» Projekt Sukces » Szybka Nauka » Artykuły o szybkiej nauce
Szybka nauka, doskonalenie umysłu, mnemotechniki, pamięć
- Jak skutecznie uczyć się do egzaminów (i zdawać je z łatwością)
- Jak poprawić koncentrację uwagi?
- Dlaczego techniki pamięciowe działają?
- Poznaj teraz tajemnice Twojego umysłu
- Jak stosować mnemotechniki w życiu codziennym?
- Chcesz być geniuszem?
- Zasady, które pomogą Ci w nauce
- Jak uczyć się szybko, łatwo i przyjemnie?
- Szybkie notowanie za pomocą map myśli
- 4 największe mity mapy myśli ujawnione
- Podstawa szybkiej nauki, czyli Główny System Pamięciowy
- Jak skutecznie zapamiętywać?
- Nowoczesne techniki szybkiej nauki - część I
- Nowoczesne techniki szybkiej nauki - część II
- Dobra pamięć = dobra historyjka
- Pamięć
- Problemy z koncentracją
- Style uczenia się. Znajdź sposób, by uczyć się szybciej i efektywniej
- 4 Techniki Pamięciowe Których Nie Nauczyli Cię W Szkole
- Jak skutecznie przygotować się do egzaminu?
- Energy Drinki
autorem artykułu jest Paweł Sygnowski
Tony Buzan (notka biograficzna na samym dole) przeprowadził badania na ponad 100 osobach powszechnie uznawanych za geniuszy. Celem było znalezienie określonych sposobów ich myślenia i działania, które spowodowały, że dzisiaj te osoby uznawane są za genialne. Posiadając taką informację, można by następnie rozpocząć stosowanie tych samych sposobów we własnym życiu, co prawdopodobnie zaowocowałoby stosunkowo lepszymi rezultatami, niż te uzyskiwane obecnie.
W toku badań, Buzan wyodrębnił 20 cech/strategii/sposobów działania, które posiadała każda z badanych jednostek. Na tej podstawie możemy je uznać za uniwersalne wartości.
Przypatrzymy się bliżej tym 20 elementom.
1. Wizja.
Wizja to obraz tego, co chcesz osiągnąć w życiu, poprzez określone działanie. Posiadając wizję pracujesz już tylko nad jej urzeczywistnieniem.
2. Pożądanie.
Jeśli Twoja wizja jest prawidłowa, to nie możesz doczekać się jej realizacji, czyli pożądasz jej, chcesz żeby się tak stało, jak to sobie wyobraziłeś za jej pomocą.
3. Wiara.
Wierzysz nie tylko w to, że Twoja wizja jest realna, że można ją zrealizować, ale także wierzysz w to, że Ty to możesz zrobić i że warto to zrobić.
4. Poświęcenie.
Skoro wierzysz w swoją wizję, to także rozumiesz, że jej realizacja wymaga zapłacenia określonej ceny. To mogą być setki porażek, to mogą być drwiny i nie zrozumienie ze strony innych, to może być cokolwiek, co wymaga poświęcenia czegoś, aby urzeczywistnić swoją wizję.
5. Wytrwałość.
Im wizja bardziej fantastyczna, większa, itp. tym trudniej o jej realizację. Może Ci to zająć nawet całe Twoje życie, więc bez wytrwałości w pokonywaniu kolejnych porażek, niepowodzeń i zawodów, nic się nie zdziała.
6. Uczenie się na błędach.
Każdy błąd czegoś uczy, więc im więcej ich popełnisz i im szybciej to zrobisz, tym lepiej dla Ciebie.
7. Głęboka wiedza w wybranej dziedzinie.
Bez wiedzy, bez odpowiednich informacji, nie wiadomo za co się zabrać, od czego zacząć. Niekiedy Twoja wizja może wymagać ogromnej wiedzy, której zebranie może zająć Ci całe życie. Dlatego też trzeba korzystać z doświadczeń, badań innych ludzi, uczyć się na ich błędach i tym samym znacznie przyspieszać zdobywanie potrzebnej wiedzy.
8. Alfabetyzm umysłowy.
Tutaj chodzi o znajomość praw rządzących ludzkim umysłem i ich praktyczne wykorzystywania dla własnego pożytku.
9. Planowanie.
Wizja wymaga planu realizacji, a następnie realizowania jego poszczególnych punktów. Niektórzy mówią nawet, że plan jest niczym, ale planowanie wszystkim. To znaczy, że nigdy nie stworzysz doskonałego planu, który przewiduje każdą możliwą sytuację, ale liczy się sam fakt istnienia jakiegoś planu, który choćby w ogólnych zarysach pokazuje Ci drogę, którą należy kroczyć, aby zrealizować swoją wizję.
10. Wyobraźnia.
Na pewno słyszałeś już, że wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy (przypomnij sobie, jak Einstein odkrył teorię względności). Będzie Ci ona potrzebna: do sformułowania własnej wizji oraz etapów jej realizacji.
11. Pozytywne nastawienie.
Musisz wierzyć w siebie, w swoją wizję, w to, że ją zrealizujesz. Każdy błąd, każda porażka tylko przybliża Cię do końcowego sukcesu, a nie oddala.
12. Autosugestia.
Wmów sobie, że odniesiesz sukces, wcześniej lub później, bez względu na jego cenę, ale go odniesiesz.
13. Intuicja.
Dzięki intuicji geniusz podświadomie wie, co robić, co może się udać.
14. Twórcze otoczenie.
15. Twórcze wzorce (wewnętrzne).
Te dwa punkty, to pochodna naszego powiedzenia, że z kim się zadajesz, takim się stajesz. Tutaj chodzi o ludzi, którzy wspierają geniusza (mogą także zwrócić mu uwagę na jakiś element, który przeoczył) oraz jego prywatne wzory do naśladowania.
16. Prawda i szczerość.
Geniusz mówi prawdę, prawdę i tylko prawdę oraz robi to szczerze, co nie koniecznie musi się każdemu podobać.
17. Odwaga.
Geniusz odważnie broni swojej wizji, trwa przy niej bez względu na trudności.
18. Kreatywność i elastyczność.
Kreatywność, to podstawa, ale także trzeba wiedzieć, jak i gdzie ją zastosować. Geniusz jest elastyczny, potrafi dostosować się do nowych warunków, nowych możliwości.
19. Zamiłowanie do realizowanego zadania.
Geniusz robi po prostu to do czego został stworzony.
20. Energia.
Skoro ktoś robi to, co kocha i do czego został stworzony, to wcale nie powinna dziwić ogromna energia, dzięki której naprawdę to robi.
Tony Buzan jest twórcą Map Myśli (patrz także: "Szybkie notowanie za pomocą Map Myśli".), Przewodniczącym Fundacji "Mózg", założycielem Trustu "Mózg" i klubów "Rusz głową". Wydał w sumie 20 książek (19 na temat mózgu uczenia się i ludzkiej kreatywności oraz 1 zbiór poezji). Buzan to również niezwykła osobowość, prezenter i koproducent wielu programów radiowych , telewizyjnych, znanych i popularnych w Anglii i na świecie. Tony Buzan jest doradcą rządu i licznych organizacji międzynarodowych. Ponadto Tony Buzan pełni funkcję doradcy trenerów i zawodników lekkoatletycznych drużyn olimpijskich, m.in. konsultuje treningi brytyjskiej ekipy olimpijskiej wioślarzy i szachistów.
--
Zobacz na czym polega naprawdę szybka nauka
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
--
Paweł Sygnowski - autor profesjonalnych rozwiązań edukacyjnych
Praktycznie wszystko o właściwym użytkowaniu Twojego mózgu
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
Tony Buzan (notka biograficzna na samym dole) przeprowadził badania na ponad 100 osobach powszechnie uznawanych za geniuszy. Celem było znalezienie określonych sposobów ich myślenia i działania, które spowodowały, że dzisiaj te osoby uznawane są za genialne. Posiadając taką informację, można by następnie rozpocząć stosowanie tych samych sposobów we własnym życiu, co prawdopodobnie zaowocowałoby stosunkowo lepszymi rezultatami, niż te uzyskiwane obecnie.
W toku badań, Buzan wyodrębnił 20 cech/strategii/sposobów działania, które posiadała każda z badanych jednostek. Na tej podstawie możemy je uznać za uniwersalne wartości.
Przypatrzymy się bliżej tym 20 elementom.
1. Wizja.
Wizja to obraz tego, co chcesz osiągnąć w życiu, poprzez określone działanie. Posiadając wizję pracujesz już tylko nad jej urzeczywistnieniem.
2. Pożądanie.
Jeśli Twoja wizja jest prawidłowa, to nie możesz doczekać się jej realizacji, czyli pożądasz jej, chcesz żeby się tak stało, jak to sobie wyobraziłeś za jej pomocą.
3. Wiara.
Wierzysz nie tylko w to, że Twoja wizja jest realna, że można ją zrealizować, ale także wierzysz w to, że Ty to możesz zrobić i że warto to zrobić.
4. Poświęcenie.
Skoro wierzysz w swoją wizję, to także rozumiesz, że jej realizacja wymaga zapłacenia określonej ceny. To mogą być setki porażek, to mogą być drwiny i nie zrozumienie ze strony innych, to może być cokolwiek, co wymaga poświęcenia czegoś, aby urzeczywistnić swoją wizję.
5. Wytrwałość.
Im wizja bardziej fantastyczna, większa, itp. tym trudniej o jej realizację. Może Ci to zająć nawet całe Twoje życie, więc bez wytrwałości w pokonywaniu kolejnych porażek, niepowodzeń i zawodów, nic się nie zdziała.
6. Uczenie się na błędach.
Każdy błąd czegoś uczy, więc im więcej ich popełnisz i im szybciej to zrobisz, tym lepiej dla Ciebie.
7. Głęboka wiedza w wybranej dziedzinie.
Bez wiedzy, bez odpowiednich informacji, nie wiadomo za co się zabrać, od czego zacząć. Niekiedy Twoja wizja może wymagać ogromnej wiedzy, której zebranie może zająć Ci całe życie. Dlatego też trzeba korzystać z doświadczeń, badań innych ludzi, uczyć się na ich błędach i tym samym znacznie przyspieszać zdobywanie potrzebnej wiedzy.
8. Alfabetyzm umysłowy.
Tutaj chodzi o znajomość praw rządzących ludzkim umysłem i ich praktyczne wykorzystywania dla własnego pożytku.
9. Planowanie.
Wizja wymaga planu realizacji, a następnie realizowania jego poszczególnych punktów. Niektórzy mówią nawet, że plan jest niczym, ale planowanie wszystkim. To znaczy, że nigdy nie stworzysz doskonałego planu, który przewiduje każdą możliwą sytuację, ale liczy się sam fakt istnienia jakiegoś planu, który choćby w ogólnych zarysach pokazuje Ci drogę, którą należy kroczyć, aby zrealizować swoją wizję.
10. Wyobraźnia.
Na pewno słyszałeś już, że wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy (przypomnij sobie, jak Einstein odkrył teorię względności). Będzie Ci ona potrzebna: do sformułowania własnej wizji oraz etapów jej realizacji.
11. Pozytywne nastawienie.
Musisz wierzyć w siebie, w swoją wizję, w to, że ją zrealizujesz. Każdy błąd, każda porażka tylko przybliża Cię do końcowego sukcesu, a nie oddala.
12. Autosugestia.
Wmów sobie, że odniesiesz sukces, wcześniej lub później, bez względu na jego cenę, ale go odniesiesz.
13. Intuicja.
Dzięki intuicji geniusz podświadomie wie, co robić, co może się udać.
14. Twórcze otoczenie.
15. Twórcze wzorce (wewnętrzne).
Te dwa punkty, to pochodna naszego powiedzenia, że z kim się zadajesz, takim się stajesz. Tutaj chodzi o ludzi, którzy wspierają geniusza (mogą także zwrócić mu uwagę na jakiś element, który przeoczył) oraz jego prywatne wzory do naśladowania.
16. Prawda i szczerość.
Geniusz mówi prawdę, prawdę i tylko prawdę oraz robi to szczerze, co nie koniecznie musi się każdemu podobać.
17. Odwaga.
Geniusz odważnie broni swojej wizji, trwa przy niej bez względu na trudności.
18. Kreatywność i elastyczność.
Kreatywność, to podstawa, ale także trzeba wiedzieć, jak i gdzie ją zastosować. Geniusz jest elastyczny, potrafi dostosować się do nowych warunków, nowych możliwości.
19. Zamiłowanie do realizowanego zadania.
Geniusz robi po prostu to do czego został stworzony.
20. Energia.
Skoro ktoś robi to, co kocha i do czego został stworzony, to wcale nie powinna dziwić ogromna energia, dzięki której naprawdę to robi.
Tony Buzan jest twórcą Map Myśli (patrz także: "Szybkie notowanie za pomocą Map Myśli".), Przewodniczącym Fundacji "Mózg", założycielem Trustu "Mózg" i klubów "Rusz głową". Wydał w sumie 20 książek (19 na temat mózgu uczenia się i ludzkiej kreatywności oraz 1 zbiór poezji). Buzan to również niezwykła osobowość, prezenter i koproducent wielu programów radiowych , telewizyjnych, znanych i popularnych w Anglii i na świecie. Tony Buzan jest doradcą rządu i licznych organizacji międzynarodowych. Ponadto Tony Buzan pełni funkcję doradcy trenerów i zawodników lekkoatletycznych drużyn olimpijskich, m.in. konsultuje treningi brytyjskiej ekipy olimpijskiej wioślarzy i szachistów.
--
Zobacz na czym polega naprawdę szybka nauka
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
--
Paweł Sygnowski - autor profesjonalnych rozwiązań edukacyjnych
Praktycznie wszystko o właściwym użytkowaniu Twojego mózgu
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
autorem artykułu jest Paweł Sygnowski
1.Ucz się systematycznie.
Większość osób uczy się bardzo intensywnie na kilka dni przez egzaminem. Jaki to ma efekt? Jeśli w ogóle go zdadzą, to cały wyuczony materiał zostanie zapomniany w ciągu kilku dni. Jeśli Twoim celem jest, z całej tej nauki, zdobycie czegoś więcej, niż tylko dobrego stopnia, to ucz się po prostu systematycznie. To zapewni Ci psychiczny komfort w czasie przygotowywania się do jakiegoś egzaminu oraz poprawi jakość zapamiętanych informacji, tak że będziesz mógł cieszyć się nimi jeszcze przez długi czas po zdaniu egzaminu, ale nie możesz zapomnieć o ...
2.Powtórkach.
Jeśli chcesz coś zapamiętać i zrozumieć, słowem nauczyć: powtarzaj tą informację. Jak często? Pierwsza powtórka w ciągu 10 minut, następna w ciągu 24 godzin, kolejna po 3 dniach, następna po tygodniu, miesiącu, a później wystarczy raz na jakiś czas odświeżyć sobie zapamiętaną informację, aby móc korzystać z niej przez całe swoje życie.
3.Ucz się tam, gdzie Ci to wychodzi.
Miejsce Twojej nauki jest bardzo istotne. Co Ci po najlepszych materiałach, metodach nauki, pomocach, itp. skoro uczysz się w miejscu, gdzie nie potrafisz się skupić na uczeniu się? Wszelkie hałasy, słuchanie muzyki, przeszkadzanie przez członków rodziny, czy kolegów, to tylko rozprasza, odrywa Cię od nauki i wybitnie pogarsza Twoje wyniki w tej nauce. Jeśli nie potrafisz uczyć się w domu, to może spokojna, zaciszna uczelniana biblioteka będzie dla Ciebie lepszym rozwiązaniem? Nie istotne co, ważne, żeby faktycznie mieć takie miejsce, w którym lubisz się uczyć i ta nauka naprawdę Ci wychodzi.
4.Złap oddech.
Bez sensu jest uczyć się bez przerw przez kilka godzin. Faktycznie to po kilkunastu minutach już niczego się nie uczysz, bo Twój umysł już dawno odjechał i zamiast zajmować się obrabianiem tych ważnych informacji na jutrzejszy egzamin, to on najzwyczajniej w świecie jest na umysłowych Hawajach. Aby tego uniknąć rób przerwy. Średnio co 15, 25 minut, musisz dać sobie kilka minut na złapanie oddechu, żeby sensownie uczyć się dalej.
Co robić w czasie przerwy? Można wszystko, ale najlepiej nic związanego z nauką, to ma być przerwa, a nie powtórka. Najlepiej jednak pomyśleć w tym czasie o dostarczeniu Twojemu umysłowi tlenu, który w czasie nauki zużywa się w gigantycznych ilościach i potrzeba jego uzupełnienie staje się nagląca (tak, to stąd te ziewanie w czasie nauki). Dlatego pomyśl o krótkim spacerze na świeżym powietrzu.
5.Korzystaj z różnych źródeł wiedzy.
Nie ma sensu ograniczać się tylko do tego co napisano na dany temat w podręczniku akademickim. Poszperaj, poszukaj. Może w gazecie, Internecie, czy gdziekolwiek indziej znajdziesz informacją na ten temat podaną w bardziej odpowiedniej dla Ciebie formie?
Jeśli tekstu z podręcznika w ogóle nie rozumiesz, to pozostaje Ci tylko bezmyślne wkuwanie. Dlatego zainwestuj swój czas i korzystaj w czasie nauki z różnych źródeł wiedzy, to się zawsze opłaca, a nuż przy okazji coś odkryjesz.
--
Zobacz na czym polega naprawdę szybka nauka
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
--
Paweł Sygnowski - autor profesjonalnych rozwiązań edukacyjnych
Praktycznie wszystko o właściwym użytkowaniu Twojego mózgu
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
1.Ucz się systematycznie.
Większość osób uczy się bardzo intensywnie na kilka dni przez egzaminem. Jaki to ma efekt? Jeśli w ogóle go zdadzą, to cały wyuczony materiał zostanie zapomniany w ciągu kilku dni. Jeśli Twoim celem jest, z całej tej nauki, zdobycie czegoś więcej, niż tylko dobrego stopnia, to ucz się po prostu systematycznie. To zapewni Ci psychiczny komfort w czasie przygotowywania się do jakiegoś egzaminu oraz poprawi jakość zapamiętanych informacji, tak że będziesz mógł cieszyć się nimi jeszcze przez długi czas po zdaniu egzaminu, ale nie możesz zapomnieć o ...
2.Powtórkach.
Jeśli chcesz coś zapamiętać i zrozumieć, słowem nauczyć: powtarzaj tą informację. Jak często? Pierwsza powtórka w ciągu 10 minut, następna w ciągu 24 godzin, kolejna po 3 dniach, następna po tygodniu, miesiącu, a później wystarczy raz na jakiś czas odświeżyć sobie zapamiętaną informację, aby móc korzystać z niej przez całe swoje życie.
3.Ucz się tam, gdzie Ci to wychodzi.
Miejsce Twojej nauki jest bardzo istotne. Co Ci po najlepszych materiałach, metodach nauki, pomocach, itp. skoro uczysz się w miejscu, gdzie nie potrafisz się skupić na uczeniu się? Wszelkie hałasy, słuchanie muzyki, przeszkadzanie przez członków rodziny, czy kolegów, to tylko rozprasza, odrywa Cię od nauki i wybitnie pogarsza Twoje wyniki w tej nauce. Jeśli nie potrafisz uczyć się w domu, to może spokojna, zaciszna uczelniana biblioteka będzie dla Ciebie lepszym rozwiązaniem? Nie istotne co, ważne, żeby faktycznie mieć takie miejsce, w którym lubisz się uczyć i ta nauka naprawdę Ci wychodzi.
4.Złap oddech.
Bez sensu jest uczyć się bez przerw przez kilka godzin. Faktycznie to po kilkunastu minutach już niczego się nie uczysz, bo Twój umysł już dawno odjechał i zamiast zajmować się obrabianiem tych ważnych informacji na jutrzejszy egzamin, to on najzwyczajniej w świecie jest na umysłowych Hawajach. Aby tego uniknąć rób przerwy. Średnio co 15, 25 minut, musisz dać sobie kilka minut na złapanie oddechu, żeby sensownie uczyć się dalej.
Co robić w czasie przerwy? Można wszystko, ale najlepiej nic związanego z nauką, to ma być przerwa, a nie powtórka. Najlepiej jednak pomyśleć w tym czasie o dostarczeniu Twojemu umysłowi tlenu, który w czasie nauki zużywa się w gigantycznych ilościach i potrzeba jego uzupełnienie staje się nagląca (tak, to stąd te ziewanie w czasie nauki). Dlatego pomyśl o krótkim spacerze na świeżym powietrzu.
5.Korzystaj z różnych źródeł wiedzy.
Nie ma sensu ograniczać się tylko do tego co napisano na dany temat w podręczniku akademickim. Poszperaj, poszukaj. Może w gazecie, Internecie, czy gdziekolwiek indziej znajdziesz informacją na ten temat podaną w bardziej odpowiedniej dla Ciebie formie?
Jeśli tekstu z podręcznika w ogóle nie rozumiesz, to pozostaje Ci tylko bezmyślne wkuwanie. Dlatego zainwestuj swój czas i korzystaj w czasie nauki z różnych źródeł wiedzy, to się zawsze opłaca, a nuż przy okazji coś odkryjesz.
--
Zobacz na czym polega naprawdę szybka nauka
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
--
Paweł Sygnowski - autor profesjonalnych rozwiązań edukacyjnych
Praktycznie wszystko o właściwym użytkowaniu Twojego mózgu
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
autorem artykułu jest Paweł Sygnowski
Gdy porównujemy wymogi szkolne z naszych czasów z materiałem do nauki, jaki mają dziś nasze dzieci, ogarnia nas współczucie. Dzieci i młodzież wchłaniają w siebie masę informacji i często dzieje się to kosztem ogromnej ilości czasu i energii. Nie musimy jednak patrzeć bezradnie na ich zmagania - możemy im pomóc, pokazując im przeróżne pomocne strategie i techniki, które sprawią, że nauka zajmie im mniej czasu, a przy tym będzie skuteczna i ... przyjemna.
Jak to zrobić? Zagadnęłam o to Pawła Sygnowskiego, specjalizującego się w zgłębianiu i praktykowaniu metod efektywnego wykorzystywania umysłu.
Rozmowa z Pawłem Sygnowskim
rozmawia: Jolanta Gajda
JG: Jesteś autorem wielu świetnych publikacji na temat skutecznych metod uczenia się, szybkiego czytania i zapamiętywania. Twoje ebooki cieszą się dużą popularnością i trafiają niejednokrotnie na listę bestsellerów wydawnictwa Złote Myśli. Skąd się wzięło u Ciebie zainteresowanie tą stosunkowo nową dla Polaków tematyką?
PS: Mówiąc krótko: ze szkoły. Generalnie nie miałem nigdy z nauką większych problemów. Jednak naprawdę imponował mi jeden z moich kolegów, który był zdecydowanie najlepszym uczniem nie tylko w naszej klasie, ale także w całej szkole podstawowej. Zaprzyjaźniłem się z nim i pewnego razu, przy okazji wizyty w jego domu, wspomniał mi ogólnie o istnieniu jakichś sposobów i technik, które on wykorzystywał w trakcie nauki i twierdził, że to właśnie dzięki nim jest tak dobrym uczniem. Siłą rzeczy zainteresowało mnie to i chciałem uzyskać więcej szczegółów, ale los chciał, że właśnie wtedy przeprowadził się do innego miasta i mój kontakt z nim się definitywnie urwał.
Nie posiadałem w tamtym czasie własnego komputera, więc korzystałem ze szkolnego na lekcjach informatyki, usiłując znaleźć jakieś informacje. Niestety musiałem się ograniczyć tylko do polskojęzycznych stron (z angielskim byłem wtedy na bakier), więc to, co znalazłem było tandetne, nazbyt ogólnikowe i wyjątkowo ciężkostrawne - słowem: szalenie niskiej jakości. Nic też mi nie dały wizyty w pobliskich bibliotekach, które albo nie dysponowały publikacjami na interesujący mnie temat, albo posiadały jedynie "cegły", czyli opasłe tomy, pisane suchym językiem, traktujące o teoretycznych aspektach funkcjonowania naszej pamięci oraz ewentualnie zawierające opis poszczególnych doświadczeń i eksperymentów. Lektura takich pozycji kompletnie nic mi nie dała.
W związku z powyższym zarzuciłem temat, po czym wróciłem do niego w czasach liceum, gdzie nauki było potwornie dużo, a czasu i chęci do jej opanowania szalenie mało. Materiał szkolny był dla mnie często nudny, suchy i mało praktyczny, więc poświęcanie tak dużej ilości czasu na jego przyswajanie uważałem za bezsensowne. Jednak zależało mi na tym, aby ukończyć liceum nie tylko dzięki wspaniałomyślności nauczycieli, ale po prostu posiadać wysokie oceny i zawdzięczać to tylko i wyłącznie samemu sobie.
Miałem wtedy już własny komputer z dostępem do Internetu. Znalazłem człowieka, który prowadził własny serwis oraz newsletter na interesujący mnie temat. Szybko nawiązałem z nim współpracę, zostając redaktorem jednego z działów w jego serwisie i dalej to już potoczyło się samo - zająłem się tym zawodowo.
Podsumowując: chodziło mi po prostu o znalezienie sposobu na to, by całą tę naukę, która pochłaniała mnóstwo cennego czasu, załatwić szybko, sprawnie i możliwie bezboleśnie, aby móc znaleźć czas na to, co mnie wówczas naprawdę interesowało.
JG: - No właśnie - często jest tak, że uczniowie - bez względu na wiek - traktują naukę jako coś nudnego i uciążliwego. Czują się sfrustrowani, bo osiągane przez nich efekty są często niezadowalające i niewspółmierne do włożonego wysiłku i czasu. Dlatego coraz częściej mówi się o tym, że obecny system edukacyjny jest przestarzały. Szkoła, zalewając dzieci i młodzież ogromną masą informacji, zupełnie nie uczy ich tego, jak sobie z tym ogromem nowej wiedzy radzić. Jakie są Twoim zdaniem najpoważniejsze błędy w standardowych, dotychczas stosowanych sposobach nauki?
PS: Zacznijmy od sprecyzowania tego, co to właściwie są standardowe metody nauki? Problem polega na tym, że nie ma takich metod. Bo czy ktoś uczy w szkole tego, jak należy się uczyć? Nikt. Już w szkole podstawowej (a nawet w przedszkolu) cała nauka przez duże "N" zaczyna się od tego, że nauczyciel przerabia określony temat, według określonego programu. Od razu, bez zbędnych wstępów.
Zauważ, że nauka naszych dzieci nie zaczyna się od przekazania im istotnych informacji odnośnie sposobu pracy naszego umysłu oraz jego praktycznego wykorzystania do zdobywania wiedzy. Nikt im nie mówi, jak mają się uczyć. Zamiast tego są od razu puszczane na głęboką wodę. Nic dziwnego, że tak szybko toną, zalewane ogromem informacji, które muszą w większym lub mniejszym stopniu sobie przyswoić. A tego przecież nie potrafią, bo zazwyczaj nie wiedzą, jak w ogóle się za to zabrać. Zaczynają chować się w swojej własnej muszli, zamykając się na nowe informacje. Budzi się w nich lęk, a tym samym utrwalają w sobie fałszywe wyobrażenia o szkole, nauce, ich własnych zdolnościach umysłowych. Stąd potem takie komentarze, jak: "szkoła jest nudna", "nauka jest trudna i nic nie daje", "jestem głupi", "nie potrafię się tego nauczyć", itd.
Pójdźmy jednak dalej, bo oto można dojść do wniosku, że to sama szkoła wytwarza u swoich uczniów pewne negatywne wzorce tego, jak należy się uczyć.
O co dokładnie chodzi? Otóż nauczyciel generalnie robi swoje, czyli przerabia z uczniami materiał według programu Ministerstwa Edukacji i od czasu do czasu sprawdza jego znajomość. Jak to robi? Odpytuje ustnie, robi kartkówki, różnego rodzaju sprawdziany i testy.
Czego uczą się uczniowie, będąc odpytywani w ten sposób? Przede wszystkim tego, że istnieje tylko jedna prawidłowa odpowiedź na zadane pytanie. Jaka? Dokładnie taka, jaka została sformułowana w podręczniku szkolnym lub taka, którą podyktował do zeszytu nauczyciel. A skoro istnieje tylko jedna prawidłowa odpowiedź, to wystarczy dokładnie nauczyć się na pamięć tego określonego materiału i po sprawie.
Właśnie uczenie się na pamięć możemy nazwać standardową metodą nauki.
Warto uświadomić sobie, że to, co popularnie nazywamy "kuciem", jest szalenie nudne, monotonne i ma tę ciekawą właściwość, że niejako wyłącza czy usypia nasz mózg. Wtedy już nie zastanawiamy się nad tym, czego właściwie się uczymy i o co chodzi w danym temacie, ale uczymy się "jak leci", czyli zawalamy naszą pamięć mnóstwem zupełnie abstrakcyjnych, niezrozumiałych i często bezsensownych naszym zdaniem informacji. Nasz umysł nie może w żaden sposób odnieść tychże informacji do tego, co już wiemy i nie potrafi dostrzec dla nich jakiegoś praktycznego zastosowania, więc nie widzi sensu w tym, by w ogóle je zapamiętywać. Dla niego są to po prostu oderwane od siebie treści. Nic też dziwnego, że umysł broni się przed ich przyswojeniem, co dla nas automatycznie oznacza ogromne trudności z nauczeniem się nowego materiału. To z kolei sprawia, że nauka zaczyna być postrzegana jako nudna, trudna, niepraktyczna i pozbawiona sensu.
Czyż można się wobec tego dziwić, że tak szalenie popularne jest uczenie się według schematu "3 Z", czyli zakuć, zdać, zapomnieć? Takie podejście sprawia, że ktoś, kto uczy się kilkanaście dobrych lat, po zakończeniu całej formalnej edukacji może niewiele wiedzieć czy pamiętać z tego, czego się uczył. Pozostanie mu jedynie wspomnienie całej masy zaliczonych sprawdzianów, testów i egzaminów, ale czy o to właśnie chodzi w uczeniu się? Absolutnie nie. Może właśnie dlatego mamy w Polsce stosunkowo mało naprawdę wykształconych osób, a za to całą masę magistrów, którzy nie zawsze mogą się pochwalić konkretną wiedzą. i może dlatego, między innymi, wielu z nich ma poważne trudności z odnalezieniem swojego miejsca w aktualnej rzeczywistości.
Podsumowując: jakie są wady nauki na pamięć?
Po pierwsze: taka nauka nie pobudza szarych komórek do myślenia i ruchu. Nie stawia pytań, nie sprawia, że się nad czymś zastanawiamy (np. dlaczego to jest tak, a nie na odwrót?). Jest monotonna i nudna, a nasz umysł nie znosi monotonii i robienia stale tego samego.
Uczenie się na pamięć to nic innego jak przyswajanie oderwanych od siebie zrębów informacji z przeróżnych dziedzin. Dla naszego umysłu, to wszystko jest jak czarna dziura: nie wiadomo, o co w tym wszystkim chodzi, a nowe informacje ciągle napływają.
"Kucie" angażuje w 99% tylko naszą lewą półkulę, przez co nie możemy skorzystać z dobroczynnego efektu pracy obu półkul jednocześnie. Taka nauka jest bardzo wyczerpująca - stąd nasze trudności z koncentracją i potrzeba robienia częstych przerw, które jeszcze bardziej wydłużają proces nauki.
Co więcej, twój umysł nie rozumie, dlaczego ma sobie przyswajać te wszystkie informacje, nie widzi ich praktycznego zastosowania. Dla niego to są zwykłe informacyjne śmieci i tak też je traktuje.
Czyż trzeba wymieniać dalej?
JG: - Powiedziałeś, że rozpoczynając naukę najpierw powinniśmy się dowiedzieć, JAK się uczyć. Wiele interesujących informacji na ten temat znalazłam w Twoich publikacjach. Przykładem jest chociażby Szybka nauka dla wytrwałych", gdzie podajesz cały szereg ciekawych i praktycznych wskazówek na temat efektywnego wykorzystywania naszego umysłu. Oczywiście nie jesteśmy w stanie omówić ich tutaj wszystkich. Może jednak zdradziłbyś kilka sposobów na to, co robić, by mózg przyswajał nowe informacje szybko i skutecznie?
PS: Cała nauka - że tak to nazwę - o sztuce uczenia się stanowi określoną całość. Na nią składają się poszczególne techniki, metody i zasady postępowania, które nie tylko ułatwiają uczenie się czegoś nowego, ale także przydają się ogólnie w życiu.
Nie można jednak koncentrować się na pojedynczym elemencie tego systemu, na pojedynczej technice, metodzie czy zasadzie, gdyż to tylko przysłoni nam obraz całości, który jest niezwykle ważny, jeśli nauka ma być skuteczna. Trzeba podejść do tematu bardziej globalnie, spojrzeć na naukę jako na proces, który wymaga odpowiedniej strategii.
Strategia to nic innego, jak planowanie - nakreślenie w ogólnych zarysach kolejnych etapów działania, ze skoncentrowaniem się na celach, które chcemy osiągnąć. Strategia uczenia się to ustalanie tego, co i dlaczego chcemy/musimy sobie przyswoić oraz jak to zrobić najlepiej.
Weźmy dla przykładu naukę w szkole. Pierwszym krokiem powinno być zawsze odpowiedzenie sobie na pytanie, DLACZEGO uczymy się określonego przedmiotu. To, w dalszej kolejności, pozwoli zdecydować o tym, JAK się go uczyć.
Zdarza się tak, że dany przedmiot po prostu lubimy, jest on dla nas interesujący, ciekawy, życiowy, praktyczny. Dlatego też chcemy zdobywać coraz więcej informacji w jego obrębie. Ale bywa też tak, że jakiś przedmiot jest przysłowiową "kulą u nogi". Zupełnie nas nie interesuje, jest nudny, niepraktyczny i wydaje się być do niczego niepotrzebny. W każdym z tych przypadków podejdziemy do nauki inaczej.
Jeśli ktoś uczy się tylko po to, by zaliczyć test, to na pewno nie potrzebuje wiedzieć i umieć wszystkiego. Jeśli natomiast uczy się, bo jest ciekaw i chce wiedzieć więcej, to będzie szukać informacji i zdobywać wiedzę nie oglądając się na wymogi nauczyciela, czy program nauki danego przedmiotu.
Motywacja do nauki może być jeszcze inna - uczeń chciałby na przykład dostać ocenę bardzo dobrą, czy nawet celującą. Ale tutaj - uwaga.
Trzeba pamiętać, że każda ocena jest subiektywna. Nie chodzi wcale o to, czy Ty UMIESZ na ocenę "bardzo dobry", czy "celujący", ale o to, by PRZEKONAĆ NAUCZYCIELA danego przedmiotu, że na taką ocenę zasługujesz. A to jest istotna różnica.
W takim przypadku trzeba najpierw ustalić, co jest ważne dla nauczyciela, czego on wymaga i oczekuje, a potem dopiero uczyć się pod kątem tych właśnie wytycznych. Jak to ustalić? Zwykle wystarczy poobserwować, w jaki sposób nauczyciel omawia określony temat, na czym się koncentruje, a najlepiej jest go po prostu bezpośrednio o to zapytać.
Jak więc widać z przytoczonych przykładów, cele nauki mogą być różne. Ale dopiero znając ten cel oraz posiadając świadomość tego, czego tak naprawdę trzeba się wyuczyć, można przystąpić do wyboru metody czy techniki, dzięki której w przyjemny sposób trwale lub mniej trwale nauczysz się tego, czego potrzebujesz.
JG: W przyjemny sposób nauczysz się tego, czego potrzebujesz? - to dla niektórych zabrzmi pewnie jak bajka :). A wszystko zależy przecież od doboru metody. Czy mógłbyś podać przykład techniki, która jest przyjemna, a jednocześnie skuteczna?
PS: Jak najbardziej - chociażby Metoda Łańcuchowa. Jest to najprostsza, ale jednocześnie szalenie skuteczna mnemotechnika z prawdziwego zdarzenia. Służy głównie do zapamiętywania różnych informacji umieszczonych w postaci szeregu (łańcucha) - przy czym zupełnie obojętne jest, czy informacje te są w jakiś logiczny sposób powiązane ze sobą, czy też nie.
Poszczególne elementy do zapamiętania należy za pomocą skojarzeń połączyć w określoną całość (kojarząc każdy element danego szeregu z następnym), czyli w barwną historyjkę, na którą składają się wszystkie poszczególne skojarzenia.
Zilustruję to na przykładzie. Wyobraź sobie, że przygotowałaś listę rzeczy do kupienia, którą chciałabyś zapamiętać. Do tego idealnie nadaje się właśnie metoda łańcuchowa, gdyż poszczególne pozycje tej listy tworzą coś na kształt łańcucha.
Załóżmy, że lista zakupów do zapamiętania wygląda następująco:
- mleko
- makaron
- monitor
- kufel do piwa
- czapeczka
- grill
Jak to zapamiętać? Wystarczy połączyć wszystkie elementy w jakąś historyjkę. Dużym problemem może okazać się zapamiętanie pierwszego elementu łańcucha, jako że to od niego dopiero powstają wszystkie kolejne skojarzenia. Aby ten problem wyeliminować wystarczy powiązać go jakoś z samym sobą.
JG: Mógłbyś podać przykład takiej historyjki?
PS: Oczywiście. Wyobraź sobie, jak wychodzisz z domu, obładowana pustymi torbami na zakupy i udajesz się prosto na wieś do gospodarza, którym jest zwykła krowa. Płacisz jej za mleko i przechodzisz do mleczarni, gdzie zamiast krów znajdują się... ludzie. Doisz jednego z nich i ze swoim mlekiem odchodzisz stamtąd po angielsku. W drodze do domu mija Cię jadący makaron, który rozrzuca dookoła ciężarówki. Uchylasz się przed jedną lecącą prosto na Ciebie i jednocześnie polewasz pędzący makaron odrobiną mleka. To sprawia, że makaron nieruchomieje, a Ty spokojnie ładujesz go do swojej torby.
Zadowolona, przechodzisz obok sklepu komputerowego, gdzie banda dzieciaków rozbija nowiuśkie monitory o głowy przechodniów. Łup - dostajesz jednym z nich. Na szczęście zarówno głowa, jak i monitor wytrzymują tę próbę i wychodzą ze zderzenia bez szwanku ;). Nie namyślając się długo, pakujesz monitor do plecaka. Ten jednak w międzyczasie się włączył i z jego ekranu poleciały na ulicę kufle do piwa, roztrzaskując się o bruk. Aby ratować sytuację zdzierasz z głowy jednego z dzieciaków czapkę, zakrywasz nią monitor i wszystko razem pakujesz do plecaka.
Uff - nagle zrobiło Ci się szalenie gorąco. Patrzysz do góry i spostrzegasz, że przypadkowo znalazłaś się na ogromnym grillu olbrzymów. Jeden z nich wziął Cię za smakowity kąsek i nałożył sobie na talerz. Nic nie pomagają twoje krzyki. Olbrzym ze smakiem zjada Cię razem ze wszystkimi sprawunkami.
JG: No, muszę przyznać, że ta cała historia przyprawiła mnie o lekkie dreszcze :).
PS: I o to chodzi - im bardziej dziwna i absurdalna będzie opowieść, tym lepiej zostanie zapamiętana. Po wymyśleniu podobnej historyjki, można ją sobie jeszcze raz odtworzyć na ekranie swojego umysłu, wypisując jednocześnie poszczególne pozycje listy zakupów. Jeśli pamiętasz wszystkie elementy w odpowiedniej kolejności, to świetnie. Jeśli nie, to należy się cofnąć do tego fragmentu, w którym pojawił się zapomniany element i wzmocnić zaprezentowane tam skojarzenie poprzez chociażby dodanie większej ilości szczegółów.
Jeśli ktoś nigdy nie miał do czynienia z tą metodą, to wymyślona tu historyjka może mu się wydać głupia i trudna do wyobrażenia. Jest to jednak tylko kwestia odpowiedniej ilości ćwiczeń i oswojenia się z tą techniką. Warto podkreślić, że każdy powinien tworzyć swoje własne skojarzenia - te wykorzystane przeze mnie należy potraktować jedynie jako swoisty drogowskaz na drodze do tworzenia własnych obrazów.
Wymyślając podobne opowieści, trzeba jedynie pamiętać o paru istotnych punktach:
- akcja - im więcej się dzieje, tym lepiej. Jeśli doisz krowę - człowieka, to może on (lub ono:) ) gryźć, kopać, smagać cię swoim ogonem itp. Byle co, byle się tylko coś działo.
- ilość - w mleczarni nie ma dwóch, czy trzydziestu krów, ale trzysta miliardów.
- wielkość - kufel do piwa nie był standardowej wielkości, ale tak wielki, że zakrywał całe miasto.
- zamiana - wyobraź sobie coś zamiast czegoś, albo w miejsce tego czegoś. Zamiast gospodarza jest krowa, zamiast krowy jest człowiek.
- synestezja - skojarzenie powinno odwoływać się do jak największej ilości zmysłów. Krowa człowiek nie tylko cię gryzie (dotyk), ale także wydziela obrzydliwy zapach (węch), przeklina (słuch) i wygląda jakby była w stanie postępującego rozkładu (wzrok).
Wykorzystując powyższe zasady (wszystkie lub niektóre), szybko można nabrać wprawy w tworzeniu własnych skutecznych skojarzeń.
Są jeszcze inne możliwości wykorzystania tej metody - zainteresowanych odsyłam do moich publikacji czy innej literatury na ten temat. Co najważniejsze, ta mnemotechnika daje nieograniczone możliwości zapamiętania dowolnego szeregu elementów na tak długo, jak chcesz - bez względu na to, czy to będzie lista 6 - ciu przedmiotów, 20 - tu czy 50 - ciu. W miarę upływu czasu wszystkie skojarzenia okażą się zupełnie niepotrzebne, a zapamiętany szereg elementów stanie się cząstką twojej wiedzy, do której masz nieograniczony dostęp - kiedy tylko potrzebujesz.
JG: Myślę, że metoda łańcuchowa, o której opowiedziałeś, świetnie nadaje się nawet dla małych dzieci. Ich bogata wyobraźnia szybko poradzi sobie z wymyśleniem odpowiednich powiązań pomiędzy poszczególnymi elementami listy. Samo znajdywanie skojarzeń wywoła na pewno mnóstwo śmiechu i będzie wspaniałą zabawą dla całej rodziny.
A co mógłbyś doradzić osobom, które uczą się języka obcego i mają problem z przyswojeniem sobie dużej ilości słówek?
PS: Wiele o metodach pomocnych w nauce słówek pisałem w swoich ebookach Angielskie słówka, Niemieckie słówka, Hiszpańskie słówka oraz Włoskie słówka , gdzie można znaleźć dokładne wskazówki na temat tego, co robić, by obco brzmiące słowa wchodziły nam do głowy szybko i bez większego wysiłku. Nie będę się więc tutaj powtarzał.
Opiszę natomiast skrótowo dwie metody nauki dowolnego języka obcego, które są proste, w miarę łatwe i skuteczne, co przetestowałem na własnej skórze.
Pierwsza to metoda stworzona przez znanego głównie z odkrycia starożytnej Troji, Niemca - Henryka Schliemanna, który także był politologiem własnego chowu. Samodzielnie nauczył się kilkunastu języków, w tym m.in. polskiego oraz arabskiego. Co ciekawe, tych języków uczył się zadziwiająco szybko ze średnią prędkością około jednego nowego języka na rok.
Jak to zrobił? Pomijając sprawę pewnego talentu oraz naturalnych predyspozycji do nauki języków obcych cała jego nauka daje się sprowadzić do następującej instrukcji:
- bardzo dużo słuchać języka, którego chcemy się nauczyć,
- jeszcze więcej czytać w tym języku,
- codziennie pisać samodzielnie wypracowania na dowolne, wymyślone tematy,
- dawać swoje wypracowania do sprawdzenia nauczycielowi, który poprawi ewentualne błędy formalne w piśmie i mowie,
- poprawionej pracy (już bez błędów) nauczyć się na pamięć i na następny dzień "wyrecytować" nauczycielowi z pamięci bez korzystania z jakichkolwiek pomocy.
I to wszystko.
Wcześniej mówiliśmy, że uczenie się na pamięć jest dla celów szkolnych szkodliwe. W tym przypadku jednak, uczenie się przygotowanych przez siebie i poprawionych wypracowań daje nam spore korzyści: gotowy warsztat słówek, zdań, fraz, wypowiedzi itp.
W czasie rozmowy w obcym języku nasz umysł sam będzie nam podsuwał określone słówka, zdania pasujące do naszej wypowiedzi, a będzie je czerpał z naszego pamięciowego warsztatu.
Nie istnieje żadne naukowe opracowanie tej metody, nie spotkałem się także z żadną szkołą językową, która ją stosuje. Nie ulega jednak wątpliwości, że jest to metoda bardzo czasochłonna i kosztowna (choćby ten nauczyciel), wymaga mnóstwa wysiłku, ale jest piekielnie skuteczna. Polecam.
Teraz o drugiej metodzie, która także pochodzi zza naszej zachodniej granicy. Za jej twórcę uznaje się panią Verę Birkenbihl. Jej metoda składa się z trzech następujących punktów:
1.Dekodowanie.
Na początek musimy sobie przygotować dowolny tekst w języku, którego się uczymy. Najlepiej, jeśli to będzie dialog na określony temat.
W tym punkcie naszym zadaniem jest przetłumaczenie słowo w słowo tego tekstu na język polski. Należy korzystać z różnych tłumaczy oraz słowników. Gotowe tłumaczenie powinno wyglądać mniej więcej tak:
I am smart.
Ja jestem sprytny.
2.Słuchanie aktywne.
Potrzebne nam jest także nagranie tekstu w języku obcym. W tym punkcie słuchamy nagrania i jednocześnie czytamy jego polskie tłumaczenie, które sporządziliśmy wcześniej.
3.Słuchanie bierne.
Wykonujemy dowolną czynność, a jednocześnie słuchamy nagranego tekstu obcojęzycznego. Nie chodzi tutaj, aby go słuchać aktywnie, świadomie. Niech on po prostu rozbrzmiewa w tle, na tyle cicho, żeby coś słyszeć, ale żeby nas to nie rozpraszało.
To wszystko odnośnie tej metody.
Jakie ona daje korzyści?
- zawsze rozumiemy niemalże 100% tego, o co chodzi w danym tekście (zdarzają się zwroty trudne do przetłumaczenia, albo zwroty których w ogóle nie można przetłumaczyć - stąd te niemalże 100%),
- osłuchujemy się z brzmieniem poszczególnych słów oraz zwrotów, a jednocześnie wiążemy dany dźwięk z określonym znaczeniem (tak robią też małe dzieci: najpierw słyszą dźwięk, a potem uczą się co on oznacza). Wiązanie brzmienia ze znaczeniem zawsze dokonuje się w pewnym kontekście, czyli nie jest to coś oderwanego od siebie.,
- transportujemy do naszej podświadomości melodię oraz intonację języka, co potem zaprocentuje, przy mówieniu oraz czytaniu w tym języku.
Więcej na temat samej metody w książce autorki pt. Jak szybko i łatwo nauczyć się języka.
Zaprezentowana metoda ma jedną wadę - może być trudno znaleźć odpowiednie materiały do jej zastosowania (przypominam - nie wystarczy sam tekst, ale potrzebne jest także jego nagranie). To faktycznie jest problem, ale od czego mamy Internet.
Pod tym adresem znajdziemy codziennie (od poniedziałku do piątku) właśnie to co trzeba :). A więc nagrany tekst w języku angielskim w formie dialogu (z wprowadzeniem do tematu dialogu, a także jego podsumowaniem lub krótkim komentarzem), a także jego autentyczne nagranie. Jedynie w czwartki zamiast dialogu, mamy .... - dalej nie zdradzę. Sprawdzenie tego pozostawiam ciekawskim :).
Dostępne są także podobne nagrania dla innych języków.
JG: Mówiliśmy tutaj o różnych skutecznych technikach, które są pomocne w nauce i zapamiętywaniu. Tak naprawdę jednak proces nauki zaczyna się od momentu, kiedy uczeń sięga po podręcznik i zaczyna czytać zadany mu materiał. Czytanie to bardzo ważna umiejętność, gdyż pozwala nam na poszerzanie swojej wiedzy i zdobywanie kolejnych umiejętności, więc warto mu poświęcić trochę uwagi. Ostatnio coraz większe zainteresowanie wzbudza tzw. szybkie czytanie. Co się właściwie kryje pod tym pojęciem i czy poleciłbyś uczniom taką metodę czytania?
PS: O szybkim czytaniu krąży wiele fałszywych mitów i poglądów.
Po pierwsze należy z całą mocą powiedzieć, że szybkie czytanie nie jest rozwiązaniem wszystkich możliwych problemów z dowolną formą nauki. Po drugie, szybkie czytanie nie jest przeznaczone dla wszystkich.
Aby dobrze to zrozumieć, zacznijmy od określenia, czym szybkie czytanie właściwie jest. Szybkie czytanie, to nic innego, jak forma/sposób odbioru drukowanej informacji. Pod wyrazem odbiór kryją się następujące czynności:
- znalezienie określonej informacji,
- przyswojenie jej,
- zapamiętanie.
Aby w ogóle szybkie czytanie miało jakiś sens należy dobrze określić CEL czytania danego tekstu. Wbrew pozorom takie cele mogą być zupełnie różne, np.:
- znalezienie odpowiedzi na określone pytanie,
- znalezienie określonej informacji (np. pewnej liczby, nazwiska, cytatu itp.),
- nabycie ogólnego rozeznania w danym temacie,
czytanie dla przyjemności.
Nie są to wszystkie możliwe cele czytania, ale te najpopularniejsze. Dwa pierwsze z nich nadają się do szybkiego czytania. Trzeci cel - warunkowo. Ostatni - absolutnie nie.
Dlaczego?
- wiedząc jakiej informacji szukamy, będziemy starali się ustalić, gdzie właściwie możemy ją znaleźć. Nie chodzi tutaj tylko o znalezienie odpowiedniej pozycji książkowej, ale przede wszystkim przeszukanie określonych rozdziałów czy fragmentów zawierających (najprawdopodobniej) poszukiwane przez nas informacje,
- wiadomo z góry, że poza poszukiwanymi przez nas informacjami, nie interesuje nas cała reszta, nie ma więc potrzeby czytać całej książki,
- jeśli szukamy konkretnej informacji (w postaci liczby, określenia itp.) nie ma nawet potrzeby czytania treści danego rozdziału; wystarczy prześlizgiwanie się po tekście,
- niekiedy wystarczy przejrzeć sam indeks, aby znaleźć to, czego szukamy,
- podstawą jest analiza spisu treści oraz ewentualnych komentarzy do poszczególnych rozdziałów zwykle zawierających streszczenie jego zawartości.
Wierz lub nie, ale takie dziwne czytanie, to właśnie jest szybkie czytanie. Zauważ, że można to także porównać do aktywnej pracy z tekstem, gdzie nie "poruszamy się" po danym tekście tak, jakby prawdopodobnie oczekiwał tego jego autor, ale podporządkowujemy jego strukturę naszym celom.
Innymi słowy, chodzi tu o nic innego, jak tylko ustalenie czego szukamy, dokonanie odpowiedniej analizy źródła oraz dotarcie do potrzebnej informacji. Całą resztę możemy zignorować.
Podstawą jest dokładne i konkretne określenie czego chcemy, czego potrzebujemy, a to wcale nie jest takie proste, jak by się mogło wydawać.
Dlatego też, jeśli chcemy coś przeczytać, aby zdobyć ogólną orientację w danym temacie, lub dla czystej przyjemności, to szybkie czytanie nie jest nam do niczego potrzebne, a nawet może nam zaszkodzić.
Szybkie czytanie, to szukanie i analizowanie. Nie ma tutaj miejsca na zachwycanie się nad stylem, językiem danego tekstu. Nie ma miejsca na "wczuwanie się" w tekst. Dla takich celów i przeżyć właściwy jest nasz dotychczasowy sposób czytania, czyli ten który znamy ze szkoły, a który daje się sprowadzić do następującego schematu:
znajomość liter/głosek - znajomość sylab - znajomość wyrazów - znajomość zdań.
Pamiętasz jak uczono Cię czytania? Najpierw poznawałaś litery, potem uczyłaś się sylab, a w dalszej kolejności składania z nich wyrazów. No i w końcu przychodził czas na pełne zdania. Taki sposób czytania jest wolny i mało efektywny w czasie poszukiwania konkretnej informacji, ale dzięki niemu:
- możemy zachwycać się literackimi walorami danego tekstu,
- nic lub zgoła nic nam nie umknie, bo przeczytamy wszystko z określonym stopniem koncentracji.
Nie ulega jednak wątpliwości, że większość pracy zawodowej polega na umiejętności szybkiego wyszukiwania oraz przyswajania nowych informacji i w takim kontekście jedynym efektywnym sposobem na zrealizowanie tego typu zadań jest właśnie szybkie czytanie.
JG: W swoich publikacjach podajesz wiele praktycznych ćwiczeń na wytrenowanie szybkiego czytania. Czy trudno jest nabyć tę umiejętność? Jakie są Twoje doświadczenia w tym zakresie?
PS: Trudno podać jakąś generalną zasadę, uniwersalny sposób na opanowanie umiejętności szybkiego czytania.
Jest to szalenie indywidualna sprawa. Wiadomo jednak, że im wcześniej zacznie się trening szybkiego czytania, tym potem jest łatwiej i "czyta się" szybciej, bo ten sposób czytania staje się naturalny. Ma to związek z wyeliminowaniem nabytych wcześniej błędnych nawyków czytania, które przyswajamy nieustannie - począwszy od przedszkola, a skończywszy na szkole podstawowej. Stąd też rosnąca tendencja wysyłania małych dzieci na kursy szybkiego czytania.
Osoba, która czyta tradycyjnie, będzie miała - zwłaszcza na początkowym etapie nauki szybkiego czytania - ogromne problemy, gdyż będzie musiała uporać się najpierw z błędnymi nawykami. To jest podobnie, jak z rzucaniem palenia papierosów. Ktoś, kto palił tydzień, czy miesiąc, może nie mieć w ogóle większych problemów z rzuceniem palenia, ale gdy ktoś pali od kilkunastu lat, to już jest wielki, ogromny problem.
Ja właśnie byłem w takiej sytuacji. Z ideą szybkiego czytania spotkałem się już w szkole podstawowej, ale tak naprawdę, to tym tematem zainteresowałem się w liceum i przez kilka długich lat miałem problemy z powracającymi nawykami błędnego sposobu czytania. To nie jest w żadnym razie tragedia, czy porażka, gdyż ogromna większość osób ma podobne tendencje - zwłaszcza jeśli chodzi o fonetyzowanie (czyli wypowiadanie czytanych słów głośno lub w myślach), które sprawia zdecydowanie najwięcej problemów. Co jednak ciekawe, choć eliminacja fonetyzacji uznawana jest za jeden z fundamentów szybkiego czytania, to część badań tego nie potwierdza i niektórzy trenerzy szybkiego czytania opowiadają się za pozytywną rolą fonetyzacji w rozumieniu czytanych tekstów. Według nich fonetyzacja paradoksalnie skraca czas pracy na danym tekstem, czyli przyczynia się do jego szybkiego przeczytania.
Jednak, aby nie popadać w zbyt zawiłe wyjaśnienia, moja osobista metoda na opanowanie umiejętności szybkiego czytania daje się sprowadzić do następującej listy kroków:
- zdobyć dokładną i rzetelną wiedzę o szybkim czytaniu. Nie od rzeczy byłaby wizyta w szkole szybkiego czytania.
- przeprowadzić osobistą analizę i ustalić czy faktycznie potrzebujemy tej umiejętności, czy nie. Jeśli nie, to odpuścić sobie temat. Jeśli tak, to ...
przeprowadzić kolejną analizę.
- ustalić najlepszy sposób trenowania dla siebie, po czym zgromadzić wszystkie potrzebne rzeczy, materiały oraz sformułować osobisty plan wskazujący, co należy robić i w jakiej kolejności. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytania: co, jak i po co oraz jak to sprawdzić.
- następnie trzymać się zasady znanej ze sportu, czyli ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Szybkie czytanie to praktyczna umiejętność i bez nieustannego, ciągłego treningu nic się nie osiągnie.
Nie jest ważne, ile Ci naprawdę zajmie opanowanie umiejętności szybkiego czytania. Ważne jest, żeby wiedzieć, że jest nam ona naprawdę potrzebna i trenować w sposób odpowiadający naszym naturalnym predyspozycjom oraz indywidualnej sytuacji.
Warto pamiętać, że każdy z nas jest inny, więc wszelkie generalne metody i sposoby na opanowanie szybkiego czytania wcale nie muszą Ci odpowiadać i wcale nie musisz z nich korzystać. Możesz to po prostu zrobić po swojemu, ale do tego potrzebna jest wiedza, stąd ważna rola w zdobywaniu informacji o szybkim czytaniu w ogóle i także o sobie samym.
JG: Niedawno wyszedł Twój najnowszy ebook zatytułowany Zabójcza koncentracja. Do kogo jest skierowany i czego czytelnik może po nim oczekiwać?
PS: Ebook Zabójcza koncentracja skierowany jest do osób początkujących w tematyce koncentracji. Przy jego pisaniu przyświecała mi ogólna myśl, iż tak naprawdę bardzo wiele w tym, czy osiągniemy powodzenie w naszej działalności (jakakolwiek by ona nie była) zależy od naszej umiejętności skoncentrowania się na jej wykonywaniu.
Wiadomo, że całą masę różnych umiejętności można nabyć jedynie poprzez praktykę. Jednak, jeżeli ćwiczymy coś w praktyce, ale jednocześnie robimy coś innego, albo mamy na głowie inne sprawy, o których ciągle myślimy, to ćwiczenie tej naszej umiejętności będzie stanowić tylko tło dla jakichś spraw pobocznych. To z kolei negatywnie odbije się na efektywności całego ćwiczenia. To jest właśnie brak koncentracji.
Wierzę, że każdy z nas doświadczył tego zjawiska, kiedy był całkowicie pochłonięty robieniem czegoś i zapominał o Bożym świecie. Wówczas nie zdawał sobie nawet sprawy, ile czasu minęło podczas wykonywania tej czynności. Z drugiej strony każdy z nas miał sytuacje, kiedy musiał zrobić coś ważnego i to szybko, ale nie był w stanie, bo ciągle myślał o czymś innym, a więc nie mógł się skoncentrować.
Informacje o tym, czym właściwie jest koncentracja, co ona daje i jak ją osiągnąć, daje mój ebook. Przy czym podkreślam, że nie jest to tylko sucha teoria, ale podaję mnóstwo różnych ćwiczeń pomagających uzyskać stan koncentracji wtedy, kiedy jest potrzebny.
JG: Rzeczywiście w każdym Twoim ebooku można znaleźć mnóstwo praktycznych ćwiczeń, które pozwolą - przy odrobinie wytrwałości - osiągnąć dobre rezultaty w przyswajaniu nowych informacji i nowych umiejętności. Jestem pewna, że rodzice - mając podstawową wiedzę na temat funkcjonowania naszego umysłu oraz znając różne metody zwiększania jego efektywności, podejdą do sprawy edukacji dzieci bardziej mądrze i świadomie. Będą potrafili mu pomóc wtedy, gdy dziecko - siedząc od dłuższego czasu nad książką - powie: mamo/tato, nic mi nie wchodzi do głowy. A to się zdarza dość często.
Dziękuję Ci bardzo za rozmowę.
--
Paweł Sygnowski - autor ebooków edukacyjnych
Zobacz na czym polega naprawdę szybka nauka
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
Jolanta Gajda redaktorka serwisu SuperKid.pl
autorka ebooków z serii ABC Mądrego Rodzica
--
Paweł Sygnowski - autor ebooków edukacyjnych
http://www.pawelsygnowski.info/ - Praktycznie wszystko
o właściwym użytkowaniu Twojego mózgu.
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
Gdy porównujemy wymogi szkolne z naszych czasów z materiałem do nauki, jaki mają dziś nasze dzieci, ogarnia nas współczucie. Dzieci i młodzież wchłaniają w siebie masę informacji i często dzieje się to kosztem ogromnej ilości czasu i energii. Nie musimy jednak patrzeć bezradnie na ich zmagania - możemy im pomóc, pokazując im przeróżne pomocne strategie i techniki, które sprawią, że nauka zajmie im mniej czasu, a przy tym będzie skuteczna i ... przyjemna.
Jak to zrobić? Zagadnęłam o to Pawła Sygnowskiego, specjalizującego się w zgłębianiu i praktykowaniu metod efektywnego wykorzystywania umysłu.
Rozmowa z Pawłem Sygnowskim
rozmawia: Jolanta Gajda
JG: Jesteś autorem wielu świetnych publikacji na temat skutecznych metod uczenia się, szybkiego czytania i zapamiętywania. Twoje ebooki cieszą się dużą popularnością i trafiają niejednokrotnie na listę bestsellerów wydawnictwa Złote Myśli. Skąd się wzięło u Ciebie zainteresowanie tą stosunkowo nową dla Polaków tematyką?
PS: Mówiąc krótko: ze szkoły. Generalnie nie miałem nigdy z nauką większych problemów. Jednak naprawdę imponował mi jeden z moich kolegów, który był zdecydowanie najlepszym uczniem nie tylko w naszej klasie, ale także w całej szkole podstawowej. Zaprzyjaźniłem się z nim i pewnego razu, przy okazji wizyty w jego domu, wspomniał mi ogólnie o istnieniu jakichś sposobów i technik, które on wykorzystywał w trakcie nauki i twierdził, że to właśnie dzięki nim jest tak dobrym uczniem. Siłą rzeczy zainteresowało mnie to i chciałem uzyskać więcej szczegółów, ale los chciał, że właśnie wtedy przeprowadził się do innego miasta i mój kontakt z nim się definitywnie urwał.
Nie posiadałem w tamtym czasie własnego komputera, więc korzystałem ze szkolnego na lekcjach informatyki, usiłując znaleźć jakieś informacje. Niestety musiałem się ograniczyć tylko do polskojęzycznych stron (z angielskim byłem wtedy na bakier), więc to, co znalazłem było tandetne, nazbyt ogólnikowe i wyjątkowo ciężkostrawne - słowem: szalenie niskiej jakości. Nic też mi nie dały wizyty w pobliskich bibliotekach, które albo nie dysponowały publikacjami na interesujący mnie temat, albo posiadały jedynie "cegły", czyli opasłe tomy, pisane suchym językiem, traktujące o teoretycznych aspektach funkcjonowania naszej pamięci oraz ewentualnie zawierające opis poszczególnych doświadczeń i eksperymentów. Lektura takich pozycji kompletnie nic mi nie dała.
W związku z powyższym zarzuciłem temat, po czym wróciłem do niego w czasach liceum, gdzie nauki było potwornie dużo, a czasu i chęci do jej opanowania szalenie mało. Materiał szkolny był dla mnie często nudny, suchy i mało praktyczny, więc poświęcanie tak dużej ilości czasu na jego przyswajanie uważałem za bezsensowne. Jednak zależało mi na tym, aby ukończyć liceum nie tylko dzięki wspaniałomyślności nauczycieli, ale po prostu posiadać wysokie oceny i zawdzięczać to tylko i wyłącznie samemu sobie.
Miałem wtedy już własny komputer z dostępem do Internetu. Znalazłem człowieka, który prowadził własny serwis oraz newsletter na interesujący mnie temat. Szybko nawiązałem z nim współpracę, zostając redaktorem jednego z działów w jego serwisie i dalej to już potoczyło się samo - zająłem się tym zawodowo.
Podsumowując: chodziło mi po prostu o znalezienie sposobu na to, by całą tę naukę, która pochłaniała mnóstwo cennego czasu, załatwić szybko, sprawnie i możliwie bezboleśnie, aby móc znaleźć czas na to, co mnie wówczas naprawdę interesowało.
JG: - No właśnie - często jest tak, że uczniowie - bez względu na wiek - traktują naukę jako coś nudnego i uciążliwego. Czują się sfrustrowani, bo osiągane przez nich efekty są często niezadowalające i niewspółmierne do włożonego wysiłku i czasu. Dlatego coraz częściej mówi się o tym, że obecny system edukacyjny jest przestarzały. Szkoła, zalewając dzieci i młodzież ogromną masą informacji, zupełnie nie uczy ich tego, jak sobie z tym ogromem nowej wiedzy radzić. Jakie są Twoim zdaniem najpoważniejsze błędy w standardowych, dotychczas stosowanych sposobach nauki?
PS: Zacznijmy od sprecyzowania tego, co to właściwie są standardowe metody nauki? Problem polega na tym, że nie ma takich metod. Bo czy ktoś uczy w szkole tego, jak należy się uczyć? Nikt. Już w szkole podstawowej (a nawet w przedszkolu) cała nauka przez duże "N" zaczyna się od tego, że nauczyciel przerabia określony temat, według określonego programu. Od razu, bez zbędnych wstępów.
Zauważ, że nauka naszych dzieci nie zaczyna się od przekazania im istotnych informacji odnośnie sposobu pracy naszego umysłu oraz jego praktycznego wykorzystania do zdobywania wiedzy. Nikt im nie mówi, jak mają się uczyć. Zamiast tego są od razu puszczane na głęboką wodę. Nic dziwnego, że tak szybko toną, zalewane ogromem informacji, które muszą w większym lub mniejszym stopniu sobie przyswoić. A tego przecież nie potrafią, bo zazwyczaj nie wiedzą, jak w ogóle się za to zabrać. Zaczynają chować się w swojej własnej muszli, zamykając się na nowe informacje. Budzi się w nich lęk, a tym samym utrwalają w sobie fałszywe wyobrażenia o szkole, nauce, ich własnych zdolnościach umysłowych. Stąd potem takie komentarze, jak: "szkoła jest nudna", "nauka jest trudna i nic nie daje", "jestem głupi", "nie potrafię się tego nauczyć", itd.
Pójdźmy jednak dalej, bo oto można dojść do wniosku, że to sama szkoła wytwarza u swoich uczniów pewne negatywne wzorce tego, jak należy się uczyć.
O co dokładnie chodzi? Otóż nauczyciel generalnie robi swoje, czyli przerabia z uczniami materiał według programu Ministerstwa Edukacji i od czasu do czasu sprawdza jego znajomość. Jak to robi? Odpytuje ustnie, robi kartkówki, różnego rodzaju sprawdziany i testy.
Czego uczą się uczniowie, będąc odpytywani w ten sposób? Przede wszystkim tego, że istnieje tylko jedna prawidłowa odpowiedź na zadane pytanie. Jaka? Dokładnie taka, jaka została sformułowana w podręczniku szkolnym lub taka, którą podyktował do zeszytu nauczyciel. A skoro istnieje tylko jedna prawidłowa odpowiedź, to wystarczy dokładnie nauczyć się na pamięć tego określonego materiału i po sprawie.
Właśnie uczenie się na pamięć możemy nazwać standardową metodą nauki.
Warto uświadomić sobie, że to, co popularnie nazywamy "kuciem", jest szalenie nudne, monotonne i ma tę ciekawą właściwość, że niejako wyłącza czy usypia nasz mózg. Wtedy już nie zastanawiamy się nad tym, czego właściwie się uczymy i o co chodzi w danym temacie, ale uczymy się "jak leci", czyli zawalamy naszą pamięć mnóstwem zupełnie abstrakcyjnych, niezrozumiałych i często bezsensownych naszym zdaniem informacji. Nasz umysł nie może w żaden sposób odnieść tychże informacji do tego, co już wiemy i nie potrafi dostrzec dla nich jakiegoś praktycznego zastosowania, więc nie widzi sensu w tym, by w ogóle je zapamiętywać. Dla niego są to po prostu oderwane od siebie treści. Nic też dziwnego, że umysł broni się przed ich przyswojeniem, co dla nas automatycznie oznacza ogromne trudności z nauczeniem się nowego materiału. To z kolei sprawia, że nauka zaczyna być postrzegana jako nudna, trudna, niepraktyczna i pozbawiona sensu.
Czyż można się wobec tego dziwić, że tak szalenie popularne jest uczenie się według schematu "3 Z", czyli zakuć, zdać, zapomnieć? Takie podejście sprawia, że ktoś, kto uczy się kilkanaście dobrych lat, po zakończeniu całej formalnej edukacji może niewiele wiedzieć czy pamiętać z tego, czego się uczył. Pozostanie mu jedynie wspomnienie całej masy zaliczonych sprawdzianów, testów i egzaminów, ale czy o to właśnie chodzi w uczeniu się? Absolutnie nie. Może właśnie dlatego mamy w Polsce stosunkowo mało naprawdę wykształconych osób, a za to całą masę magistrów, którzy nie zawsze mogą się pochwalić konkretną wiedzą. i może dlatego, między innymi, wielu z nich ma poważne trudności z odnalezieniem swojego miejsca w aktualnej rzeczywistości.
Podsumowując: jakie są wady nauki na pamięć?
Po pierwsze: taka nauka nie pobudza szarych komórek do myślenia i ruchu. Nie stawia pytań, nie sprawia, że się nad czymś zastanawiamy (np. dlaczego to jest tak, a nie na odwrót?). Jest monotonna i nudna, a nasz umysł nie znosi monotonii i robienia stale tego samego.
Uczenie się na pamięć to nic innego jak przyswajanie oderwanych od siebie zrębów informacji z przeróżnych dziedzin. Dla naszego umysłu, to wszystko jest jak czarna dziura: nie wiadomo, o co w tym wszystkim chodzi, a nowe informacje ciągle napływają.
"Kucie" angażuje w 99% tylko naszą lewą półkulę, przez co nie możemy skorzystać z dobroczynnego efektu pracy obu półkul jednocześnie. Taka nauka jest bardzo wyczerpująca - stąd nasze trudności z koncentracją i potrzeba robienia częstych przerw, które jeszcze bardziej wydłużają proces nauki.
Co więcej, twój umysł nie rozumie, dlaczego ma sobie przyswajać te wszystkie informacje, nie widzi ich praktycznego zastosowania. Dla niego to są zwykłe informacyjne śmieci i tak też je traktuje.
Czyż trzeba wymieniać dalej?
JG: - Powiedziałeś, że rozpoczynając naukę najpierw powinniśmy się dowiedzieć, JAK się uczyć. Wiele interesujących informacji na ten temat znalazłam w Twoich publikacjach. Przykładem jest chociażby Szybka nauka dla wytrwałych", gdzie podajesz cały szereg ciekawych i praktycznych wskazówek na temat efektywnego wykorzystywania naszego umysłu. Oczywiście nie jesteśmy w stanie omówić ich tutaj wszystkich. Może jednak zdradziłbyś kilka sposobów na to, co robić, by mózg przyswajał nowe informacje szybko i skutecznie?
PS: Cała nauka - że tak to nazwę - o sztuce uczenia się stanowi określoną całość. Na nią składają się poszczególne techniki, metody i zasady postępowania, które nie tylko ułatwiają uczenie się czegoś nowego, ale także przydają się ogólnie w życiu.
Nie można jednak koncentrować się na pojedynczym elemencie tego systemu, na pojedynczej technice, metodzie czy zasadzie, gdyż to tylko przysłoni nam obraz całości, który jest niezwykle ważny, jeśli nauka ma być skuteczna. Trzeba podejść do tematu bardziej globalnie, spojrzeć na naukę jako na proces, który wymaga odpowiedniej strategii.
Strategia to nic innego, jak planowanie - nakreślenie w ogólnych zarysach kolejnych etapów działania, ze skoncentrowaniem się na celach, które chcemy osiągnąć. Strategia uczenia się to ustalanie tego, co i dlaczego chcemy/musimy sobie przyswoić oraz jak to zrobić najlepiej.
Weźmy dla przykładu naukę w szkole. Pierwszym krokiem powinno być zawsze odpowiedzenie sobie na pytanie, DLACZEGO uczymy się określonego przedmiotu. To, w dalszej kolejności, pozwoli zdecydować o tym, JAK się go uczyć.
Zdarza się tak, że dany przedmiot po prostu lubimy, jest on dla nas interesujący, ciekawy, życiowy, praktyczny. Dlatego też chcemy zdobywać coraz więcej informacji w jego obrębie. Ale bywa też tak, że jakiś przedmiot jest przysłowiową "kulą u nogi". Zupełnie nas nie interesuje, jest nudny, niepraktyczny i wydaje się być do niczego niepotrzebny. W każdym z tych przypadków podejdziemy do nauki inaczej.
Jeśli ktoś uczy się tylko po to, by zaliczyć test, to na pewno nie potrzebuje wiedzieć i umieć wszystkiego. Jeśli natomiast uczy się, bo jest ciekaw i chce wiedzieć więcej, to będzie szukać informacji i zdobywać wiedzę nie oglądając się na wymogi nauczyciela, czy program nauki danego przedmiotu.
Motywacja do nauki może być jeszcze inna - uczeń chciałby na przykład dostać ocenę bardzo dobrą, czy nawet celującą. Ale tutaj - uwaga.
Trzeba pamiętać, że każda ocena jest subiektywna. Nie chodzi wcale o to, czy Ty UMIESZ na ocenę "bardzo dobry", czy "celujący", ale o to, by PRZEKONAĆ NAUCZYCIELA danego przedmiotu, że na taką ocenę zasługujesz. A to jest istotna różnica.
W takim przypadku trzeba najpierw ustalić, co jest ważne dla nauczyciela, czego on wymaga i oczekuje, a potem dopiero uczyć się pod kątem tych właśnie wytycznych. Jak to ustalić? Zwykle wystarczy poobserwować, w jaki sposób nauczyciel omawia określony temat, na czym się koncentruje, a najlepiej jest go po prostu bezpośrednio o to zapytać.
Jak więc widać z przytoczonych przykładów, cele nauki mogą być różne. Ale dopiero znając ten cel oraz posiadając świadomość tego, czego tak naprawdę trzeba się wyuczyć, można przystąpić do wyboru metody czy techniki, dzięki której w przyjemny sposób trwale lub mniej trwale nauczysz się tego, czego potrzebujesz.
JG: W przyjemny sposób nauczysz się tego, czego potrzebujesz? - to dla niektórych zabrzmi pewnie jak bajka :). A wszystko zależy przecież od doboru metody. Czy mógłbyś podać przykład techniki, która jest przyjemna, a jednocześnie skuteczna?
PS: Jak najbardziej - chociażby Metoda Łańcuchowa. Jest to najprostsza, ale jednocześnie szalenie skuteczna mnemotechnika z prawdziwego zdarzenia. Służy głównie do zapamiętywania różnych informacji umieszczonych w postaci szeregu (łańcucha) - przy czym zupełnie obojętne jest, czy informacje te są w jakiś logiczny sposób powiązane ze sobą, czy też nie.
Poszczególne elementy do zapamiętania należy za pomocą skojarzeń połączyć w określoną całość (kojarząc każdy element danego szeregu z następnym), czyli w barwną historyjkę, na którą składają się wszystkie poszczególne skojarzenia.
Zilustruję to na przykładzie. Wyobraź sobie, że przygotowałaś listę rzeczy do kupienia, którą chciałabyś zapamiętać. Do tego idealnie nadaje się właśnie metoda łańcuchowa, gdyż poszczególne pozycje tej listy tworzą coś na kształt łańcucha.
Załóżmy, że lista zakupów do zapamiętania wygląda następująco:
- mleko
- makaron
- monitor
- kufel do piwa
- czapeczka
- grill
Jak to zapamiętać? Wystarczy połączyć wszystkie elementy w jakąś historyjkę. Dużym problemem może okazać się zapamiętanie pierwszego elementu łańcucha, jako że to od niego dopiero powstają wszystkie kolejne skojarzenia. Aby ten problem wyeliminować wystarczy powiązać go jakoś z samym sobą.
JG: Mógłbyś podać przykład takiej historyjki?
PS: Oczywiście. Wyobraź sobie, jak wychodzisz z domu, obładowana pustymi torbami na zakupy i udajesz się prosto na wieś do gospodarza, którym jest zwykła krowa. Płacisz jej za mleko i przechodzisz do mleczarni, gdzie zamiast krów znajdują się... ludzie. Doisz jednego z nich i ze swoim mlekiem odchodzisz stamtąd po angielsku. W drodze do domu mija Cię jadący makaron, który rozrzuca dookoła ciężarówki. Uchylasz się przed jedną lecącą prosto na Ciebie i jednocześnie polewasz pędzący makaron odrobiną mleka. To sprawia, że makaron nieruchomieje, a Ty spokojnie ładujesz go do swojej torby.
Zadowolona, przechodzisz obok sklepu komputerowego, gdzie banda dzieciaków rozbija nowiuśkie monitory o głowy przechodniów. Łup - dostajesz jednym z nich. Na szczęście zarówno głowa, jak i monitor wytrzymują tę próbę i wychodzą ze zderzenia bez szwanku ;). Nie namyślając się długo, pakujesz monitor do plecaka. Ten jednak w międzyczasie się włączył i z jego ekranu poleciały na ulicę kufle do piwa, roztrzaskując się o bruk. Aby ratować sytuację zdzierasz z głowy jednego z dzieciaków czapkę, zakrywasz nią monitor i wszystko razem pakujesz do plecaka.
Uff - nagle zrobiło Ci się szalenie gorąco. Patrzysz do góry i spostrzegasz, że przypadkowo znalazłaś się na ogromnym grillu olbrzymów. Jeden z nich wziął Cię za smakowity kąsek i nałożył sobie na talerz. Nic nie pomagają twoje krzyki. Olbrzym ze smakiem zjada Cię razem ze wszystkimi sprawunkami.
JG: No, muszę przyznać, że ta cała historia przyprawiła mnie o lekkie dreszcze :).
PS: I o to chodzi - im bardziej dziwna i absurdalna będzie opowieść, tym lepiej zostanie zapamiętana. Po wymyśleniu podobnej historyjki, można ją sobie jeszcze raz odtworzyć na ekranie swojego umysłu, wypisując jednocześnie poszczególne pozycje listy zakupów. Jeśli pamiętasz wszystkie elementy w odpowiedniej kolejności, to świetnie. Jeśli nie, to należy się cofnąć do tego fragmentu, w którym pojawił się zapomniany element i wzmocnić zaprezentowane tam skojarzenie poprzez chociażby dodanie większej ilości szczegółów.
Jeśli ktoś nigdy nie miał do czynienia z tą metodą, to wymyślona tu historyjka może mu się wydać głupia i trudna do wyobrażenia. Jest to jednak tylko kwestia odpowiedniej ilości ćwiczeń i oswojenia się z tą techniką. Warto podkreślić, że każdy powinien tworzyć swoje własne skojarzenia - te wykorzystane przeze mnie należy potraktować jedynie jako swoisty drogowskaz na drodze do tworzenia własnych obrazów.
Wymyślając podobne opowieści, trzeba jedynie pamiętać o paru istotnych punktach:
- akcja - im więcej się dzieje, tym lepiej. Jeśli doisz krowę - człowieka, to może on (lub ono:) ) gryźć, kopać, smagać cię swoim ogonem itp. Byle co, byle się tylko coś działo.
- ilość - w mleczarni nie ma dwóch, czy trzydziestu krów, ale trzysta miliardów.
- wielkość - kufel do piwa nie był standardowej wielkości, ale tak wielki, że zakrywał całe miasto.
- zamiana - wyobraź sobie coś zamiast czegoś, albo w miejsce tego czegoś. Zamiast gospodarza jest krowa, zamiast krowy jest człowiek.
- synestezja - skojarzenie powinno odwoływać się do jak największej ilości zmysłów. Krowa człowiek nie tylko cię gryzie (dotyk), ale także wydziela obrzydliwy zapach (węch), przeklina (słuch) i wygląda jakby była w stanie postępującego rozkładu (wzrok).
Wykorzystując powyższe zasady (wszystkie lub niektóre), szybko można nabrać wprawy w tworzeniu własnych skutecznych skojarzeń.
Są jeszcze inne możliwości wykorzystania tej metody - zainteresowanych odsyłam do moich publikacji czy innej literatury na ten temat. Co najważniejsze, ta mnemotechnika daje nieograniczone możliwości zapamiętania dowolnego szeregu elementów na tak długo, jak chcesz - bez względu na to, czy to będzie lista 6 - ciu przedmiotów, 20 - tu czy 50 - ciu. W miarę upływu czasu wszystkie skojarzenia okażą się zupełnie niepotrzebne, a zapamiętany szereg elementów stanie się cząstką twojej wiedzy, do której masz nieograniczony dostęp - kiedy tylko potrzebujesz.
JG: Myślę, że metoda łańcuchowa, o której opowiedziałeś, świetnie nadaje się nawet dla małych dzieci. Ich bogata wyobraźnia szybko poradzi sobie z wymyśleniem odpowiednich powiązań pomiędzy poszczególnymi elementami listy. Samo znajdywanie skojarzeń wywoła na pewno mnóstwo śmiechu i będzie wspaniałą zabawą dla całej rodziny.
A co mógłbyś doradzić osobom, które uczą się języka obcego i mają problem z przyswojeniem sobie dużej ilości słówek?
PS: Wiele o metodach pomocnych w nauce słówek pisałem w swoich ebookach Angielskie słówka, Niemieckie słówka, Hiszpańskie słówka oraz Włoskie słówka , gdzie można znaleźć dokładne wskazówki na temat tego, co robić, by obco brzmiące słowa wchodziły nam do głowy szybko i bez większego wysiłku. Nie będę się więc tutaj powtarzał.
Opiszę natomiast skrótowo dwie metody nauki dowolnego języka obcego, które są proste, w miarę łatwe i skuteczne, co przetestowałem na własnej skórze.
Pierwsza to metoda stworzona przez znanego głównie z odkrycia starożytnej Troji, Niemca - Henryka Schliemanna, który także był politologiem własnego chowu. Samodzielnie nauczył się kilkunastu języków, w tym m.in. polskiego oraz arabskiego. Co ciekawe, tych języków uczył się zadziwiająco szybko ze średnią prędkością około jednego nowego języka na rok.
Jak to zrobił? Pomijając sprawę pewnego talentu oraz naturalnych predyspozycji do nauki języków obcych cała jego nauka daje się sprowadzić do następującej instrukcji:
- bardzo dużo słuchać języka, którego chcemy się nauczyć,
- jeszcze więcej czytać w tym języku,
- codziennie pisać samodzielnie wypracowania na dowolne, wymyślone tematy,
- dawać swoje wypracowania do sprawdzenia nauczycielowi, który poprawi ewentualne błędy formalne w piśmie i mowie,
- poprawionej pracy (już bez błędów) nauczyć się na pamięć i na następny dzień "wyrecytować" nauczycielowi z pamięci bez korzystania z jakichkolwiek pomocy.
I to wszystko.
Wcześniej mówiliśmy, że uczenie się na pamięć jest dla celów szkolnych szkodliwe. W tym przypadku jednak, uczenie się przygotowanych przez siebie i poprawionych wypracowań daje nam spore korzyści: gotowy warsztat słówek, zdań, fraz, wypowiedzi itp.
W czasie rozmowy w obcym języku nasz umysł sam będzie nam podsuwał określone słówka, zdania pasujące do naszej wypowiedzi, a będzie je czerpał z naszego pamięciowego warsztatu.
Nie istnieje żadne naukowe opracowanie tej metody, nie spotkałem się także z żadną szkołą językową, która ją stosuje. Nie ulega jednak wątpliwości, że jest to metoda bardzo czasochłonna i kosztowna (choćby ten nauczyciel), wymaga mnóstwa wysiłku, ale jest piekielnie skuteczna. Polecam.
Teraz o drugiej metodzie, która także pochodzi zza naszej zachodniej granicy. Za jej twórcę uznaje się panią Verę Birkenbihl. Jej metoda składa się z trzech następujących punktów:
1.Dekodowanie.
Na początek musimy sobie przygotować dowolny tekst w języku, którego się uczymy. Najlepiej, jeśli to będzie dialog na określony temat.
W tym punkcie naszym zadaniem jest przetłumaczenie słowo w słowo tego tekstu na język polski. Należy korzystać z różnych tłumaczy oraz słowników. Gotowe tłumaczenie powinno wyglądać mniej więcej tak:
I am smart.
Ja jestem sprytny.
2.Słuchanie aktywne.
Potrzebne nam jest także nagranie tekstu w języku obcym. W tym punkcie słuchamy nagrania i jednocześnie czytamy jego polskie tłumaczenie, które sporządziliśmy wcześniej.
3.Słuchanie bierne.
Wykonujemy dowolną czynność, a jednocześnie słuchamy nagranego tekstu obcojęzycznego. Nie chodzi tutaj, aby go słuchać aktywnie, świadomie. Niech on po prostu rozbrzmiewa w tle, na tyle cicho, żeby coś słyszeć, ale żeby nas to nie rozpraszało.
To wszystko odnośnie tej metody.
Jakie ona daje korzyści?
- zawsze rozumiemy niemalże 100% tego, o co chodzi w danym tekście (zdarzają się zwroty trudne do przetłumaczenia, albo zwroty których w ogóle nie można przetłumaczyć - stąd te niemalże 100%),
- osłuchujemy się z brzmieniem poszczególnych słów oraz zwrotów, a jednocześnie wiążemy dany dźwięk z określonym znaczeniem (tak robią też małe dzieci: najpierw słyszą dźwięk, a potem uczą się co on oznacza). Wiązanie brzmienia ze znaczeniem zawsze dokonuje się w pewnym kontekście, czyli nie jest to coś oderwanego od siebie.,
- transportujemy do naszej podświadomości melodię oraz intonację języka, co potem zaprocentuje, przy mówieniu oraz czytaniu w tym języku.
Więcej na temat samej metody w książce autorki pt. Jak szybko i łatwo nauczyć się języka.
Zaprezentowana metoda ma jedną wadę - może być trudno znaleźć odpowiednie materiały do jej zastosowania (przypominam - nie wystarczy sam tekst, ale potrzebne jest także jego nagranie). To faktycznie jest problem, ale od czego mamy Internet.
Pod tym adresem znajdziemy codziennie (od poniedziałku do piątku) właśnie to co trzeba :). A więc nagrany tekst w języku angielskim w formie dialogu (z wprowadzeniem do tematu dialogu, a także jego podsumowaniem lub krótkim komentarzem), a także jego autentyczne nagranie. Jedynie w czwartki zamiast dialogu, mamy .... - dalej nie zdradzę. Sprawdzenie tego pozostawiam ciekawskim :).
Dostępne są także podobne nagrania dla innych języków.
JG: Mówiliśmy tutaj o różnych skutecznych technikach, które są pomocne w nauce i zapamiętywaniu. Tak naprawdę jednak proces nauki zaczyna się od momentu, kiedy uczeń sięga po podręcznik i zaczyna czytać zadany mu materiał. Czytanie to bardzo ważna umiejętność, gdyż pozwala nam na poszerzanie swojej wiedzy i zdobywanie kolejnych umiejętności, więc warto mu poświęcić trochę uwagi. Ostatnio coraz większe zainteresowanie wzbudza tzw. szybkie czytanie. Co się właściwie kryje pod tym pojęciem i czy poleciłbyś uczniom taką metodę czytania?
PS: O szybkim czytaniu krąży wiele fałszywych mitów i poglądów.
Po pierwsze należy z całą mocą powiedzieć, że szybkie czytanie nie jest rozwiązaniem wszystkich możliwych problemów z dowolną formą nauki. Po drugie, szybkie czytanie nie jest przeznaczone dla wszystkich.
Aby dobrze to zrozumieć, zacznijmy od określenia, czym szybkie czytanie właściwie jest. Szybkie czytanie, to nic innego, jak forma/sposób odbioru drukowanej informacji. Pod wyrazem odbiór kryją się następujące czynności:
- znalezienie określonej informacji,
- przyswojenie jej,
- zapamiętanie.
Aby w ogóle szybkie czytanie miało jakiś sens należy dobrze określić CEL czytania danego tekstu. Wbrew pozorom takie cele mogą być zupełnie różne, np.:
- znalezienie odpowiedzi na określone pytanie,
- znalezienie określonej informacji (np. pewnej liczby, nazwiska, cytatu itp.),
- nabycie ogólnego rozeznania w danym temacie,
czytanie dla przyjemności.
Nie są to wszystkie możliwe cele czytania, ale te najpopularniejsze. Dwa pierwsze z nich nadają się do szybkiego czytania. Trzeci cel - warunkowo. Ostatni - absolutnie nie.
Dlaczego?
- wiedząc jakiej informacji szukamy, będziemy starali się ustalić, gdzie właściwie możemy ją znaleźć. Nie chodzi tutaj tylko o znalezienie odpowiedniej pozycji książkowej, ale przede wszystkim przeszukanie określonych rozdziałów czy fragmentów zawierających (najprawdopodobniej) poszukiwane przez nas informacje,
- wiadomo z góry, że poza poszukiwanymi przez nas informacjami, nie interesuje nas cała reszta, nie ma więc potrzeby czytać całej książki,
- jeśli szukamy konkretnej informacji (w postaci liczby, określenia itp.) nie ma nawet potrzeby czytania treści danego rozdziału; wystarczy prześlizgiwanie się po tekście,
- niekiedy wystarczy przejrzeć sam indeks, aby znaleźć to, czego szukamy,
- podstawą jest analiza spisu treści oraz ewentualnych komentarzy do poszczególnych rozdziałów zwykle zawierających streszczenie jego zawartości.
Wierz lub nie, ale takie dziwne czytanie, to właśnie jest szybkie czytanie. Zauważ, że można to także porównać do aktywnej pracy z tekstem, gdzie nie "poruszamy się" po danym tekście tak, jakby prawdopodobnie oczekiwał tego jego autor, ale podporządkowujemy jego strukturę naszym celom.
Innymi słowy, chodzi tu o nic innego, jak tylko ustalenie czego szukamy, dokonanie odpowiedniej analizy źródła oraz dotarcie do potrzebnej informacji. Całą resztę możemy zignorować.
Podstawą jest dokładne i konkretne określenie czego chcemy, czego potrzebujemy, a to wcale nie jest takie proste, jak by się mogło wydawać.
Dlatego też, jeśli chcemy coś przeczytać, aby zdobyć ogólną orientację w danym temacie, lub dla czystej przyjemności, to szybkie czytanie nie jest nam do niczego potrzebne, a nawet może nam zaszkodzić.
Szybkie czytanie, to szukanie i analizowanie. Nie ma tutaj miejsca na zachwycanie się nad stylem, językiem danego tekstu. Nie ma miejsca na "wczuwanie się" w tekst. Dla takich celów i przeżyć właściwy jest nasz dotychczasowy sposób czytania, czyli ten który znamy ze szkoły, a który daje się sprowadzić do następującego schematu:
znajomość liter/głosek - znajomość sylab - znajomość wyrazów - znajomość zdań.
Pamiętasz jak uczono Cię czytania? Najpierw poznawałaś litery, potem uczyłaś się sylab, a w dalszej kolejności składania z nich wyrazów. No i w końcu przychodził czas na pełne zdania. Taki sposób czytania jest wolny i mało efektywny w czasie poszukiwania konkretnej informacji, ale dzięki niemu:
- możemy zachwycać się literackimi walorami danego tekstu,
- nic lub zgoła nic nam nie umknie, bo przeczytamy wszystko z określonym stopniem koncentracji.
Nie ulega jednak wątpliwości, że większość pracy zawodowej polega na umiejętności szybkiego wyszukiwania oraz przyswajania nowych informacji i w takim kontekście jedynym efektywnym sposobem na zrealizowanie tego typu zadań jest właśnie szybkie czytanie.
JG: W swoich publikacjach podajesz wiele praktycznych ćwiczeń na wytrenowanie szybkiego czytania. Czy trudno jest nabyć tę umiejętność? Jakie są Twoje doświadczenia w tym zakresie?
PS: Trudno podać jakąś generalną zasadę, uniwersalny sposób na opanowanie umiejętności szybkiego czytania.
Jest to szalenie indywidualna sprawa. Wiadomo jednak, że im wcześniej zacznie się trening szybkiego czytania, tym potem jest łatwiej i "czyta się" szybciej, bo ten sposób czytania staje się naturalny. Ma to związek z wyeliminowaniem nabytych wcześniej błędnych nawyków czytania, które przyswajamy nieustannie - począwszy od przedszkola, a skończywszy na szkole podstawowej. Stąd też rosnąca tendencja wysyłania małych dzieci na kursy szybkiego czytania.
Osoba, która czyta tradycyjnie, będzie miała - zwłaszcza na początkowym etapie nauki szybkiego czytania - ogromne problemy, gdyż będzie musiała uporać się najpierw z błędnymi nawykami. To jest podobnie, jak z rzucaniem palenia papierosów. Ktoś, kto palił tydzień, czy miesiąc, może nie mieć w ogóle większych problemów z rzuceniem palenia, ale gdy ktoś pali od kilkunastu lat, to już jest wielki, ogromny problem.
Ja właśnie byłem w takiej sytuacji. Z ideą szybkiego czytania spotkałem się już w szkole podstawowej, ale tak naprawdę, to tym tematem zainteresowałem się w liceum i przez kilka długich lat miałem problemy z powracającymi nawykami błędnego sposobu czytania. To nie jest w żadnym razie tragedia, czy porażka, gdyż ogromna większość osób ma podobne tendencje - zwłaszcza jeśli chodzi o fonetyzowanie (czyli wypowiadanie czytanych słów głośno lub w myślach), które sprawia zdecydowanie najwięcej problemów. Co jednak ciekawe, choć eliminacja fonetyzacji uznawana jest za jeden z fundamentów szybkiego czytania, to część badań tego nie potwierdza i niektórzy trenerzy szybkiego czytania opowiadają się za pozytywną rolą fonetyzacji w rozumieniu czytanych tekstów. Według nich fonetyzacja paradoksalnie skraca czas pracy na danym tekstem, czyli przyczynia się do jego szybkiego przeczytania.
Jednak, aby nie popadać w zbyt zawiłe wyjaśnienia, moja osobista metoda na opanowanie umiejętności szybkiego czytania daje się sprowadzić do następującej listy kroków:
- zdobyć dokładną i rzetelną wiedzę o szybkim czytaniu. Nie od rzeczy byłaby wizyta w szkole szybkiego czytania.
- przeprowadzić osobistą analizę i ustalić czy faktycznie potrzebujemy tej umiejętności, czy nie. Jeśli nie, to odpuścić sobie temat. Jeśli tak, to ...
przeprowadzić kolejną analizę.
- ustalić najlepszy sposób trenowania dla siebie, po czym zgromadzić wszystkie potrzebne rzeczy, materiały oraz sformułować osobisty plan wskazujący, co należy robić i w jakiej kolejności. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytania: co, jak i po co oraz jak to sprawdzić.
- następnie trzymać się zasady znanej ze sportu, czyli ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Szybkie czytanie to praktyczna umiejętność i bez nieustannego, ciągłego treningu nic się nie osiągnie.
Nie jest ważne, ile Ci naprawdę zajmie opanowanie umiejętności szybkiego czytania. Ważne jest, żeby wiedzieć, że jest nam ona naprawdę potrzebna i trenować w sposób odpowiadający naszym naturalnym predyspozycjom oraz indywidualnej sytuacji.
Warto pamiętać, że każdy z nas jest inny, więc wszelkie generalne metody i sposoby na opanowanie szybkiego czytania wcale nie muszą Ci odpowiadać i wcale nie musisz z nich korzystać. Możesz to po prostu zrobić po swojemu, ale do tego potrzebna jest wiedza, stąd ważna rola w zdobywaniu informacji o szybkim czytaniu w ogóle i także o sobie samym.
JG: Niedawno wyszedł Twój najnowszy ebook zatytułowany Zabójcza koncentracja. Do kogo jest skierowany i czego czytelnik może po nim oczekiwać?
PS: Ebook Zabójcza koncentracja skierowany jest do osób początkujących w tematyce koncentracji. Przy jego pisaniu przyświecała mi ogólna myśl, iż tak naprawdę bardzo wiele w tym, czy osiągniemy powodzenie w naszej działalności (jakakolwiek by ona nie była) zależy od naszej umiejętności skoncentrowania się na jej wykonywaniu.
Wiadomo, że całą masę różnych umiejętności można nabyć jedynie poprzez praktykę. Jednak, jeżeli ćwiczymy coś w praktyce, ale jednocześnie robimy coś innego, albo mamy na głowie inne sprawy, o których ciągle myślimy, to ćwiczenie tej naszej umiejętności będzie stanowić tylko tło dla jakichś spraw pobocznych. To z kolei negatywnie odbije się na efektywności całego ćwiczenia. To jest właśnie brak koncentracji.
Wierzę, że każdy z nas doświadczył tego zjawiska, kiedy był całkowicie pochłonięty robieniem czegoś i zapominał o Bożym świecie. Wówczas nie zdawał sobie nawet sprawy, ile czasu minęło podczas wykonywania tej czynności. Z drugiej strony każdy z nas miał sytuacje, kiedy musiał zrobić coś ważnego i to szybko, ale nie był w stanie, bo ciągle myślał o czymś innym, a więc nie mógł się skoncentrować.
Informacje o tym, czym właściwie jest koncentracja, co ona daje i jak ją osiągnąć, daje mój ebook. Przy czym podkreślam, że nie jest to tylko sucha teoria, ale podaję mnóstwo różnych ćwiczeń pomagających uzyskać stan koncentracji wtedy, kiedy jest potrzebny.
JG: Rzeczywiście w każdym Twoim ebooku można znaleźć mnóstwo praktycznych ćwiczeń, które pozwolą - przy odrobinie wytrwałości - osiągnąć dobre rezultaty w przyswajaniu nowych informacji i nowych umiejętności. Jestem pewna, że rodzice - mając podstawową wiedzę na temat funkcjonowania naszego umysłu oraz znając różne metody zwiększania jego efektywności, podejdą do sprawy edukacji dzieci bardziej mądrze i świadomie. Będą potrafili mu pomóc wtedy, gdy dziecko - siedząc od dłuższego czasu nad książką - powie: mamo/tato, nic mi nie wchodzi do głowy. A to się zdarza dość często.
Dziękuję Ci bardzo za rozmowę.
--
Paweł Sygnowski - autor ebooków edukacyjnych
Zobacz na czym polega naprawdę szybka nauka
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
Jolanta Gajda redaktorka serwisu SuperKid.pl
autorka ebooków z serii ABC Mądrego Rodzica
--
Paweł Sygnowski - autor ebooków edukacyjnych
http://www.pawelsygnowski.info/ - Praktycznie wszystko
o właściwym użytkowaniu Twojego mózgu.
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
autorem artykułu jest Paweł Sygnowski
WSTĘP
W naszych czasach, czasach coraz większej konkurencji między poszczególnymi osobami w wyścigu szczurów coraz bardziej palące staje się kwestia wykorzystania naszych możliwości, naszego potencjału. Wiedza o tym i jej praktyczne stosowanie pozwoli od razu, niemalże na samym starcie wyprzedzić większość innych osób, naszych konkurentów, czy to do jakiegoś stanowiska pracy, przetargu, konkursu do czegokolwiek. Jednym z takich istotnych czynników, który potrafi wyznaczyć naszą przyszłą rolę i pozycję w świecie, jest notowanie.
Obracając się, czy to w świecie prywatnym, czy zawodowym, ciągle spotykamy się i ciągle będziemy spotykać się z informacjami, które musimy w pewnym celu - zapamiętać. Naturalną reakcją, jest zapisywanie tych wszystkich ważnych informacji w celu uchronienia się przed ich zapomnieniem. Jednakże zwykłe, standardowe notatki, które większość z nas robiła i dalej robi, albo doskonale pamięta ze szkoły, nie spełniają swojego zadania. W praktyce okazują się one trudne do późniejszego odszyfrowania (odczytania), dużo czasu zajmuje ich opracowanie, trudno się skoncentrować na ich tworzeniu, są długie, nudne i wymagają dużo czasu, aby zapoznać się z ich treścią. Dlaczego tak jest? Głównym powodem, jest fakt, że standardowa notatka, jest tworzona niezgodnie z zasadami działania naszego mózgu.
MAPY MYŚLI
Tzw. mind mapping, czyli notowanie nielinearne, zwane także notowaniem map myślowych, jest powszechnie obecnie uznawanym sposobem na tworzenie szybkich notatek zgodnie z zasadami działania naszego mózgu, co gwarantuje łatwość uczenia się z takich notatek oraz wysoki poziom zapamiętywania określonych informacji. Ten sposób notowania znany był także w przeszłości (np. przyjmuje się, że taki sposób notowania występował już u ludzi z epoki jaskiniowej, którzy używali pisma obrazkowego). Największe zasługi w jego spopularyzowaniu położył Tony Buzan, który obecnie uznawany jest za właściwego twórcę tego sposobu notowania.
Notowanie za pomocą map myśli, jest przede wszystkim szybsze od standardowego sposobu notowania, gdyż wcale nie notujemy wszystkiego, co czytamy/słyszymy. Spośród całego gąszczu przekazywanych nam informacji, notujemy tylko to, co jest dla nas ważne, istotne i potrzebne, pomijając całą resztę (nawet znaczną część) informacji. Ponadto, cały proces notowania trwa nieporównywalnie krócej, niż gdybyśmy mieli zapisać te same informacje w postaci notatki linearnej. Dzieje się tak dlatego, że mapy myśli, to sposób notowania umowny, skrótowy i bardzo indywidualny.
Indywidualizm naszej notatki przejawia się zastosowaniem różnego typu elementów, których nie zna zwykłe notowanie. Mam tutaj na myśli choćby: stosowanie kolorów, obrazów, skojarzeń, rysunków, symboli, logiki, swoistego porządku, organizacji, atrakcyjności wizualnej. To wszystko sprawia, że z takiej kolorowej, barwnej i ciekawej notatki o wiele łatwiej i lepiej zapamiętuje się informacje, a także się z niej uczy.
Ponadto ten sposób notowania wymusza wręcz pełną koncentrację na akcie jej tworzenia, a co za tym idzie, na studiowanym temacie, zagadnieniu. Notowanie staje się o wiele zabawniejsze i ciekawsze. Połączenie aktywności lewej i prawej półkuli za pomocą połączenia organizacji treści notatki z symbolami, kolorami i rysunkami. To wszystko daje pełne pole dla popisu Twojej aktywnej kreatywności.
ZWYKŁE NOTOWANIE
Zanim przejdziemy do omawiania sposobu notowania za pomocą mapy myśli, zastanówmy się dlaczego zwykłe notowanie nie spełnia swoich zadań, jakie mu stawiamy, czyli dlaczego nie warto notować tak, jak dotychczas?
Podstawowe wady zwykłej, linearnej notatki, to:
- NIECZYTELNOŚĆ zwykle staramy się zapisać wszystkie informacje, które przekazuje nam np. pan profesor w czasie swojego wykładu. Siłą rzeczy musimy to robić szybko i rzeczywiście notujemy ogromne ilości informacji bardzo, bardzo szybko. Ale jaki jest tego efekt? Zapisujemy wszystko bardzo niewyraźnie, używamy różnych skrótów, symboli, odsyłaczy tworzonych dla potrzeb chwili. To sprawia, że wracając później do takiej notatki, nie potrafimy jej odczytać i/lub nie potrafimy odszyfrować zapisanych symboli, odsyłaczy to co było dla nas zupełnie oczywiste w momencie zapisu, później staje się wielką zagadką. Ponadto notowanie dużych ilości informacji na małej kartce papieru sprawia, że jej treść nie jest przejrzysta, dlatego też później trudno nam się w niej rozeznać. Nie wiemy za bardzo, jakie zagadnienia zawierają się w danym punkcie, który punkty dotyczą którego tematu itp. Końcowy efekt: nie możemy się z takiej notatki efektywnie i szybko uczyć.
- CZAS zapisywanie dużej ilości informacji, wymaga czasu i to dużego odcinka czasu. To zrozumiałe, ale sęk w tym, że zapisując wszystko, jak leci (czy też raczej jak to słyszymy lub o tym czytamy) tracimy niepotrzebnie mnóstwo czasu, gdyż tworzenie notatki np. Z danego wykładu może zająć nam dokładnie tyle samo czasu, ile trwał ten cały wykład. A gdzie czas na przejrzenie, poprawienie i uzupełnienie naszej notatki, tak aby upewnić się, że wszystko jest jasne i przejrzyste? Brak tego czasu, co później kończy się niemożliwością jej odszyfrowania.
- PROBLEM Z KONCENTRACJĄ czy potrafisz wysiedzieć bez wiercenie się i uczucia znudzenia na wykładzie, który dotyczy zupełnie obcego i nie interesującego Cię tematu? Na pewno NIE. Dlaczego więc sądzisz, że w czasie tworzenia zwykłej notatki w którymś momencie nie stracisz swojej koncentracji na tym, co np. mówi wykładowca i tym samym część twojej notatki szlag trafi? Pomyśl o tym.
- BRAK SELEKCJI MATERIAŁU notując wszystko, tak jak słyszymy/czytamy, nie jesteśmy w stanie dokonać żadnej selekcji materiału, na to co jest nam naprawdę potrzebne i na to, co jest nam zupełnie nie potrzebne. Końcowy efekt tego, jest taki, że notujemy zupełnie nie potrzebne nam informacje. Dlaczego? Bo nie wiemy co jest ważne. Przed rozpoczęciem swojego wykładu pan profesor nie powie przecież (zwykle), że to i to, jest bardzo ważne, a tamto będzie na kolokwium, a reszta, to lanie wody i nie warto się na tym nawet zatrzymywać, prawda? A co my robimy? Zapisujemy (przepraszam notujemy) wszystko, co mówi, bo a nuż to też będzie wymagane.
To są właśnie główne wady zwykłego notowanie. Nie są to na pewno wszystkie, ale już ich pobieżny przegląd daje pojęcie o tym, że zwykłe notowanie zamiast pomagać nam w nauce, może ją nam skutecznie utrudnić, a nawet uniemożliwić. Po co się niepotrzebnie męczyć, skoro o wiele lepsze efekty można osiągnąć zmieniając po prostu sposób notowania?
MAPY MYŚLI KROK PO KROKU
Zamierzając efektywnie notować na sam początek należy sobie uświadomić, że skoro od teraz twoje notatki, mają być prawdziwymi notatkami, z których można się naprawdę uczyć, to musisz tworzyć je w zupełnie inny sposób, niż do tej pory. Zanim przejdziemy do omawiania tegoż sposobu, skoncentrujmy się na kwestii pewnych ogólnych zasad, których stosowanie stanowi tak jakby pierwszy, prawdziwy, porządny krok na drodze do efektywnego notowania.
A więc pamiętaj, że tworząc swoją notatkę musisz przede wszystkim przedstawiać informacje w taki sposób, w który je zrozumiesz. Jeśli wiesz o co chodzi, to nie przepisuj w notatce dosłownego brzmienia np. pewnej definicji, ale napisz własnymi słowami, o co w niej chodzi. To jest generalna zasada. Parafrazuj informacje, czyli zamieniaj je na łatwe do zrozumienia, doskonale Tobie znane obrazy pewnych sytuacji i/lub czynności, które potrafisz sobie z łatwością wyobrazić.
Zastosowanie tej zasady w praktyce stanowi standardowe połączenie pracy lewej półkuli z prawą, gdyż w takim układzie prawa półkula generuje określone obrazy, które służą jako pewien łącznik takie swoiste spoiwo - dla informacji zgromadzonych w lewej półkuli.
Kolejna istotna zasada, to porządek, hierarchia, uporządkowanie, ustrukturyzowanie jakbyś tego nie nazwał chodzi oto, aby twoja notatka, była porządna i poszczególne informacje dotyczące tego samego zagadnienia były zapisane w tej samej części notatki, a nie porozrzucane w różnych miejscach/
Zrozumienie wiąże się z pewnym nakazem, w myśl którego, możesz zapisywać tylko te informacje, które rozumiesz, tak aby w końcowym efekcie cała notatka była zapisana tylko takimi właśnie informacjami. W przeciwnym razie może to zupełnie uniemożliwić Ci nauczenie się czegoś ze swojej notatki, gdyż np. pewna, drobna informacja, której nie rozumiesz stanowi podstawę dla pozostałych informacji, których nie zrozumiesz, bez zrozumienia tejże drobnej podstawy.
ZASADY TWORZENIA
Na sam początek przygotuj sobie czystą kartkę papieru bez żadnych linii, marginesów, kratek itp. rzeczy. W zupełności wystarczy Ci kartka standardowego formatu, czyli A4. Notuj na kartce położonej w orientacji poziomej, to znaczy, że jej długość jest większa od wysokości. Takie położenie znacznie ułatwi Ci samo notowanie z uwagi na to, że ludzkie oczy więcej i lepiej widzą właśnie w poziomie, niż w pionie.
Na samym środku kartki papieru zamieszczamy główny temat naszej notatki. Może on zostać przedstawiony w dowolny sposób, czyli za pomocą jakiegoś słowa, skojarzenia, wyrazu, symbolu, rysunku, czy dowolnego innego elementu. Ważne, aby określenie głównego tematu nie pozostawiało żadnych informacji, że chodzi właśnie o ten jeden, ściśle określony temat. wskazane jest, aby przedstawienie tegoż tematu było jak najbardziej żywe, kolorowe i ciekawe. Pozwoli to znacznie uatrakcyjnić wizualnie samą notatkę, jak i zorientować się później w jej treści.
Następnym krokiem, jest nakreślenie grubych linii od naszego centralnego tematu. Każda taka linia będzie reprezentować oraz dotyczyć osobnego zagadnienia, myśli, idei, czy tematu zawierającego się, czy też składającego się na nasz centralny temat. Te linie mogą być takiego samego koloru, ale wcale nie muszą. Zastosowanie różnych kolorów dla każdego pojedynczego podtematu znacznie ułatwi późniejsze zorientowanie się w treści naszej notatki. Grubość tych linii odchodzących od tematu centralnego ma za zadanie wskazywać na ważność poszczególnych pod tematów. Możne je wszystkie narysować w mniej więcej takiej samej grubości, ale można także wprowadzić rozróżnienie wedle ich ważności dla nas w naszej określonej sytuacji (np. pan profesor w czasie wykładu może oświadczyć, że spośród poruszonych przez niego zagadnień najważniejsze są te i te, a reszta jest mniej ważne, ale także będzie wymagana na egzaminie).
Na wykreślonych liniach odchodzących od tematu głównego, należy teraz napisać czego dana linia będzie dotyczyć. Można to zrobić za pomocą liter, wyrazów. można to także wyrazić rysunkiem, symbolem, jakimś wzorem itd. Wszystko jedno jak to zrobisz, ważne, żebyś dokładnie wiedział, jakiego zagadnienie ta dana linia odchodząca od tematu centralnego dotyczy.
Jeśli masz już wszystko gotowe, to w następnej kolejności od linii odchodzących od głównego tematu należy dorysować następne linie, które będą dotyczyć określonych podtematów.
Dla jasności: najpierw mamy na środku kartki temat główny, od głównego tematu odchodzą linie symbolizujące główne tematy, idee, zagadnienia składające się na ten główny temat, a od nich z kolei odchodzą cieńsze linie składające się na podtematy podzielone na poszczególne idee, punkty i zagadnienia.
Istotną kwestią dla zaprowadzenie porządku i przejrzystości twojej notatki, jest zastosowany kolor dla poszczególnych linii. Jeśli wszystkie te grube linie bezpośrednio odchodzące od głównego tematu, narysowałeś jednym i tym samym kolorem, to linie od nich odchodzące narysuj już zupełnie innym kolorem oraz niech te linie będą zdecydowanie cieńsze od tych od których odchodzą. Z kolei, jeśli te grube linie, które bezpośrednio odchodzą od tematu centralnego narysowałeś różnymi kolorami, to już się tego trzymaj. A więc linie odchodzące od głównych linii rysuj takim samym kolorem, ale zdecydowanie cieńsze, gdyż to wskaże, co jest częścią składową czego.
Warto jeszcze zauważyć, że swoją notatkę zawsze możesz znacznie rozbudować dodając w dowolnym czasie zupełnie nowe gałęzie, elementy, rysunki itd.
ZASADY NOTOWANIA
Znasz już podstawowe zasady tworzenia notatki w postaci mapy myśli. Teraz poznasz podstawowe zasady, których należy przestrzegać w czasie notowania w tej formie.
- IM SZYBCIEJ, TYM LEPIEJ notatkę należy tworzyć szybko i sprawnie bez zbędnego zastanawiania się, czy warto zapisać to, czy dobrze to zapisałem, albo może mogłem to zrobić lepiej, albo coś zmienić, ulepszyć, inaczej zapisać? To wszystko są zbędne dywagacje, które bardziej przeszkadzają niż pomagają Ci w notowaniu. Tworzenie map myśli, jest szalenie kreatywną pracą, a w niej ważny jest swobodny przepływ myśli. Zastanawiając się nad czymś, skutecznie hamujesz ten proces, co może prowadzić do dużych trudności w notowaniu. Zauważ jednak, że w takim przypadku gdy np. tempo danego wykładu z którego robisz notatkę, jest bardzo szybkie, tylko i wyłącznie równie szybkie notowanie zapewni Ci to, że faktycznie zapiszesz, zanotujesz wszystkie niezbędne informacje, tak aby treść tegoż wykładu mieć opanowaną. Właśnie w tym celu należy posługiwać się tymi wszystkimi zwrotami, skojarzeniami, skrótami, symbolami, rysunkami, grafami i czym tylko możesz, aby obrazowo, skrótowo oddać myśl, twierdzenie, definicje, jakieś zagadnienie tak, aby później można było je szybko i bez problemu przyswoić sobie. Jak to możliwe? Zwróć uwagę, że treść każdego wykładu, każdej książki, nie stanowi tylko esencja informacji na określony temat, ale większość tejże treści stanowi tzw. zapełniacze, czyli wszystkie przykłady, ilustracje, refleksje, opisy itp. Słowem wszystko to, co w założeniu ma pomóc Ci zrozumieć coś, jakiś dany punkt, zagadnienie, temat itp. Siłą rzeczy bardzo łatwo domyśleć się, że wcale nie chodzi oto, aby wszystkie te zbędne dywagacje autora zapisać i upchnąć jakoś w treści swojej notatce, ale zapisać samą esencję przekazywanych przez niego informacji i w dodatku jeszcze zrobić to skrótowo i obrazowo, np. jeden akapit streścić do jednego zdania, kilku wyrazów, jednego symbolu, rysunku itp. Oto właśnie tutaj chodzi.
- JEDEN OBRAZ = 1000 SŁÓW wcześniej, czy później spotkasz się z takimi sytuacjami, gdzie nie będziesz mógł znaleźć możliwości zapisania czegoś skrótowo za pomocą samym słów. W takiej sytuacji pomocną dłoń stanowi rysunek, symbol, coś co będzie zrozumiałym zamiennikiem dla treści wykładu, książki, czy czegokolwiek innego. Tenże umowny symbol musi być zapisany szybko, tak szybko, jak tylko przyjdzie Ci do głowy, że właśnie to coś będzie doskonałą ilustracją dla tego zagadnienia. Jeśli będziesz się trzymał tej zasady, to nie będzie takiej sytuacji, kiedy za jakiś czas wrócisz do swojej notatki i nie będziesz w stanie odszyfrować tego danego symbolu, albo będziesz robić to błędnie.
- UŻYWAJ KOLORÓW twoja notatka zawsze będzie nudna i szara, jeśli wszystko będzie zapisane tym samym kolorem. Większość z nas, to wzrokowcy, czyli osoby, które większość informacji zdobywają i przetwarzają zmysłem wzroku. Wykorzystaj to i ułatw sobie znacznie życie. Ponadto stosowanie kolorów może spełniać rolę organizacyjną (informacje dotyczące tego zagadnienia na niebiesko, innego na czerwono, a jeszcze inne na pomarańczowo już była o tym mowa wcześniej:). Może nie koniecznie zajmuj się kolorowaniem swojej notatki w czasie jej tworzenia, bo przecież szkoda czasu, a zawsze możesz to zrobić na sam koniec, już na spokojnie, co z pewnością przyniesie Ci zdecydowanie lepszy efekt.
- ROZWAŻ ZAPISYWANIE WSZYSTKIEGO DRUKOWANYMI LITERAMI to nieco sztuczny sposób na tworzenia bardzo skrótowej i obrazowej notatki, ale bardzo skuteczny. Drukowane litery od razu automatycznie kojarzą nam się z czymś bardzo ważnym, od takiego przeświadczenia już tylko krok do tego, żeby notować tylko to co absolutnie niezbędne i ważne, a oto przecież chodzi. Ponadto zapisywanie wszystkiego dużymi literami, zajmuje automatycznie o wiele więcej miejsca, niż zapisywanie wszystkiego małymi literami, co wymusza skrótowość, czyli notowanie esencji, stosowanie symboli, skrótów itd. No i last but not least drukowane litery są wyraźne, łatwe do odczytania, to może okazać się bardzo ważne w późniejszym odczytywaniu naszej notatki, zwłaszcza dla osób, które piszą, jak kura pazurem.
- UPORZĄDKUJ SWOJĄ NOTATKĘ sprawdź koniecznie, czy poszczególne, osobne zagadnienia na twojej notatce nie można połączyć za pomocą jakiegoś skojarzenia, symbolu, czy rysunku. Wszędzie tam, gdzie to możliwe stosuj takie rzeczy, jak: hierarchia elementów, rytm, śmieszność, przesada (zwłaszcza przy symbolach i rysunkach), obrazowe i konkretne słownictwo, porządek, związki, kolejność. To wszystko są elementy, które odpowiednio organizują twoją notatkę oraz sprawiają, że zdecydowanie łatwiej i lepiej będzie Ci później zapamiętać jej treść.
- UPEWNIJ SIĘ, CZY ROZUMIESZ SWOJĄ NOTATKĘ to bardzo, bardzo, bardzo ważne. Jeśli czegoś nie rozumiesz, to rozważ dopisanie jakiś wyjaśnień obok tego zagadnienia, tematu, którego nie rozumiesz. Pamiętaj, że jeśli nie rozumiesz w pełni swojej notatki, to będzie Ci bardzo trudno się z niej czegoś sensownego nauczyć.
- STOSUJ MAPY MYŚLI TAM GDZIE TYLKO CHCESZ generalnie notowanie za pomocą map myśli nadaje się do każdego rodzaju informacji. Możesz jednak spotkać się z przypadkami, gdzie lepiej nie stosować tej metody, lub po prostu nie za bardzo można. Pierwszy przypadek, to wszystkie te informacje, przy których jest ważny właśnie sposób ich zapisu, ważna jest kolejność słów, znaczenie każdego wyrazu itd. - najlepszym przykładem tutaj są przepisy prawne, których ogólność sprawia, że dla ich właściwej interpretacji wszystkie zastosowane przy ich redakcji elementy językowe są niezwykle ważne i nie można sobie pozwolić, aby pominąć jakieś i, a, ale, lub itd. Drugi przypadek, to wszelkie informacje już zapisane określonymi symbolami, np. działania matematyczne.
Te wszystkie elementy sprawiają, że notowanie za pomocą map myśli, jest proste, łatwe, szybkie i bardzo skuteczne. Dzięki takiemu sposobowi notowania lepiej zapamiętujesz to co notujesz (przed zanotowaniem czegoś musisz najpierw przemyśleć dany kawałek informacji oraz wybrać najlepszy sposób jego zapisu, cały ten proces trwa setne części sekundy, ale jest istotny ze względu na zapamiętanie tejże informacji), wszelkie treści są odpowiednio zorganizowane (na pierwszy rzut oka widać, co jest głównym tematem, co wynika z czego, co należy do czego itp.), zapisana treść jest łatwa do zapamiętania i przypomnienia sobie (zastosowane w notatce symbole zawierają w sobie określony klucz do pełnej informacji, zapamiętanie a następnie odtworzenie tegoż symbolu daje Ci dostęp do zapisanej w ten sposób informacji taki sposób zapisu sprawia, że możesz zapisać oraz wyrazić o wiele większa ilość informacji, niż posługując się tylko samymi wyrazami), łatwa do uzupełniania oraz aktualizacji (chcesz coś dodać, to wystarczy tylko dorysować kilka linii, rysunków i po sprawie).
Za pomocą map myśli możesz notować praktycznie z wszystko z malutkimi wyjątkami, o których już wspomniałem. Jeśli jesteś uczniem, studentem, to zrozumiałe, że będziesz stosował ten sposób notowania do głównie:
- notowania informacji przekazywanych w czasie lekcji, wykładu;
- pisania różnego rodzaju wypracowań przez rozpoczęciem pisania każdego rodzaju pisemnej pracy powinieneś przygotować sobie plan, wedle którego faktycznie napiszesz swoją pracę. Do tego celu świetnie nadaje się właśnie przedstawiony tutaj przykład notowania. Nie chodzi tutaj o notowanie w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, ale notowanie swoich pomysłów, tzn. zapisujesz na środku kartki temat swojej pracy, a następnie na poszczególnych rozgałęzieniach notujesz wszystkie pomysły, idee i rzeczy, które przyszły Ci do głowy w związku z tym danym określonym tematem. Zauważ, że w tym przypadku kolejność twoich pomysłów będzie zupełnie przypadkowa, czyli np. drugi zapisany pomysł wykorzystasz na końcu swojej pracy, a końcowe pomysły na jej początku. Nie stanowi to żadnego problemu, gdyż ocenę swoich pomysłów odkładasz na potem, czyli na czas analizy tego wszystkiego co sobie zapisałeś.
- czytanie różnego rodzaju prac, materiałów, książek itp. - przy pracy z tego rodzaju materiałami najważniejsze, jest ustalenie jakich informacji poszukujesz, co musisz wiedzieć, czego się dowiedzieć oraz faktycznie jakich informacji możesz się spodziewać, że znajdziesz w tej danej publikacji. Co do drugiego punktu, to w tym celu istnieją takie elementy dzieła pisanego, jak: spis treści, indeks, tytuł, tytuły i streszczenia poszczególnych rozdziałów. Zapoznanie się (nawet pobieżne) z tymi elementami pozwoli Ci ustalić, czy w tej danej publikacji możemy znaleźć to czego szukamy, czy też nie. Jeśli tak, to pora na kolejny krok, jeśli nie, to lepiej dać sobie spokój z tą publikacją. Trochę inaczej wygląda to wszystko w sytuacji, kiedy nie mamy konkretnych założeń stawianych danej publikacji, mamy ją tylko przeczytać i znać, to znaczy po prostu, mamy się orientować w jej treści. W takim układzie zrobienie takiej samem analizy pozwoli się zorientować co w ogóle znajduje się w tej książce, a więc już na samym początku pozwoli to nam orientować się (bardzo ogólnie) w jej treści.
Wróćmy do naszej notatki. Po zapoznaniu się z budową i treścią książki, zaczynamy od ustalenia głównego tematu, zagadnienia, tego czego mamy się dowiedzieć z jej lektury. To będzie oczywiście główny temat naszej notatki. Teraz przeglądasz poszczególne interesujące Cię rozdziały w poszukiwaniu informacji dotyczących twojego tematu. Notujesz prowadząc grube linie od głównego tematu na których notujesz słowa oddające tematy tychże przeczytanych przez Ciebie rozdziałów. Następnie od tych grubych linii odprowadzasz kolejne, które służą już do notowania konkretnych treści dotyczących poszczególnych zagadnień. Po skończeniu notatki sprawdź ją, czy wszystko jest jasne i zrozumiałe, ewentualnie nanieś jakieś poprawki (może coś trzeba będzie donotować).
Taka notatka najlepiej gdyby dotyczyła treści całej publikacji. Jeśli jest to nie możliwe, to zrób takie notatki dla treści każdego (interesującego Cię) rozdziału tejże książki.
--
Zobacz na czym polega naprawdę szybka nauka
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
--
Chcesz poznać inne techniki pamięciowe? Chcesz uczyć się szybciej, łatwiej i przyjemniej? Masz już dość kłopotów z nauką? Sprawdź: http://www.szybka-nauka.zlotemysli.pl/
Masz problem z czekającym Cię egzaminem? http://www.egzamin.zlotemysli.pl/
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
WSTĘP
W naszych czasach, czasach coraz większej konkurencji między poszczególnymi osobami w wyścigu szczurów coraz bardziej palące staje się kwestia wykorzystania naszych możliwości, naszego potencjału. Wiedza o tym i jej praktyczne stosowanie pozwoli od razu, niemalże na samym starcie wyprzedzić większość innych osób, naszych konkurentów, czy to do jakiegoś stanowiska pracy, przetargu, konkursu do czegokolwiek. Jednym z takich istotnych czynników, który potrafi wyznaczyć naszą przyszłą rolę i pozycję w świecie, jest notowanie.
Obracając się, czy to w świecie prywatnym, czy zawodowym, ciągle spotykamy się i ciągle będziemy spotykać się z informacjami, które musimy w pewnym celu - zapamiętać. Naturalną reakcją, jest zapisywanie tych wszystkich ważnych informacji w celu uchronienia się przed ich zapomnieniem. Jednakże zwykłe, standardowe notatki, które większość z nas robiła i dalej robi, albo doskonale pamięta ze szkoły, nie spełniają swojego zadania. W praktyce okazują się one trudne do późniejszego odszyfrowania (odczytania), dużo czasu zajmuje ich opracowanie, trudno się skoncentrować na ich tworzeniu, są długie, nudne i wymagają dużo czasu, aby zapoznać się z ich treścią. Dlaczego tak jest? Głównym powodem, jest fakt, że standardowa notatka, jest tworzona niezgodnie z zasadami działania naszego mózgu.
MAPY MYŚLI
Tzw. mind mapping, czyli notowanie nielinearne, zwane także notowaniem map myślowych, jest powszechnie obecnie uznawanym sposobem na tworzenie szybkich notatek zgodnie z zasadami działania naszego mózgu, co gwarantuje łatwość uczenia się z takich notatek oraz wysoki poziom zapamiętywania określonych informacji. Ten sposób notowania znany był także w przeszłości (np. przyjmuje się, że taki sposób notowania występował już u ludzi z epoki jaskiniowej, którzy używali pisma obrazkowego). Największe zasługi w jego spopularyzowaniu położył Tony Buzan, który obecnie uznawany jest za właściwego twórcę tego sposobu notowania.
Notowanie za pomocą map myśli, jest przede wszystkim szybsze od standardowego sposobu notowania, gdyż wcale nie notujemy wszystkiego, co czytamy/słyszymy. Spośród całego gąszczu przekazywanych nam informacji, notujemy tylko to, co jest dla nas ważne, istotne i potrzebne, pomijając całą resztę (nawet znaczną część) informacji. Ponadto, cały proces notowania trwa nieporównywalnie krócej, niż gdybyśmy mieli zapisać te same informacje w postaci notatki linearnej. Dzieje się tak dlatego, że mapy myśli, to sposób notowania umowny, skrótowy i bardzo indywidualny.
Indywidualizm naszej notatki przejawia się zastosowaniem różnego typu elementów, których nie zna zwykłe notowanie. Mam tutaj na myśli choćby: stosowanie kolorów, obrazów, skojarzeń, rysunków, symboli, logiki, swoistego porządku, organizacji, atrakcyjności wizualnej. To wszystko sprawia, że z takiej kolorowej, barwnej i ciekawej notatki o wiele łatwiej i lepiej zapamiętuje się informacje, a także się z niej uczy.
Ponadto ten sposób notowania wymusza wręcz pełną koncentrację na akcie jej tworzenia, a co za tym idzie, na studiowanym temacie, zagadnieniu. Notowanie staje się o wiele zabawniejsze i ciekawsze. Połączenie aktywności lewej i prawej półkuli za pomocą połączenia organizacji treści notatki z symbolami, kolorami i rysunkami. To wszystko daje pełne pole dla popisu Twojej aktywnej kreatywności.
ZWYKŁE NOTOWANIE
Zanim przejdziemy do omawiania sposobu notowania za pomocą mapy myśli, zastanówmy się dlaczego zwykłe notowanie nie spełnia swoich zadań, jakie mu stawiamy, czyli dlaczego nie warto notować tak, jak dotychczas?
Podstawowe wady zwykłej, linearnej notatki, to:
- NIECZYTELNOŚĆ zwykle staramy się zapisać wszystkie informacje, które przekazuje nam np. pan profesor w czasie swojego wykładu. Siłą rzeczy musimy to robić szybko i rzeczywiście notujemy ogromne ilości informacji bardzo, bardzo szybko. Ale jaki jest tego efekt? Zapisujemy wszystko bardzo niewyraźnie, używamy różnych skrótów, symboli, odsyłaczy tworzonych dla potrzeb chwili. To sprawia, że wracając później do takiej notatki, nie potrafimy jej odczytać i/lub nie potrafimy odszyfrować zapisanych symboli, odsyłaczy to co było dla nas zupełnie oczywiste w momencie zapisu, później staje się wielką zagadką. Ponadto notowanie dużych ilości informacji na małej kartce papieru sprawia, że jej treść nie jest przejrzysta, dlatego też później trudno nam się w niej rozeznać. Nie wiemy za bardzo, jakie zagadnienia zawierają się w danym punkcie, który punkty dotyczą którego tematu itp. Końcowy efekt: nie możemy się z takiej notatki efektywnie i szybko uczyć.
- CZAS zapisywanie dużej ilości informacji, wymaga czasu i to dużego odcinka czasu. To zrozumiałe, ale sęk w tym, że zapisując wszystko, jak leci (czy też raczej jak to słyszymy lub o tym czytamy) tracimy niepotrzebnie mnóstwo czasu, gdyż tworzenie notatki np. Z danego wykładu może zająć nam dokładnie tyle samo czasu, ile trwał ten cały wykład. A gdzie czas na przejrzenie, poprawienie i uzupełnienie naszej notatki, tak aby upewnić się, że wszystko jest jasne i przejrzyste? Brak tego czasu, co później kończy się niemożliwością jej odszyfrowania.
- PROBLEM Z KONCENTRACJĄ czy potrafisz wysiedzieć bez wiercenie się i uczucia znudzenia na wykładzie, który dotyczy zupełnie obcego i nie interesującego Cię tematu? Na pewno NIE. Dlaczego więc sądzisz, że w czasie tworzenia zwykłej notatki w którymś momencie nie stracisz swojej koncentracji na tym, co np. mówi wykładowca i tym samym część twojej notatki szlag trafi? Pomyśl o tym.
- BRAK SELEKCJI MATERIAŁU notując wszystko, tak jak słyszymy/czytamy, nie jesteśmy w stanie dokonać żadnej selekcji materiału, na to co jest nam naprawdę potrzebne i na to, co jest nam zupełnie nie potrzebne. Końcowy efekt tego, jest taki, że notujemy zupełnie nie potrzebne nam informacje. Dlaczego? Bo nie wiemy co jest ważne. Przed rozpoczęciem swojego wykładu pan profesor nie powie przecież (zwykle), że to i to, jest bardzo ważne, a tamto będzie na kolokwium, a reszta, to lanie wody i nie warto się na tym nawet zatrzymywać, prawda? A co my robimy? Zapisujemy (przepraszam notujemy) wszystko, co mówi, bo a nuż to też będzie wymagane.
To są właśnie główne wady zwykłego notowanie. Nie są to na pewno wszystkie, ale już ich pobieżny przegląd daje pojęcie o tym, że zwykłe notowanie zamiast pomagać nam w nauce, może ją nam skutecznie utrudnić, a nawet uniemożliwić. Po co się niepotrzebnie męczyć, skoro o wiele lepsze efekty można osiągnąć zmieniając po prostu sposób notowania?
MAPY MYŚLI KROK PO KROKU
Zamierzając efektywnie notować na sam początek należy sobie uświadomić, że skoro od teraz twoje notatki, mają być prawdziwymi notatkami, z których można się naprawdę uczyć, to musisz tworzyć je w zupełnie inny sposób, niż do tej pory. Zanim przejdziemy do omawiania tegoż sposobu, skoncentrujmy się na kwestii pewnych ogólnych zasad, których stosowanie stanowi tak jakby pierwszy, prawdziwy, porządny krok na drodze do efektywnego notowania.
A więc pamiętaj, że tworząc swoją notatkę musisz przede wszystkim przedstawiać informacje w taki sposób, w który je zrozumiesz. Jeśli wiesz o co chodzi, to nie przepisuj w notatce dosłownego brzmienia np. pewnej definicji, ale napisz własnymi słowami, o co w niej chodzi. To jest generalna zasada. Parafrazuj informacje, czyli zamieniaj je na łatwe do zrozumienia, doskonale Tobie znane obrazy pewnych sytuacji i/lub czynności, które potrafisz sobie z łatwością wyobrazić.
Zastosowanie tej zasady w praktyce stanowi standardowe połączenie pracy lewej półkuli z prawą, gdyż w takim układzie prawa półkula generuje określone obrazy, które służą jako pewien łącznik takie swoiste spoiwo - dla informacji zgromadzonych w lewej półkuli.
Kolejna istotna zasada, to porządek, hierarchia, uporządkowanie, ustrukturyzowanie jakbyś tego nie nazwał chodzi oto, aby twoja notatka, była porządna i poszczególne informacje dotyczące tego samego zagadnienia były zapisane w tej samej części notatki, a nie porozrzucane w różnych miejscach/
Zrozumienie wiąże się z pewnym nakazem, w myśl którego, możesz zapisywać tylko te informacje, które rozumiesz, tak aby w końcowym efekcie cała notatka była zapisana tylko takimi właśnie informacjami. W przeciwnym razie może to zupełnie uniemożliwić Ci nauczenie się czegoś ze swojej notatki, gdyż np. pewna, drobna informacja, której nie rozumiesz stanowi podstawę dla pozostałych informacji, których nie zrozumiesz, bez zrozumienia tejże drobnej podstawy.
ZASADY TWORZENIA
Na sam początek przygotuj sobie czystą kartkę papieru bez żadnych linii, marginesów, kratek itp. rzeczy. W zupełności wystarczy Ci kartka standardowego formatu, czyli A4. Notuj na kartce położonej w orientacji poziomej, to znaczy, że jej długość jest większa od wysokości. Takie położenie znacznie ułatwi Ci samo notowanie z uwagi na to, że ludzkie oczy więcej i lepiej widzą właśnie w poziomie, niż w pionie.
Na samym środku kartki papieru zamieszczamy główny temat naszej notatki. Może on zostać przedstawiony w dowolny sposób, czyli za pomocą jakiegoś słowa, skojarzenia, wyrazu, symbolu, rysunku, czy dowolnego innego elementu. Ważne, aby określenie głównego tematu nie pozostawiało żadnych informacji, że chodzi właśnie o ten jeden, ściśle określony temat. wskazane jest, aby przedstawienie tegoż tematu było jak najbardziej żywe, kolorowe i ciekawe. Pozwoli to znacznie uatrakcyjnić wizualnie samą notatkę, jak i zorientować się później w jej treści.
Następnym krokiem, jest nakreślenie grubych linii od naszego centralnego tematu. Każda taka linia będzie reprezentować oraz dotyczyć osobnego zagadnienia, myśli, idei, czy tematu zawierającego się, czy też składającego się na nasz centralny temat. Te linie mogą być takiego samego koloru, ale wcale nie muszą. Zastosowanie różnych kolorów dla każdego pojedynczego podtematu znacznie ułatwi późniejsze zorientowanie się w treści naszej notatki. Grubość tych linii odchodzących od tematu centralnego ma za zadanie wskazywać na ważność poszczególnych pod tematów. Możne je wszystkie narysować w mniej więcej takiej samej grubości, ale można także wprowadzić rozróżnienie wedle ich ważności dla nas w naszej określonej sytuacji (np. pan profesor w czasie wykładu może oświadczyć, że spośród poruszonych przez niego zagadnień najważniejsze są te i te, a reszta jest mniej ważne, ale także będzie wymagana na egzaminie).
Na wykreślonych liniach odchodzących od tematu głównego, należy teraz napisać czego dana linia będzie dotyczyć. Można to zrobić za pomocą liter, wyrazów. można to także wyrazić rysunkiem, symbolem, jakimś wzorem itd. Wszystko jedno jak to zrobisz, ważne, żebyś dokładnie wiedział, jakiego zagadnienie ta dana linia odchodząca od tematu centralnego dotyczy.
Jeśli masz już wszystko gotowe, to w następnej kolejności od linii odchodzących od głównego tematu należy dorysować następne linie, które będą dotyczyć określonych podtematów.
Dla jasności: najpierw mamy na środku kartki temat główny, od głównego tematu odchodzą linie symbolizujące główne tematy, idee, zagadnienia składające się na ten główny temat, a od nich z kolei odchodzą cieńsze linie składające się na podtematy podzielone na poszczególne idee, punkty i zagadnienia.
Istotną kwestią dla zaprowadzenie porządku i przejrzystości twojej notatki, jest zastosowany kolor dla poszczególnych linii. Jeśli wszystkie te grube linie bezpośrednio odchodzące od głównego tematu, narysowałeś jednym i tym samym kolorem, to linie od nich odchodzące narysuj już zupełnie innym kolorem oraz niech te linie będą zdecydowanie cieńsze od tych od których odchodzą. Z kolei, jeśli te grube linie, które bezpośrednio odchodzą od tematu centralnego narysowałeś różnymi kolorami, to już się tego trzymaj. A więc linie odchodzące od głównych linii rysuj takim samym kolorem, ale zdecydowanie cieńsze, gdyż to wskaże, co jest częścią składową czego.
Warto jeszcze zauważyć, że swoją notatkę zawsze możesz znacznie rozbudować dodając w dowolnym czasie zupełnie nowe gałęzie, elementy, rysunki itd.
ZASADY NOTOWANIA
Znasz już podstawowe zasady tworzenia notatki w postaci mapy myśli. Teraz poznasz podstawowe zasady, których należy przestrzegać w czasie notowania w tej formie.
- IM SZYBCIEJ, TYM LEPIEJ notatkę należy tworzyć szybko i sprawnie bez zbędnego zastanawiania się, czy warto zapisać to, czy dobrze to zapisałem, albo może mogłem to zrobić lepiej, albo coś zmienić, ulepszyć, inaczej zapisać? To wszystko są zbędne dywagacje, które bardziej przeszkadzają niż pomagają Ci w notowaniu. Tworzenie map myśli, jest szalenie kreatywną pracą, a w niej ważny jest swobodny przepływ myśli. Zastanawiając się nad czymś, skutecznie hamujesz ten proces, co może prowadzić do dużych trudności w notowaniu. Zauważ jednak, że w takim przypadku gdy np. tempo danego wykładu z którego robisz notatkę, jest bardzo szybkie, tylko i wyłącznie równie szybkie notowanie zapewni Ci to, że faktycznie zapiszesz, zanotujesz wszystkie niezbędne informacje, tak aby treść tegoż wykładu mieć opanowaną. Właśnie w tym celu należy posługiwać się tymi wszystkimi zwrotami, skojarzeniami, skrótami, symbolami, rysunkami, grafami i czym tylko możesz, aby obrazowo, skrótowo oddać myśl, twierdzenie, definicje, jakieś zagadnienie tak, aby później można było je szybko i bez problemu przyswoić sobie. Jak to możliwe? Zwróć uwagę, że treść każdego wykładu, każdej książki, nie stanowi tylko esencja informacji na określony temat, ale większość tejże treści stanowi tzw. zapełniacze, czyli wszystkie przykłady, ilustracje, refleksje, opisy itp. Słowem wszystko to, co w założeniu ma pomóc Ci zrozumieć coś, jakiś dany punkt, zagadnienie, temat itp. Siłą rzeczy bardzo łatwo domyśleć się, że wcale nie chodzi oto, aby wszystkie te zbędne dywagacje autora zapisać i upchnąć jakoś w treści swojej notatce, ale zapisać samą esencję przekazywanych przez niego informacji i w dodatku jeszcze zrobić to skrótowo i obrazowo, np. jeden akapit streścić do jednego zdania, kilku wyrazów, jednego symbolu, rysunku itp. Oto właśnie tutaj chodzi.
- JEDEN OBRAZ = 1000 SŁÓW wcześniej, czy później spotkasz się z takimi sytuacjami, gdzie nie będziesz mógł znaleźć możliwości zapisania czegoś skrótowo za pomocą samym słów. W takiej sytuacji pomocną dłoń stanowi rysunek, symbol, coś co będzie zrozumiałym zamiennikiem dla treści wykładu, książki, czy czegokolwiek innego. Tenże umowny symbol musi być zapisany szybko, tak szybko, jak tylko przyjdzie Ci do głowy, że właśnie to coś będzie doskonałą ilustracją dla tego zagadnienia. Jeśli będziesz się trzymał tej zasady, to nie będzie takiej sytuacji, kiedy za jakiś czas wrócisz do swojej notatki i nie będziesz w stanie odszyfrować tego danego symbolu, albo będziesz robić to błędnie.
- UŻYWAJ KOLORÓW twoja notatka zawsze będzie nudna i szara, jeśli wszystko będzie zapisane tym samym kolorem. Większość z nas, to wzrokowcy, czyli osoby, które większość informacji zdobywają i przetwarzają zmysłem wzroku. Wykorzystaj to i ułatw sobie znacznie życie. Ponadto stosowanie kolorów może spełniać rolę organizacyjną (informacje dotyczące tego zagadnienia na niebiesko, innego na czerwono, a jeszcze inne na pomarańczowo już była o tym mowa wcześniej:). Może nie koniecznie zajmuj się kolorowaniem swojej notatki w czasie jej tworzenia, bo przecież szkoda czasu, a zawsze możesz to zrobić na sam koniec, już na spokojnie, co z pewnością przyniesie Ci zdecydowanie lepszy efekt.
- ROZWAŻ ZAPISYWANIE WSZYSTKIEGO DRUKOWANYMI LITERAMI to nieco sztuczny sposób na tworzenia bardzo skrótowej i obrazowej notatki, ale bardzo skuteczny. Drukowane litery od razu automatycznie kojarzą nam się z czymś bardzo ważnym, od takiego przeświadczenia już tylko krok do tego, żeby notować tylko to co absolutnie niezbędne i ważne, a oto przecież chodzi. Ponadto zapisywanie wszystkiego dużymi literami, zajmuje automatycznie o wiele więcej miejsca, niż zapisywanie wszystkiego małymi literami, co wymusza skrótowość, czyli notowanie esencji, stosowanie symboli, skrótów itd. No i last but not least drukowane litery są wyraźne, łatwe do odczytania, to może okazać się bardzo ważne w późniejszym odczytywaniu naszej notatki, zwłaszcza dla osób, które piszą, jak kura pazurem.
- UPORZĄDKUJ SWOJĄ NOTATKĘ sprawdź koniecznie, czy poszczególne, osobne zagadnienia na twojej notatce nie można połączyć za pomocą jakiegoś skojarzenia, symbolu, czy rysunku. Wszędzie tam, gdzie to możliwe stosuj takie rzeczy, jak: hierarchia elementów, rytm, śmieszność, przesada (zwłaszcza przy symbolach i rysunkach), obrazowe i konkretne słownictwo, porządek, związki, kolejność. To wszystko są elementy, które odpowiednio organizują twoją notatkę oraz sprawiają, że zdecydowanie łatwiej i lepiej będzie Ci później zapamiętać jej treść.
- UPEWNIJ SIĘ, CZY ROZUMIESZ SWOJĄ NOTATKĘ to bardzo, bardzo, bardzo ważne. Jeśli czegoś nie rozumiesz, to rozważ dopisanie jakiś wyjaśnień obok tego zagadnienia, tematu, którego nie rozumiesz. Pamiętaj, że jeśli nie rozumiesz w pełni swojej notatki, to będzie Ci bardzo trudno się z niej czegoś sensownego nauczyć.
- STOSUJ MAPY MYŚLI TAM GDZIE TYLKO CHCESZ generalnie notowanie za pomocą map myśli nadaje się do każdego rodzaju informacji. Możesz jednak spotkać się z przypadkami, gdzie lepiej nie stosować tej metody, lub po prostu nie za bardzo można. Pierwszy przypadek, to wszystkie te informacje, przy których jest ważny właśnie sposób ich zapisu, ważna jest kolejność słów, znaczenie każdego wyrazu itd. - najlepszym przykładem tutaj są przepisy prawne, których ogólność sprawia, że dla ich właściwej interpretacji wszystkie zastosowane przy ich redakcji elementy językowe są niezwykle ważne i nie można sobie pozwolić, aby pominąć jakieś i, a, ale, lub itd. Drugi przypadek, to wszelkie informacje już zapisane określonymi symbolami, np. działania matematyczne.
Te wszystkie elementy sprawiają, że notowanie za pomocą map myśli, jest proste, łatwe, szybkie i bardzo skuteczne. Dzięki takiemu sposobowi notowania lepiej zapamiętujesz to co notujesz (przed zanotowaniem czegoś musisz najpierw przemyśleć dany kawałek informacji oraz wybrać najlepszy sposób jego zapisu, cały ten proces trwa setne części sekundy, ale jest istotny ze względu na zapamiętanie tejże informacji), wszelkie treści są odpowiednio zorganizowane (na pierwszy rzut oka widać, co jest głównym tematem, co wynika z czego, co należy do czego itp.), zapisana treść jest łatwa do zapamiętania i przypomnienia sobie (zastosowane w notatce symbole zawierają w sobie określony klucz do pełnej informacji, zapamiętanie a następnie odtworzenie tegoż symbolu daje Ci dostęp do zapisanej w ten sposób informacji taki sposób zapisu sprawia, że możesz zapisać oraz wyrazić o wiele większa ilość informacji, niż posługując się tylko samymi wyrazami), łatwa do uzupełniania oraz aktualizacji (chcesz coś dodać, to wystarczy tylko dorysować kilka linii, rysunków i po sprawie).
Za pomocą map myśli możesz notować praktycznie z wszystko z malutkimi wyjątkami, o których już wspomniałem. Jeśli jesteś uczniem, studentem, to zrozumiałe, że będziesz stosował ten sposób notowania do głównie:
- notowania informacji przekazywanych w czasie lekcji, wykładu;
- pisania różnego rodzaju wypracowań przez rozpoczęciem pisania każdego rodzaju pisemnej pracy powinieneś przygotować sobie plan, wedle którego faktycznie napiszesz swoją pracę. Do tego celu świetnie nadaje się właśnie przedstawiony tutaj przykład notowania. Nie chodzi tutaj o notowanie w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, ale notowanie swoich pomysłów, tzn. zapisujesz na środku kartki temat swojej pracy, a następnie na poszczególnych rozgałęzieniach notujesz wszystkie pomysły, idee i rzeczy, które przyszły Ci do głowy w związku z tym danym określonym tematem. Zauważ, że w tym przypadku kolejność twoich pomysłów będzie zupełnie przypadkowa, czyli np. drugi zapisany pomysł wykorzystasz na końcu swojej pracy, a końcowe pomysły na jej początku. Nie stanowi to żadnego problemu, gdyż ocenę swoich pomysłów odkładasz na potem, czyli na czas analizy tego wszystkiego co sobie zapisałeś.
- czytanie różnego rodzaju prac, materiałów, książek itp. - przy pracy z tego rodzaju materiałami najważniejsze, jest ustalenie jakich informacji poszukujesz, co musisz wiedzieć, czego się dowiedzieć oraz faktycznie jakich informacji możesz się spodziewać, że znajdziesz w tej danej publikacji. Co do drugiego punktu, to w tym celu istnieją takie elementy dzieła pisanego, jak: spis treści, indeks, tytuł, tytuły i streszczenia poszczególnych rozdziałów. Zapoznanie się (nawet pobieżne) z tymi elementami pozwoli Ci ustalić, czy w tej danej publikacji możemy znaleźć to czego szukamy, czy też nie. Jeśli tak, to pora na kolejny krok, jeśli nie, to lepiej dać sobie spokój z tą publikacją. Trochę inaczej wygląda to wszystko w sytuacji, kiedy nie mamy konkretnych założeń stawianych danej publikacji, mamy ją tylko przeczytać i znać, to znaczy po prostu, mamy się orientować w jej treści. W takim układzie zrobienie takiej samem analizy pozwoli się zorientować co w ogóle znajduje się w tej książce, a więc już na samym początku pozwoli to nam orientować się (bardzo ogólnie) w jej treści.
Wróćmy do naszej notatki. Po zapoznaniu się z budową i treścią książki, zaczynamy od ustalenia głównego tematu, zagadnienia, tego czego mamy się dowiedzieć z jej lektury. To będzie oczywiście główny temat naszej notatki. Teraz przeglądasz poszczególne interesujące Cię rozdziały w poszukiwaniu informacji dotyczących twojego tematu. Notujesz prowadząc grube linie od głównego tematu na których notujesz słowa oddające tematy tychże przeczytanych przez Ciebie rozdziałów. Następnie od tych grubych linii odprowadzasz kolejne, które służą już do notowania konkretnych treści dotyczących poszczególnych zagadnień. Po skończeniu notatki sprawdź ją, czy wszystko jest jasne i zrozumiałe, ewentualnie nanieś jakieś poprawki (może coś trzeba będzie donotować).
Taka notatka najlepiej gdyby dotyczyła treści całej publikacji. Jeśli jest to nie możliwe, to zrób takie notatki dla treści każdego (interesującego Cię) rozdziału tejże książki.
--
Zobacz na czym polega naprawdę szybka nauka
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
--
Chcesz poznać inne techniki pamięciowe? Chcesz uczyć się szybciej, łatwiej i przyjemniej? Masz już dość kłopotów z nauką? Sprawdź: http://www.szybka-nauka.zlotemysli.pl/
Masz problem z czekającym Cię egzaminem? http://www.egzamin.zlotemysli.pl/
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
autorem artykułu jest Katarzyna Szafranowska
Ciekawe jest dla mnie, że często ludzie trzymają się sposobów, które nie działają...
Studenci siedzący nad stosem skserowanych notatek i wyrywający sobie włosy z głowy, że nie ma czasu tego przeczytać, a co dopiero się nauczyć.
Nauczyciele z zeszytami pełnymi starożytnych notatek, dziwiący się, że uczniowie są znudzeni i nie chcą się uczyć.
Przedsiębiorcy, którzy podejmują strategiczne decyzje wypisując linijka pod linijką plusy i minusy rozwiązań.
Przecież istnieją inne narzędzia, nowocześniejsze i bardziej dostosowane do wyzwań XXI wieku. 5 najlepszych opisałam w specjalnym darmowym raporcie, który udostępniam tutaj. Jednym z nich są mapy myśli. Proste i kreatywne narzędzie, dzięki któremu możesz nie tylko tworzyć efektywne notatki, lecz rozwiązywać problemy, przygotowywać prezentacje i podejmować decyzje.
Jednak, gdy mówię komuś: "Sięgnij po mapy myśli" i przedstawiam mu wizję oszczędności czasu, wzrostu zrozumienia i zapamiętania informacji oraz dobrej zabawy, słyszę często: "No tak, ale...". Po czym dostaję wymówki i kilka mitów, jakie krążą na temat tego narzędzia. Oto kilka z nich.
Patrząc na mapę myśli widać znaczną różnicę w porównaniu z notatkami tradycyjnymi. Na mapie, notujesz tylko najważniejsze słowa, które zawierają kluczowe informacje dotyczące tematu. Wszystkie stylistyczne i gramatyczne ozdobniki są pominięte.
Podczas notowania tradycyjnego, najczęściej także wyciągasz słowa kluczowe, tylko robisz to tuż po zakończeniu notowania. Najczęściej przeglądasz notatkę i podkreślasz to, co najważniejsze, a potem się tego uczysz.
Gdy rysujesz mapę myśli, od razu zapisujesz samą esencję. To, co jest najważniejsze dla zrozumienia i zapamiętania wiedzy. Taki zabieg pozwala oszczędzić od 50 do 90% czasu notowania oraz późniejszej nauki.
Zapisując tylko słowa kluczowe możesz z łatwością odtworzyć każdą informację z tekstu lub ze słuchu, dzięki fenomenalnej zdolności mózgu, jaką jest antycypacja. Badania Marte Otten na Uniwersytecie w Amsterdamie wykazały, że mózg uzupełnia brakujące elementy drogą skojarzeń. Gdy w eksperymencie używano tekstów, gdzie specjalnie usunięto część słów antycypacja pozwaliła badanym m.in. na:
* wyciąganie wniosków o znaczeniu całego tekstu
* używanie brakujących informacji (których czytający się domyślił) do przewidywania rozwoju wypadków czy nawet następnego słowa w zdaniu.
Patrząc na skojarzenia i rysunki zawarte w mapie, automatycznie powracają do Ciebie informacje, obrazy, a nawet fragmenty tekstu. Oglądając swoją mapę myśli nawet po kilku latach jesteś w stanie z łatwością przywołać całą wiedzę.
Im więcej trenujesz robienie map myśli, tym Twoje mapy są bardziej czytelne, atrakcyjne i łatwiej z nich korzystać. Rozwija się także Twój sposób myślenia. Podczas tworzenia mapy cała Twoja uwaga skupiona jest na wyszukaniu najważniejszych informacji oraz relacji między nimi. Tworząc mapę nie tylko zapisujesz (tak jak w tradycyjnej, linearnej metodzie), ale jednocześnie gimnastykujesz umysł analizując i przetwarzając wiedzę niejako "na żywca".
Chcesz podnieść swoje IQ? Notuj za pomocą map myśli. Gwarantuję wyostrzenie koncentracji i pogłębienie poziomu zrozumienia dowolnego tematu.
Mapa myśli jest zawsze Twoją notatką, zawierającą osobiste skojarzenia i rysunki. Nie oznacza to jednak, że inni nie mogą z niej korzystać. Wszystko zależy od celu notatki.
Jeśli tworzę notatkę dla siebie, np. z książki lub szkolenia to faktycznie innym trudno byłoby z niej korzystać. Jednak, gdy tworzę notatkę na prezentację to robię to z przeznaczeniem dla innych. Wtedy tak dostosowuję czytelność, treść i skojarzenia, aby było to zrozumiałe dla każdego.
Wszystko zależy od celu Twojej notatki.
Tak!
Po pierwsze nie da sie na mapie zanotować słów, które nie mają znaczenia takich jak "ale", "i". Takie słowa zastąpione są odgałęzieniami i strzałkami uruchamiającymi pracę prawej półkuli mózgu.
Ponadto tak jak każde narzędzie mapy myśli nie są idealne do wszystkiego. Jednak wbrew pozorom można je stosować do dziedzin, o których najczęściej wspominają wyznawcy tego mitu.
Faktycznie może nie być praktyczne notowanie wywodów matematycznych na mapie myśli podczas wykładu. Jednak w domu przy dobrych chęciach i dużej przestrzeni do notowania (brystol) mapa myśli z matematyki mogłaby wnieść bardzo użyteczne doświadczenia. Przedmioty takie jak na przykład chemia na poziomie studiów wyższych to dla profesjonalnych Mapologów pestka.
Jedna z moich kursantek z wielkimi sukcesami stosuje mapy do nauki chemii organiczna, nieorganicznej, toksykologii, krystalografii itd. Przy ścisłej wiedzy potrzebne jest dostosowanie mapy do konkretnych potrzeb. Tak, aby wygodnie i szybko notować wzory, dodawać wykresy i tabele. Mapy są tak elastycznym narzędziem, że można to zrobić z łatwością.
Mitem okazuje się stosowanie map myśli tylko do przedmiotów humanistycznych czy nauk społecznych. Każdy rodzaj wiedzy można zanotować na mapie, a jeśli czegoś nie da się zanotować to prawdopodobnie jest to "informacyjny bełkot".
Pomyśl, czy jest jakaś umiejętność, którą od razu opanowałeś perfekcyjnie? Raczej nie.
Jeśli się czegoś uczysz, a szczególnie, gdy zmieniasz stary nawyk na nowy to zmiana zajmuje pewien czas. Od Ciebie zależy jak długi będzie to czas. Jeśli mówisz sobie, że coś jest trudne, to już na początku podstawiasz sobie nogę. Jeśli zaś podchodzisz z ciekawością, sprawdzasz, testujesz i eksperymentujesz to będzie szybko i przyjemnie. Ilość energii włożona w oba sposoby jest taka sama. Ty decydujesz jak będzie.
Tony Buzan, twórca map myśli w swojej książce podaje aż 26 zasad, które według niego trzeba przestrzegać podczas tworzenia map. Dla początkującego adepta map myśli może to być zbyt wiele. Ja na podstawie ponad 6 lat doświadczeń w notowaniu nielinearnym, skróciłam je do trzech esencjonalnych.
Tylko 3 kroki wystarczą, abyś już dziś zaczął notować jak geniusz i uaktywnił cały swój potencjał. Tylko 7 dni wystarczą, abyś stał się mistrzem notowania mapami myśli.
Z łatwością wykorzystasz je podczas nauki, czytania, prezentacji, wykładów, kreowania nowych rozwiązań. Poznaj całkowicie nowe podejście do tego czym są mapy myśli.
--
Katarzyna Szafranowska
Pierwszy w Polsce Coach Szybkiej Nauki
Trener rozwoju osobistego
Naczelna redaktorka Synergia.org.pl
Autorka 14 ebooków i ekursów z zakresu szybkiej nauki i sukcesu
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
Ciekawe jest dla mnie, że często ludzie trzymają się sposobów, które nie działają...
Studenci siedzący nad stosem skserowanych notatek i wyrywający sobie włosy z głowy, że nie ma czasu tego przeczytać, a co dopiero się nauczyć.
Nauczyciele z zeszytami pełnymi starożytnych notatek, dziwiący się, że uczniowie są znudzeni i nie chcą się uczyć.
Przedsiębiorcy, którzy podejmują strategiczne decyzje wypisując linijka pod linijką plusy i minusy rozwiązań.
Przecież istnieją inne narzędzia, nowocześniejsze i bardziej dostosowane do wyzwań XXI wieku. 5 najlepszych opisałam w specjalnym darmowym raporcie, który udostępniam tutaj. Jednym z nich są mapy myśli. Proste i kreatywne narzędzie, dzięki któremu możesz nie tylko tworzyć efektywne notatki, lecz rozwiązywać problemy, przygotowywać prezentacje i podejmować decyzje.
Jednak, gdy mówię komuś: "Sięgnij po mapy myśli" i przedstawiam mu wizję oszczędności czasu, wzrostu zrozumienia i zapamiętania informacji oraz dobrej zabawy, słyszę często: "No tak, ale...". Po czym dostaję wymówki i kilka mitów, jakie krążą na temat tego narzędzia. Oto kilka z nich.
Mit 1. Na mapach myśli notuje się tylko skrawki informacji, przez co pamięta się małą część potrzebnej wiedzy
Patrząc na mapę myśli widać znaczną różnicę w porównaniu z notatkami tradycyjnymi. Na mapie, notujesz tylko najważniejsze słowa, które zawierają kluczowe informacje dotyczące tematu. Wszystkie stylistyczne i gramatyczne ozdobniki są pominięte.
Podczas notowania tradycyjnego, najczęściej także wyciągasz słowa kluczowe, tylko robisz to tuż po zakończeniu notowania. Najczęściej przeglądasz notatkę i podkreślasz to, co najważniejsze, a potem się tego uczysz.
Gdy rysujesz mapę myśli, od razu zapisujesz samą esencję. To, co jest najważniejsze dla zrozumienia i zapamiętania wiedzy. Taki zabieg pozwala oszczędzić od 50 do 90% czasu notowania oraz późniejszej nauki.
Zapisując tylko słowa kluczowe możesz z łatwością odtworzyć każdą informację z tekstu lub ze słuchu, dzięki fenomenalnej zdolności mózgu, jaką jest antycypacja. Badania Marte Otten na Uniwersytecie w Amsterdamie wykazały, że mózg uzupełnia brakujące elementy drogą skojarzeń. Gdy w eksperymencie używano tekstów, gdzie specjalnie usunięto część słów antycypacja pozwaliła badanym m.in. na:
* wyciąganie wniosków o znaczeniu całego tekstu
* używanie brakujących informacji (których czytający się domyślił) do przewidywania rozwoju wypadków czy nawet następnego słowa w zdaniu.
Patrząc na skojarzenia i rysunki zawarte w mapie, automatycznie powracają do Ciebie informacje, obrazy, a nawet fragmenty tekstu. Oglądając swoją mapę myśli nawet po kilku latach jesteś w stanie z łatwością przywołać całą wiedzę.
Im więcej trenujesz robienie map myśli, tym Twoje mapy są bardziej czytelne, atrakcyjne i łatwiej z nich korzystać. Rozwija się także Twój sposób myślenia. Podczas tworzenia mapy cała Twoja uwaga skupiona jest na wyszukaniu najważniejszych informacji oraz relacji między nimi. Tworząc mapę nie tylko zapisujesz (tak jak w tradycyjnej, linearnej metodzie), ale jednocześnie gimnastykujesz umysł analizując i przetwarzając wiedzę niejako "na żywca".
Chcesz podnieść swoje IQ? Notuj za pomocą map myśli. Gwarantuję wyostrzenie koncentracji i pogłębienie poziomu zrozumienia dowolnego tematu.
Mit 2. Inni nie mogą z korzystać z moich map myśli
Mapa myśli jest zawsze Twoją notatką, zawierającą osobiste skojarzenia i rysunki. Nie oznacza to jednak, że inni nie mogą z niej korzystać. Wszystko zależy od celu notatki.
Jeśli tworzę notatkę dla siebie, np. z książki lub szkolenia to faktycznie innym trudno byłoby z niej korzystać. Jednak, gdy tworzę notatkę na prezentację to robię to z przeznaczeniem dla innych. Wtedy tak dostosowuję czytelność, treść i skojarzenia, aby było to zrozumiałe dla każdego.
Wszystko zależy od celu Twojej notatki.
Mit 3. Nie wszystko można zanotować na mapie myśli
Tak!
Po pierwsze nie da sie na mapie zanotować słów, które nie mają znaczenia takich jak "ale", "i". Takie słowa zastąpione są odgałęzieniami i strzałkami uruchamiającymi pracę prawej półkuli mózgu.
Ponadto tak jak każde narzędzie mapy myśli nie są idealne do wszystkiego. Jednak wbrew pozorom można je stosować do dziedzin, o których najczęściej wspominają wyznawcy tego mitu.
Faktycznie może nie być praktyczne notowanie wywodów matematycznych na mapie myśli podczas wykładu. Jednak w domu przy dobrych chęciach i dużej przestrzeni do notowania (brystol) mapa myśli z matematyki mogłaby wnieść bardzo użyteczne doświadczenia. Przedmioty takie jak na przykład chemia na poziomie studiów wyższych to dla profesjonalnych Mapologów pestka.
Jedna z moich kursantek z wielkimi sukcesami stosuje mapy do nauki chemii organiczna, nieorganicznej, toksykologii, krystalografii itd. Przy ścisłej wiedzy potrzebne jest dostosowanie mapy do konkretnych potrzeb. Tak, aby wygodnie i szybko notować wzory, dodawać wykresy i tabele. Mapy są tak elastycznym narzędziem, że można to zrobić z łatwością.
Mitem okazuje się stosowanie map myśli tylko do przedmiotów humanistycznych czy nauk społecznych. Każdy rodzaj wiedzy można zanotować na mapie, a jeśli czegoś nie da się zanotować to prawdopodobnie jest to "informacyjny bełkot".
Mit 4. Mapy są trudne do nauczenia
Pomyśl, czy jest jakaś umiejętność, którą od razu opanowałeś perfekcyjnie? Raczej nie.
Jeśli się czegoś uczysz, a szczególnie, gdy zmieniasz stary nawyk na nowy to zmiana zajmuje pewien czas. Od Ciebie zależy jak długi będzie to czas. Jeśli mówisz sobie, że coś jest trudne, to już na początku podstawiasz sobie nogę. Jeśli zaś podchodzisz z ciekawością, sprawdzasz, testujesz i eksperymentujesz to będzie szybko i przyjemnie. Ilość energii włożona w oba sposoby jest taka sama. Ty decydujesz jak będzie.
Tony Buzan, twórca map myśli w swojej książce podaje aż 26 zasad, które według niego trzeba przestrzegać podczas tworzenia map. Dla początkującego adepta map myśli może to być zbyt wiele. Ja na podstawie ponad 6 lat doświadczeń w notowaniu nielinearnym, skróciłam je do trzech esencjonalnych.
Tylko 3 kroki wystarczą, abyś już dziś zaczął notować jak geniusz i uaktywnił cały swój potencjał. Tylko 7 dni wystarczą, abyś stał się mistrzem notowania mapami myśli.
Z łatwością wykorzystasz je podczas nauki, czytania, prezentacji, wykładów, kreowania nowych rozwiązań. Poznaj całkowicie nowe podejście do tego czym są mapy myśli.
--
Katarzyna Szafranowska
Pierwszy w Polsce Coach Szybkiej Nauki
Trener rozwoju osobistego
Naczelna redaktorka Synergia.org.pl
Autorka 14 ebooków i ekursów z zakresu szybkiej nauki i sukcesu
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
>
autorem artykułu jest Paweł Sygnowski
SŁOWEM WSTĘPNYM
W dzisiejszych czasach większość ludzi uskarża się na problemy z pamięcią. Dotyczy to zarówno osób starszych, jak i zupełnie młodych. Co ciekawie, ta ciągle rosnąca grupa ludzi, nie robi nic, albo z goła nic, żeby zmienić taki stan rzeczy. A w celu osiągnięcia tego, nie trzeba naprawdę wiele. Wystarczy poznać prawa i zasady rządzące działaniem pamięci i procesami pamięciowymi. Może to brzmi nieco dziwnie, ale klucz do wszystkiego kryje się w odpowiednim stosowaniu metod i technik pamięciowych, które opierają się w 100% na wspomnianych wcześniej prawach pamięciowych.
Ten artykuł ma za zadanie zapoznać Cię z jedną z najbardziej efektywnych technik pamięciowych. Za chwilę poznasz nie tyle opis tej techniki, co przykłady jej praktycznego użycia, które mają za zadanie uzmysłowić Ci, jaką potężną siłą rażenia dysponuje ta technika.
Najpierw zaprezentuję Ci historię powstania tejże techniki oraz powiem, o co w niej tak naprawdę chodzi, a potem pokażę, jak można ją zastosować w praktyce, na przykładach wziętych prosto z życia.
GŁÓWNY SYSTEM PAMIĘCIOWY GSP
GSP używano i doskonalono przez ponad 300 lat. Jego zasady pierwszy wyłożył Stanisław Mink von Wennsshein w połowie XVII wieku. Był to o wiele doskonalszy system, niż poprzednie, umożliwiający ówczesnym mnemotechnikom zapamiętywanie o wiele większej ilości informacji (nie dziesiątki, a tysiące), i to na czas dowolnie długi, przy czym w grę wchodziły również i liczby i daty.
U podstaw tego systemu leży przyporządkowanie cyfrom od 0 do 9 wybranych spółgłosek wg poniższego schematu.
0 - s, z
1 - t, d
2 - n
3 - m
4 - r
5 - l
6 - j
7 - k, g
8 - f, w
9 - p, b
Ani samogłoski, ani złożenia typu sz, cz, rz, dz itp. nie mają znaczenia w tym fonetycznym alfabecie cyfrowym i służą jedynie jako "wypełniacze" w obrazowych słowach-kluczach, jakie z jego pomocą tworzysz.
Jak widzisz, przy niektórych cyfrach występują "podwójne" głoski. Punktem tej metody jest fonetyka. Nasz aparat mowy pracuje bardzo podobnie przy wymowie głosek s i z, k i g, f i w, p i b, jedyna różnica to miękkość, z jaką je wymawiamy.
Jak szybko zapamiętać ten system?
Oto tłumaczenie, którym możesz sobie pomóc podczas jego zapamiętywania:
0. "z" to pierwsza głoska w słowie "zero", a "o" to ostatnia
1. litery "t" lub "d" mają jedną pionową kreskę
2. pisane "n" ma dwie pionowe kreski
3. pisane "m" ma trzy pionowe kreski
4. główną głoską w słowie "cztery" jest "r"
5. w rzymskiej cyfrze L (50) kryje się słowo "pięć
6. litera "j" to lustrzane odbicie 6
7. z dwóch siódemek można ułożyć duże K
8. pisane f ma dwie pętelki jedna nad drugą, jak cyfra 8
9. litery p i b to lustrzane odbicia cyfry 9.
Słowa-klucze
Stworzymy teraz słowa-klucze charakterystyczne dla tej metody, tzn. możliwie krótkie i obrazowe słowa, które łatwo kojarzyłyby się z jedną i tylko jedną liczbą.
Na przykład najlepszym słowem dla cyfry 1 powinno być jakieś łatwe do wyobrażenia słowo, zawierające tylko głoskę t lub d. Może to być np. dach, tusz, dusza itd. Każde z tych słów spełnia ten podstawowy warunek, a więc odpowiada cyfrze 1.
Słowo dla liczby 34 musi zawierać głoski "m" i "r" w takiej właśnie kolejności. Możliwe słowa to: mur, szmer, marsz, chmura. Wybierając je sugeruj się zwykle łatwością, z jaką możesz sobie wyobrazić znaczenie danego słowa. Innymi słowy, litery znaczące m i r uzupełniasz w myślach samogłoskami i innymi głoskami nieznaczącymi, i wybierasz najlepszą kombinację.
Przykłady zakładek liczbowych GSP:
Traktuj tą listę jednak tylko jako propozycję. Przyjrzyj się dokładnie każdemu słowu i zastąp go własnym, jeśli będzie lepsze. Wybieraj przede wszystkim rzeczowniki lub czasowniki konkretne, barwne i obrazowe.
1. Duch
2. Noe
3. Mysz
4. Ryż
5. Liść
6. Jeż
7. Kosz
8. Fa (mydełko)
9. Pszczoła
10. TeZeusz
11. TaTo
12. TiNa
13. DoM
14. TiR
15. TaLerz
16. TuJa (drzewo)
17. TKacz
18. ToFfi
19. DąB
20. NoS
Możesz również spróbować stworzyć teraz zakładki dla liczb ponad 20, a nawet ponad 1000. Tam, gdzie znalezienie jednego słowa będzie niemożliwe, niektóre zakładki mogą być wielowyrazowe, np. 333 - mumia myszy.
Staraj się, aby twoje zakładki były możliwie bardzo intensywne, żywe, co zdecydowanie ułatwia zapamiętanie. Poza tym różnicuj swoje obrazy, jeśli zakładka jest w liczbie mnogiej, oglądaj rzeczywiście ogromne ilości czegoś, a nie pojedyncze duże "coś".
Jak tego używać?
1.W wersji mało rozbudowanej nie różni się ta metoda od innych, prostszych metod pamięciowych. Możesz jej używać w ten sposób do zapamiętywania niewielu informacji w określonej kolejności, np. listy zakupów.
2.W wersji bardzo rozbudowanej - mając do dyspozycji wiele zakładek - np. 100 - możesz również jej używać do zapamiętywania wielkiej ilości informacji w określonej kolejności (lub niekoniecznie).
3.Możesz również dzięki niemu zapamiętywać różne liczby. Zapamiętanie cyfry 337853 - będącej np. numerem telefonu nie nastręczy ci wielu trudności, ponieważ możesz to zapamiętać jako np. "mama kiwa liściem" i zapamiętać ten obraz na głowie delikwenta, do którego jest ten telefon.
4.Możesz dzięki niemu zapamiętywać daty historyczne.
Oczywiście te 4 punkty absolutnie nie wyczerpują listy możliwych zastosowań GSP, o czym sam się już niedługo przekonasz.
Zakładki od 1 do 100
Poniżej znajdziesz pełną listę zakładek liczbowych od 1 do 100. Rzecz jasna traktuj ją tylko jako propozycję. Przyjrzyj się dokładnie każdej zakładce i zastąp ją własną, jeśli uznasz to za stosowne. Wybieraj przede wszystkim rzeczowniki lub czasowniki konkretne, barwne i obrazowe.
1. Duch
2. Noe
3. Mysz
4. Ryż
5. Liść
6. Jeż
7. Kosz
8. Fa (mydełko)
9. Pszczoła
10. TeZeusz
11. TaTo
12. TiNa
13. DoM
14. TiR
15. TaLerz
16. TuJa
17. TKacz
18. ToFfi
19. DąB
20. NoS
21. NiT
22. NeoN
23. NeMo
24. NuR
25. NiL
26. NeY (Michel Ney francuski marszałek za czasów Napoleona I)
27. dżoNKa (charakterystyczna łódź dla Hongkongu)
28. NaWa (chodzi o tą nawę, którą możesz spotkać w kościele)
29. NaPa
30. MeSa
31. MaTa
32. MiNa
33. MaMa
34. MuR
35. MoL
36. żMiJa
37. MaK
38. MeWa
39. MaPa
40. RoSa
41. RaDa
42. ReN
43. RuM
44. RuRa
45. RoLa
46. RaJa (poddany płacący haracz)
47. RaK
48. RaFa
49. RyBa
50. LaS
51. LoDy
52. LiNa
53. LaMa
54. LiR
55. LaLa
56. LeJ
57. LeK
58. LaWa
59. LeP
60. JaZ (chodzi o bardzo charakterystyczną dla obszaru Indii budowlę)
61. YeToi
62. JeżyNa
63. JaMa
64. JaR
65. JeLeń
66. JaJo
67. JaK (zwierzę)
68. JaWa
69. JoPek
70. KoSa
71. KoT
72. KuNa
73. KaMień
74. KuRa
75. KuLa
76. KiJ
77. KoKa
78. KaWa
79. KaPeć
80. WóZ
81. WaTa
82. WiNo
83. WyMię
84. WóR
85. FaLa
86. WiJ
87. WeK (szklany słój z pokrywką, gumką i sprężynką)
88. WarzyWa
89. WiePrz
90. PieS
91. BuT
92. BoNa
93. IBM
94. BaR
95. BaL
96. BoJa
97. PąK
98. PaW
99. PaPa
100. DZeuS
Sprawdź samodzielnie, do czego może Ci się przydać znajomość GSP!
Weźmy pod lupę kilka, życiowych przykładów. GSP możesz wykorzystać m.in.:
- do zapamiętywania dat
Główny System Pamięciowy pozwala z łatwością zapamiętywać znaczące daty i wydarzenia historyczne. Oto przykładowa lista dat do zapamiętania:
1. 1770 - urodziny Beethovena
4. 972 - Bitwa pod Cedynią
5. 1504 - Sejm piotrkowski
Oto przykład, w jaki mógłbyś zapamiętać pierwszą datę:
głośno płaczący Beethoven, leżąc w łóżeczku dla noworodków, rzuca kokosy (770) w rapujących muzyków, ubranych w wytworne fraki.
Chodzi o stworzenie słowa lub kilku słów w oparciu o głoski znaczące, będące odpowiednikami kolejnych cyfr (według GSP) w danej dacie.
Spróbuj teraz własnymi siłami zapamiętać powyższe daty, a jak już się uporasz z tym zadaniem, zobacz jak mogło to wyglądać.
Już? No to teraz: spójrz na moje skojarzenia:
972 - Bitwa pod Cedynią
Dwa zgromadzenia wojska stoją naprzeciw siebie. Z jednej strony polskie, z drugiej niemieckie. Nagle rozlega się dźwięk trąby i wszyscy ruszają. Wpadają na siebie i polska strona tłucze z wielką siłą po głowach Niemców płatami bojowego BeKoNu (972) przygotowanego specjalnie na tą okazję. A Niemcy nie pozostają dłużni i oddają im razy specjalnymi bojowymi cytrynami (Cedynia- cytryna) przygotowanymi specjalnie na tą okazję.
1504 - Sejm piotrkowski
W sejmie siedzą i zawzięcie dyskutują sejmowe lisy (50). Co rusz, w czasie, kiedy jeden z nich przemawia, reszta wybucha wielkim oburzeniem i krzycząc niecenzuralne słowa rzuca w mówcę Ryżem (4).
==============
- do zapamiętywania złożonych dat
Pod pojęciem złożonych dat rozumiem datę określonego wydarzenia, która składa się nie tylko z samego roku, w którym to wydarzenie miało miejscem ale także jego dnia oraz miesiąca. Tak, że do zapamiętania będziemy mieli określone elementy:
dzień
miesiąc
rok
danego wydarzenie
Jeśli myślisz, że dodanie tych nowych elementów do zapamiętania stanowi dużą trudność, to od razu mogę zapewnić, że tak nie jest. Do poznanej w poprzednim rozdziale metody zapamiętania samego roku danego wydarzenia musimy jedynie uzupełnić ją o sposób zapamiętania dnia i miesiąca, a w tym celu wystarczy jeszcze raz posłużyć się GSP.
Prześledźmy teraz, jak wygląda zapamiętanie samych dni oraz miesięcy.
Zapamiętanie dni, to nic innego, jak zapamiętania numeru danego dnia, czyli korzystając z GSP wystarczy stworzyć odpowiednie obrazy dla liczb od 1 do 31, które będą wyobrażać poszczególne dni. Jak już wiesz w zakresie stworzenia samego obrazu panuje pełna dowolność. Jeśli chcesz możesz użyć przykładowych słów obrazów, które znajdziesz poniżej, ale zawsze lepiej jest stworzyć samodzielnie taką listę obrazów. Możesz nawet stworzyć osobną listę obrazów, które będziesz wykorzystywał tylko do zapamiętywania dat:
1.Duch.
2.Noe.
3.Mysz.
4.Ryż.
5.Liść.
6.Jeż.
7.Kosz.
8.Fa.
9.Pszczoła.
10.TeZeusz.
11.TaTo.
12.TiNa.
13.DoM.
14.TiR.
15.TaLerz.
16.TuJa.
17.Tkacz.
18.ToFfi.
19.DąB.
20.NoS.
21.NuDa.
22.NeoN.
23.NeMo.
24.NoRa.
25.NiL.
26.NeY.
27.NoGa / dżoNKa.
28.NeWa.
29.NiP.
30.MeSa.
31.MłoT
Zajmiemy się teraz kwestią zapamiętania miesięcy. Nie możemy zbytnio użyć ponownie GSP do ich zapamiętania, gdyż zrobiliśmy już to do zapamiętania samych dni i używanie tego samego systemu do zapamiętania dwóch składowych elementów jednej zapamiętywanej informacji, może zrodzić niepotrzebne zamieszanie. Tak, że sugeruję zapamiętać poszczególne miesiące poprzez opracowanie określonych obrazów powiązanych z danym miesiącem [mam tutaj na myśli warunki atmosferyczne panujące w w danym miesiącu lub jeśli to nie wystarczy, to trzeba zastosować metodę do zapamiętywania pojęć abstrakcyjnych] i tyle. Może to wyglądać tak:
1.miesiąc: Styczeń.
Skojarzenie: Statek Czeczeniec. Statek pełen Czeczeńców tańczy na zamarzniętym jeziorze.
2.miesiąc: Luty
Skojarzenie: Luty można sobie skojarzyć z Dziadkiem Mrozem i przysłowiem, że idzie Luty, podkuj buty. Tak, że skojarzenie dla lutego, to np.: dziadek Mróz z bardzo czerwonym nosem [od mrozu] idzie ulicami twojego miasta zamieniając wszystko w lodową pustynię.
3.miesiąc: Marzec
Skojarzenie: w marcu topimy Marzannę, więc topiąca się Marzanna w jeziorze prosi wielką literę M [m jak marzec] o pomoc, ale ta pozostaje głucha na jej prośby.
4.miesiąc: Kwiecień
Skojarzenie: znane przysłowie mówi, że "Kwiecień, plecień, co przeplata, trochę zimy...". Ponadto słowo kwiecień można przełożyć na następujące obrazy: kwiat cień i utworzyć z tego takie skojarzenie: w kwietniu zaczyna rozkwitać w twoim ogrodzie piękny kwiat, ale szybko więdnie, gdyż atakuje go cień zimowego śniegu, który ponadto zakrywa święcące słońce i sprowadza autentyczną śnieżycę.
5.miesiąc: Maj
Skojarzenie: maj, to miesiąc zakochanych. Pierwsza litera nazwy miesiąca, to M, a druga, to J, więc wyobraź sobie zakochaną parę: Marię oraz Jerzego, który czule obejmują się w czasie majówki na brzegiem jeziora.
6.miesiąc: Czerwiec
Skojarzenie: czerwiec, to raz, że koniec szkoły, a dwa, że można go zmienić na następujące obrazy: czerwień wiec. Wyobraź sobie, że cała szkoła przybrana, jest na czerwono i odbywa się tam ogromy wiec, w czasie którego wszyscy uczniowie zostają przetransportowani na teren, na którym będą spędzać swoje wakacje.
7.miesiąc: Lipiec
Skojarzenie: lipa wiec. Nawet lipa w czasie lipcowego urlopowania nic nie robi, nawet nie chce jej się uczestniczyć w obowiązkowych wiecach.
8.miesiąc: Sierpień
Skojarzenie: sierp pień. Ogromny srebrny sierp kosi w czasie sierpniowych żniw, pnie wszystkich drzew.
9.miesiąc: Wrzesień
Skojarzenie: wrzesień, to tradycyjnie początek szkoły, więc zmartwiony mały Wiesław [W, jak wrzesień] idzie we wrześniowym słońcu, obładowany szkolnymi przyborami do szkoły.
10.miesiąc: Październik
Skojarzenie: paź dziennik. Na twojej uczelni trwa uroczyste rozpoczęcie nowego roku akademickiego, w czasie którego siedzące na zaszczytnym miejscu pazie zamieniają się w szkolne dzienniki, w których zapisano już oceny wszystkich studentów na ten rok.
11.miesiąc: Listopad
Skojarzenie: list opad. W czasie trwania święta zmarłych na groby byłych pocztowców spadają setki listów, które razem wzięte tworzą ogromny opad listów, przesyłek, paczek itp.
12.miesiąc: Grudzień
Skojarzenie: grudzień, to miesiąc wręczania prezentów, a więc wyobraź sobie skołowanego Mikołaja nad twoją choinką, który nie wie, jakie prezenty ma pod nią zostawić.
==========
To wszystkie skojarzenia miesięcy. Mamy już teraz opanowane wszystkie elementy potrzebne do zapamiętania złożonych dat. Pora teraz na to, aby połączyć te wszystkie elementy w jedno i zobaczyć, jak w praktyce wygląda zapamiętywanie złożonych dat na konkretnych już przykładach.
Będziemy teraz zapamiętywać takie oto 3 daty:
10 czerwca 1525 - Hołd pruski
19 października 1466 - II pokój toruński
18 września 1454 - Klęska pospolitego ruszenia pod Chojnicami
Oto przykładowe skojarzenia, dzięki którym mógłbyś zapamiętać podane daty:
10 czerwca 1525 - Hołd pruski
TeZeusz (10) w przybranej na czerwono szkole, w którym odbywa się partyjny wiec (czerwiec), podchodzi wraz z towarzyszącymi mu Prusakami do tronu, na którym siedzi LiNa (52) otoczona dworakami w kształcie liter L (5). Tezeusz z Prusakami pada przed tą liną na kolana i krzyczą jeden przez drugiego na cały głos po niemiecku, że król linia, jest najlepszy, że mu składają hołd i tak dalej.
19 października 1466 - II pokój toruński
Całe miasto Toruń porośnięte zostaje DęBami (19). W ich gałęziach znajdują się pazie, które zamieniają się w dzienniki (październik) wszystkich polskich i niemieckich studentów, którzy obserwują to wydarzenie z wielkim zainteresowaniem. Nagle zaczyna wiać strasznie silny wiatr, który zrzuca wszystkie dzienniki na ziemię. Co tam zaczyna się dziać!. Wszyscy studenci rzucają się na tą kupę dzienników, każdy szukając swojego. Wybucha ogólna bijatyka. Nagle z nieba pośrodku tego rozgardiaszu ląduje łabędź (2) i na jego znak wszystko się nagle uspokaja i zaczyna się wielkie pojednania między studentami, którzy zasiadają do przygotowanej dla nich uczty. W tym momencie z nieba na całe zgromadzenie spada RóJ (46) Jeży (6), które z głośnym brzęczeniem i hukiem również dołączają się do całej imprezy.
18 września 1454 - Klęska pospolitego ruszenia pod Chojnicami
Ciągnąć ze sobą ogromne wozy wypełnione cukierkami Toffi (18), kilka milionów małych Wiesławów niosących strasznie ciężkie plecaki z przyborami szkolnymi (wrzesień) przybywa do miejscowości zarośniętej w całości choinkami (Chojnice), w której ma się odbyć dla nich wielkie rozpoczęcie roku szkolnego. Zastają tam jednak całe hordy obcych studentów, którzy bez namysłu rzucają się na ich i łatwo ich pokonują rzucając w nich ziarnami Ryżu (4), który w locie zamienia się w Linę (5), na której uczepione są tysiące Raków (4), które zjadają z apetytem najpierw cukierki Toffi, a potem wszystkim małych Wiesławów.
==============
To tyle w kwestii dat. Zobaczmy teraz, do czego jeszcze może się nam przydać w życiu znajomość GSP. A choćby do:
==============
- zapamiętywania numerów telefonów
Zasada jest bardzo prosta: numer telefonu zamieniamy na głoski znaczące w GSP, a następnie tworzymy z nich żywe skojarzenia, które przypomną nam nie tyle sam numer telefonu, co jego właściciela.
Jak zwykle trochę praktyki, będzie nie od rzeczy.
Powiedźmy, że mamy do zapamiętania następujące telefony:
45329762 Twoja Żona
24388945 Twój Lekarz
58355437 Kolega Stefan
Zgodnie z instrukcją dokonujemy rozkładu poszczególnych cyfr każdego numeru na głoski znaczące w GSP:
45329762 Twoja Żona. Głoski znaczące: r l m n p k j n. Przykładowe skojarzenia: rolex mina pokój Noe. Dostajesz od żony najdroższy model rolexa, który okazuje się być miną. Podrzucasz ją do pokoju, w którym przebywa właśnie twoja żona i jej detonacja obraca cały pokój w gruzy oraz wywołuje pożar, który ogarnia twoje ciało, ale na szczęście ogień zostaje ugaszony wodą z arki Noego, która wynurzyła się z resztek twojego rolexa.
24388945 Twój Lekarz. Głoski znaczące: n r m f w p r l. Przykładowe skojarzenia: nora mafia WP (Wirtualna Polska) Rolex. Przychodzisz do swojego lekarza, a tam nagle z nory wyłania się krecia mafia. Odpalają na komputerze serwis Wirtualna Polska i sprawdzają sobie pocztę. Okazuje się, że twój lekarz jest im winny trochę grosza, więc zabierają mu rolexa, który chował w najgłębszej szufladzie swojego biurka.
58355437 Kolega Stefan. Głoski znaczące: l w m l l r m k. Przykładowe skojarzenia: lew Miller mąka. Stefan wyjeżdża z knajpy na lwie i szczuje go na Millera, który ze strachu zamienia się w worek mąki.
Jak już zapewne zdążyłeś się przekonać zasady na których opiera się zapamiętywanie numerów telefonów, jest nie dość, że Ci już dobrze znane, to jeszcze bardzo proste. Wystarczy, że trochę poćwiczysz, a szybko staniesz się ekspertem.
==============
Kolejny przykład, w którym nie tylko można, co należy, wykorzystać GSP, to:
- zapamiętywanie naprawdę dużych liczb
Sposób na zapamiętanie dowolnej liczby, jest prosty. Wystarczy podstawowa znajomość zakładek liczbowych GSP [co najmniej zakładki dla liczb 1 do 10, ale najwygodniej jest operować zakładkami od 1 do 100] oraz znajomość metody łańcuchowej. W praktyce wygląda to tak, że liczbę, która masz zapamiętasz dzielisz na kilka mniejszych liczb, z których każdą zamieniasz na określony obraz, zgodnie z daną zakładką liczbową GSP. Następnie wszystkie te obrazy łączysz ze sobą metodą łańcuchową, tworząc przy tym zwariowaną historyjkę i to wszystko.
Załóżmy, że mam do zapamiętania taką liczbę: 5820432148651. Rozbijamy ją na mniejsze liczby, które zamieniamy na określone obrazy zgodnie z GSP i mamy:
58 LaWa
20 NoS
43 RaMa
21 NiT
48 RaFa
65 JeLeń
1 Duch
Teraz, wystarczy zastosować łańcuchową metodę (czyli połączyć wszystkie te elementy w jedno), aby stworzyć historyjkę łączące te wszystkie zakładki. Mogłoby to wyglądać tak:
W czerwonej, gorącej lawie pływają kawałki nosów i wpływają wprost do pudełka margaryny Rama. Jedna taka margaryna leży przed tobą na stole, dotykasz ją nitem i nagle przenosisz się w czasie i przestrzeni. Patrzysz i widzisz jak pływasz sobie z rybkami na Wielkiej Rafie Koralowej. Nagle obok ciebie przepływa jeleń, który zamienia się w białego ducha, który tak cię nastraszył, że budzisz się wreszcie z tego snu.
Odtwórz teraz całą historię od początku, przypominając sobie wszystkie kluczowe obrazy, a więc zakładki i zamień je na cyfry według głosek znaczących. Powinieneś otrzymać:
58 LaWa
20 NoS
43 RaMa
21 NiT
48 RaFa
65 JeLeń
1 Duch
czyli 5820432148651, a więc ta ogromnie długa liczba zapamiętania na medal.
Zróbmy razem jeszcze jeden przykład. Mamy do zapamiętania liczbę: 987960922905. Rozbijamy tą liczbę na grupki trzycyfrowe i mamy:
987 PiWKo
960 PeJS
922 BaNaN
905 PSL
A teraz krótka historyjka.
Sączysz sobie chłodne piwko, które zamiast trafiać do żołądka, zaczyna spływać ci po pejsach. Pejsy zaczynają się wydłużać i zmieniać kształt i nagle widzisz, że zamiast pejsów, zwisają Ci dwa duże banany. Zamykasz oczy, otwierasz i znajdujesz się na krajowym zjeździe PSL, gdzie Kalinowski (chyba jeszcze jest w PSL?) i reszta drużyny śmieje się z Ciebie. Błyskają flesze i już widzisz w prasie swoje zdjęcia z bananami, zamiast pejsów.
Prawda, że nieco głupie, idiotyczne i co tam jeszcze chcesz wpisać. Ale to dobrze, takie to mam być. Jeśli masz jakieś problemy z tworzeniem takich historyjek, to zamiast łańcuchowej metody skojarzeń, możesz wykorzystać metodę kształtową liczbową. Jak to zrobić? Łączysz zakładki utworzone dla poszczególnych składowych liczb tej liczby, którą zapamiętujesz z kolejnymi zakładkami metody kształtowo liczbowej. A więc dla pierwszej liczby, którą zajmowaliśmy się w tym rozdziale, a więc dla 5820432148651 połącz po prostu lawę z zakładką obrazkową numer 1, czyli duchem; nos z zakładką numer 2, czyli Noe itd.
==============
I na sam koniec, zobaczymy, jak wykorzystać GSP:
- do zapamiętywania godzin i terminów spotkań
Poniżej przedstawiam dwie metody wykorzystujące GSP do zapamiętania dziennego i tygodniowego terminarza zajęć.
Zacznijmy od tego czegoś łatwiejszego, tj. od dziennego terminarza. Wezmę sobie pod lupę taki oto rozkład zajęć na jakiś tam dzień:
7:00 śniadanie
10:00 wizyta na basenie
12:00 biznesowy obiad z klientem
17:00 trening karate
19:00 kino
Jak to wszystko dokładnie zapamiętać? Jedziemy po kolei.
1.Siódma rano, a więc kosz w GSP. Zobacz, jak kosz je z tobą śniadanie, komentuje i opisuje skład poszczególnych potraw, a na końcu wypija twoją poranną kawę.
2.O 10:00 Tezeusz (zakładka numer 10 w GSP) idzie sobie na basen. Pływa w swojej skórze lwa, wymachuje swoją maczugą wokół, skacze bez zabezpieczenia z trampoliny słowem robi wszystko, żeby nastraszyć ratowników, którzy w pewnym momencie rzucają się na niego, ale od czego w końcu nosi Tezeusz swoją maczugę, prawda?
3.O 12:00 twoja dziewczyna o imieniu Tina idzie zamiast Ciebie na lunch z bardzo ważnym klientem, który nie tyle jest zachwycony samą ofertą, co jej wyglądem. Niestety nagle ty wpadasz do restauracji i po umowie:).
4.17:00 to czas kiedy twoja teczka [lub teka], w której nosisz codziennie wszystkie te niepotrzebne papiery, zamienia się w karatekę walczącego ze swoim najgorszym wrogiem tj. rzecz jasna z tymi właśnie papierami.
5.O 19:00 podjeżdżasz pod kino, a tam dąb stoi zamiast kino. Nie zrażony tym wchodzisz do środka, a tam wspaniała sala kinowa ze specjalnym miejscem dla ciebie i twoim ulubionym filmem na ekranie. Czego chcieć więcej:).
==============
To było proste, prawda? Teraz weźmy pod lupę coś trudniejszego, a mianowicie: jak zapamiętać tygodniowy rozkład zajęć? Na sam początek numerujemy dni tygodnia w tradycyjny sposób, a więc:
Poniedziałek 1
Wtorek 2
Środa 3
Czwartek 4
Piątek 5
Sobota 6
Niedziela 7
Z kolei godziny spotkań oznaczamy identycznie jak w pierwszej metodzie, tj. od pierwszej w nocy do dwudziestej czwartej. W takim układzie każdy dzień tygodnia i dowolną godzinę można przedstawić w postaci dwu -, trzycyfrowej liczby. Np. 12 tzn. że masz spotkanie w poniedziałek o drugiej popołudniu, albo rano. Weźmy inny przykład: 321 tzn. że masz spotkanie w środę o 21. Proste? Bardzo proste.
Zauważ, że zakładki są tworzone w układzie: dzień tygodnia, a dopiero potem godzina spotkania. Rzecz jasna można tworzyć dla poszczególnych spotkań zakładki w następującej formie, np. 51325 tzn. że masz spotkanie w piątek o 13:25.
Takim to sposobem wiemy już jak zapisać nasz tygodniowy terminarz, ale teraz jak go zapamiętać? Bardzo prosta sprawa. Musisz znaleźć połączenia pomiędzy stworzoną (wedle podanych wyżej zasad) zakładką, a daną sprawą.
Powiedźmy, że masz spotkanie o 11:30 we wtorek w sprawie sprzedaży swojego domu. Zakładka przyjmuje postać 2113. Odwołujemy się do GSP i możemy sobie stworzyć następujące zakładkę: n t t m (od głosek znaczących daną cyfrę) lub np. rozbijamy zakładkę na grupę dwóch liczb dwucyfrowych i mamy: 21 (nit) i 13 (dom). Teraz łączymy te skojarzenia ze sprzedażą domu i mamy np. takie coś: Bijesz nitem (21) swój dom (13), żeby go nauczyć dobrych manier i zachowania przed klientami. Albo: Noe (2) schodzi z nieba pod postacią twojego taty (11) i głosi wszem i wobec, że Mmmmmmmmm... (3) jest twój dom. Na ten głos zbiegają się jak stado wilków klienci na jego kupno.
W tym ostatnim skojarzeniu zamieniłem głoski znaczące (n t t m) na następujące skojarzenia: Noe, tato, Mmmm... ale to tak tylko dla informacji, bo przecież na pewno sam już to wiesz, prawda?
I na zakończenie tego rozdziału jeszcze jeden przykład. Idziesz w poniedziałek na basen o 10:00. Zakładka: 110, a więc np. tato zoo. Skojarzenie: twój tato przychodzi z tobą na basen, a tam już urzęduje całe pobliskie zoo (dosłownie), tak że nie nawet co marzyć o kąpieli.
--
Zobacz na czym polega naprawdę szybka nauka
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
--
Chciałbyś dowiedzieć się jak praktycznie wykorzystać swój umysł? http://szybka-nauka.zlotemysli.pl/ oraz http://szybka-nauka-cwiczenia.zlotemysli.pl/
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
SŁOWEM WSTĘPNYM
W dzisiejszych czasach większość ludzi uskarża się na problemy z pamięcią. Dotyczy to zarówno osób starszych, jak i zupełnie młodych. Co ciekawie, ta ciągle rosnąca grupa ludzi, nie robi nic, albo z goła nic, żeby zmienić taki stan rzeczy. A w celu osiągnięcia tego, nie trzeba naprawdę wiele. Wystarczy poznać prawa i zasady rządzące działaniem pamięci i procesami pamięciowymi. Może to brzmi nieco dziwnie, ale klucz do wszystkiego kryje się w odpowiednim stosowaniu metod i technik pamięciowych, które opierają się w 100% na wspomnianych wcześniej prawach pamięciowych.
Ten artykuł ma za zadanie zapoznać Cię z jedną z najbardziej efektywnych technik pamięciowych. Za chwilę poznasz nie tyle opis tej techniki, co przykłady jej praktycznego użycia, które mają za zadanie uzmysłowić Ci, jaką potężną siłą rażenia dysponuje ta technika.
Najpierw zaprezentuję Ci historię powstania tejże techniki oraz powiem, o co w niej tak naprawdę chodzi, a potem pokażę, jak można ją zastosować w praktyce, na przykładach wziętych prosto z życia.
GŁÓWNY SYSTEM PAMIĘCIOWY GSP
GSP używano i doskonalono przez ponad 300 lat. Jego zasady pierwszy wyłożył Stanisław Mink von Wennsshein w połowie XVII wieku. Był to o wiele doskonalszy system, niż poprzednie, umożliwiający ówczesnym mnemotechnikom zapamiętywanie o wiele większej ilości informacji (nie dziesiątki, a tysiące), i to na czas dowolnie długi, przy czym w grę wchodziły również i liczby i daty.
U podstaw tego systemu leży przyporządkowanie cyfrom od 0 do 9 wybranych spółgłosek wg poniższego schematu.
0 - s, z
1 - t, d
2 - n
3 - m
4 - r
5 - l
6 - j
7 - k, g
8 - f, w
9 - p, b
Ani samogłoski, ani złożenia typu sz, cz, rz, dz itp. nie mają znaczenia w tym fonetycznym alfabecie cyfrowym i służą jedynie jako "wypełniacze" w obrazowych słowach-kluczach, jakie z jego pomocą tworzysz.
Jak widzisz, przy niektórych cyfrach występują "podwójne" głoski. Punktem tej metody jest fonetyka. Nasz aparat mowy pracuje bardzo podobnie przy wymowie głosek s i z, k i g, f i w, p i b, jedyna różnica to miękkość, z jaką je wymawiamy.
Jak szybko zapamiętać ten system?
Oto tłumaczenie, którym możesz sobie pomóc podczas jego zapamiętywania:
0. "z" to pierwsza głoska w słowie "zero", a "o" to ostatnia
1. litery "t" lub "d" mają jedną pionową kreskę
2. pisane "n" ma dwie pionowe kreski
3. pisane "m" ma trzy pionowe kreski
4. główną głoską w słowie "cztery" jest "r"
5. w rzymskiej cyfrze L (50) kryje się słowo "pięć
6. litera "j" to lustrzane odbicie 6
7. z dwóch siódemek można ułożyć duże K
8. pisane f ma dwie pętelki jedna nad drugą, jak cyfra 8
9. litery p i b to lustrzane odbicia cyfry 9.
Słowa-klucze
Stworzymy teraz słowa-klucze charakterystyczne dla tej metody, tzn. możliwie krótkie i obrazowe słowa, które łatwo kojarzyłyby się z jedną i tylko jedną liczbą.
Na przykład najlepszym słowem dla cyfry 1 powinno być jakieś łatwe do wyobrażenia słowo, zawierające tylko głoskę t lub d. Może to być np. dach, tusz, dusza itd. Każde z tych słów spełnia ten podstawowy warunek, a więc odpowiada cyfrze 1.
Słowo dla liczby 34 musi zawierać głoski "m" i "r" w takiej właśnie kolejności. Możliwe słowa to: mur, szmer, marsz, chmura. Wybierając je sugeruj się zwykle łatwością, z jaką możesz sobie wyobrazić znaczenie danego słowa. Innymi słowy, litery znaczące m i r uzupełniasz w myślach samogłoskami i innymi głoskami nieznaczącymi, i wybierasz najlepszą kombinację.
Przykłady zakładek liczbowych GSP:
Traktuj tą listę jednak tylko jako propozycję. Przyjrzyj się dokładnie każdemu słowu i zastąp go własnym, jeśli będzie lepsze. Wybieraj przede wszystkim rzeczowniki lub czasowniki konkretne, barwne i obrazowe.
1. Duch
2. Noe
3. Mysz
4. Ryż
5. Liść
6. Jeż
7. Kosz
8. Fa (mydełko)
9. Pszczoła
10. TeZeusz
11. TaTo
12. TiNa
13. DoM
14. TiR
15. TaLerz
16. TuJa (drzewo)
17. TKacz
18. ToFfi
19. DąB
20. NoS
Możesz również spróbować stworzyć teraz zakładki dla liczb ponad 20, a nawet ponad 1000. Tam, gdzie znalezienie jednego słowa będzie niemożliwe, niektóre zakładki mogą być wielowyrazowe, np. 333 - mumia myszy.
Staraj się, aby twoje zakładki były możliwie bardzo intensywne, żywe, co zdecydowanie ułatwia zapamiętanie. Poza tym różnicuj swoje obrazy, jeśli zakładka jest w liczbie mnogiej, oglądaj rzeczywiście ogromne ilości czegoś, a nie pojedyncze duże "coś".
Jak tego używać?
1.W wersji mało rozbudowanej nie różni się ta metoda od innych, prostszych metod pamięciowych. Możesz jej używać w ten sposób do zapamiętywania niewielu informacji w określonej kolejności, np. listy zakupów.
2.W wersji bardzo rozbudowanej - mając do dyspozycji wiele zakładek - np. 100 - możesz również jej używać do zapamiętywania wielkiej ilości informacji w określonej kolejności (lub niekoniecznie).
3.Możesz również dzięki niemu zapamiętywać różne liczby. Zapamiętanie cyfry 337853 - będącej np. numerem telefonu nie nastręczy ci wielu trudności, ponieważ możesz to zapamiętać jako np. "mama kiwa liściem" i zapamiętać ten obraz na głowie delikwenta, do którego jest ten telefon.
4.Możesz dzięki niemu zapamiętywać daty historyczne.
Oczywiście te 4 punkty absolutnie nie wyczerpują listy możliwych zastosowań GSP, o czym sam się już niedługo przekonasz.
Zakładki od 1 do 100
Poniżej znajdziesz pełną listę zakładek liczbowych od 1 do 100. Rzecz jasna traktuj ją tylko jako propozycję. Przyjrzyj się dokładnie każdej zakładce i zastąp ją własną, jeśli uznasz to za stosowne. Wybieraj przede wszystkim rzeczowniki lub czasowniki konkretne, barwne i obrazowe.
1. Duch
2. Noe
3. Mysz
4. Ryż
5. Liść
6. Jeż
7. Kosz
8. Fa (mydełko)
9. Pszczoła
10. TeZeusz
11. TaTo
12. TiNa
13. DoM
14. TiR
15. TaLerz
16. TuJa
17. TKacz
18. ToFfi
19. DąB
20. NoS
21. NiT
22. NeoN
23. NeMo
24. NuR
25. NiL
26. NeY (Michel Ney francuski marszałek za czasów Napoleona I)
27. dżoNKa (charakterystyczna łódź dla Hongkongu)
28. NaWa (chodzi o tą nawę, którą możesz spotkać w kościele)
29. NaPa
30. MeSa
31. MaTa
32. MiNa
33. MaMa
34. MuR
35. MoL
36. żMiJa
37. MaK
38. MeWa
39. MaPa
40. RoSa
41. RaDa
42. ReN
43. RuM
44. RuRa
45. RoLa
46. RaJa (poddany płacący haracz)
47. RaK
48. RaFa
49. RyBa
50. LaS
51. LoDy
52. LiNa
53. LaMa
54. LiR
55. LaLa
56. LeJ
57. LeK
58. LaWa
59. LeP
60. JaZ (chodzi o bardzo charakterystyczną dla obszaru Indii budowlę)
61. YeToi
62. JeżyNa
63. JaMa
64. JaR
65. JeLeń
66. JaJo
67. JaK (zwierzę)
68. JaWa
69. JoPek
70. KoSa
71. KoT
72. KuNa
73. KaMień
74. KuRa
75. KuLa
76. KiJ
77. KoKa
78. KaWa
79. KaPeć
80. WóZ
81. WaTa
82. WiNo
83. WyMię
84. WóR
85. FaLa
86. WiJ
87. WeK (szklany słój z pokrywką, gumką i sprężynką)
88. WarzyWa
89. WiePrz
90. PieS
91. BuT
92. BoNa
93. IBM
94. BaR
95. BaL
96. BoJa
97. PąK
98. PaW
99. PaPa
100. DZeuS
Sprawdź samodzielnie, do czego może Ci się przydać znajomość GSP!
Weźmy pod lupę kilka, życiowych przykładów. GSP możesz wykorzystać m.in.:
- do zapamiętywania dat
Główny System Pamięciowy pozwala z łatwością zapamiętywać znaczące daty i wydarzenia historyczne. Oto przykładowa lista dat do zapamiętania:
1. 1770 - urodziny Beethovena
4. 972 - Bitwa pod Cedynią
5. 1504 - Sejm piotrkowski
Oto przykład, w jaki mógłbyś zapamiętać pierwszą datę:
głośno płaczący Beethoven, leżąc w łóżeczku dla noworodków, rzuca kokosy (770) w rapujących muzyków, ubranych w wytworne fraki.
Chodzi o stworzenie słowa lub kilku słów w oparciu o głoski znaczące, będące odpowiednikami kolejnych cyfr (według GSP) w danej dacie.
Spróbuj teraz własnymi siłami zapamiętać powyższe daty, a jak już się uporasz z tym zadaniem, zobacz jak mogło to wyglądać.
Już? No to teraz: spójrz na moje skojarzenia:
972 - Bitwa pod Cedynią
Dwa zgromadzenia wojska stoją naprzeciw siebie. Z jednej strony polskie, z drugiej niemieckie. Nagle rozlega się dźwięk trąby i wszyscy ruszają. Wpadają na siebie i polska strona tłucze z wielką siłą po głowach Niemców płatami bojowego BeKoNu (972) przygotowanego specjalnie na tą okazję. A Niemcy nie pozostają dłużni i oddają im razy specjalnymi bojowymi cytrynami (Cedynia- cytryna) przygotowanymi specjalnie na tą okazję.
1504 - Sejm piotrkowski
W sejmie siedzą i zawzięcie dyskutują sejmowe lisy (50). Co rusz, w czasie, kiedy jeden z nich przemawia, reszta wybucha wielkim oburzeniem i krzycząc niecenzuralne słowa rzuca w mówcę Ryżem (4).
==============
- do zapamiętywania złożonych dat
Pod pojęciem złożonych dat rozumiem datę określonego wydarzenia, która składa się nie tylko z samego roku, w którym to wydarzenie miało miejscem ale także jego dnia oraz miesiąca. Tak, że do zapamiętania będziemy mieli określone elementy:
dzień
miesiąc
rok
danego wydarzenie
Jeśli myślisz, że dodanie tych nowych elementów do zapamiętania stanowi dużą trudność, to od razu mogę zapewnić, że tak nie jest. Do poznanej w poprzednim rozdziale metody zapamiętania samego roku danego wydarzenia musimy jedynie uzupełnić ją o sposób zapamiętania dnia i miesiąca, a w tym celu wystarczy jeszcze raz posłużyć się GSP.
Prześledźmy teraz, jak wygląda zapamiętanie samych dni oraz miesięcy.
Zapamiętanie dni, to nic innego, jak zapamiętania numeru danego dnia, czyli korzystając z GSP wystarczy stworzyć odpowiednie obrazy dla liczb od 1 do 31, które będą wyobrażać poszczególne dni. Jak już wiesz w zakresie stworzenia samego obrazu panuje pełna dowolność. Jeśli chcesz możesz użyć przykładowych słów obrazów, które znajdziesz poniżej, ale zawsze lepiej jest stworzyć samodzielnie taką listę obrazów. Możesz nawet stworzyć osobną listę obrazów, które będziesz wykorzystywał tylko do zapamiętywania dat:
1.Duch.
2.Noe.
3.Mysz.
4.Ryż.
5.Liść.
6.Jeż.
7.Kosz.
8.Fa.
9.Pszczoła.
10.TeZeusz.
11.TaTo.
12.TiNa.
13.DoM.
14.TiR.
15.TaLerz.
16.TuJa.
17.Tkacz.
18.ToFfi.
19.DąB.
20.NoS.
21.NuDa.
22.NeoN.
23.NeMo.
24.NoRa.
25.NiL.
26.NeY.
27.NoGa / dżoNKa.
28.NeWa.
29.NiP.
30.MeSa.
31.MłoT
Zajmiemy się teraz kwestią zapamiętania miesięcy. Nie możemy zbytnio użyć ponownie GSP do ich zapamiętania, gdyż zrobiliśmy już to do zapamiętania samych dni i używanie tego samego systemu do zapamiętania dwóch składowych elementów jednej zapamiętywanej informacji, może zrodzić niepotrzebne zamieszanie. Tak, że sugeruję zapamiętać poszczególne miesiące poprzez opracowanie określonych obrazów powiązanych z danym miesiącem [mam tutaj na myśli warunki atmosferyczne panujące w w danym miesiącu lub jeśli to nie wystarczy, to trzeba zastosować metodę do zapamiętywania pojęć abstrakcyjnych] i tyle. Może to wyglądać tak:
1.miesiąc: Styczeń.
Skojarzenie: Statek Czeczeniec. Statek pełen Czeczeńców tańczy na zamarzniętym jeziorze.
2.miesiąc: Luty
Skojarzenie: Luty można sobie skojarzyć z Dziadkiem Mrozem i przysłowiem, że idzie Luty, podkuj buty. Tak, że skojarzenie dla lutego, to np.: dziadek Mróz z bardzo czerwonym nosem [od mrozu] idzie ulicami twojego miasta zamieniając wszystko w lodową pustynię.
3.miesiąc: Marzec
Skojarzenie: w marcu topimy Marzannę, więc topiąca się Marzanna w jeziorze prosi wielką literę M [m jak marzec] o pomoc, ale ta pozostaje głucha na jej prośby.
4.miesiąc: Kwiecień
Skojarzenie: znane przysłowie mówi, że "Kwiecień, plecień, co przeplata, trochę zimy...". Ponadto słowo kwiecień można przełożyć na następujące obrazy: kwiat cień i utworzyć z tego takie skojarzenie: w kwietniu zaczyna rozkwitać w twoim ogrodzie piękny kwiat, ale szybko więdnie, gdyż atakuje go cień zimowego śniegu, który ponadto zakrywa święcące słońce i sprowadza autentyczną śnieżycę.
5.miesiąc: Maj
Skojarzenie: maj, to miesiąc zakochanych. Pierwsza litera nazwy miesiąca, to M, a druga, to J, więc wyobraź sobie zakochaną parę: Marię oraz Jerzego, który czule obejmują się w czasie majówki na brzegiem jeziora.
6.miesiąc: Czerwiec
Skojarzenie: czerwiec, to raz, że koniec szkoły, a dwa, że można go zmienić na następujące obrazy: czerwień wiec. Wyobraź sobie, że cała szkoła przybrana, jest na czerwono i odbywa się tam ogromy wiec, w czasie którego wszyscy uczniowie zostają przetransportowani na teren, na którym będą spędzać swoje wakacje.
7.miesiąc: Lipiec
Skojarzenie: lipa wiec. Nawet lipa w czasie lipcowego urlopowania nic nie robi, nawet nie chce jej się uczestniczyć w obowiązkowych wiecach.
8.miesiąc: Sierpień
Skojarzenie: sierp pień. Ogromny srebrny sierp kosi w czasie sierpniowych żniw, pnie wszystkich drzew.
9.miesiąc: Wrzesień
Skojarzenie: wrzesień, to tradycyjnie początek szkoły, więc zmartwiony mały Wiesław [W, jak wrzesień] idzie we wrześniowym słońcu, obładowany szkolnymi przyborami do szkoły.
10.miesiąc: Październik
Skojarzenie: paź dziennik. Na twojej uczelni trwa uroczyste rozpoczęcie nowego roku akademickiego, w czasie którego siedzące na zaszczytnym miejscu pazie zamieniają się w szkolne dzienniki, w których zapisano już oceny wszystkich studentów na ten rok.
11.miesiąc: Listopad
Skojarzenie: list opad. W czasie trwania święta zmarłych na groby byłych pocztowców spadają setki listów, które razem wzięte tworzą ogromny opad listów, przesyłek, paczek itp.
12.miesiąc: Grudzień
Skojarzenie: grudzień, to miesiąc wręczania prezentów, a więc wyobraź sobie skołowanego Mikołaja nad twoją choinką, który nie wie, jakie prezenty ma pod nią zostawić.
==========
To wszystkie skojarzenia miesięcy. Mamy już teraz opanowane wszystkie elementy potrzebne do zapamiętania złożonych dat. Pora teraz na to, aby połączyć te wszystkie elementy w jedno i zobaczyć, jak w praktyce wygląda zapamiętywanie złożonych dat na konkretnych już przykładach.
Będziemy teraz zapamiętywać takie oto 3 daty:
10 czerwca 1525 - Hołd pruski
19 października 1466 - II pokój toruński
18 września 1454 - Klęska pospolitego ruszenia pod Chojnicami
Oto przykładowe skojarzenia, dzięki którym mógłbyś zapamiętać podane daty:
10 czerwca 1525 - Hołd pruski
TeZeusz (10) w przybranej na czerwono szkole, w którym odbywa się partyjny wiec (czerwiec), podchodzi wraz z towarzyszącymi mu Prusakami do tronu, na którym siedzi LiNa (52) otoczona dworakami w kształcie liter L (5). Tezeusz z Prusakami pada przed tą liną na kolana i krzyczą jeden przez drugiego na cały głos po niemiecku, że król linia, jest najlepszy, że mu składają hołd i tak dalej.
19 października 1466 - II pokój toruński
Całe miasto Toruń porośnięte zostaje DęBami (19). W ich gałęziach znajdują się pazie, które zamieniają się w dzienniki (październik) wszystkich polskich i niemieckich studentów, którzy obserwują to wydarzenie z wielkim zainteresowaniem. Nagle zaczyna wiać strasznie silny wiatr, który zrzuca wszystkie dzienniki na ziemię. Co tam zaczyna się dziać!. Wszyscy studenci rzucają się na tą kupę dzienników, każdy szukając swojego. Wybucha ogólna bijatyka. Nagle z nieba pośrodku tego rozgardiaszu ląduje łabędź (2) i na jego znak wszystko się nagle uspokaja i zaczyna się wielkie pojednania między studentami, którzy zasiadają do przygotowanej dla nich uczty. W tym momencie z nieba na całe zgromadzenie spada RóJ (46) Jeży (6), które z głośnym brzęczeniem i hukiem również dołączają się do całej imprezy.
18 września 1454 - Klęska pospolitego ruszenia pod Chojnicami
Ciągnąć ze sobą ogromne wozy wypełnione cukierkami Toffi (18), kilka milionów małych Wiesławów niosących strasznie ciężkie plecaki z przyborami szkolnymi (wrzesień) przybywa do miejscowości zarośniętej w całości choinkami (Chojnice), w której ma się odbyć dla nich wielkie rozpoczęcie roku szkolnego. Zastają tam jednak całe hordy obcych studentów, którzy bez namysłu rzucają się na ich i łatwo ich pokonują rzucając w nich ziarnami Ryżu (4), który w locie zamienia się w Linę (5), na której uczepione są tysiące Raków (4), które zjadają z apetytem najpierw cukierki Toffi, a potem wszystkim małych Wiesławów.
==============
To tyle w kwestii dat. Zobaczmy teraz, do czego jeszcze może się nam przydać w życiu znajomość GSP. A choćby do:
==============
- zapamiętywania numerów telefonów
Zasada jest bardzo prosta: numer telefonu zamieniamy na głoski znaczące w GSP, a następnie tworzymy z nich żywe skojarzenia, które przypomną nam nie tyle sam numer telefonu, co jego właściciela.
Jak zwykle trochę praktyki, będzie nie od rzeczy.
Powiedźmy, że mamy do zapamiętania następujące telefony:
45329762 Twoja Żona
24388945 Twój Lekarz
58355437 Kolega Stefan
Zgodnie z instrukcją dokonujemy rozkładu poszczególnych cyfr każdego numeru na głoski znaczące w GSP:
45329762 Twoja Żona. Głoski znaczące: r l m n p k j n. Przykładowe skojarzenia: rolex mina pokój Noe. Dostajesz od żony najdroższy model rolexa, który okazuje się być miną. Podrzucasz ją do pokoju, w którym przebywa właśnie twoja żona i jej detonacja obraca cały pokój w gruzy oraz wywołuje pożar, który ogarnia twoje ciało, ale na szczęście ogień zostaje ugaszony wodą z arki Noego, która wynurzyła się z resztek twojego rolexa.
24388945 Twój Lekarz. Głoski znaczące: n r m f w p r l. Przykładowe skojarzenia: nora mafia WP (Wirtualna Polska) Rolex. Przychodzisz do swojego lekarza, a tam nagle z nory wyłania się krecia mafia. Odpalają na komputerze serwis Wirtualna Polska i sprawdzają sobie pocztę. Okazuje się, że twój lekarz jest im winny trochę grosza, więc zabierają mu rolexa, który chował w najgłębszej szufladzie swojego biurka.
58355437 Kolega Stefan. Głoski znaczące: l w m l l r m k. Przykładowe skojarzenia: lew Miller mąka. Stefan wyjeżdża z knajpy na lwie i szczuje go na Millera, który ze strachu zamienia się w worek mąki.
Jak już zapewne zdążyłeś się przekonać zasady na których opiera się zapamiętywanie numerów telefonów, jest nie dość, że Ci już dobrze znane, to jeszcze bardzo proste. Wystarczy, że trochę poćwiczysz, a szybko staniesz się ekspertem.
==============
Kolejny przykład, w którym nie tylko można, co należy, wykorzystać GSP, to:
- zapamiętywanie naprawdę dużych liczb
Sposób na zapamiętanie dowolnej liczby, jest prosty. Wystarczy podstawowa znajomość zakładek liczbowych GSP [co najmniej zakładki dla liczb 1 do 10, ale najwygodniej jest operować zakładkami od 1 do 100] oraz znajomość metody łańcuchowej. W praktyce wygląda to tak, że liczbę, która masz zapamiętasz dzielisz na kilka mniejszych liczb, z których każdą zamieniasz na określony obraz, zgodnie z daną zakładką liczbową GSP. Następnie wszystkie te obrazy łączysz ze sobą metodą łańcuchową, tworząc przy tym zwariowaną historyjkę i to wszystko.
Załóżmy, że mam do zapamiętania taką liczbę: 5820432148651. Rozbijamy ją na mniejsze liczby, które zamieniamy na określone obrazy zgodnie z GSP i mamy:
58 LaWa
20 NoS
43 RaMa
21 NiT
48 RaFa
65 JeLeń
1 Duch
Teraz, wystarczy zastosować łańcuchową metodę (czyli połączyć wszystkie te elementy w jedno), aby stworzyć historyjkę łączące te wszystkie zakładki. Mogłoby to wyglądać tak:
W czerwonej, gorącej lawie pływają kawałki nosów i wpływają wprost do pudełka margaryny Rama. Jedna taka margaryna leży przed tobą na stole, dotykasz ją nitem i nagle przenosisz się w czasie i przestrzeni. Patrzysz i widzisz jak pływasz sobie z rybkami na Wielkiej Rafie Koralowej. Nagle obok ciebie przepływa jeleń, który zamienia się w białego ducha, który tak cię nastraszył, że budzisz się wreszcie z tego snu.
Odtwórz teraz całą historię od początku, przypominając sobie wszystkie kluczowe obrazy, a więc zakładki i zamień je na cyfry według głosek znaczących. Powinieneś otrzymać:
58 LaWa
20 NoS
43 RaMa
21 NiT
48 RaFa
65 JeLeń
1 Duch
czyli 5820432148651, a więc ta ogromnie długa liczba zapamiętania na medal.
Zróbmy razem jeszcze jeden przykład. Mamy do zapamiętania liczbę: 987960922905. Rozbijamy tą liczbę na grupki trzycyfrowe i mamy:
987 PiWKo
960 PeJS
922 BaNaN
905 PSL
A teraz krótka historyjka.
Sączysz sobie chłodne piwko, które zamiast trafiać do żołądka, zaczyna spływać ci po pejsach. Pejsy zaczynają się wydłużać i zmieniać kształt i nagle widzisz, że zamiast pejsów, zwisają Ci dwa duże banany. Zamykasz oczy, otwierasz i znajdujesz się na krajowym zjeździe PSL, gdzie Kalinowski (chyba jeszcze jest w PSL?) i reszta drużyny śmieje się z Ciebie. Błyskają flesze i już widzisz w prasie swoje zdjęcia z bananami, zamiast pejsów.
Prawda, że nieco głupie, idiotyczne i co tam jeszcze chcesz wpisać. Ale to dobrze, takie to mam być. Jeśli masz jakieś problemy z tworzeniem takich historyjek, to zamiast łańcuchowej metody skojarzeń, możesz wykorzystać metodę kształtową liczbową. Jak to zrobić? Łączysz zakładki utworzone dla poszczególnych składowych liczb tej liczby, którą zapamiętujesz z kolejnymi zakładkami metody kształtowo liczbowej. A więc dla pierwszej liczby, którą zajmowaliśmy się w tym rozdziale, a więc dla 5820432148651 połącz po prostu lawę z zakładką obrazkową numer 1, czyli duchem; nos z zakładką numer 2, czyli Noe itd.
==============
I na sam koniec, zobaczymy, jak wykorzystać GSP:
- do zapamiętywania godzin i terminów spotkań
Poniżej przedstawiam dwie metody wykorzystujące GSP do zapamiętania dziennego i tygodniowego terminarza zajęć.
Zacznijmy od tego czegoś łatwiejszego, tj. od dziennego terminarza. Wezmę sobie pod lupę taki oto rozkład zajęć na jakiś tam dzień:
7:00 śniadanie
10:00 wizyta na basenie
12:00 biznesowy obiad z klientem
17:00 trening karate
19:00 kino
Jak to wszystko dokładnie zapamiętać? Jedziemy po kolei.
1.Siódma rano, a więc kosz w GSP. Zobacz, jak kosz je z tobą śniadanie, komentuje i opisuje skład poszczególnych potraw, a na końcu wypija twoją poranną kawę.
2.O 10:00 Tezeusz (zakładka numer 10 w GSP) idzie sobie na basen. Pływa w swojej skórze lwa, wymachuje swoją maczugą wokół, skacze bez zabezpieczenia z trampoliny słowem robi wszystko, żeby nastraszyć ratowników, którzy w pewnym momencie rzucają się na niego, ale od czego w końcu nosi Tezeusz swoją maczugę, prawda?
3.O 12:00 twoja dziewczyna o imieniu Tina idzie zamiast Ciebie na lunch z bardzo ważnym klientem, który nie tyle jest zachwycony samą ofertą, co jej wyglądem. Niestety nagle ty wpadasz do restauracji i po umowie:).
4.17:00 to czas kiedy twoja teczka [lub teka], w której nosisz codziennie wszystkie te niepotrzebne papiery, zamienia się w karatekę walczącego ze swoim najgorszym wrogiem tj. rzecz jasna z tymi właśnie papierami.
5.O 19:00 podjeżdżasz pod kino, a tam dąb stoi zamiast kino. Nie zrażony tym wchodzisz do środka, a tam wspaniała sala kinowa ze specjalnym miejscem dla ciebie i twoim ulubionym filmem na ekranie. Czego chcieć więcej:).
==============
To było proste, prawda? Teraz weźmy pod lupę coś trudniejszego, a mianowicie: jak zapamiętać tygodniowy rozkład zajęć? Na sam początek numerujemy dni tygodnia w tradycyjny sposób, a więc:
Poniedziałek 1
Wtorek 2
Środa 3
Czwartek 4
Piątek 5
Sobota 6
Niedziela 7
Z kolei godziny spotkań oznaczamy identycznie jak w pierwszej metodzie, tj. od pierwszej w nocy do dwudziestej czwartej. W takim układzie każdy dzień tygodnia i dowolną godzinę można przedstawić w postaci dwu -, trzycyfrowej liczby. Np. 12 tzn. że masz spotkanie w poniedziałek o drugiej popołudniu, albo rano. Weźmy inny przykład: 321 tzn. że masz spotkanie w środę o 21. Proste? Bardzo proste.
Zauważ, że zakładki są tworzone w układzie: dzień tygodnia, a dopiero potem godzina spotkania. Rzecz jasna można tworzyć dla poszczególnych spotkań zakładki w następującej formie, np. 51325 tzn. że masz spotkanie w piątek o 13:25.
Takim to sposobem wiemy już jak zapisać nasz tygodniowy terminarz, ale teraz jak go zapamiętać? Bardzo prosta sprawa. Musisz znaleźć połączenia pomiędzy stworzoną (wedle podanych wyżej zasad) zakładką, a daną sprawą.
Powiedźmy, że masz spotkanie o 11:30 we wtorek w sprawie sprzedaży swojego domu. Zakładka przyjmuje postać 2113. Odwołujemy się do GSP i możemy sobie stworzyć następujące zakładkę: n t t m (od głosek znaczących daną cyfrę) lub np. rozbijamy zakładkę na grupę dwóch liczb dwucyfrowych i mamy: 21 (nit) i 13 (dom). Teraz łączymy te skojarzenia ze sprzedażą domu i mamy np. takie coś: Bijesz nitem (21) swój dom (13), żeby go nauczyć dobrych manier i zachowania przed klientami. Albo: Noe (2) schodzi z nieba pod postacią twojego taty (11) i głosi wszem i wobec, że Mmmmmmmmm... (3) jest twój dom. Na ten głos zbiegają się jak stado wilków klienci na jego kupno.
W tym ostatnim skojarzeniu zamieniłem głoski znaczące (n t t m) na następujące skojarzenia: Noe, tato, Mmmm... ale to tak tylko dla informacji, bo przecież na pewno sam już to wiesz, prawda?
I na zakończenie tego rozdziału jeszcze jeden przykład. Idziesz w poniedziałek na basen o 10:00. Zakładka: 110, a więc np. tato zoo. Skojarzenie: twój tato przychodzi z tobą na basen, a tam już urzęduje całe pobliskie zoo (dosłownie), tak że nie nawet co marzyć o kąpieli.
--
Zobacz na czym polega naprawdę szybka nauka
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
--
Chciałbyś dowiedzieć się jak praktycznie wykorzystać swój umysł? http://szybka-nauka.zlotemysli.pl/ oraz http://szybka-nauka-cwiczenia.zlotemysli.pl/
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
autorem artykułu jest Paweł Sygnowski
Metoda Łańcuchowa jest to najprostsza, ale jednocześnie szalenie skuteczna mnemotechnika z prawdziwego zdarzenia. Służy ona głównie do zapamiętywania różnych informacji umieszczonych w postaci szeregu [łańcuchu] - przy czym zupełnie obojętne jest czy każda z tych informacji będzie w jakiś logiczny sposób powiązana z poprzednią, czy też nie. Poszczególne elementy do zapamiętania należy za pomocą skojarzeń połączyć w określoną całość [kojarząc każdy element danego szeregu z następnym], czyli barwną historyjkę, na którą składają się wszystkie poszczególne skojarzenia.
Dla zobrazowania tej techniki załóżmy, że wybierasz się na zakupy. Masz przygotowaną listę rzeczy do kupienia i chcesz wszystkie jej elementy zapamiętać. Do tego celu najlepiej nadaje się metoda łańcuchowa, gdyż wszystkie pozycje listy zakupów połączone razem ze sobą tworzą coś na kształt łańcucha.
Lista zakupów do zapamiętania wygląda następująco:
mleko
makaron
monitor
kufel do piwa
czapeczka
grill
Poniżej znajdziesz opis obrazujący sposób zapamiętania powyższej listy zakupów. Przeczytaj z uwagą cały opis jednocześnie wyobrażając sobie opisaną w nim historię.
Dużym problemem może być przypomnienie sobie pierwszego elementu szeregu informacji, który zapamiętujesz, jako, że to od niego powstają wszystkie skojarzenia. Aby ten problem wyeliminować wystarczy powiązać go jakoś z samym sobą.
Zobacz siebie obładowanego pustymi torbami na zakupy, jak wychodzisz z domu i udajesz się prosto na wieś do gospodarza, którym jest zwykła krowa. Płacisz jej za mleko i przechodzisz do mleczarni, gdzie zamiast krów znajdują się zwykli ludzie. Doisz jednego z nich i ze swoim mlekiem odchodzisz z stamtąd po angielsku.
W drodze do domu mija Cię jadący makaron, który rozrzuca wszędzie wokół ciężarówki. Uchylasz się przed jedną lecącą prosto na Ciebie i jednocześnie polewasz pędzący makaron odrobiną mleka. To sprawia, że ten makaron nieruchomieje, a Ty spokojnie ładujesz go do swojej torby.
Zadowolony przechodzisz obok sklepu komputerowego, gdzie banda dzieciaków rozbija nowiuśkie monitory o głowy przechodniów. Łup dostajesz jednym z nich w głowę, która na szczęście, jest bardzo mocna, więc monitor się nie rozbija. Nie namyślając się długo pakujesz go do plecaka, ale spostrzegasz, że w międzyczasie monitor się włączył i z jego ekranu lecą na ulicę kufle do piwa, które roztrzaskują się o bruk. Aby ratować sytuacje zdzierasz z głowy jednego z dzieciaków jego czapkę, którą zakrywasz monitor i wszystko razem pakujesz do plecaka.
Uff nagle zrobiło Ci się szalenie gorąco. Patrzysz do góry i spostrzegasz, że przypadkowo znalazłeś się na ogromnym grillu olbrzymów. Jeden z nich wziął Cię za smakowity kąsek i nałożył sobie na talerz. Nic nie pomagają twoje krzyki. Olbrzym ze smakiem zjada Cię razem ze wszystkimi sprawunkami.
Skoro przeczytałeś już całą historyjkę, to zamknij oczy i odtwórz ją sobie w wyobraźni jednocześnie wypisując poszczególne pozycje listy zakupów, którą miałeś zapamiętać za jej pomocą.
Jaki rezultat? Czy zapamiętałeś wszystkie elementy w odpowiedniej kolejności? Jeśli tak, to możesz być z siebie zadowolony. Jeśli nie, to cofnij się do odpowiedniego fragmentu historyjki, w którym mowa była o tym elemencie, z którym masz problem i wzmocnij zaprezentowane tam skojarzenie poprzez zastosowanie odpowiednich praw pamięci: w skrócie to chodzi oto, abyś wzbogacił akcję danego fragmentu historyjki, poprzez dodanie większej ilości szczegółów, a nade wszystko wyraźnie wyobraził sobie obraz danego skojarzenia. Po zrobieniu tego, powtórz całą historyjkę jeszcze raz i wypisz listę zakupów. Jeśli zrobiłeś wszystko dobrze [a nie wierzę, żeby mogło by być inaczej], to w idealnym porządku i kolejności zapiszesz pełną listę swoich zakupów.
Jako ciekawostka dodam jeszcze, że równie dobrze możesz wymienić całą listę zakupów od tyłu do przodu. Wystarczy, że przypomnisz sobie zakończenie całej historyjki i będziesz przesuwał się po jej kolejnych obrazach do jej początku.
Mówiąc szczerze, to z pewnością ta cała przedstawiona powyżej historia wydaje Ci się głupia to raz, ale także trudna do wyobrażenia zwłaszcza jeśli nigdy wcześniej nie miałeś do czynienia z tego typu wyobrażeniami. Pamiętaj tylko, że to są moje skojarzenia, które należy traktować, jako swoisty drogowskaz na drodze do tworzenia własnych. Właśnie w tym momencie powinieneś wzorując się na powyższej historyjce, stworzyć jej własną wersje przy czym weź pod uwagę poniższe uwagi:
akcja im więcej się dzieje, tym lepiej. Jeśli doisz krowę człowieka, to może on [lub ono:)] gryźć, kopać, smagać swoim ogonem itp. Byle co, byle się tylko coś działo.
ilość w mleczarni nie ma dwóch, czy trzydziestu krów, ale trzysta miliardów.
wielkość kufel do piwa nie był standardowej wielkości, ale tak wielki, że zakrywał całe miasto.
zmieniaj - wyobraź sobie coś zamiast czegoś, albo w miejsce tego czegoś. Zamiast gospodarza jest krowa, zamiast krowy, jest człowiek.
synestezja skojarzenie powinno odwoływać się do jak największej ilości zmysłów. Krowa człowiek nie tylko Cię gryzie [dotyk], ale także wydala obrzydliwy zapach [węch], przeklina [słuch] i wygląda jakby była w stanie postępującego rozkładu [wzrok].
Tworząc swoje skojarzenia korzystaj z praw pamięci i z powyższych sugestii [wszystkich na raz, lub tylko niektórych], a po krótkim treningu nie będziesz miał trudności z tworzeniem własnych skutecznych skojarzeń.
==============
Zaprezentowana powyżej mnemotechnika zwana metodą łańcuchową swoją nazwę zawdzięcza temu, że poprzez tworzenie skojarzeń między poszczególnymi zapamiętywanymi elementami tworzy się właśnie taki łańcuch skojarzeń, które razem tworzą jedną barwną historyjkę. Nie jest to jednak jedyny sposób wykorzystania tej techniki. Drugi polega na tym, aby tworzyć osobne skojarzenia dla każdej pary elementów do zapamiętania i już nie łączyć ich w jedną dużą historyjkę. Jak wygląda to w praktyce?
W naszej liście zakupów pierwsze dwa elementy do zapamiętania, to mleko oraz makaron. Na początek zobacz w wyobraźni obraz mleka. Wszystko jedno, czy to będzie mleko z kartonu, z worka, czy prosto od krowy. Wytwórz konkretny obraz mleka. Teraz stwórz skojarzenie między mlekiem, a makaronem. Możesz wyobrazić sobie, że mleko zamienia się w stosy makaronu, albo torba makaronu wypija twoje mleko. Wszystko jedno, byle było to twoje własne, głupie, absurdalne, intensywne i niecodzienne skojarzenie.
Następnym elementem na naszej liście zakupów, jest monitor. Musisz teraz skojarzyć makaron z monitorem, a później skojarzyć monitor z kolejnym elementem listy i tak, aż do samego końca.
Pamiętaj, aby pierwszy element listy zakupów powiązać jakoś z samym sobą, co pozwoli Ci uniknąć trudności z przypomnieniem sobie pierwszego elementu szeregu.
==============
Ta mnemotechnika daje Ci nieograniczone możliwości zapamiętania dowolnego szeregu elementów na tak długo, jak chcesz. Skoro właśnie zapamiętałeś listę 6 przedmiotów, to równie dobrze możesz zapamiętać ich 20, czy 50. Oczywiście będzie to wymagać większego nakładu pracy na wymyślenie wszystkich potrzebnych skojarzeń, ale nie jest to nie możliwe. Co się zaś tyczy faktu, że metoda łańcuchowa umożliwia Ci zapamiętanie dowolnego szeregu elementów tak długo, jak zechcesz, to zauważ, że samo wymyślenie skojarzeń to kwestia kilkudziesięciu sekund, a za każdym razem, kiedy przypominasz sobie dany element, przypominasz sobie całe skojarzenie, a tym samym utrwalasz wszystkie te elementy. Ponadto w miarę upływu czasu wszystkie skojarzenia okażą się zupełnie niepotrzebne, a zapamiętany szereg elementów stanie się cząstką twojej wiedzy do której masz nieograniczony dostęp kiedy tylko potrzebujesz.
Dlaczego tak się dzieje? Oprócz samej natury mnemotechniki, metoda łańcuchowa wymaga dużego skupienia uwagi na każdym elemencie, a więc skoncentrowania się na nim. Jak już wiesz, jest to jeden z bardzo ważnych czynników determinujących skuteczne zapamiętywanie. Można powiedzieć, że przez to wręcz zmuszasz swój umysł do zapamiętania danej informacji.
Jak każde doskonałe narzędzie, tak i metoda łańcuchowa ma swoje ograniczenia. Pamiętaj, że za jej pomocą zapamiętasz jedynie łańcuch określonych informacji. Bardzo dużo informacji [szczególnie różnego typu wyliczanki w stylu: X składa się z ... itd.], jest formułowanych w ten sposób, więc prędko docenisz praktyczny wymiar tejże techniki. Ponadto, aby naprawdę wykorzystać wszelkie możliwości kryjące się za stosowaniem tej techniki, musisz nabrać wprawy w jej stosowaniu, a inaczej tego nie zrobisz, jak poprzez praktykę. A więc korzystaj z każdej okazji, aby stosować tą technikę.
--
Zobacz na czym polega naprawdę szybka nauka
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
--
Chcesz poznać inne techniki pamięciowe? Chcesz uczyć się szybciej, łatwiej i przyjemniej? Masz już dość kłopotów z nauką? Sprawdź: http://www.szybka-nauka.zlotemysli.pl/
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
Metoda Łańcuchowa jest to najprostsza, ale jednocześnie szalenie skuteczna mnemotechnika z prawdziwego zdarzenia. Służy ona głównie do zapamiętywania różnych informacji umieszczonych w postaci szeregu [łańcuchu] - przy czym zupełnie obojętne jest czy każda z tych informacji będzie w jakiś logiczny sposób powiązana z poprzednią, czy też nie. Poszczególne elementy do zapamiętania należy za pomocą skojarzeń połączyć w określoną całość [kojarząc każdy element danego szeregu z następnym], czyli barwną historyjkę, na którą składają się wszystkie poszczególne skojarzenia.
Dla zobrazowania tej techniki załóżmy, że wybierasz się na zakupy. Masz przygotowaną listę rzeczy do kupienia i chcesz wszystkie jej elementy zapamiętać. Do tego celu najlepiej nadaje się metoda łańcuchowa, gdyż wszystkie pozycje listy zakupów połączone razem ze sobą tworzą coś na kształt łańcucha.
Lista zakupów do zapamiętania wygląda następująco:
mleko
makaron
monitor
kufel do piwa
czapeczka
grill
Poniżej znajdziesz opis obrazujący sposób zapamiętania powyższej listy zakupów. Przeczytaj z uwagą cały opis jednocześnie wyobrażając sobie opisaną w nim historię.
Dużym problemem może być przypomnienie sobie pierwszego elementu szeregu informacji, który zapamiętujesz, jako, że to od niego powstają wszystkie skojarzenia. Aby ten problem wyeliminować wystarczy powiązać go jakoś z samym sobą.
Zobacz siebie obładowanego pustymi torbami na zakupy, jak wychodzisz z domu i udajesz się prosto na wieś do gospodarza, którym jest zwykła krowa. Płacisz jej za mleko i przechodzisz do mleczarni, gdzie zamiast krów znajdują się zwykli ludzie. Doisz jednego z nich i ze swoim mlekiem odchodzisz z stamtąd po angielsku.
W drodze do domu mija Cię jadący makaron, który rozrzuca wszędzie wokół ciężarówki. Uchylasz się przed jedną lecącą prosto na Ciebie i jednocześnie polewasz pędzący makaron odrobiną mleka. To sprawia, że ten makaron nieruchomieje, a Ty spokojnie ładujesz go do swojej torby.
Zadowolony przechodzisz obok sklepu komputerowego, gdzie banda dzieciaków rozbija nowiuśkie monitory o głowy przechodniów. Łup dostajesz jednym z nich w głowę, która na szczęście, jest bardzo mocna, więc monitor się nie rozbija. Nie namyślając się długo pakujesz go do plecaka, ale spostrzegasz, że w międzyczasie monitor się włączył i z jego ekranu lecą na ulicę kufle do piwa, które roztrzaskują się o bruk. Aby ratować sytuacje zdzierasz z głowy jednego z dzieciaków jego czapkę, którą zakrywasz monitor i wszystko razem pakujesz do plecaka.
Uff nagle zrobiło Ci się szalenie gorąco. Patrzysz do góry i spostrzegasz, że przypadkowo znalazłeś się na ogromnym grillu olbrzymów. Jeden z nich wziął Cię za smakowity kąsek i nałożył sobie na talerz. Nic nie pomagają twoje krzyki. Olbrzym ze smakiem zjada Cię razem ze wszystkimi sprawunkami.
Skoro przeczytałeś już całą historyjkę, to zamknij oczy i odtwórz ją sobie w wyobraźni jednocześnie wypisując poszczególne pozycje listy zakupów, którą miałeś zapamiętać za jej pomocą.
Jaki rezultat? Czy zapamiętałeś wszystkie elementy w odpowiedniej kolejności? Jeśli tak, to możesz być z siebie zadowolony. Jeśli nie, to cofnij się do odpowiedniego fragmentu historyjki, w którym mowa była o tym elemencie, z którym masz problem i wzmocnij zaprezentowane tam skojarzenie poprzez zastosowanie odpowiednich praw pamięci: w skrócie to chodzi oto, abyś wzbogacił akcję danego fragmentu historyjki, poprzez dodanie większej ilości szczegółów, a nade wszystko wyraźnie wyobraził sobie obraz danego skojarzenia. Po zrobieniu tego, powtórz całą historyjkę jeszcze raz i wypisz listę zakupów. Jeśli zrobiłeś wszystko dobrze [a nie wierzę, żeby mogło by być inaczej], to w idealnym porządku i kolejności zapiszesz pełną listę swoich zakupów.
Jako ciekawostka dodam jeszcze, że równie dobrze możesz wymienić całą listę zakupów od tyłu do przodu. Wystarczy, że przypomnisz sobie zakończenie całej historyjki i będziesz przesuwał się po jej kolejnych obrazach do jej początku.
Mówiąc szczerze, to z pewnością ta cała przedstawiona powyżej historia wydaje Ci się głupia to raz, ale także trudna do wyobrażenia zwłaszcza jeśli nigdy wcześniej nie miałeś do czynienia z tego typu wyobrażeniami. Pamiętaj tylko, że to są moje skojarzenia, które należy traktować, jako swoisty drogowskaz na drodze do tworzenia własnych. Właśnie w tym momencie powinieneś wzorując się na powyższej historyjce, stworzyć jej własną wersje przy czym weź pod uwagę poniższe uwagi:
akcja im więcej się dzieje, tym lepiej. Jeśli doisz krowę człowieka, to może on [lub ono:)] gryźć, kopać, smagać swoim ogonem itp. Byle co, byle się tylko coś działo.
ilość w mleczarni nie ma dwóch, czy trzydziestu krów, ale trzysta miliardów.
wielkość kufel do piwa nie był standardowej wielkości, ale tak wielki, że zakrywał całe miasto.
zmieniaj - wyobraź sobie coś zamiast czegoś, albo w miejsce tego czegoś. Zamiast gospodarza jest krowa, zamiast krowy, jest człowiek.
synestezja skojarzenie powinno odwoływać się do jak największej ilości zmysłów. Krowa człowiek nie tylko Cię gryzie [dotyk], ale także wydala obrzydliwy zapach [węch], przeklina [słuch] i wygląda jakby była w stanie postępującego rozkładu [wzrok].
Tworząc swoje skojarzenia korzystaj z praw pamięci i z powyższych sugestii [wszystkich na raz, lub tylko niektórych], a po krótkim treningu nie będziesz miał trudności z tworzeniem własnych skutecznych skojarzeń.
==============
Zaprezentowana powyżej mnemotechnika zwana metodą łańcuchową swoją nazwę zawdzięcza temu, że poprzez tworzenie skojarzeń między poszczególnymi zapamiętywanymi elementami tworzy się właśnie taki łańcuch skojarzeń, które razem tworzą jedną barwną historyjkę. Nie jest to jednak jedyny sposób wykorzystania tej techniki. Drugi polega na tym, aby tworzyć osobne skojarzenia dla każdej pary elementów do zapamiętania i już nie łączyć ich w jedną dużą historyjkę. Jak wygląda to w praktyce?
W naszej liście zakupów pierwsze dwa elementy do zapamiętania, to mleko oraz makaron. Na początek zobacz w wyobraźni obraz mleka. Wszystko jedno, czy to będzie mleko z kartonu, z worka, czy prosto od krowy. Wytwórz konkretny obraz mleka. Teraz stwórz skojarzenie między mlekiem, a makaronem. Możesz wyobrazić sobie, że mleko zamienia się w stosy makaronu, albo torba makaronu wypija twoje mleko. Wszystko jedno, byle było to twoje własne, głupie, absurdalne, intensywne i niecodzienne skojarzenie.
Następnym elementem na naszej liście zakupów, jest monitor. Musisz teraz skojarzyć makaron z monitorem, a później skojarzyć monitor z kolejnym elementem listy i tak, aż do samego końca.
Pamiętaj, aby pierwszy element listy zakupów powiązać jakoś z samym sobą, co pozwoli Ci uniknąć trudności z przypomnieniem sobie pierwszego elementu szeregu.
==============
Ta mnemotechnika daje Ci nieograniczone możliwości zapamiętania dowolnego szeregu elementów na tak długo, jak chcesz. Skoro właśnie zapamiętałeś listę 6 przedmiotów, to równie dobrze możesz zapamiętać ich 20, czy 50. Oczywiście będzie to wymagać większego nakładu pracy na wymyślenie wszystkich potrzebnych skojarzeń, ale nie jest to nie możliwe. Co się zaś tyczy faktu, że metoda łańcuchowa umożliwia Ci zapamiętanie dowolnego szeregu elementów tak długo, jak zechcesz, to zauważ, że samo wymyślenie skojarzeń to kwestia kilkudziesięciu sekund, a za każdym razem, kiedy przypominasz sobie dany element, przypominasz sobie całe skojarzenie, a tym samym utrwalasz wszystkie te elementy. Ponadto w miarę upływu czasu wszystkie skojarzenia okażą się zupełnie niepotrzebne, a zapamiętany szereg elementów stanie się cząstką twojej wiedzy do której masz nieograniczony dostęp kiedy tylko potrzebujesz.
Dlaczego tak się dzieje? Oprócz samej natury mnemotechniki, metoda łańcuchowa wymaga dużego skupienia uwagi na każdym elemencie, a więc skoncentrowania się na nim. Jak już wiesz, jest to jeden z bardzo ważnych czynników determinujących skuteczne zapamiętywanie. Można powiedzieć, że przez to wręcz zmuszasz swój umysł do zapamiętania danej informacji.
Jak każde doskonałe narzędzie, tak i metoda łańcuchowa ma swoje ograniczenia. Pamiętaj, że za jej pomocą zapamiętasz jedynie łańcuch określonych informacji. Bardzo dużo informacji [szczególnie różnego typu wyliczanki w stylu: X składa się z ... itd.], jest formułowanych w ten sposób, więc prędko docenisz praktyczny wymiar tejże techniki. Ponadto, aby naprawdę wykorzystać wszelkie możliwości kryjące się za stosowaniem tej techniki, musisz nabrać wprawy w jej stosowaniu, a inaczej tego nie zrobisz, jak poprzez praktykę. A więc korzystaj z każdej okazji, aby stosować tą technikę.
--
Zobacz na czym polega naprawdę szybka nauka
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
--
Chcesz poznać inne techniki pamięciowe? Chcesz uczyć się szybciej, łatwiej i przyjemniej? Masz już dość kłopotów z nauką? Sprawdź: http://www.szybka-nauka.zlotemysli.pl/
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
autorem artykułu jest Anna Nawój
Wstęp
Jeśli ktoś zadałby Ci pytanie: co jest dla Ciebie najważniejsze -
w sensie kapitału? Jaka nasunie Ci się odpowiedź? Może dom, samochód...
Jednak mało kto zdaje sobie sprawę z faktu, że największym kapitałem
jaki posiada człowiek jest jest zdolność posługiwania się własnym
umysłem.
Nastała era informacji
Możesz nie mieć nic, ale dzięki zdolności szybkiego przyswajania wiedzy
osiągniesz wszystko czego pragniesz.
Dziś umysł każdego z nas można przeliczyć na gotówkę. Żyjemy w erze informacji
i to wiedza gwarantuje nam osiągnięcie sukcesu. Możesz stracić wszystkie
pieniądze i bogactwo, ale będziesz iść dalej i do przodu i używając
mocy swojego umysłu stworzysz tyle bogactwa ile zapragniesz.
Jednym z najważniejszych przekonań bogatych ludzi jest pewność, że
bez względu na okoliczności zewnętrzne zawsze są w stanie
wrócic do swojego stanu posiadania.
Przyszłość należy do ludzi, którzy idą do przodu, nie możesz
stać w miejscu i oczekiwać, że świat zatrzyma się wraz z Tobą.
Ty będziesz się cofać, a reszta społeczności niekoniecznie.
Dziś świat nauki wie coraz więcej o budowie i działaniu
naszego mózgu. Im lepiej poznajemy jego tajemnice, tym
wyraźniej widać, że posiadamy ogromne zasoby umysłu, których
dotąd nie używaliśmy.
W takim razie jeśli nauczysz się korzystać z tych zasobów
Twojego mózgu otworzą się przed Tobą całkiem nowe możliwości.
Musisz wiedzieć, że większość ludzi, trzyma zasoby swojego umysłu
w rezerwie, używając w jednym momencie około 2 ich procent!
Wyzwanie które powinieneś podjąc to zmienić ten stan rzeczy.
W swojej głowie masz potencjał - wyznaczaj cele i pokonuj
każde przeciwności.
Wyobraź sobie cudowny superkomputer, który miałby nieograniczone
możliwości w swoim działaniu. Pewnie byłby dość drogi. Niespodzianka -
posiadasz taki komputer, to cudo mieści się w Twojej głowie. Niestety
nikt do tej pory nie stworzył do niego instrukcji obsługi, która
pokazałaby nam jak się czymś tak wspaniałym posługiwać.
W rzeczywistości masz 3 mózgi
Według Briana Tracy'ego jednym z ważniejszych odkryć nauki w
dziedzinie szybkiego przyswajania wiedzy jest to, że człowiek
w rzeczywistości posiada 3 mózgi.
- Jednym z nich jest "mózg prymitywny" - zajmuje się on
podstawowymi czynnościami życiowymi takimi jak: oddychanie,
pompowanie krwi itp. To on odpowiada także za "poczucie
terytorium" - to on jest odpowiedzialny za złość, którą
odczuwasz gdy stoisz w zatłoczonym autobusie.
- Drugi mózg to "mózg środkowy" - to istotna część
odpowiadająca za proces uczenia się, kontroluje system
nerwowy oraz immunologiczny - zdrowie, seksualność, emocje i
co najważniejsze - pamięć długoterminową.
Zauważ, że ten sam obszar mózgu odpowiada za zarówno
za Twoje emocje jak i pamięć długoterminową. Dzięki
temu te wspomnienia, które związane są z silnymi emocjami
będą lepiej utrwalone w pamięci.
Musisz wiedzieć także, że wszystko co wydarzyło się polu
działania naszych zmysłów jest już zapisane w pamięci.
Niestety problem polega na dotarciu do tych informacji.
Każdemu z nas zdarzyło się coś nagle sobie przypomnieć,
jakieś wydarzenie lub sytuację, ot tak całkiem niespodziewanie -
uruchomił się pewien mechanizm, który odblokował tą dotąd
zamkniętą sferę pamięci.
Albo z drugiej strony chcesz coś powiedzieć i
czujesz, że "masz to na końcu języka", ale nic z tego
nie - mimo Twoich wysiłków nie jesteś w stanie
dotrzeć do tej informacji - przynajmniej w tej
własnie chwili. Twój umysł odnalazł coś co powiązał
z powiązał z uczuciem, ale pojawiła się trudność
z połączeniem go z potrzebną informacją.
Jest na to rada, jeśli postarasz się, aby Twoja nauka
choć trochę kojarzyła się z zabawą i relaksem, informacje
będą łatwe do przypomnienia. Jeśli kiedykolwiek w ten sposób
zdarzyło Ci się uczyć, na pewno wiesz jak łatwy jest
później dostęp do takich informacji.
- trzeci z mózgów, który wyróżnił Brian Tracy to "nowy mózg"
Tworzy on pewne połączenie z pozostałymi mózgami i posiada
zasoby umożliwiające Ci osiągnięcie wszystkiego czego
potrzebujesz. Ale tylko jeśli wiesz jak go używać.
Dwie półkule mózgu
Jeśli spojrzysz na swój mózg z góry dostrzeżesz, że
składa się on z dwóch półkul. Oczywiście każda z nich
ma swoje pole działania.
Lewa półkula jest linearna, logiczna i praktyczna.
Odpowiada ze logiczne myślenie, liczby i mowę.
Natomiast prawa to ta, która odpowiada za intuicję,
uczucia i emocje. Jest to, ta kreatywna część Twojego
mózgu. To prawa półkula odpowiada za ogólne spojrzenie
na każdą sytuację - szczegóły poznasz natomiast dzięki
lewej.
Od tego, która półkula w Twoim mózgu jest dominująca
będzie zależeć Twój styl nauki.
Jeśli dominuje lewa półkula, aby przyswoić informacje
musisz krok po kroku śledzić informacje, śledzić
zagadnienia powoli i systematycznie.
Może być jednak tak, że w Twoim przypadku to prawa
półkula jest tą dominującą. W takim wypadku musisz
najpierw zobaczyć całość zagadnienia, aby wiedzieć
do czego to wszystko zmierza. Nie będzie Ci łatwo
ułożyć puzzle jeśli wcześniej nie zobaczysz rysunku
na pudełku.
Jak to jest z tą inteligencją?
Zastanawiałeś się może kiedyś jak to właściwie jest
z inteligencją? Musisz wiedzieć, że nie jest to coś
niezmiennego jeśli używasz mózgu we właściwy sposób -
tworząc cały czas nowe połączenia będziesz się rozwijać.
Jeśli jednak pozostaniesz bierny połączenia w mózgu,
który powstały już wcześniej mogą zacząc powoli obumierać.
Zmierzam do tego, że nie jest istotna ilość komórek
w mózgu lecz ilość aktywnych połączeń między nimi -
od tego w istocie zależy na ile użyteczny jest Twój mózg i
jak inteligentny jesteś.
Wspominam tu o ilości komórek, bo każdy z nas ma
100 bilionów takich małych komputerów w swoim mózgu.
Za każdym razem kiedy jakiś impuls zewnętrzny lub
wewnętrzny wywiera wpływ na na twoje zmysły w komórkach
tych powstaje myśl lub wrażenie.
Dalej wędruje ono dendrytami i jest za pomocą skomplikowanych
przemian elektrochemicznych przekazywane pozostałym komórkom.
Powstaje swego rodzaju reakcja łańcuchowa, która
przekazuje informację do wszystkich części mózgu, które
muszą wziąć udział w tej operacji.
Za każdym razem gdy następuje ta reakcjaw mózgu tworzą
się tak cenne nowe połączenia.
Źródło: Brian Tracy - "Accelerated Learning Techniques"
Artykuł pochodzi ze strony:
http://www.e-magine.pl
kursy
--
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
Wstęp
Jeśli ktoś zadałby Ci pytanie: co jest dla Ciebie najważniejsze -
w sensie kapitału? Jaka nasunie Ci się odpowiedź? Może dom, samochód...
Jednak mało kto zdaje sobie sprawę z faktu, że największym kapitałem
jaki posiada człowiek jest jest zdolność posługiwania się własnym
umysłem.
Nastała era informacji
Możesz nie mieć nic, ale dzięki zdolności szybkiego przyswajania wiedzy
osiągniesz wszystko czego pragniesz.
Dziś umysł każdego z nas można przeliczyć na gotówkę. Żyjemy w erze informacji
i to wiedza gwarantuje nam osiągnięcie sukcesu. Możesz stracić wszystkie
pieniądze i bogactwo, ale będziesz iść dalej i do przodu i używając
mocy swojego umysłu stworzysz tyle bogactwa ile zapragniesz.
Jednym z najważniejszych przekonań bogatych ludzi jest pewność, że
bez względu na okoliczności zewnętrzne zawsze są w stanie
wrócic do swojego stanu posiadania.
Przyszłość należy do ludzi, którzy idą do przodu, nie możesz
stać w miejscu i oczekiwać, że świat zatrzyma się wraz z Tobą.
Ty będziesz się cofać, a reszta społeczności niekoniecznie.
Dziś świat nauki wie coraz więcej o budowie i działaniu
naszego mózgu. Im lepiej poznajemy jego tajemnice, tym
wyraźniej widać, że posiadamy ogromne zasoby umysłu, których
dotąd nie używaliśmy.
W takim razie jeśli nauczysz się korzystać z tych zasobów
Twojego mózgu otworzą się przed Tobą całkiem nowe możliwości.
Musisz wiedzieć, że większość ludzi, trzyma zasoby swojego umysłu
w rezerwie, używając w jednym momencie około 2 ich procent!
Wyzwanie które powinieneś podjąc to zmienić ten stan rzeczy.
W swojej głowie masz potencjał - wyznaczaj cele i pokonuj
każde przeciwności.
Wyobraź sobie cudowny superkomputer, który miałby nieograniczone
możliwości w swoim działaniu. Pewnie byłby dość drogi. Niespodzianka -
posiadasz taki komputer, to cudo mieści się w Twojej głowie. Niestety
nikt do tej pory nie stworzył do niego instrukcji obsługi, która
pokazałaby nam jak się czymś tak wspaniałym posługiwać.
W rzeczywistości masz 3 mózgi
Według Briana Tracy'ego jednym z ważniejszych odkryć nauki w
dziedzinie szybkiego przyswajania wiedzy jest to, że człowiek
w rzeczywistości posiada 3 mózgi.
- Jednym z nich jest "mózg prymitywny" - zajmuje się on
podstawowymi czynnościami życiowymi takimi jak: oddychanie,
pompowanie krwi itp. To on odpowiada także za "poczucie
terytorium" - to on jest odpowiedzialny za złość, którą
odczuwasz gdy stoisz w zatłoczonym autobusie.
- Drugi mózg to "mózg środkowy" - to istotna część
odpowiadająca za proces uczenia się, kontroluje system
nerwowy oraz immunologiczny - zdrowie, seksualność, emocje i
co najważniejsze - pamięć długoterminową.
Zauważ, że ten sam obszar mózgu odpowiada za zarówno
za Twoje emocje jak i pamięć długoterminową. Dzięki
temu te wspomnienia, które związane są z silnymi emocjami
będą lepiej utrwalone w pamięci.
Musisz wiedzieć także, że wszystko co wydarzyło się polu
działania naszych zmysłów jest już zapisane w pamięci.
Niestety problem polega na dotarciu do tych informacji.
Każdemu z nas zdarzyło się coś nagle sobie przypomnieć,
jakieś wydarzenie lub sytuację, ot tak całkiem niespodziewanie -
uruchomił się pewien mechanizm, który odblokował tą dotąd
zamkniętą sferę pamięci.
Albo z drugiej strony chcesz coś powiedzieć i
czujesz, że "masz to na końcu języka", ale nic z tego
nie - mimo Twoich wysiłków nie jesteś w stanie
dotrzeć do tej informacji - przynajmniej w tej
własnie chwili. Twój umysł odnalazł coś co powiązał
z powiązał z uczuciem, ale pojawiła się trudność
z połączeniem go z potrzebną informacją.
Jest na to rada, jeśli postarasz się, aby Twoja nauka
choć trochę kojarzyła się z zabawą i relaksem, informacje
będą łatwe do przypomnienia. Jeśli kiedykolwiek w ten sposób
zdarzyło Ci się uczyć, na pewno wiesz jak łatwy jest
później dostęp do takich informacji.
- trzeci z mózgów, który wyróżnił Brian Tracy to "nowy mózg"
Tworzy on pewne połączenie z pozostałymi mózgami i posiada
zasoby umożliwiające Ci osiągnięcie wszystkiego czego
potrzebujesz. Ale tylko jeśli wiesz jak go używać.
Dwie półkule mózgu
Jeśli spojrzysz na swój mózg z góry dostrzeżesz, że
składa się on z dwóch półkul. Oczywiście każda z nich
ma swoje pole działania.
Lewa półkula jest linearna, logiczna i praktyczna.
Odpowiada ze logiczne myślenie, liczby i mowę.
Natomiast prawa to ta, która odpowiada za intuicję,
uczucia i emocje. Jest to, ta kreatywna część Twojego
mózgu. To prawa półkula odpowiada za ogólne spojrzenie
na każdą sytuację - szczegóły poznasz natomiast dzięki
lewej.
Od tego, która półkula w Twoim mózgu jest dominująca
będzie zależeć Twój styl nauki.
Jeśli dominuje lewa półkula, aby przyswoić informacje
musisz krok po kroku śledzić informacje, śledzić
zagadnienia powoli i systematycznie.
Może być jednak tak, że w Twoim przypadku to prawa
półkula jest tą dominującą. W takim wypadku musisz
najpierw zobaczyć całość zagadnienia, aby wiedzieć
do czego to wszystko zmierza. Nie będzie Ci łatwo
ułożyć puzzle jeśli wcześniej nie zobaczysz rysunku
na pudełku.
Jak to jest z tą inteligencją?
Zastanawiałeś się może kiedyś jak to właściwie jest
z inteligencją? Musisz wiedzieć, że nie jest to coś
niezmiennego jeśli używasz mózgu we właściwy sposób -
tworząc cały czas nowe połączenia będziesz się rozwijać.
Jeśli jednak pozostaniesz bierny połączenia w mózgu,
który powstały już wcześniej mogą zacząc powoli obumierać.
Zmierzam do tego, że nie jest istotna ilość komórek
w mózgu lecz ilość aktywnych połączeń między nimi -
od tego w istocie zależy na ile użyteczny jest Twój mózg i
jak inteligentny jesteś.
Wspominam tu o ilości komórek, bo każdy z nas ma
100 bilionów takich małych komputerów w swoim mózgu.
Za każdym razem kiedy jakiś impuls zewnętrzny lub
wewnętrzny wywiera wpływ na na twoje zmysły w komórkach
tych powstaje myśl lub wrażenie.
Dalej wędruje ono dendrytami i jest za pomocą skomplikowanych
przemian elektrochemicznych przekazywane pozostałym komórkom.
Powstaje swego rodzaju reakcja łańcuchowa, która
przekazuje informację do wszystkich części mózgu, które
muszą wziąć udział w tej operacji.
Za każdym razem gdy następuje ta reakcjaw mózgu tworzą
się tak cenne nowe połączenia.
Źródło: Brian Tracy - "Accelerated Learning Techniques"
Artykuł pochodzi ze strony:
http://www.e-magine.pl
kursy
--
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
autorem artykułu jest Anna Nawój
Synchronizuj działanie
Aby lepiej zapamiętać informacje cały Twój mózg powinien
działać jednocześnie. Zarówno prawa jak i lewa półkula
powinny być tak samo zaangażowane.
Na pewno są rzeczy, które doskonale pamiętasz bez względu
na to ile czasu minęło kiedy ich doświadczałeś. Tak właśnie
jest chociażby z tekstami piosenek. Wystarczą pierwsze nuty, a
już kojarzysz tekst, wykonawcę, a nawet jakieś wydarzenia, które
miały miejsce podczas słuchania tego utworu.
Dzieje się tak dlatego, bo Twój mózg był w pełni zaangażowany
w słuchanie piosenki. Byłeś najprawdopodobniej zrelaksowany co
uruchomiło naturalne procesy zapamiętywania.
Relaks jest bardzo istotny w procesie zapamiętywania. Jeśli umiesz
tworzyć podobne środowisko do tego, które występuje np. podczas
słuchania muzyki Twoja nauka może stać się o wiele przyjemniejsza
i efektywniejsza.
Zrozumienie jak działa umysł jest najprawdopodobniej najistotniejszym
czynnikiem wpływającym na szybkość uczenia się.
Każda informacja odbierana jest najpierw przez "mózg środkowy" -
działa on jak swego rodzaju przekaźnik, to on decyduje czy dana
informacja jest istotna. Ta sama część mózgu odpowiada także za twoje
emocje. Jeśli nowa informacja zawiera kolory, muzykę i angażuje wszystkie
zmysły oraz pobudza emocje pamiętasz ją lepiej.
Dlatego warto zadbać o to, aby nasz "mózg środkowy" nie urwał przepływu
informacji tylko dlatego, że jesteśmy zestresowani. Naucz się relaksu
jeśli chcesz poprawić swoje wyniki w nauce.
Być może kiedyś taka sytuacja, że czytając coś nie mogłeś zrozumieć
treści tego co czytasz. Musisz wiedzieć, że rozróżniamy dwa rodzaje
myślenia - linearne i globalne - wcześniej dowiedziałeś się o
właściwościach obu półkul. Stąd właśnie te dwa rodzaje myślenia.
globalne - prawa półkula
linearne - lewa półkula
Najlepiej wytłumaczyć to na przykładzie zapamiętywania twarzy, wydawać
by się mogło, że poznając kogoś analizujemy krok po kroku jego wygląd.
Nic bardziej mylnego - to prawa półkula odpowiada za zapamiętywanie
nowej twarzy.
I tutaj powstaje problem z nauką w szkole - ukierunkowanej przede wszystkim
na lewą półkulę. Szkoła stawia na szczegółową analizę tematów. Efekt
jest taki, że ludzi z dominującą prawą półkulą nudzą się na zajęciach
i niejednokrotnie są gorszymi uczniami, natomiast Ci z dominującą lewą
półkulą nie mają szansy poznać innego sposobu myślenia.
To jak umysł wpływa na nasze życie bywa trochę niewiarygodne, ale
faktem jest, że jeśli ciągle myślimy, że nic się nie uda, to tak właśnie
się staje. I na odwrót: pomyśl o sobie jako o człowieku sukcesu i
obserwuj co zacznie się zmieniać.
Dlaczego formalna nauka nie jest skuteczna?
Na pewno wiesz, że każda nauka, która odbywa się przez zabawę
jest z reguły o wiele skuteczniejsza niż ta, kiedy robisz coś
bo musisz, albo bo tak należy. Popatrz na małe dzieci, które
bez trudu uczą się języków, są zbyt zajęte zabawą, by wiedzieć
co to takiego nauka języka obcego i jak potrzebna jest w życiu.
Każdy z nas jest w jakiejś dziedzinie wyjątkowo dobry - przypomnij
sobie w jaki sposób przyswajałeś tą wiedzę. Zidentyfikuj swoje style
uczenia się i wykorzystuj je ucząc się nowych rzeczy.
Jedno jest pewne, posiadasz już zdolność szybkiego uczenia się.
W końcu nikt nie rodzi się z umiejętnością mówienia czy chodzenia.
Są to umiejętności wyuczone metodą prób i błędów.
Już widzisz, że cały problem tkwi w przejściu od nauki nieformalnej
do formalnej. Czemu sprawia nam to aż tak duży problem?
Ponieważ dla większości ludzi nauka formalna jest czymś nienaturalnym.
Problemy z nauką zaczynają się już w szkole podstawowej, wtedy też
zmieniają się pewne zasady. Zasiadamy w ławkach, musimy ograniczać
rozmowy. W momencie rozpoczęcia nauki ok. 95% dzieci wykazuje wysoką
kreatywność, ciekawość świata i otwartość.
Po 7 latach nauki w formalny sposób już tylko 7% nastolatków wypada
tak dobrze w tych badaniach. Można się domyślić co dzieje się dalej.
Zabawa z przedszkola przeradza się w nudne zajęcia, które w większości
przypadków nie mają nic wspólnego z technikami szybkiego uczenia się.
Jak w naturalny sposób zwiększyć swoją inteligencję
Możesz zwiększyć swoją inteligencję kilkukrotnie. Jeśli myślisz, że to
niemożliwe posłuchaj:
Jeśli ktoś zapisze się na kurs szybkiego czytania czy pisania
na klawiaturze i poświęci się temu zajęciu ćwicząc godzinę
dziennie - po pewnym czasie zwiększy swoją szybkość kilkukrotnie.
Tak samo jest z inteligencją. To kwestia odpowiednich ćwiczeń
i zaangażowania. Bo czy ten człowiek piszący szybko na klawiaturze
jest od Ciebie bardziej inteligentny? Oczywiście, że nie. Nauczył
się po prostu jak robić to w sposób prawidłowy.
Pamiętaj, że żyjesz w erze informacji i musisz zadbać o swój rozwój.
Inteligencja nie jest czymś stałym i można ją ćwiczyć jak mięśnie.
Wg. naukowców z Harvardu wyróżniamy co najmniej 7 rodzajów inteligencji
i są to:
* inteligencja lingwistyczna - osoby z dużym jej współczynnikiem
lubią czytać i dobrze piszą,
* inteligencja logiczna - to talent do matematyki i innych przedmiotów
ścisłych. To umiejętność radzenia sobie z liczbami i logicznym
myśleniem,
* inteligencja wizualna - umiejętność widzenia rzeczy zanim powstaną.
Naukowiec-geniusz Nikola Tesla posiadał niezwykłą umiejętność stwarzania
swoich wynalazków "w głowie". Projektował, a nawet testował swoje
urządzenia zanim zbudował je w rzeczywistości,
* inteligencja muzyczna - zdolność do tworzenia melodii i poczucie rytmu.
Większość z nas ma rozwinięty ten rodzaj inteligencji na podstawowym poziomie
i jeśli chcesz możesz ją dalej rozwijać,
* inteligencja fizyczna - używasz jej gdy poruszasz się, biegniesz lub tańczysz.
To bardzo cenny rodzaj inteligencji - spójrz na sportowców,
* inteligencja socjalna lub emocjonalna - to zdolność dobrej komunikacji
z innymi. Niektórzy z nas umieją wczuwać się w emocje innych i odczytywać je.
To najbardziej lukratywny rodzaj inteligencji. Wykorzystują je ludzie
reklamy, sprzedawcy, politycy - wszyscy, którzy zarabiają poprzez
wywieranie wpływu na innych
* inteligencja wewnętrzna - jest to zdolność do samoanalizy i kreatywnej
samokrytyki. Pozwala Ci zrozumieć Twoje zachowanie i uczucia. Używasz
jej by stwarzać cele i analizować wyniki
Akademicka definicja inteligencji zawiera się właściwie w dwóch pierwszych
punktach - to głównie mierzą testy IQ.
Działa tu bardzo uproszczony mechanizm - jakieś wydarzenie ma miejsce i
jeśli działasz prawidłowo to jesteś inteligenty, jeśli nieprawidłowo
to jesteś głupi. To dość powierzchowna analiza nie sądzisz?
Prawidłowo działasz gdy to co robisz przybliża Cię do Twoich celów.
A, że cele każdy ma inne to ocena działania jednostki jest dość
subiektywna. Osoba inteligenta robi nieprzerwanie wszystko co
przybliża ją do zwycięstwa i realizacji celów, a unika sytuacji, które
ją od celu oddalają.
Możesz używać wszystkich rodzajów inteligencji, albo tylko kilku z nich
Wszystko zależy od Twojego punktu widzenia. Dziś możesz uczyć się
matematyki przez muzykę lub pracując w grupie i rysując obrazy
i diagramy. Pisać możesz poprzez mapy myśli. Pamiętaj, że Twoje
inteligencja to Twój skarb. Postaraj się działać jak najlepiej, bo
pracujesz dla siebie.
Artykuł pochodzi ze strony:
http://www.e-magine.pl
Źródło: Brian Tracy - "Accelerated Learning Techniques"
--
--
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
Synchronizuj działanie
Aby lepiej zapamiętać informacje cały Twój mózg powinien
działać jednocześnie. Zarówno prawa jak i lewa półkula
powinny być tak samo zaangażowane.
Na pewno są rzeczy, które doskonale pamiętasz bez względu
na to ile czasu minęło kiedy ich doświadczałeś. Tak właśnie
jest chociażby z tekstami piosenek. Wystarczą pierwsze nuty, a
już kojarzysz tekst, wykonawcę, a nawet jakieś wydarzenia, które
miały miejsce podczas słuchania tego utworu.
Dzieje się tak dlatego, bo Twój mózg był w pełni zaangażowany
w słuchanie piosenki. Byłeś najprawdopodobniej zrelaksowany co
uruchomiło naturalne procesy zapamiętywania.
Relaks jest bardzo istotny w procesie zapamiętywania. Jeśli umiesz
tworzyć podobne środowisko do tego, które występuje np. podczas
słuchania muzyki Twoja nauka może stać się o wiele przyjemniejsza
i efektywniejsza.
Zrozumienie jak działa umysł jest najprawdopodobniej najistotniejszym
czynnikiem wpływającym na szybkość uczenia się.
Każda informacja odbierana jest najpierw przez "mózg środkowy" -
działa on jak swego rodzaju przekaźnik, to on decyduje czy dana
informacja jest istotna. Ta sama część mózgu odpowiada także za twoje
emocje. Jeśli nowa informacja zawiera kolory, muzykę i angażuje wszystkie
zmysły oraz pobudza emocje pamiętasz ją lepiej.
Dlatego warto zadbać o to, aby nasz "mózg środkowy" nie urwał przepływu
informacji tylko dlatego, że jesteśmy zestresowani. Naucz się relaksu
jeśli chcesz poprawić swoje wyniki w nauce.
Być może kiedyś taka sytuacja, że czytając coś nie mogłeś zrozumieć
treści tego co czytasz. Musisz wiedzieć, że rozróżniamy dwa rodzaje
myślenia - linearne i globalne - wcześniej dowiedziałeś się o
właściwościach obu półkul. Stąd właśnie te dwa rodzaje myślenia.
globalne - prawa półkula
linearne - lewa półkula
Najlepiej wytłumaczyć to na przykładzie zapamiętywania twarzy, wydawać
by się mogło, że poznając kogoś analizujemy krok po kroku jego wygląd.
Nic bardziej mylnego - to prawa półkula odpowiada za zapamiętywanie
nowej twarzy.
I tutaj powstaje problem z nauką w szkole - ukierunkowanej przede wszystkim
na lewą półkulę. Szkoła stawia na szczegółową analizę tematów. Efekt
jest taki, że ludzi z dominującą prawą półkulą nudzą się na zajęciach
i niejednokrotnie są gorszymi uczniami, natomiast Ci z dominującą lewą
półkulą nie mają szansy poznać innego sposobu myślenia.
To jak umysł wpływa na nasze życie bywa trochę niewiarygodne, ale
faktem jest, że jeśli ciągle myślimy, że nic się nie uda, to tak właśnie
się staje. I na odwrót: pomyśl o sobie jako o człowieku sukcesu i
obserwuj co zacznie się zmieniać.
Dlaczego formalna nauka nie jest skuteczna?
Na pewno wiesz, że każda nauka, która odbywa się przez zabawę
jest z reguły o wiele skuteczniejsza niż ta, kiedy robisz coś
bo musisz, albo bo tak należy. Popatrz na małe dzieci, które
bez trudu uczą się języków, są zbyt zajęte zabawą, by wiedzieć
co to takiego nauka języka obcego i jak potrzebna jest w życiu.
Każdy z nas jest w jakiejś dziedzinie wyjątkowo dobry - przypomnij
sobie w jaki sposób przyswajałeś tą wiedzę. Zidentyfikuj swoje style
uczenia się i wykorzystuj je ucząc się nowych rzeczy.
Jedno jest pewne, posiadasz już zdolność szybkiego uczenia się.
W końcu nikt nie rodzi się z umiejętnością mówienia czy chodzenia.
Są to umiejętności wyuczone metodą prób i błędów.
Już widzisz, że cały problem tkwi w przejściu od nauki nieformalnej
do formalnej. Czemu sprawia nam to aż tak duży problem?
Ponieważ dla większości ludzi nauka formalna jest czymś nienaturalnym.
Problemy z nauką zaczynają się już w szkole podstawowej, wtedy też
zmieniają się pewne zasady. Zasiadamy w ławkach, musimy ograniczać
rozmowy. W momencie rozpoczęcia nauki ok. 95% dzieci wykazuje wysoką
kreatywność, ciekawość świata i otwartość.
Po 7 latach nauki w formalny sposób już tylko 7% nastolatków wypada
tak dobrze w tych badaniach. Można się domyślić co dzieje się dalej.
Zabawa z przedszkola przeradza się w nudne zajęcia, które w większości
przypadków nie mają nic wspólnego z technikami szybkiego uczenia się.
Jak w naturalny sposób zwiększyć swoją inteligencję
Możesz zwiększyć swoją inteligencję kilkukrotnie. Jeśli myślisz, że to
niemożliwe posłuchaj:
Jeśli ktoś zapisze się na kurs szybkiego czytania czy pisania
na klawiaturze i poświęci się temu zajęciu ćwicząc godzinę
dziennie - po pewnym czasie zwiększy swoją szybkość kilkukrotnie.
Tak samo jest z inteligencją. To kwestia odpowiednich ćwiczeń
i zaangażowania. Bo czy ten człowiek piszący szybko na klawiaturze
jest od Ciebie bardziej inteligentny? Oczywiście, że nie. Nauczył
się po prostu jak robić to w sposób prawidłowy.
Pamiętaj, że żyjesz w erze informacji i musisz zadbać o swój rozwój.
Inteligencja nie jest czymś stałym i można ją ćwiczyć jak mięśnie.
Wg. naukowców z Harvardu wyróżniamy co najmniej 7 rodzajów inteligencji
i są to:
* inteligencja lingwistyczna - osoby z dużym jej współczynnikiem
lubią czytać i dobrze piszą,
* inteligencja logiczna - to talent do matematyki i innych przedmiotów
ścisłych. To umiejętność radzenia sobie z liczbami i logicznym
myśleniem,
* inteligencja wizualna - umiejętność widzenia rzeczy zanim powstaną.
Naukowiec-geniusz Nikola Tesla posiadał niezwykłą umiejętność stwarzania
swoich wynalazków "w głowie". Projektował, a nawet testował swoje
urządzenia zanim zbudował je w rzeczywistości,
* inteligencja muzyczna - zdolność do tworzenia melodii i poczucie rytmu.
Większość z nas ma rozwinięty ten rodzaj inteligencji na podstawowym poziomie
i jeśli chcesz możesz ją dalej rozwijać,
* inteligencja fizyczna - używasz jej gdy poruszasz się, biegniesz lub tańczysz.
To bardzo cenny rodzaj inteligencji - spójrz na sportowców,
* inteligencja socjalna lub emocjonalna - to zdolność dobrej komunikacji
z innymi. Niektórzy z nas umieją wczuwać się w emocje innych i odczytywać je.
To najbardziej lukratywny rodzaj inteligencji. Wykorzystują je ludzie
reklamy, sprzedawcy, politycy - wszyscy, którzy zarabiają poprzez
wywieranie wpływu na innych
* inteligencja wewnętrzna - jest to zdolność do samoanalizy i kreatywnej
samokrytyki. Pozwala Ci zrozumieć Twoje zachowanie i uczucia. Używasz
jej by stwarzać cele i analizować wyniki
Akademicka definicja inteligencji zawiera się właściwie w dwóch pierwszych
punktach - to głównie mierzą testy IQ.
Działa tu bardzo uproszczony mechanizm - jakieś wydarzenie ma miejsce i
jeśli działasz prawidłowo to jesteś inteligenty, jeśli nieprawidłowo
to jesteś głupi. To dość powierzchowna analiza nie sądzisz?
Prawidłowo działasz gdy to co robisz przybliża Cię do Twoich celów.
A, że cele każdy ma inne to ocena działania jednostki jest dość
subiektywna. Osoba inteligenta robi nieprzerwanie wszystko co
przybliża ją do zwycięstwa i realizacji celów, a unika sytuacji, które
ją od celu oddalają.
Możesz używać wszystkich rodzajów inteligencji, albo tylko kilku z nich
Wszystko zależy od Twojego punktu widzenia. Dziś możesz uczyć się
matematyki przez muzykę lub pracując w grupie i rysując obrazy
i diagramy. Pisać możesz poprzez mapy myśli. Pamiętaj, że Twoje
inteligencja to Twój skarb. Postaraj się działać jak najlepiej, bo
pracujesz dla siebie.
Artykuł pochodzi ze strony:
http://www.e-magine.pl
Źródło: Brian Tracy - "Accelerated Learning Techniques"
--
--
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
autorem artykułu jest Paweł Sygnowski
Poniżej przedstawiona technika przeznaczona jest do zapamiętania określonego ciągu pewnych znaków. Tymi znakami mogą być zarówno litery, słowa, zdania, jak i liczby. Nie istotne jest także to, czy ciąg oparty jest o jakieś logiczne powiązanie pomiędzy poszczególnymi jego elementami, czy każdy element jest abstrakcyjnych tworem.
Istotne, aby stosować się do kilku prostych zasad, które rządzą technika historyjek.
- Technika polega na stworzeniu historyjki, w której udział biorą wszystkie elementy ciągu, który chcemy zapamiętać.
- Każdy element ciągu musi zostać powiązany określonym skojarzeniem (na którym opiera się właściwa historyjka) z poprzednim i kolejnym elementem.
- Skojarzenie musi być absurdalne, głupie, nie logiczne, to zapewni, że się o nim łatwo nie zapomni.
- Historyjka musi składać się z poszczególnych skojarzeń, ale nie chodzi oto, aby stworzyć skojarzenie pomiędzy wszystkimi elementami ciągu znaków, które chcemy zapamiętać. Każdorazowo skojarzenie może obejmować tylko dwa elementy ciągu.
- Pierwszy element ciągu zapamiętasz tworząc skojarzenie, w którym połączysz go w pewien sposób z czymś ogólnym, co będzie Ci przypominało, albo ten element, albo ten określony ciąg znaków.
Dzięki stosowaniu tych zasad, technika historyjek pozwoli Ci dokładnie zapamiętać dowolny ciąg znaków, tak że będziesz wiedział konkretnie jaki element, gdzie znajduje się w tym ciągu.
Przykład zastosowania techniki historyjek.
Ciąg słów do zapamiętania: rower, akacja, banan, banknot.
Historyjka: widzę rower, który używa jako jednej opony mojej głowy. Na tym rowerze jedzie sobie akacja, która rozrzuca wokół kawałki ogromnego banana, które w locie zamieniają się w banknot o wysokim nominale.
--
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
--
Paweł Sygnowski - autor profesjonalnych rozwiązań edukacyjnych
Praktycznie wszystko o właściwym użytkowaniu Twojego mózgu
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
Poniżej przedstawiona technika przeznaczona jest do zapamiętania określonego ciągu pewnych znaków. Tymi znakami mogą być zarówno litery, słowa, zdania, jak i liczby. Nie istotne jest także to, czy ciąg oparty jest o jakieś logiczne powiązanie pomiędzy poszczególnymi jego elementami, czy każdy element jest abstrakcyjnych tworem.
Istotne, aby stosować się do kilku prostych zasad, które rządzą technika historyjek.
- Technika polega na stworzeniu historyjki, w której udział biorą wszystkie elementy ciągu, który chcemy zapamiętać.
- Każdy element ciągu musi zostać powiązany określonym skojarzeniem (na którym opiera się właściwa historyjka) z poprzednim i kolejnym elementem.
- Skojarzenie musi być absurdalne, głupie, nie logiczne, to zapewni, że się o nim łatwo nie zapomni.
- Historyjka musi składać się z poszczególnych skojarzeń, ale nie chodzi oto, aby stworzyć skojarzenie pomiędzy wszystkimi elementami ciągu znaków, które chcemy zapamiętać. Każdorazowo skojarzenie może obejmować tylko dwa elementy ciągu.
- Pierwszy element ciągu zapamiętasz tworząc skojarzenie, w którym połączysz go w pewien sposób z czymś ogólnym, co będzie Ci przypominało, albo ten element, albo ten określony ciąg znaków.
Dzięki stosowaniu tych zasad, technika historyjek pozwoli Ci dokładnie zapamiętać dowolny ciąg znaków, tak że będziesz wiedział konkretnie jaki element, gdzie znajduje się w tym ciągu.
Przykład zastosowania techniki historyjek.
Ciąg słów do zapamiętania: rower, akacja, banan, banknot.
Historyjka: widzę rower, który używa jako jednej opony mojej głowy. Na tym rowerze jedzie sobie akacja, która rozrzuca wokół kawałki ogromnego banana, które w locie zamieniają się w banknot o wysokim nominale.
--
Nauka nie będzie sprawiać Ci problemów
--
Paweł Sygnowski - autor profesjonalnych rozwiązań edukacyjnych
Praktycznie wszystko o właściwym użytkowaniu Twojego mózgu
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
autorem artykułu jest Marika Marcinkowska
Często nie zdajemy sobie sprawy z tego jak ważną rolę w naszym życiu odgrywa pamięć. To dzięki niej posiadamy wspomnienia, przechowujemy informacje, uczymy się funkcjonujemy w środowisku. Czym jest tak naprawdę? Czemu niektórzy zapamiętują od razu, a inni nie mogą przyswoić materiału pomimo wielokrotnego powtarzania? Dlaczego nie zawsze możemy przypomnieć sobie zapamiętane informacje? Czy można coś zrobić by to zmienić?
Pamięć jest wielofazowym procesem, odpowiedzialnym za rejestrowanie, przechowywanie i odtwarzanie doświadczenia (Maruszewski, 2000). Ze względu na swoją podstawową funkcję (przechowywanie doświadczeń) pamięć porównywana jest przez psychologów do pisma ma charakter czysto obrazowy. Przechowujemy w niej obrazy osób, przedmiotów i sytuacji, a także pojęć abstrakcyjnych, których przywołanie uruchamia cały ciąg skojarzeń i obrazów.
Na czym to polega?
Ludzie od lat chcieli znaleźć związek pomiędzy pracą mózgu a jej, jakże niematerialnym i ulotnym efektem myślą.
Badania neuronalne i neuropsychologiczne wykazały, że pamięć polega (przynajmniej częściowo) na przepływie impulsów elektrycznych. Gęsta sieć neuronalna naszego mózgu tworzy magazyn, w którym możemy przechowywać niezliczone ilości informacji, a dzięki odpowiednim bodźcom możemy je również odtwarzać. To, jak wiele uda nam się odtworzyć zależy w ogromnej części od tego jak wiele udało nam się zapamiętać trwale.
Pamięć różnicowana jest zwykle ze względu na rodzaj informacji i sposoby ich przechowywania. Istotnym podziałem jest również ten oparty o kryterium czasu przechowywania informacji. Wyróżniamy tu trzy rodzaje pamięci:
1. ultrakrótką (sensoryczną) związaną z procesami postrzegania
2. krótkotrwałą (operacyjną) pozwalającą na tymczasowe zapamiętanie i przetworzenie informacji głównie akustycznych i wzrokowych
3. trwałą pozwalającą zapamiętać praktycznie nieograniczoną ilość informacji i przechowywać trwale (zapominanie jest pozorne)
Pamięć krótkotrwała i długotrwała
Pamięć krótkotrwała pozwala nam na przechowanie niewielkiej ilości informacji przez krótki okres (kilka do kilkunastu sekund). Wykorzystujemy ją zwykle próbując zapamiętać np. dyktowany nam numer telefonu, adres, listę zakupów itp. Pamięć operacyjna jest tymczasowym magazynem dla informacji. Spełnia również rolę etapu przejściowego pomiędzy nowym bodźcem a pamięcią długotrwałą. Oznacza to, że każda informacja przechodząca przez nią w procesie przetwarzania zostaje zapamiętana trwale lub zapomniana (odrzucona, jako nieistotna dla nas). W przypadku przypominania droga jest odwrotna: wiadomości zgromadzone w pamięci długotrwałej przechodzą do krótkotrwałej, co pozwala nam dokonać selekcji i odtworzyć potrzebne w danej chwili fakty, wspomnienia itp.
Sytuacja przedstawia się nieco inaczej w przypadku pamięci długotrwałej. Możemy wyobrazić ją sobie jako ogromny magazyn, podzielony na działy: deklaratywny, a w nim podsystemy nazywane pamięcią semantyczną (dotyczącą języka i kojarzenia faktów) i epizodyczną (związaną ze zdarzeniami dotyczącymi nas, zlokalizowanymi w czasie i przestrzeni) oraz niedeklaratywny: pamięć związana z czynnościami, pomagająca dostosować się do warunków panujących w otoczeniu.
Ślady pamięciowe przechowywane są w postaci powiązanych ze sobą skojarzeniami grup. Są one bardzo indywidualne i nie sposób określić naukowo wszystkich reguł, które je porządkują.
Zapamiętywanie
Jest pierwszą fazą procesu pamięciowego. Podczas tej czynności nabywamy nowych umiejętności i informacji. Odbywa się w dwojaki sposób: pojedynczego spostrzeżenia lub złożonej aktywności opartej na powtarzaniu (wielokrotnej ekspozycji bodźca).
Od wieków ludzie próbują znaleźć sposoby na efektywniejsze przyswajanie informacji. Dzięki temu powstało wiele mnemotechnik, metod wspomagających pracę mózgu oraz diet, wpływających korzystnie na jego pracę. Naukowcy próbują stworzyć nawet pigułkę pamięci, twierdząc zgodnie, że procesem zapamiętywania można sterować. Jednak dopóki badania nad tabletką pamięci nie zostaną ukończone, musimy zdać się na nie - farmakologiczne metody.
Poprawmy swoją pamięć
Liczne eksperymenty z dziedziny psychologii poznawczej pozwoliły odnaleźć kilka sposobów wspomagających proces zapamiętywania. Metody te oparte są na wspomnianych już przeze mnie skojarzeniach. Zapamiętywane fakty będzie nam łatwiej wydobyć, gdy skojarzymy je z emocjami, kolorami, ruchem, konkretnymi obrazami nawet absurdalnymi, śmiesznymi, dźwiękami, rzeczami już nam znanymi, osobistymi lub erotyką. Technika rzymskiego pokoju, metoda łańcuchowa czy słów zastępczych, tak jak wiele innych opiera się właśnie na skojarzeniach.
Ważnym czynnikiem wspomagającym proces pamięciowy jest oczywiście dieta. Bardzo dobrze wpływają na niego mięso i szałwia. Kreatyna zawarta w mięsie poprawia nie tylko muskulaturę ale, jak się okazuje, również pamięć. Natomiast szałwia od wieków była traktowana jako środek ożywiający nerwy i pamięć. Po ponad 400 latach naukowcy potwierdzili tę ludową mądrość.
Nikotyna i kofeina (oczywiście nie w nadmiernych ilościach) zostały zaliczone do substancji wpływających korzystnie na pracę mózgu i zapamiętywanie. Wyniki badań wskazują, ze substancje te skutecznie wspierają sprawność intelektualną wzmacniając połączenia pomiędzy komórkami nerwowymi w korze czołowej i przedczołowej, odpowiedzialnej za pamięć krótkotrwałą. Nie poprawiają one jednak pamięci długotrwałej, a stosowane w nadmiernych ilościach powodują, że nie możemy się skupić i ukierunkować naszej aktywności.
Pamiętajmy jednak, że nic nie zastąpi zdrowego snu. Uczenie się przed snem okazuje się być bardzo efektywne. Informacje, które zgromadziliśmy np. podczas czytania książki czy notatek podczas snu są uporządkowywane i zapamiętywane trwale, a gdy jesteśmy wypoczęci łatwiej nam z tej wiedzy korzystać.
Zdolność zapamiętywania jest indywidualna i wydawałoby się, że nie mamy wpływu na naszą pamięć. Nic bardziej błędnego. Sposobów na okiełznanie naszej pamięci jest mnóstwo. Czasami wymaga to regularnych ćwiczeń bądź zmiany naszych nawyków związanych z uczeniem się, ale warto spróbować. Jeśli nie radzimy sobie sami, zawsze możemy skorzystać z porad specjalistów, trenerów zajmujących się technikami pamięciowymi i efektywną nauką.
--
MEM Pracownia Rozwoju Zdolności Poznawczych
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
Często nie zdajemy sobie sprawy z tego jak ważną rolę w naszym życiu odgrywa pamięć. To dzięki niej posiadamy wspomnienia, przechowujemy informacje, uczymy się funkcjonujemy w środowisku. Czym jest tak naprawdę? Czemu niektórzy zapamiętują od razu, a inni nie mogą przyswoić materiału pomimo wielokrotnego powtarzania? Dlaczego nie zawsze możemy przypomnieć sobie zapamiętane informacje? Czy można coś zrobić by to zmienić?
Pamięć jest wielofazowym procesem, odpowiedzialnym za rejestrowanie, przechowywanie i odtwarzanie doświadczenia (Maruszewski, 2000). Ze względu na swoją podstawową funkcję (przechowywanie doświadczeń) pamięć porównywana jest przez psychologów do pisma ma charakter czysto obrazowy. Przechowujemy w niej obrazy osób, przedmiotów i sytuacji, a także pojęć abstrakcyjnych, których przywołanie uruchamia cały ciąg skojarzeń i obrazów.
Na czym to polega?
Ludzie od lat chcieli znaleźć związek pomiędzy pracą mózgu a jej, jakże niematerialnym i ulotnym efektem myślą.
Badania neuronalne i neuropsychologiczne wykazały, że pamięć polega (przynajmniej częściowo) na przepływie impulsów elektrycznych. Gęsta sieć neuronalna naszego mózgu tworzy magazyn, w którym możemy przechowywać niezliczone ilości informacji, a dzięki odpowiednim bodźcom możemy je również odtwarzać. To, jak wiele uda nam się odtworzyć zależy w ogromnej części od tego jak wiele udało nam się zapamiętać trwale.
Pamięć różnicowana jest zwykle ze względu na rodzaj informacji i sposoby ich przechowywania. Istotnym podziałem jest również ten oparty o kryterium czasu przechowywania informacji. Wyróżniamy tu trzy rodzaje pamięci:
1. ultrakrótką (sensoryczną) związaną z procesami postrzegania
2. krótkotrwałą (operacyjną) pozwalającą na tymczasowe zapamiętanie i przetworzenie informacji głównie akustycznych i wzrokowych
3. trwałą pozwalającą zapamiętać praktycznie nieograniczoną ilość informacji i przechowywać trwale (zapominanie jest pozorne)
Pamięć krótkotrwała i długotrwała
Pamięć krótkotrwała pozwala nam na przechowanie niewielkiej ilości informacji przez krótki okres (kilka do kilkunastu sekund). Wykorzystujemy ją zwykle próbując zapamiętać np. dyktowany nam numer telefonu, adres, listę zakupów itp. Pamięć operacyjna jest tymczasowym magazynem dla informacji. Spełnia również rolę etapu przejściowego pomiędzy nowym bodźcem a pamięcią długotrwałą. Oznacza to, że każda informacja przechodząca przez nią w procesie przetwarzania zostaje zapamiętana trwale lub zapomniana (odrzucona, jako nieistotna dla nas). W przypadku przypominania droga jest odwrotna: wiadomości zgromadzone w pamięci długotrwałej przechodzą do krótkotrwałej, co pozwala nam dokonać selekcji i odtworzyć potrzebne w danej chwili fakty, wspomnienia itp.
Sytuacja przedstawia się nieco inaczej w przypadku pamięci długotrwałej. Możemy wyobrazić ją sobie jako ogromny magazyn, podzielony na działy: deklaratywny, a w nim podsystemy nazywane pamięcią semantyczną (dotyczącą języka i kojarzenia faktów) i epizodyczną (związaną ze zdarzeniami dotyczącymi nas, zlokalizowanymi w czasie i przestrzeni) oraz niedeklaratywny: pamięć związana z czynnościami, pomagająca dostosować się do warunków panujących w otoczeniu.
Ślady pamięciowe przechowywane są w postaci powiązanych ze sobą skojarzeniami grup. Są one bardzo indywidualne i nie sposób określić naukowo wszystkich reguł, które je porządkują.
Zapamiętywanie
Jest pierwszą fazą procesu pamięciowego. Podczas tej czynności nabywamy nowych umiejętności i informacji. Odbywa się w dwojaki sposób: pojedynczego spostrzeżenia lub złożonej aktywności opartej na powtarzaniu (wielokrotnej ekspozycji bodźca).
Od wieków ludzie próbują znaleźć sposoby na efektywniejsze przyswajanie informacji. Dzięki temu powstało wiele mnemotechnik, metod wspomagających pracę mózgu oraz diet, wpływających korzystnie na jego pracę. Naukowcy próbują stworzyć nawet pigułkę pamięci, twierdząc zgodnie, że procesem zapamiętywania można sterować. Jednak dopóki badania nad tabletką pamięci nie zostaną ukończone, musimy zdać się na nie - farmakologiczne metody.
Poprawmy swoją pamięć
Liczne eksperymenty z dziedziny psychologii poznawczej pozwoliły odnaleźć kilka sposobów wspomagających proces zapamiętywania. Metody te oparte są na wspomnianych już przeze mnie skojarzeniach. Zapamiętywane fakty będzie nam łatwiej wydobyć, gdy skojarzymy je z emocjami, kolorami, ruchem, konkretnymi obrazami nawet absurdalnymi, śmiesznymi, dźwiękami, rzeczami już nam znanymi, osobistymi lub erotyką. Technika rzymskiego pokoju, metoda łańcuchowa czy słów zastępczych, tak jak wiele innych opiera się właśnie na skojarzeniach.
Ważnym czynnikiem wspomagającym proces pamięciowy jest oczywiście dieta. Bardzo dobrze wpływają na niego mięso i szałwia. Kreatyna zawarta w mięsie poprawia nie tylko muskulaturę ale, jak się okazuje, również pamięć. Natomiast szałwia od wieków była traktowana jako środek ożywiający nerwy i pamięć. Po ponad 400 latach naukowcy potwierdzili tę ludową mądrość.
Nikotyna i kofeina (oczywiście nie w nadmiernych ilościach) zostały zaliczone do substancji wpływających korzystnie na pracę mózgu i zapamiętywanie. Wyniki badań wskazują, ze substancje te skutecznie wspierają sprawność intelektualną wzmacniając połączenia pomiędzy komórkami nerwowymi w korze czołowej i przedczołowej, odpowiedzialnej za pamięć krótkotrwałą. Nie poprawiają one jednak pamięci długotrwałej, a stosowane w nadmiernych ilościach powodują, że nie możemy się skupić i ukierunkować naszej aktywności.
Pamiętajmy jednak, że nic nie zastąpi zdrowego snu. Uczenie się przed snem okazuje się być bardzo efektywne. Informacje, które zgromadziliśmy np. podczas czytania książki czy notatek podczas snu są uporządkowywane i zapamiętywane trwale, a gdy jesteśmy wypoczęci łatwiej nam z tej wiedzy korzystać.
Zdolność zapamiętywania jest indywidualna i wydawałoby się, że nie mamy wpływu na naszą pamięć. Nic bardziej błędnego. Sposobów na okiełznanie naszej pamięci jest mnóstwo. Czasami wymaga to regularnych ćwiczeń bądź zmiany naszych nawyków związanych z uczeniem się, ale warto spróbować. Jeśli nie radzimy sobie sami, zawsze możemy skorzystać z porad specjalistów, trenerów zajmujących się technikami pamięciowymi i efektywną nauką.
--
MEM Pracownia Rozwoju Zdolności Poznawczych
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
autorem artykułu jest Marika Marcinkowska
Zaczęła się wiosna i wielu z nas znów narzekać będzie na przemęczenie, rozkojarzenie i niemożność skupienia uwagi. Brak koncentracji może być naprawdę męczący, szczególnie jeżeli wiemy, że akurat w tej chwili powinniśmy być skupieni na nauce, pracy, jakimś konkretnym zadaniu. Jest powszechnym problemem. Na szczęście można sobie z nim radzić. Najpierw jednak musimy poznać przyczynę.
Problemy z koncentracją mogą mieć podłoże temperamentalne. To, czy potrafimy się skupić, czy rozprasza nas każda, nawet najmniejsza rzecz, zależy od cech naszej osobowości, a co za tym idzie od naszego układu nerwowego. Najbardziej popularną typologią temperamentu jest typologia Hipokratesa Galena. Obaj wyróżnili i opisali cztery typy temperamentalne: sangwinika, melancholika, choleryka i flegmatyka. Ich teorie, potwierdzone wieloma badaniami (m.in. Pawłowa) wskazują na różnice indywidualne u ludzi, wywodzące się z budowy układu nerwowego. Na podstawie ogólnej charakterystyki można wnioskować, że osoby o temperamencie sangwinika czy choleryka nie będą w stanie skupić się na czymś przez dłuższy czas, ze względu na ich żywiołowość. Obaj lubią, gdy wokół nich dużo się dzieje, są energiczni, emocjonalni, posiadają potrzebę zmian i aktywności. Jednak w przeciwieństwie do sangwinika, choleryk jest nastawiony na cel i to może mu ułatwić pracę i naukę, bo jeśli będzie miał jasno określone zadanie do wykonania, znajdzie sposób, żeby je zrealizować. Pozostałe dwa typy: melancholik i flegmatyk, to osoby o zupełnie odmiennym usposobieniu. Melancholik jest znakomitym organizatorem, jego determinacja i dążenie do perfekcji ułatwiają osiąganie celów, nawet długoterminowych. Jest cierpliwy i wytrwały, jednak może mieć tendencje do wpadania w depresję, a silne i długotrwałe emocje (zarówno pozytywne, jak i negatywne) są bardzo efektywnym dystraktorem. Flegmatyk natomiast, to osoba nie mająca określonego celu, nie potrafiąca podjąć decyzji, ale cierpliwa i spokojna. Lubi odkładać wszystko na później i miga się jak może od obowiązków, jednak w obliczu konieczności wykonuje zadanie z należytą dokładnością bez rozglądania się dookoła i zbędnego rozpraszania uwagi.
Sposób, w jaki człowiek reaguje na dane sytuacje, jest bardzo indywidualny. Z naturą nie wygramy, nie mamy możliwości zmiany osobowości. Ale jeśli nie możemy zmienić siebie, to możemy zmienić nasze otoczenie.
Dostosowanie miejsca, w którym pracujemy nie powinno być trudne. Pozbądź się z pokoju i biurka wszystkiego, co może Cię rozpraszać, odwracać Twoją uwagę od zadania, które wykonujesz. Usuń z biurka zdjęcie sympatii, maskotki, kolorowe przyciski do papieru itp. Jeżeli dekoncentruje Cię wszystko, to przykro mi, ale powinieneś pracować w niemalże sterylnych warunkach. Zbędne bodźce nie pomogą Ci w opanowaniu nowego materiału czy przygotowaniu miesięcznego raportu dla szefa.
Warto również dopasować pomoce naukowe do osobistego stylu uczenia się. Wzrokowcowi pomogą wszelkie materiały graficzne, słuchowiec powinien przeczytać notatki na głos, by lepiej je zapamiętać, kinestetyk może chodzić pokoju podczas nauki, a czuciowiec najlepiej zapamięta nowe treści, gdy skojarzy je z emocjami (pomocne w tym będą mapy myśli).
Łatwiej koncentrujemy się na tym, co nas interesuje. A jeśli sposób dostarczania informacji będzie odpowiadał naszemu stylowi ich odbierania to nauka/praca stanie się przyjemnością.
Innym powodem dekoncentracji jest przeżywanie silnych uczuć. Gdy martwimy się o kogoś czy o coś, cierpimy bądź przeżywamy euforię, nie ma mowy, żeby udało nam się skupić na zadaniu. W takim wypadku jedyne, co możemy zrobić, to przeczekać lub spróbować uporać się ze sprawami, które nas rozpraszają. Możemy również spróbować technik relaksacyjnych. Często sam odpoczynek ma zbawienne skutki. Ze świeżym umysłem łatwiej nam pracować.
Żyjemy coraz szybciej, mamy coraz więcej na głowie. Chcemy być jak najlepsi na uczelni, w pracy, w domu. Bierzemy na siebie kolejne obowiązki, z których chcemy się wywiązać perfekcyjnie.
Niestety, rezultat często jest przeciwny do zamierzonego. Natłok spraw prowadzi do tego, że nie jesteśmy w stanie skupić się na żadnej z nich na tyle długo, aby je z powodzeniem zakończyć. Rozwiązanie tej sytuacji wydaje się być proste, ale wymaga od nas dyscypliny. Jeżeli zaplanujemy sobie czas, rozpiszemy w kalendarzu czy notesie plan dnia i rzeczy do zrobienia, to potem wystarczy tylko trzymać się naszego rozkładu jazdy. Jeśli spędzamy dużo czasu przed komputerem, możemy sobie pomóc programami typu outlook, czy aplikacjami w popularnym gmailu. Alarmy ustawiane w telefonie komórkowym przypomną o najważniejszych wydarzeniach, a tradycyjny kalendarz książkowy pomieści pełny rozkład dnia, z podziałem na godziny.
Kluczem do uzyskania stawianych sobie celów jest MOTYWACJA. Jeżeli nie widzimy sensu wykonywania jakiejś czynności, to nic nam nie pomoże. Dlatego nawet w najnudniejszym zajęciu powinniśmy znaleźć coś co nas zachęci do wykonania go, coś, co się nam przyda, pozwoli osiągnąć jakieś korzyści, będzie łączyć się z naszymi zainteresowaniami, hobby itd. To naprawdę działa. Jeśli będzie nam się chciało tak, jak nam się nie chce, to żadne zadanie nie będzie nam straszne.
Osobom zabieganym polecam kilka MNEMOTRIKÓW, które pomogą w zapamiętywaniu niektórych rzeczy. Jeśli zapominamy cięgle o czymś, warto w swoim otoczeniu umieścić przypominajki, które przyciągną naszą uwagę do rzeczy, które powinniśmy zrobić. O co chodzi? O kolorowe karteczki z krótkimi poleceniami, np. na doniczce kwiatka z napisem: PODLEJ MNIE, na lodówce: KUP MLEKO itd., itp. Proste, ale skuteczne. Z czasem będziemy mogli zdjąć karteczki, bo okaże się, ze nie są już potrzebne, a nasza pamięć i koncentracja zostały dobrze wytrenowane.
Na pewno wszyscy znają powiedzenie: praktyka czyni mistrza. Tę zasadę można z powodzeniem stosować również to treningu koncentracji. W jaki sposób? Początkowo nie będzie łatwo. Będzie to wymagało pełnej kontroli nad procesem uczenia się, czy pracy. Należy świadomie zaplanować czas i miejsce pracy. Powiedzieć sobie: Zamierzam się teraz uczyć/ robić prezentację/ pisać artykuł, będę się koncentrować na tym jak tylko mogę. Podczas wykonywania zaplanowanej czynności pilnujemy, aby nasze myśli trzymały się tematu, którym się zajmujemy. A gdy zauważymy, że odpływamy sprowadzamy momentalnie swoje działanie na właściwe tory. Jest to może sztuczne i dziwne, ale już po kilku dniach takich zabiegów widać efekty. Nasz umysł przystosuje się do nowej sytuacji nie będziemy musieli się kontrolować, a koncentracja zdecydowanie się poprawi. Pamiętaj, aby co kilkanaście - kilkadziesiąt minut robić przerwy, przez pięć minut zająć się czymś innym, oderwać od obowiązku, by potem z odświeżonym umysłem wrócić do działania.
Pamiętajmy także, by do nauki/pracy siadać zawsze wypoczętym. Sen i odpowiednia dieta są podstawą wszelkich działań i funkcjonowania naszego organizmu. Natomiast świadomość własnych potrzeb, motywacja i praktyka kluczem do sukcesu, nawet w najtrudniejszych sytuacjach.
--
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
autorem artykułu jest Marika Marcinkowska
Odbierając informacje z otoczenia korzystamy ze wszystkich zmysłów. Jednak z czasem, u wielu osób jeden ze zmysłów wykształca się bardziej. Powoduje to, że właśnie dzięki temu jednemu zmysłowi odbierane bodźce są lepiej przez nas przyswajane i zapamiętywane. Determinuje on więc nasz styl uczenia się.
Dlaczego tak się dzieje?
Narządy zmysłów są połączone z mózgiem licznymi ścieżkami. Badania wykazały, że jeśli w miarę upływu czasu polegamy bardziej na jednym z nich, to pomiędzy nim a naszym mózgiem tworzy się więcej połączeń i są one bardziej rozbudowane. Dzięki temu, że liczba połączeń nerwowych się powiększa, dane narządy zmysłów działają lepiej, my chętniej korzystamy z nich ucząc się, a nasza nauka jest efektywniejsza. Nie lekceważmy więc naszych indywidualnych preferencji dzięki nim możemy uczyć się szybciej.
Istnieją cztery główne style uczenia się: wzrokowy, słuchowy, dotykowy i kinestetyczny. Co to oznacza w praktyce? Mówiąc krótko: wzrokowcy uczą się patrząc, słuchowcy słuchając, dotykowcy łączą zdobywane informacje ze zmysłem dotyku i emocjami, kinestetycy natomiast angażują się aktywnie w proces uczenia się poprzez stymulację, eksperymenty, odgrywanie ról i ruch. Jak określić swój własny styl i jak dobrać odpowiednie metody uczenia się? Oto kilka ciekawostek dotyczących naszych zmysłów i umiejętności z nimi związanych.
Jaki jest mój styl?
Chociaż każdy z nas jest inny, osoby preferujące ten sam styl uczenia się, wykazują często wiele cech wspólnych. Identyfikacja stylu pozwala na znalezienie najlepszej metody nauki.
WZROKOWIEC
Jest wrażliwy na elementy wizualne otoczenia kolory, kształty. Ma potrzebę przebywania w ładnym środowisku. Jest schludny, zwraca uwagę na wygląd zewnętrzny swój i innych ludzi. Łatwo się dekoncentruje, jeśli w jego otoczeniu panuje nieład. Dobrze zapamiętuje twarze.
Mówiąc opisuje kształt, wygląd, wielkość rzeczy, inną osobę lub miejsce, w którym się znajdują, lub które widzieli. Mówi szybko, utrzymując z rozmówcą kontakt wzrokowy. Używa często słów takich jak: widzieć, patrzeć, spójrz, popatrz, wyobrażać, perspektywa, pokaz, obraz, wygląd, obserwować, horyzont, mglisty, kolor.
- widzę teraz jak do tego doszedłeś
- to wygląda mało przejrzyście
- wyglądasz na zmęczoną
- to wygląda bardzo interesująco
Najlepiej zapamiętuje to, co zobaczy w postaci materiałów graficznych, tekstów, zdjęć, filmów, programów komputerowych, prezentacji, wykresów.
Wszystko, co zostało wydrukowane i narysowane zostaje automatycznie przyswojone, przetworzone i zapamiętane. Nie przeszkadza mu w nauce muzyka, czy odgłosy rozmów, ale wizualna dezorganizacja, nieład i niepasujące do siebie szczegóły wyglądu otoczenia bądź osoby skutecznie wytrącą go z równowagi i nie pozwolą się skoncentrować, dopóki niedoskonałość nie zostanie poprawiona.
SŁUCHOWIEC
Jest elokwentny. W kontakcie z inną osobą zwraca uwagę na jej imię, nazwisko, dźwięk głosu, sposób mówienia i oczywiście to, co mówi. Przedłużony kontakt wzrokowy jest dla niego rozpraszający. Potrzebuje nieustannych bodźców słuchowych. Jeśli przez dłuższy czas przebywa w ciszy sam wytwarza dźwięki (nuci, śpiewa, gwiżdże, mówi do siebie).
Mówi dużo i rytmicznie. Ma przyjemny głos. Manipuluje tembrem głosu w trakcie mówienia. Zwykle opisuje dźwięki, głosy, muzykę, efekty dźwiękowe, hałas w otoczeniu. Bardzo szczegółowo opowiada o tym, co mówią inni. Używa słów: cichy, głośny, brzmieć, słuchać, głos, odgłosy, dźwięk, hałaśliwy, rozmawiać, harmonia, słyszeć, itp.
- ten pomysł brzmi interesująco
- słuchaj
- jak ci się z nim rozmawiało?
- był za duży hałas
Łatwo uczy się języków obcych. Pamięta to, co usłyszy, lub sam opowie. Najchętniej uczy się w grupie bądź z drugą osobą, poprzez zadawanie pytań i odpowiedzi na nie. W trakcie nauki potrzebuje ciszy. Muzyka, bądź jakiś hałas rozprasza go.
DOTYKOWIEC (czuciowiec)
Posiada wysoką wrażliwość na doznania fizyczne oraz uczucia własne i innych. Zwraca uwagę na komunikację pozawerbalną: wyraz twarzy, język ciała, tembr głosu. Silniej odbiera emocje innych niż wypowiadane przez nich słowa.
Podczas rozmowy, utrzymuje kontakt wzrokowy z rozmówcą, by odczytać wyraz jego twarzy. Często gestykuluje, zachowuje się bardzo ekspresyjnie. Wyraża się poprzez ruch rąk i komunikację niewerbalną. Opisuje swoje samopoczucie, doznania fizyczne i emocje. Używa słów takich, jak: czuć, zimno, ciepło, twardy, miękki, świeży, pachnący, cierpieć, cieszyć się, bać się, mieć wrażenie, lubić, itd.
- czujesz to?
- lubisz to uczucie?
- gładko sobie z tym poradzimy
- czuję, co masz na myśli
Zapamiętuje treści działające na emocje. Jeśli coś zanotuje, naszkicuje bądź narysuje, lepiej to przyswoi. Koncentruje się na zadaniach umysłowych, gdy trzyma coś w dłoniach, szkicują, używa klawiatury komputera, bawi się włosami, przedmiotami. Często jednak nie potrafi odciąć się od negatywizmu i uczuć innych. Nie pozwala to mu skupić się na zadaniu i całkowicie dekoncentruje.
KINESTETYK
Potrzebuje dużo przestrzeni, gdyż lubi dużo i często się poruszać. Siedząc na krześle zwykle kołysze się lub porusza nogami. Lubi zmieniać miejsce, podróżować. Jest wyczulony na ruch i działanie w otoczeniu. Zorientowany na cel i pragmatyczny.
Mówi niewiele i lakonicznie, za to często gestykuluje. Szybko przechodzi do konkretów. Używa słów opisujących działanie: robić, jechać, załatwiać, organizować, ruszać się, piąć się w górę, posuwać się do przodu, najlepszy, szybko.
- weźmy sprawy we własne ręce
- trzeba stąpać twardo po ziemi
- czy chwytasz, w czym rzecz?
- Trzymam rękę na pulsie
Kinestetyk zapamiętuje nowe treści poprzez zaangażowanie w aktywność ruchową. Najlepiej, gdy towarzyszy temu współzawodnictwo. Lubi dotykać przedmiotów, manipulować nimi. W czasie nauki wskazane jest, by robił częste przerwy i wykorzystywał je na ćwiczenia fizyczne lub przemieszczanie się.
Pomimo iż sami potrzebują ruchu, by się uczyć, ruch innych rozprasza ich i dekoncentruje.
Jak się uczyć?
Gdy już zidentyfikujemy swoje preferencje w zakresie uczenia się, możemy dobrać odpowiednie metody i materiały, które pomogą nam w osiągnięciu celu. Wiadomo, że nie zawsze jest to możliwe. Ale możemy sobie pomóc przekształcając dostępne pomoce naukowe na bardziej przystępne dla nas samych. Na przykład, materiały drukowane, które są idealne dla wzrokowców, słuchowcy mogą czytać na głos, dotykowcy przepisać lub na bieżąco robić notatki (dobrą formą będą mapy myśli wiążą one pojęcia i fakty z osobistymi odczuciami, skojarzeniami, emocjami), a kinestetycy odtwarzać słowa lub wizualizować akcję.
Wszystko zależy od naszej kreatywności i dobrej woli. Ważną rolę odgrywa również pozytywna motywacja oraz dostosowanie otoczenia, w jakim się uczymy do naszych wymogów. Warto również poćwiczyć pamięć, przecież to ona pozwoli nam zmagazynować nowe informacje i odtworzyć je we właściwym momencie. Tak przygotowani bez trudu opanujemy nowy materiał i zdamy każdy test.
--
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
Odbierając informacje z otoczenia korzystamy ze wszystkich zmysłów. Jednak z czasem, u wielu osób jeden ze zmysłów wykształca się bardziej. Powoduje to, że właśnie dzięki temu jednemu zmysłowi odbierane bodźce są lepiej przez nas przyswajane i zapamiętywane. Determinuje on więc nasz styl uczenia się.
Dlaczego tak się dzieje?
Narządy zmysłów są połączone z mózgiem licznymi ścieżkami. Badania wykazały, że jeśli w miarę upływu czasu polegamy bardziej na jednym z nich, to pomiędzy nim a naszym mózgiem tworzy się więcej połączeń i są one bardziej rozbudowane. Dzięki temu, że liczba połączeń nerwowych się powiększa, dane narządy zmysłów działają lepiej, my chętniej korzystamy z nich ucząc się, a nasza nauka jest efektywniejsza. Nie lekceważmy więc naszych indywidualnych preferencji dzięki nim możemy uczyć się szybciej.
Istnieją cztery główne style uczenia się: wzrokowy, słuchowy, dotykowy i kinestetyczny. Co to oznacza w praktyce? Mówiąc krótko: wzrokowcy uczą się patrząc, słuchowcy słuchając, dotykowcy łączą zdobywane informacje ze zmysłem dotyku i emocjami, kinestetycy natomiast angażują się aktywnie w proces uczenia się poprzez stymulację, eksperymenty, odgrywanie ról i ruch. Jak określić swój własny styl i jak dobrać odpowiednie metody uczenia się? Oto kilka ciekawostek dotyczących naszych zmysłów i umiejętności z nimi związanych.
Jaki jest mój styl?
Chociaż każdy z nas jest inny, osoby preferujące ten sam styl uczenia się, wykazują często wiele cech wspólnych. Identyfikacja stylu pozwala na znalezienie najlepszej metody nauki.
WZROKOWIEC
Jest wrażliwy na elementy wizualne otoczenia kolory, kształty. Ma potrzebę przebywania w ładnym środowisku. Jest schludny, zwraca uwagę na wygląd zewnętrzny swój i innych ludzi. Łatwo się dekoncentruje, jeśli w jego otoczeniu panuje nieład. Dobrze zapamiętuje twarze.
Mówiąc opisuje kształt, wygląd, wielkość rzeczy, inną osobę lub miejsce, w którym się znajdują, lub które widzieli. Mówi szybko, utrzymując z rozmówcą kontakt wzrokowy. Używa często słów takich jak: widzieć, patrzeć, spójrz, popatrz, wyobrażać, perspektywa, pokaz, obraz, wygląd, obserwować, horyzont, mglisty, kolor.
- widzę teraz jak do tego doszedłeś
- to wygląda mało przejrzyście
- wyglądasz na zmęczoną
- to wygląda bardzo interesująco
Najlepiej zapamiętuje to, co zobaczy w postaci materiałów graficznych, tekstów, zdjęć, filmów, programów komputerowych, prezentacji, wykresów.
Wszystko, co zostało wydrukowane i narysowane zostaje automatycznie przyswojone, przetworzone i zapamiętane. Nie przeszkadza mu w nauce muzyka, czy odgłosy rozmów, ale wizualna dezorganizacja, nieład i niepasujące do siebie szczegóły wyglądu otoczenia bądź osoby skutecznie wytrącą go z równowagi i nie pozwolą się skoncentrować, dopóki niedoskonałość nie zostanie poprawiona.
SŁUCHOWIEC
Jest elokwentny. W kontakcie z inną osobą zwraca uwagę na jej imię, nazwisko, dźwięk głosu, sposób mówienia i oczywiście to, co mówi. Przedłużony kontakt wzrokowy jest dla niego rozpraszający. Potrzebuje nieustannych bodźców słuchowych. Jeśli przez dłuższy czas przebywa w ciszy sam wytwarza dźwięki (nuci, śpiewa, gwiżdże, mówi do siebie).
Mówi dużo i rytmicznie. Ma przyjemny głos. Manipuluje tembrem głosu w trakcie mówienia. Zwykle opisuje dźwięki, głosy, muzykę, efekty dźwiękowe, hałas w otoczeniu. Bardzo szczegółowo opowiada o tym, co mówią inni. Używa słów: cichy, głośny, brzmieć, słuchać, głos, odgłosy, dźwięk, hałaśliwy, rozmawiać, harmonia, słyszeć, itp.
- ten pomysł brzmi interesująco
- słuchaj
- jak ci się z nim rozmawiało?
- był za duży hałas
Łatwo uczy się języków obcych. Pamięta to, co usłyszy, lub sam opowie. Najchętniej uczy się w grupie bądź z drugą osobą, poprzez zadawanie pytań i odpowiedzi na nie. W trakcie nauki potrzebuje ciszy. Muzyka, bądź jakiś hałas rozprasza go.
DOTYKOWIEC (czuciowiec)
Posiada wysoką wrażliwość na doznania fizyczne oraz uczucia własne i innych. Zwraca uwagę na komunikację pozawerbalną: wyraz twarzy, język ciała, tembr głosu. Silniej odbiera emocje innych niż wypowiadane przez nich słowa.
Podczas rozmowy, utrzymuje kontakt wzrokowy z rozmówcą, by odczytać wyraz jego twarzy. Często gestykuluje, zachowuje się bardzo ekspresyjnie. Wyraża się poprzez ruch rąk i komunikację niewerbalną. Opisuje swoje samopoczucie, doznania fizyczne i emocje. Używa słów takich, jak: czuć, zimno, ciepło, twardy, miękki, świeży, pachnący, cierpieć, cieszyć się, bać się, mieć wrażenie, lubić, itd.
- czujesz to?
- lubisz to uczucie?
- gładko sobie z tym poradzimy
- czuję, co masz na myśli
Zapamiętuje treści działające na emocje. Jeśli coś zanotuje, naszkicuje bądź narysuje, lepiej to przyswoi. Koncentruje się na zadaniach umysłowych, gdy trzyma coś w dłoniach, szkicują, używa klawiatury komputera, bawi się włosami, przedmiotami. Często jednak nie potrafi odciąć się od negatywizmu i uczuć innych. Nie pozwala to mu skupić się na zadaniu i całkowicie dekoncentruje.
KINESTETYK
Potrzebuje dużo przestrzeni, gdyż lubi dużo i często się poruszać. Siedząc na krześle zwykle kołysze się lub porusza nogami. Lubi zmieniać miejsce, podróżować. Jest wyczulony na ruch i działanie w otoczeniu. Zorientowany na cel i pragmatyczny.
Mówi niewiele i lakonicznie, za to często gestykuluje. Szybko przechodzi do konkretów. Używa słów opisujących działanie: robić, jechać, załatwiać, organizować, ruszać się, piąć się w górę, posuwać się do przodu, najlepszy, szybko.
- weźmy sprawy we własne ręce
- trzeba stąpać twardo po ziemi
- czy chwytasz, w czym rzecz?
- Trzymam rękę na pulsie
Kinestetyk zapamiętuje nowe treści poprzez zaangażowanie w aktywność ruchową. Najlepiej, gdy towarzyszy temu współzawodnictwo. Lubi dotykać przedmiotów, manipulować nimi. W czasie nauki wskazane jest, by robił częste przerwy i wykorzystywał je na ćwiczenia fizyczne lub przemieszczanie się.
Pomimo iż sami potrzebują ruchu, by się uczyć, ruch innych rozprasza ich i dekoncentruje.
Jak się uczyć?
Gdy już zidentyfikujemy swoje preferencje w zakresie uczenia się, możemy dobrać odpowiednie metody i materiały, które pomogą nam w osiągnięciu celu. Wiadomo, że nie zawsze jest to możliwe. Ale możemy sobie pomóc przekształcając dostępne pomoce naukowe na bardziej przystępne dla nas samych. Na przykład, materiały drukowane, które są idealne dla wzrokowców, słuchowcy mogą czytać na głos, dotykowcy przepisać lub na bieżąco robić notatki (dobrą formą będą mapy myśli wiążą one pojęcia i fakty z osobistymi odczuciami, skojarzeniami, emocjami), a kinestetycy odtwarzać słowa lub wizualizować akcję.
Wszystko zależy od naszej kreatywności i dobrej woli. Ważną rolę odgrywa również pozytywna motywacja oraz dostosowanie otoczenia, w jakim się uczymy do naszych wymogów. Warto również poćwiczyć pamięć, przecież to ona pozwoli nam zmagazynować nowe informacje i odtworzyć je we właściwym momencie. Tak przygotowani bez trudu opanujemy nowy materiał i zdamy każdy test.
--
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
autorem artykułu jest Bartłomiej Pietrasz
Techniki pamięciowe które pokażę Ci w tym artykule sprawią, że w prosty i super szybki sposób będziesz mógł/mogła zapamiętać rzeczy które ułatwią Ci codzienne życie. Ile razy zdarzyło Ci się że musiałeś zapamiętać jakąś listę rzeczy, albo datę ... od dzisiaj to nie będzie problem. Szkoda że tych technik nie uczą w szkole, bo ułatwiłoby to nam wszystkim przebrnięcie przez te wszystkie klasy w których kazali nam się uczyć tych wszystkich rzeczy na pamięć (których i tak dzisiaj nie pamiętamy). Mówili nam czego mamy się nauczyć, ale nie mówili nam JAK MAMY SIĘ ICH NAUCZYĆ. Lubię konkret, więc bez gadania - zaczynamy.
PS. Jak zawsze, nie będę Cię faszerował bzdetami naukowymi które mało wnoszą do tego co tutaj poruszam ;)
PSS Techniki które Ci tutaj daje, pochodzą z kursu jaki kupiła mi moja babcia kiedy byłem młodszy wtedy cały ten kurs kosztował 2.500zł . Babcia pomimo że na raty, to inwestowała we wnuczka wdzięczny jej jestem za to.
Kurs Wideo Nauki Tych Technik Znajdziesz Tutaj
W Jaki Sposób Zapamiętuje Nasz Mózg
W szkole uczą nas (a raczej nie uczą tylko robimy to naturalnie) zapamiętywania poprzez ciągłe powtarzanie danej informacji. Każdy z nas uczył się wierszy na pamięć, setek dat na historię, autorów na polski czy skomplikowanych bajerów na fizykę, chemię czy biologię przypomnij sobie jakie to było mozolne... a co więcej, 99% z tego co wtedy wkuwałeś, dzisiaj już nie pamiętasz. Tak właśnie działa ta standardowa technika powtarzania ciężko wchodzi a łatwo wypada.
Nasz mózg zapamiętuje informacje dużo szybciej i dużo efektywniej gdy używa SKOJARZEŃ. Im bardziej dziwne, niecodzienne i unikalne skojarzenia, tym lepiej zapamiętujemy daną informację. Zauważ, że te rzeczy które pamiętasz dobrze i które szybko zapamiętałeś są dziwne, śmieszne i unikatowe prawda? Takimi technikami się tutaj zajmiemy.
Dodatkowo warto też wiedzieć, że nasz mózg pamięta rzeczy które sobie powtarzamy jeżeli ich nie powtarzamy to je naturalnie zapominamy (skoro ich nie powtarzamy to znaczy że nie są nam potrzebne). Trick polega na tym, że na początku musimy powtarzać informację częściej, potem coraz rzadziej i rzadziej, a potem to już wystarczy tylko raz na jakiś czas (Pamiętasz świetnie Twoje imię, bo powtarzane jest ciągle w Twoim życiu, natomiast ciężko będzie Ci sobie przypomnieć imię Twojego dyrektora z podstawówki [chociaż są też techniki i na to, ale to już na innym poziome świadomości i o tym w innym artykule :P ] ) Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej w jakich odstępach czasu musisz robić powtórki żeby zapamiętywać informację na całe życie idź do sekcji Harmonogram Powtórek
Okej, lećmy z konkretnymi technikami:
Mnemotechnika Haków
Świetna do: zapamiętywania rzeczy w kolejności
Trudność do nauki: 1/10
Efektywność: 10/10 (dobre haki pamiętasz całe życie)
Czas potrzebny do zapamiętania 1 rzeczy: Dla wprawionych 1 rzecz = 2 sekundy (czyli 50 rzeczy w kolejności w 1 minutę 40 sekund założę się że przydałaby Ci się taka umiejętność ;) )
Technika polega na tym: Każda kolejna cyfra ma przyporządkowany do siebie obrazek to jedyna rzecz którą musisz sobie sam zapamiętać. Gdy już pamiętasz jaka cyfra odpowiada jakiemu obrazkowi to bierzesz rzeczy które chcesz zapamiętać i wyobrażasz sobie różne scenki w których jest dany obrazek i to co chcesz zapamiętać. Potem wystarczy że przypominasz sobie cyfrę, ona kojarzy Ci się i przypomina Ci obrazek a ten obrazek przypomina Ci historyjkę w której jest rzecz którą chciałeś zapamiętać brzmi skomplikowanie ale jest banalne poniżej wszystko rozpisałem.
Oto haki ( każda kolejna cyfra ma swój obrazek możesz wymyślić sobie swoje, ale polecam już gotowe - jeżeli wymyślisz je sobie sam, to pamiętaj że obrazki jakie przypisujesz do cyfr muszą być takie same już zawsze. Haki proponowane przeze mnie mają taki atut, że obrazki dodatkowo mają kształt podobny do cyfr, lub początek w ich nazwach jest podobny do początku cyfr co ułatwia ich zapamiętanie):
1 Świeca
2- Łabędź
3- Jabłko
4 Krzesło
5- Dźwig z hakiem
6- Baran
7 Wanna z prysznicem
8- Bałwan
9 Baran
10- Rycerz z mieczem i tarczą
Teraz powiedzmy że chcesz zapamiętać w kolejności 10 wyrazów : piłka do tenisa, ryba, traktor, piłkarz, muszla klozetowa, skarpetka, czołg, eskimos, banan, bułka.
Teraz wyobrażasz sobie historyjki po kolei, np.:
1.Jak idzie sobie taka piłka do tenisa, a świeca lubi sobie stroić żarty i podpala piłce do tenisa tyłek. Piłka się zapala, zaczyna uciekać, krzyczeć i wskakuje do basenu z wodą, żeby się ugasić.
2.Łabędź organizuje wigilie dla rodziny łabędzi, więc poszedł do hipermarketu żeby kupić rybę. Kupił tą rybę i zaniósł do domu, ale okazało się że łabędzie wcale nie jedzą ryb, więc dostał tłuczkiem po głowie od żony łabędziowej.
3.Pan jabłko (taki z wąsem i niebieskimi oczami) postanowił się zapisać na kurs jazdy traktorem. Poszedł na kurs i zaczął jeździć tym traktorem (taki wielki z różowymi felgami) tylko że podczas jazdy wypadł z traktora i wpadł pod koło rozkwasił się na kwaśne jabłko.
4.Wymyślaj takie chore, śmieszne, dziwne historyjki dla każdego następnego wyrazu.
Gdy masz już dziesięć historyjek to zobacz co się dzieje. Gdy przypominasz sobie cyfrę 1 to automatycznie przypomina Ci się obrazek jaki masz zapamiętany do tej cyfry świeca. A gdy przypomnisz sobie świecę to automatycznie przypomina Ci się ta historyjka jak świeca podpala tyłek piłce tenisowej. I już masz pierwszy wyraz w kolejności piłka tenisowa.
Drugi wyraz ? - Łabędź od razu pojawia Ci się scenka jak łabędź idzie do sklepu po rybę!
I tak dalej i tak dalej....
UWAGI: Gdy używasz tej techniki, twórz scenki jak najbardziej absurdalne, śmieszne i dziwne. Używaj obrazów wizualnych, dźwięków, uczuć jednym słowem wszystkiego. Zmieniaj wielkości rzeczy, rób tak żeby było dużo ruchu. Zasada jest prosta im bardziej dziwne, tym lepiej zapamiętywalne.
Przetestuj tą technikę z kimś innym zobaczysz że będzie w szoku.
Lista reszty haków:
11- Jacht
12 Duch
13 Trzepaczka
14 Czarodziej
15 Piaskownica
16 Szufelka
17 Sikawka
18 Okno
19 Dziupla
20 Drabina
21- Autor
22 -Beczka
23 Cytryna
24 Deskorolka
25 Ekierka
26 -Fortepian
27 Gazeta
28 Hamak
29 Indianin
30 Jogurt
31 -Korona
32- Lampka
33- Ławka
34 Most
35 Narty
36 Okulary
37 Parasol
38 Rower
39 Spodnie
40 Trąbka
41 Ul
42 Wiadro
43 Yeti
44 Zegar
45 Żaba
46...Jeżeli potrzebujesz więcej, to wyobraźnia w ruch i działaj ;)
Mnemotechnika Łańcuszka
Świetna do: zapamiętywania rzeczy w kolejności, układów chronologicznych, postaci w chronologii
Trudność do nauki: 1/10
Efektywność: 10/10
Czas potrzebny do zapamiętania 10 rzeczy: Dla wprawionych 10 rzeczy = 20 30 sekund.
Technika łańcuszka jest super prosta, aczkolwiek super efektywna (jak każda które tu przedstawiam zresztą ;) )
Polega ona na tym: Bierzesz powiedzmy 6 rzeczy które chcesz zapamiętać w kolejności i tworzysz z nich historyjkę, wykorzystując po kolei każdą z rzeczy które chcesz zapamiętać, np.:
Do zapamiętania: Odkurzacz, but, szyba, komputer, woda mineralna, żółw
Teraz tworzysz z nich śmieszną , dziwną i absurdalną (tak jak z hakami) historyjkę, np.:
Idzie odkurzacz na zakupy po nową rurę ssącą (bo stara mu się połamała), ale w pół drogi zauważył że zapomniał buta, więc wraca do domu. W drodze powrotnej jednak, gdy przechodził koło bloku to spadła na niego szyba z 5-tego piętra okazało się że to był kineskop z komputera, którego olbrzymia woda mineralna (która się naćpała) wyrzuciła z mieszkania - na szczęście przyjechała policja radiowozem w kształcie i kolorze żółwia i zabrała naćpaną wodę mineralną na komendę ;)
Teraz wystarczy że przypomnisz sobie pierwszy wyraz z historyjki, a przypomni Ci się po kolei cała historia ze wszystkimi wyrazami. Nie ma ograniczeń co do długości historyjki i ilości wyrazów pamiętaj jednak że historie które tworzysz muszą być śmieszne, dziwne, unikatowe, pełne ruchu i emocji takie lepiej zapamiętuje nasz mózg.
System Cyfrowo-Literowy
Świetna do: zapamiętywania sekwencji cyfrowych (np. dat, numerów telefonów)
Trudność do nauki: 5/10
Efektywność: 11/10
Czas potrzebny do zapamiętania 1 daty: Dla wprawionych 1 data = 3 - 5 minut
Ta technika ma monstrualne możliwości stosowałem ją do uczenia się dat na maturę z historii. Co prawda maturę napisałem słabo, ale daty umiałem perfekcyjnie nie uczyłem się wszystkich ale zapamiętałem około 500 w jeden miesiąc (i tak słaby byłem). Ta technika wymaga trochę więcej wysiłku do nauki ale jest warta tego.
O co chodzi:
Każda cyfra ma przyporządkowane do siebie litery (spółgłoski), dzięki czemu możliwa jest zamiana cyfry na litery i odwrotnie. Dla ułatwienia litery są pogrupowane w taki sposób, żeby było je łatwiej zapamiętać (podobnie brzmią, dźwięczne+bezdźwięczne, same głoski syczące itp.)
Oto one:
1 t,d litery mają jedną laskę ;P
2 n litera ma dwie laski
3 m litera ma trzy laski
4 r - er to przedostatnia litera słowa cztery
5 l,ł L to rzymski liczebnik 50
6 f,w odręcznie pisane f przypomina nieco cyfrę 6
7 k,g,h dwie siódemki odpowiednio zestawione dają kształt litery K
8 j odręcznie pisana litera J jest podobna do cyfry 8
9 p,b litera P jest prawie zwierciadlanym odbiciem cyfry 9
0 z,s,c zero jest pierwszą literą słowa zero
Okej, zapamiętajmy więc jakąś datę:
1034 -śmierć Mieszka II :
dla ułatwienia opuszczamy cyfrę 1, bo bardzo łatwo przyporządkować datę do tysiąclecia więc nie ma się co spinać ;) Zostaje nam zatem : 034
034 czyli 0- z,s,c / 3- m / 4 r ---> wyraz smar
Teraz sobie wyobraź jak Mieszko II leży w trumnie i nagle podbiega chłopak i oblewa go takim brązowym, śmierdzącym smarem. Potwórz ten obraz kilka razy w swojej wyobraźni. Gdy będziesz chciał przypomnieć sobie datę śmierci Mieszka II, to przypomni Ci się od razu historyjka ze smarem- więc bierzesz słowo smar, przekształcasz spółgłoski na cyfry i masz datę ;)
Pamiętaj im śmieszniejsze tym lepsze.
Zapamiętanie numeru telefonu:
Łukasz 54 33- 21
Cyfry na litery : 5- l,ł / 4-r / 3-m / 3-m / 2-n / 1- t,d
Przykładowa fraza: Lara Ma Monit
Wyobrażasz sobie Łukasza z takimi wielkimi piersiami (jak miała Lara Croft Tombrider) trzymającego w ręku monit z urzędu skarbowego o niezapłacony podatek. Powtórz kilka razy taki obraz w wyobraźni. Teraz gdy chcesz sobie przypomnieć numer do Łukasza, to od razu pojawia Ci się on stojący z piersiami jak Lara trzymający w ręku monit przekształcasz i masz numer ;)
Możesz używać tej techniki do zapamiętywania jakichkolwiek sekwencji numeru PIN, Peselu itp.
Uwagi: Ta technika jest świetna, natomiast wymaga trochę więcej czasu do opanowania niż poprzednie dwie. Na początku składanie wyrazów może Ci iść mozolnie, ale po odrobinie praktyki będziesz to robił bardzo szybko.
TECHNIKA MOJA - OPARTA NA HAKACH
Ta technika jest pomocna, kiedy np. musisz zapamiętać żeby zrobić jakąś czynność w odpowiednim momencie. Prosty przykład:
Wychodzisz z domu i chcesz zapamiętać, że kiedy będziesz wracał, to musisz wystawić śmietnik na ulicę bo śmieciarka przyjedzie jutro rano. Wyobraź sobie taką scenkę w głowie, że wracasz do domu i gdy chwytasz za klamkę od drzwi to pojawia Ci się wielki kubeł na śmieci przed oczami. Potwórz sobie kilka razy w myślach (albo na głos ) gdy chwycę za klamkę od moich drzwi to przypomni mi się kubeł. W ten sposób łączysz uczucie chwytania za klamkę z kubłem i gdy rzeczywiście chwycisz za nią, to przypomni Ci się kubeł proste użycie haków.
Harmonogram Powtórek
Badania naukowców (nie wiem jakich ale tak przeczytałem) wykazują że tracimy 80% nabytych informacji w ciągu pierwszych 24h. To się pokrywa z tym co sam zaobserwowałem na sobie i na pewno Ty też to już zauważyłeś.
W związku z powyższym, jeżeli chcesz zapamiętać jakąś informację trwale, musisz zastosować odpowiednie powtórki nie w nieskończoność, ale kilka w odpowiednich odstępach czasu musi być.
Powtórka #1 Po 20-30 minutach po skończeniu nauki (czy przyswojeniu jakiejś informacji)
Powtórka #2 Po 3ch godzinach od ostatniej powtórki
Powtórka #3 Po 24h od ostatniej powtórki
Powtórka #4 Po 3ch dniach
Powtórka #5 Po tygodniu
Powtórka #6 Po miesiącu
Powtórka #7 Po 6ciu miesiącach
Po takim powtorkowaniu pamiętasz na całe życie daną informację. Nie nauczyli Cię tego w szkole ? Mnie też nie ;) Trzeba im wybaczyć gdyby sami ją znali to by nas pewnie nauczyli.
Mnemotechniki Pamięciowe Których Nie Nauczyli Cię W Szkole
... a powinni. Dzisiaj coś lżejszego a zarazem bardzo użytecznego i pomocnego. Moje 4 ulubione mnemotechniki pamięciowe które pozwolą Ci zapamiętywać super szybko i super trwale rzeczy które...chciałbyś zapamiętać ;)
Jeżeli nigdy się nie spotkałeś z mnemotechnikami pamięciowymi to będziesz bardzo zaskoczony że można tak łatwo. - nie tylko ja, ale i każda osoba która nauczy się takich sztuczek żałuje, że nie uczą tego w szkołach (bynajmniej bardzo rzadko). Mnie nie nauczyli i musiałem twardą drogą brnąć np. przez historyczne daty.
Bartłomiej Pietrasz
www.DrugaDroga.com
Rozwój Osobisty I Filozofia Tylko Dla Inteligentnych
Użyte zdjęcia i obrazki są własnością Public Domain
Prawa Autorskie: Artykuł Jest Własnością Intelektualną Autora. Możesz udostępniać i powielać ten artykuł TYLKO jeżeli:
1) Powielasz artykuł w NIEZMIENIONEJ formie
2) Zakaz używania moich tekstów do celów komercyjnych
3) Umieścisz następujące informacje o autorze tego artykulu na początku i na końcu tekstu:
Autorem tego artykułu jest:
Bartłomiej Pietrasz
www.DrugaDroga.com - Rozwój Osobisty I Filozofia Tylko Dla Inteligentnych (link musi być klikalny i aktywny)
Bardzo chętnie dzielę się wiedzą i dlatego zezwalam na przekazywanie tego artykułu dalej, ale tylko z uwzględnieniem powyższych warunków -wystarczy że umieścisz adnotację o autorze i link zwrotny . Wszelkie oznaki łamania powyższych zasad będzie skutkowało wyciąganiem konsekwencji prawnych od osób które je łamią - zastanów się dwa razy czy stać Cię na to żeby płacić duże grzywny za kradzież wartości intelektualnej albo na siedzenie w ciasnej celi za taką głupotę.
--
DrugaDroga.com - Rozwój Osobisty I Filozofia Tylko Dla Inteligentnych
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
Techniki pamięciowe które pokażę Ci w tym artykule sprawią, że w prosty i super szybki sposób będziesz mógł/mogła zapamiętać rzeczy które ułatwią Ci codzienne życie. Ile razy zdarzyło Ci się że musiałeś zapamiętać jakąś listę rzeczy, albo datę ... od dzisiaj to nie będzie problem. Szkoda że tych technik nie uczą w szkole, bo ułatwiłoby to nam wszystkim przebrnięcie przez te wszystkie klasy w których kazali nam się uczyć tych wszystkich rzeczy na pamięć (których i tak dzisiaj nie pamiętamy). Mówili nam czego mamy się nauczyć, ale nie mówili nam JAK MAMY SIĘ ICH NAUCZYĆ. Lubię konkret, więc bez gadania - zaczynamy.
PS. Jak zawsze, nie będę Cię faszerował bzdetami naukowymi które mało wnoszą do tego co tutaj poruszam ;)
PSS Techniki które Ci tutaj daje, pochodzą z kursu jaki kupiła mi moja babcia kiedy byłem młodszy wtedy cały ten kurs kosztował 2.500zł . Babcia pomimo że na raty, to inwestowała we wnuczka wdzięczny jej jestem za to.
Kurs Wideo Nauki Tych Technik Znajdziesz Tutaj
W Jaki Sposób Zapamiętuje Nasz Mózg
W szkole uczą nas (a raczej nie uczą tylko robimy to naturalnie) zapamiętywania poprzez ciągłe powtarzanie danej informacji. Każdy z nas uczył się wierszy na pamięć, setek dat na historię, autorów na polski czy skomplikowanych bajerów na fizykę, chemię czy biologię przypomnij sobie jakie to było mozolne... a co więcej, 99% z tego co wtedy wkuwałeś, dzisiaj już nie pamiętasz. Tak właśnie działa ta standardowa technika powtarzania ciężko wchodzi a łatwo wypada.
Nasz mózg zapamiętuje informacje dużo szybciej i dużo efektywniej gdy używa SKOJARZEŃ. Im bardziej dziwne, niecodzienne i unikalne skojarzenia, tym lepiej zapamiętujemy daną informację. Zauważ, że te rzeczy które pamiętasz dobrze i które szybko zapamiętałeś są dziwne, śmieszne i unikatowe prawda? Takimi technikami się tutaj zajmiemy.
Dodatkowo warto też wiedzieć, że nasz mózg pamięta rzeczy które sobie powtarzamy jeżeli ich nie powtarzamy to je naturalnie zapominamy (skoro ich nie powtarzamy to znaczy że nie są nam potrzebne). Trick polega na tym, że na początku musimy powtarzać informację częściej, potem coraz rzadziej i rzadziej, a potem to już wystarczy tylko raz na jakiś czas (Pamiętasz świetnie Twoje imię, bo powtarzane jest ciągle w Twoim życiu, natomiast ciężko będzie Ci sobie przypomnieć imię Twojego dyrektora z podstawówki [chociaż są też techniki i na to, ale to już na innym poziome świadomości i o tym w innym artykule :P ] ) Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej w jakich odstępach czasu musisz robić powtórki żeby zapamiętywać informację na całe życie idź do sekcji Harmonogram Powtórek
Okej, lećmy z konkretnymi technikami:
Mnemotechnika Haków
Świetna do: zapamiętywania rzeczy w kolejności
Trudność do nauki: 1/10
Efektywność: 10/10 (dobre haki pamiętasz całe życie)
Czas potrzebny do zapamiętania 1 rzeczy: Dla wprawionych 1 rzecz = 2 sekundy (czyli 50 rzeczy w kolejności w 1 minutę 40 sekund założę się że przydałaby Ci się taka umiejętność ;) )
Technika polega na tym: Każda kolejna cyfra ma przyporządkowany do siebie obrazek to jedyna rzecz którą musisz sobie sam zapamiętać. Gdy już pamiętasz jaka cyfra odpowiada jakiemu obrazkowi to bierzesz rzeczy które chcesz zapamiętać i wyobrażasz sobie różne scenki w których jest dany obrazek i to co chcesz zapamiętać. Potem wystarczy że przypominasz sobie cyfrę, ona kojarzy Ci się i przypomina Ci obrazek a ten obrazek przypomina Ci historyjkę w której jest rzecz którą chciałeś zapamiętać brzmi skomplikowanie ale jest banalne poniżej wszystko rozpisałem.
Oto haki ( każda kolejna cyfra ma swój obrazek możesz wymyślić sobie swoje, ale polecam już gotowe - jeżeli wymyślisz je sobie sam, to pamiętaj że obrazki jakie przypisujesz do cyfr muszą być takie same już zawsze. Haki proponowane przeze mnie mają taki atut, że obrazki dodatkowo mają kształt podobny do cyfr, lub początek w ich nazwach jest podobny do początku cyfr co ułatwia ich zapamiętanie):
1 Świeca
2- Łabędź
3- Jabłko
4 Krzesło
5- Dźwig z hakiem
6- Baran
7 Wanna z prysznicem
8- Bałwan
9 Baran
10- Rycerz z mieczem i tarczą
Teraz powiedzmy że chcesz zapamiętać w kolejności 10 wyrazów : piłka do tenisa, ryba, traktor, piłkarz, muszla klozetowa, skarpetka, czołg, eskimos, banan, bułka.
Teraz wyobrażasz sobie historyjki po kolei, np.:
1.Jak idzie sobie taka piłka do tenisa, a świeca lubi sobie stroić żarty i podpala piłce do tenisa tyłek. Piłka się zapala, zaczyna uciekać, krzyczeć i wskakuje do basenu z wodą, żeby się ugasić.
2.Łabędź organizuje wigilie dla rodziny łabędzi, więc poszedł do hipermarketu żeby kupić rybę. Kupił tą rybę i zaniósł do domu, ale okazało się że łabędzie wcale nie jedzą ryb, więc dostał tłuczkiem po głowie od żony łabędziowej.
3.Pan jabłko (taki z wąsem i niebieskimi oczami) postanowił się zapisać na kurs jazdy traktorem. Poszedł na kurs i zaczął jeździć tym traktorem (taki wielki z różowymi felgami) tylko że podczas jazdy wypadł z traktora i wpadł pod koło rozkwasił się na kwaśne jabłko.
4.Wymyślaj takie chore, śmieszne, dziwne historyjki dla każdego następnego wyrazu.
Gdy masz już dziesięć historyjek to zobacz co się dzieje. Gdy przypominasz sobie cyfrę 1 to automatycznie przypomina Ci się obrazek jaki masz zapamiętany do tej cyfry świeca. A gdy przypomnisz sobie świecę to automatycznie przypomina Ci się ta historyjka jak świeca podpala tyłek piłce tenisowej. I już masz pierwszy wyraz w kolejności piłka tenisowa.
Drugi wyraz ? - Łabędź od razu pojawia Ci się scenka jak łabędź idzie do sklepu po rybę!
I tak dalej i tak dalej....
UWAGI: Gdy używasz tej techniki, twórz scenki jak najbardziej absurdalne, śmieszne i dziwne. Używaj obrazów wizualnych, dźwięków, uczuć jednym słowem wszystkiego. Zmieniaj wielkości rzeczy, rób tak żeby było dużo ruchu. Zasada jest prosta im bardziej dziwne, tym lepiej zapamiętywalne.
Przetestuj tą technikę z kimś innym zobaczysz że będzie w szoku.
Lista reszty haków:
11- Jacht
12 Duch
13 Trzepaczka
14 Czarodziej
15 Piaskownica
16 Szufelka
17 Sikawka
18 Okno
19 Dziupla
20 Drabina
21- Autor
22 -Beczka
23 Cytryna
24 Deskorolka
25 Ekierka
26 -Fortepian
27 Gazeta
28 Hamak
29 Indianin
30 Jogurt
31 -Korona
32- Lampka
33- Ławka
34 Most
35 Narty
36 Okulary
37 Parasol
38 Rower
39 Spodnie
40 Trąbka
41 Ul
42 Wiadro
43 Yeti
44 Zegar
45 Żaba
46...Jeżeli potrzebujesz więcej, to wyobraźnia w ruch i działaj ;)
Mnemotechnika Łańcuszka
Świetna do: zapamiętywania rzeczy w kolejności, układów chronologicznych, postaci w chronologii
Trudność do nauki: 1/10
Efektywność: 10/10
Czas potrzebny do zapamiętania 10 rzeczy: Dla wprawionych 10 rzeczy = 20 30 sekund.
Technika łańcuszka jest super prosta, aczkolwiek super efektywna (jak każda które tu przedstawiam zresztą ;) )
Polega ona na tym: Bierzesz powiedzmy 6 rzeczy które chcesz zapamiętać w kolejności i tworzysz z nich historyjkę, wykorzystując po kolei każdą z rzeczy które chcesz zapamiętać, np.:
Do zapamiętania: Odkurzacz, but, szyba, komputer, woda mineralna, żółw
Teraz tworzysz z nich śmieszną , dziwną i absurdalną (tak jak z hakami) historyjkę, np.:
Idzie odkurzacz na zakupy po nową rurę ssącą (bo stara mu się połamała), ale w pół drogi zauważył że zapomniał buta, więc wraca do domu. W drodze powrotnej jednak, gdy przechodził koło bloku to spadła na niego szyba z 5-tego piętra okazało się że to był kineskop z komputera, którego olbrzymia woda mineralna (która się naćpała) wyrzuciła z mieszkania - na szczęście przyjechała policja radiowozem w kształcie i kolorze żółwia i zabrała naćpaną wodę mineralną na komendę ;)
Teraz wystarczy że przypomnisz sobie pierwszy wyraz z historyjki, a przypomni Ci się po kolei cała historia ze wszystkimi wyrazami. Nie ma ograniczeń co do długości historyjki i ilości wyrazów pamiętaj jednak że historie które tworzysz muszą być śmieszne, dziwne, unikatowe, pełne ruchu i emocji takie lepiej zapamiętuje nasz mózg.
System Cyfrowo-Literowy
Świetna do: zapamiętywania sekwencji cyfrowych (np. dat, numerów telefonów)
Trudność do nauki: 5/10
Efektywność: 11/10
Czas potrzebny do zapamiętania 1 daty: Dla wprawionych 1 data = 3 - 5 minut
Ta technika ma monstrualne możliwości stosowałem ją do uczenia się dat na maturę z historii. Co prawda maturę napisałem słabo, ale daty umiałem perfekcyjnie nie uczyłem się wszystkich ale zapamiętałem około 500 w jeden miesiąc (i tak słaby byłem). Ta technika wymaga trochę więcej wysiłku do nauki ale jest warta tego.
O co chodzi:
Każda cyfra ma przyporządkowane do siebie litery (spółgłoski), dzięki czemu możliwa jest zamiana cyfry na litery i odwrotnie. Dla ułatwienia litery są pogrupowane w taki sposób, żeby było je łatwiej zapamiętać (podobnie brzmią, dźwięczne+bezdźwięczne, same głoski syczące itp.)
Oto one:
1 t,d litery mają jedną laskę ;P
2 n litera ma dwie laski
3 m litera ma trzy laski
4 r - er to przedostatnia litera słowa cztery
5 l,ł L to rzymski liczebnik 50
6 f,w odręcznie pisane f przypomina nieco cyfrę 6
7 k,g,h dwie siódemki odpowiednio zestawione dają kształt litery K
8 j odręcznie pisana litera J jest podobna do cyfry 8
9 p,b litera P jest prawie zwierciadlanym odbiciem cyfry 9
0 z,s,c zero jest pierwszą literą słowa zero
Okej, zapamiętajmy więc jakąś datę:
1034 -śmierć Mieszka II :
dla ułatwienia opuszczamy cyfrę 1, bo bardzo łatwo przyporządkować datę do tysiąclecia więc nie ma się co spinać ;) Zostaje nam zatem : 034
034 czyli 0- z,s,c / 3- m / 4 r ---> wyraz smar
Teraz sobie wyobraź jak Mieszko II leży w trumnie i nagle podbiega chłopak i oblewa go takim brązowym, śmierdzącym smarem. Potwórz ten obraz kilka razy w swojej wyobraźni. Gdy będziesz chciał przypomnieć sobie datę śmierci Mieszka II, to przypomni Ci się od razu historyjka ze smarem- więc bierzesz słowo smar, przekształcasz spółgłoski na cyfry i masz datę ;)
Pamiętaj im śmieszniejsze tym lepsze.
Zapamiętanie numeru telefonu:
Łukasz 54 33- 21
Cyfry na litery : 5- l,ł / 4-r / 3-m / 3-m / 2-n / 1- t,d
Przykładowa fraza: Lara Ma Monit
Wyobrażasz sobie Łukasza z takimi wielkimi piersiami (jak miała Lara Croft Tombrider) trzymającego w ręku monit z urzędu skarbowego o niezapłacony podatek. Powtórz kilka razy taki obraz w wyobraźni. Teraz gdy chcesz sobie przypomnieć numer do Łukasza, to od razu pojawia Ci się on stojący z piersiami jak Lara trzymający w ręku monit przekształcasz i masz numer ;)
Możesz używać tej techniki do zapamiętywania jakichkolwiek sekwencji numeru PIN, Peselu itp.
Uwagi: Ta technika jest świetna, natomiast wymaga trochę więcej czasu do opanowania niż poprzednie dwie. Na początku składanie wyrazów może Ci iść mozolnie, ale po odrobinie praktyki będziesz to robił bardzo szybko.
TECHNIKA MOJA - OPARTA NA HAKACH
Ta technika jest pomocna, kiedy np. musisz zapamiętać żeby zrobić jakąś czynność w odpowiednim momencie. Prosty przykład:
Wychodzisz z domu i chcesz zapamiętać, że kiedy będziesz wracał, to musisz wystawić śmietnik na ulicę bo śmieciarka przyjedzie jutro rano. Wyobraź sobie taką scenkę w głowie, że wracasz do domu i gdy chwytasz za klamkę od drzwi to pojawia Ci się wielki kubeł na śmieci przed oczami. Potwórz sobie kilka razy w myślach (albo na głos ) gdy chwycę za klamkę od moich drzwi to przypomni mi się kubeł. W ten sposób łączysz uczucie chwytania za klamkę z kubłem i gdy rzeczywiście chwycisz za nią, to przypomni Ci się kubeł proste użycie haków.
Harmonogram Powtórek
Badania naukowców (nie wiem jakich ale tak przeczytałem) wykazują że tracimy 80% nabytych informacji w ciągu pierwszych 24h. To się pokrywa z tym co sam zaobserwowałem na sobie i na pewno Ty też to już zauważyłeś.
W związku z powyższym, jeżeli chcesz zapamiętać jakąś informację trwale, musisz zastosować odpowiednie powtórki nie w nieskończoność, ale kilka w odpowiednich odstępach czasu musi być.
Powtórka #1 Po 20-30 minutach po skończeniu nauki (czy przyswojeniu jakiejś informacji)
Powtórka #2 Po 3ch godzinach od ostatniej powtórki
Powtórka #3 Po 24h od ostatniej powtórki
Powtórka #4 Po 3ch dniach
Powtórka #5 Po tygodniu
Powtórka #6 Po miesiącu
Powtórka #7 Po 6ciu miesiącach
Po takim powtorkowaniu pamiętasz na całe życie daną informację. Nie nauczyli Cię tego w szkole ? Mnie też nie ;) Trzeba im wybaczyć gdyby sami ją znali to by nas pewnie nauczyli.
Mnemotechniki Pamięciowe Których Nie Nauczyli Cię W Szkole
... a powinni. Dzisiaj coś lżejszego a zarazem bardzo użytecznego i pomocnego. Moje 4 ulubione mnemotechniki pamięciowe które pozwolą Ci zapamiętywać super szybko i super trwale rzeczy które...chciałbyś zapamiętać ;)
Jeżeli nigdy się nie spotkałeś z mnemotechnikami pamięciowymi to będziesz bardzo zaskoczony że można tak łatwo. - nie tylko ja, ale i każda osoba która nauczy się takich sztuczek żałuje, że nie uczą tego w szkołach (bynajmniej bardzo rzadko). Mnie nie nauczyli i musiałem twardą drogą brnąć np. przez historyczne daty.
Bartłomiej Pietrasz
www.DrugaDroga.com
Rozwój Osobisty I Filozofia Tylko Dla Inteligentnych
Użyte zdjęcia i obrazki są własnością Public Domain
Prawa Autorskie: Artykuł Jest Własnością Intelektualną Autora. Możesz udostępniać i powielać ten artykuł TYLKO jeżeli:
1) Powielasz artykuł w NIEZMIENIONEJ formie
2) Zakaz używania moich tekstów do celów komercyjnych
3) Umieścisz następujące informacje o autorze tego artykulu na początku i na końcu tekstu:
Autorem tego artykułu jest:
Bartłomiej Pietrasz
www.DrugaDroga.com - Rozwój Osobisty I Filozofia Tylko Dla Inteligentnych (link musi być klikalny i aktywny)
Bardzo chętnie dzielę się wiedzą i dlatego zezwalam na przekazywanie tego artykułu dalej, ale tylko z uwzględnieniem powyższych warunków -wystarczy że umieścisz adnotację o autorze i link zwrotny . Wszelkie oznaki łamania powyższych zasad będzie skutkowało wyciąganiem konsekwencji prawnych od osób które je łamią - zastanów się dwa razy czy stać Cię na to żeby płacić duże grzywny za kradzież wartości intelektualnej albo na siedzenie w ciasnej celi za taką głupotę.
--
DrugaDroga.com - Rozwój Osobisty I Filozofia Tylko Dla Inteligentnych
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
autorem artykułu jest Konrad Szczypczyk
To, co będzie głównym tematem artykułu, to czysto techniczne wskazówki pozwalające dobrze przygotować się zasadniczo do każdego egzaminu (maturalnego, na studiach, czy na prawo jazdy). Po przeczytaniu artykułu zachęcam do samodzielnego przemyślenia zawartych tu wskazówek i do odniesienia ich do własnego doświadczenia. Zawarte tu zasady i wiadomości mają swoje źródło w dwóch dziedzinach wiedzy szczególnie związanych z problematyką skutecznego zdawania egzaminów psychologii i neurofizjologii. Starałem się, by język był możliwie prosty i przystępny, a wszystkich tych, dla których takie opracowanie jest niewystarczające odsyłam do zalecanej literatury.
Krok pierwszy strategia i plan.
Jak każde skuteczne działanie tak i zdanie egzaminu musi być dobrze zaplanowane i przemyślane. Bez względu na to, ile czasu Ci zostało (godzina, dzień, tydzień, czy miesiąc) i tak warto poświęcić parę minut na zaplanowanie działań, niż rzucać się w wir bezmyślnych czynności, które zasadniczo mają tylko dać Ci usprawiedliwienie, żeby później nikt nie powiedział, że się nie uczyłeś. Od czego zacząć? Od celu! Zupełnie inaczej będziesz się przygotowywał, jeśli twoim celem będzie ocena celująca (ewentualnie bardzo dobra), inaczej jeśli zadowolisz się ocenę dobrą lub dostateczną a jeszcze inaczej, jeśli Twoim celem będzie po prostu zdanie czyli zadowolisz się oceną dopuszczającą (na studiach dostateczną).
Zasadniczo lepiej ustawić sobie poprzeczkę ciut wyżej, niż się jest w stanie skoczyć, bo to pomaga lepiej zmobilizować organizm do walki, ale nigdy, ale to przenigdy nie ustawiaj poprzeczki na pułapie co do którego wiesz, że nie ma takiej możliwości by to osiągnąć jeśli tak zrobisz, lepiej od razu daj sobie spokój i idź na rower zamiast się uczyć! Stara mądrość mówi o tym, by jeść po kawałku, po jednym kęsie a wtedy będziesz mógł nawet pożreć słonia!
OK., masz już cel, teraz przychodzi czas, by zastanowić się jakie masz sposoby jego realizacji nauka to tylko jedna z opcji!! A jakie są inne? Pomijając formy nieetyczne (ściągi, odpisywanie, przekupstwo itp.) masz cały wachlarz strategii. Po pierwsze może się okazać, iż nie musisz się uczyć materiału, gdyż uważałeś, na wykładach, zaliczałeś kolokwia, byłeś na ćwiczeniach i zasadniczo wystarczy, żeby sobie tylko ów materiał powtórzyć (np. poczytać notatki). Po drugie możesz spróbować zrozumieć problem, zamiast wkuwać na pamięć wzory i regułki (ta strategia szczególnie dobrze sprawdza się na studiach technicznych, gdzie można korzystać na egzaminie z tablic). Po trzecie możesz (szczególnie wtedy, kiedy brakuje Ci czasu) zająć się tylko najbardziej prawdopodobnymi tematami i dobrze je opanować, zamiast nauczyć się po łebkach całości, a na egzaminie mieć totalną pustkę. I wreszcie po czwarte, kiedy masz już naprawdę niewiele czasu i każda Twoja aktywność naukowa na nic się nie zda możesz się rozchorować, co oczywiście jest wysoce nieetyczne, ale przynajmniej pozwoli Ci zyskać na czasie, dzięki czemu rzetelnie przygotujesz się do egzaminu, a zdobyta w ten sposób wiedza, być może kiedyś komuś uratuje życie (np. studia medyczne).
Kiedy masz już cel i wybrałeś strategię, wyobraź sobie drogę od punktu, w którym się znajdujesz do momentu egzaminu i zrób listę wszystkiego, co musisz zrobić, żeby Twoja podróż była efektywna. Na liście powinny znaleźć się zagadnienia do egzaminu, planowana ilość czasu na przeczytanie podręcznika, na zrobienie notatek, na wykonanie ćwiczeń, na powtarzanie notatek, na zadawanie pytań, oraz co bardzo ważne na odpoczynek. Oczywiście każdy cel i każda strategia będzie owocowała inną listą i innym sposobem zapisu poszczególnych kroków ważne jednak byś na początku drogi dokładnie wiedział, co musisz zrobić by dojść do celu im precyzyjniej zaplanujesz drogę, tym skuteczniej osiągniesz cel.
Krok drugi przygotowanie organizmu.
Jedynym narzędziem, które może zapewnić Ci sukces (czyli zdanie egzaminu) jest Twój mózg. Z biologicznego punktu widzenia jest on takim samym narządem jak każdy inny, żeby funkcjonować potrzebuje tlenu, glukozy i odpowiednich białek czyli energii i budulca. Ponadto chcąc wycisnąć z niego maksimum możliwości musisz uwzględnić jego naturalny cykl pracy i dostosować się do niego zupełnie tak samo jak np. z mięśniami do bicia rekordu w wyciskaniu leżąc stajesz nie po czterogodzinnym intensywnym treningu siłowym, tylko po lekkiej rozgrzewce.
Jeśli chodzi o odżywianie mózgu (polecam liczne artykuły na ten temat w serwisie www.activebrain.pl) warto zwrócić uwagę na kilka banalnych substancji. Po pierwsze woda pij ją w dużych ilościach i często intensywna praca to duża ilość metabolitów, które dzięki wodzie mogą opuścić organizm i utrzymać go w wysokiej sprawności, a po drugie mózg to w 99% woda, nie warto więc na niej oszczędzać. Staraj się jednak unikać napoi gazowanych, a także kawy i herbaty niech to będzie czysta zwykła woda (nawet choćby z kranu, byleby przegotowana). Napisałem by unikać kawy i herbaty i powtórzę to z całą stanowczością uważam, iż kofeina to jeden z największych wrogów skutecznego przygotowywania się do egzaminów! Wiem, że brzmi to obrazoburczo, bo przecież wszyscy Twoi znajomi nie wyobrażają sobie uczenia się bez kawy. Niestety kawa (czy szerzej kofeina) ma kilka podstawowych wad, które moim zdaniem, wykluczają ją jako produkt przydatny przy nauce do egzaminów. Po pierwsze kofeina rozregulowuje Twój naturalny "rytm dobowy, a jak już powiedziałem mózg jest najefektywniejszy kiedy działa właśnie zgodnie z tym rytmem (o czym szerzej za chwilę). Po drugie kofeina usuwa zmęczenie i daje Ci poczucie, że możesz więcej owszem Ty możesz!, ale Twój mózg NIE!!! a pamiętaj, że to on ma się nauczyć i zapamiętać. Jeśli jest zmęczony i daje Ci o tym znać, to nie walcz z nim tylko się do tego dostosuj zrób sobie krótką przerwę, pobiegaj, lub chociażby pooddychaj świeżym powietrzem przez otwarte okno. Oczywiście jeśli masz mało czasu, może Cię być nie stać na taki luksus jak przerwy wtedy rób je po prostu krótsze (choćby miały polegać tylko na zamknięciu oczu i policzeniu do 15), a żeby delikatnie oszukać układ nerwowy stosuj taurynę (tą co w energy-drinkach, z tym, że takie napoje mają też kofeinę i przez to stają się nieużyteczne) na szczęście taurynę możesz także kupić w kapsułkach. Po trzecie działanie kofeiny jest krótkotrwałe, zazwyczaj zaraz po tym jak skończysz filiżankę kawy przyjemne pobudzenie mija i musisz sięgnąć po następną. Tak więc problem nawodnienia mamy już zamknięty.
Teraz energia jest właściwie tylko jedno idealne źródło energii dla mózgu glukoza. Osobiście polecam, by przed intensywną sesją nauki zjeść posiłek bogaty w węglowodany złożone (np. spaghetti), a w czasie nauki, kiedy Twoja energia spada, albo mieszać z wodą glukozę spożywczą (nie więcej niż 20g czyli 4 płaskie łyżeczki do herbaty) co 30 do 45 minut, albo zjadać kilka kostek czekolady. Glukoza spożywcza zadziała znacznie szybciej (prawie natychmiast), natomiast czekolada da Ci energię na dłużej. Zasadniczo w tak banalny sposób mamy już rozwiązany problem energii pamiętaj, że mózg podczas pracy zużywa 8 razy więcej energii i tlenu niż inne komórki podczas pracy!, a to oznacza, że musisz zadbać o wysokoenergetyczne pożywienie i dobrze wentylowane pomieszczenie do nauki.
Pozostaje nam tylko kwestia budulca nie chodzi tu dosłownie o białka, które tworzą strukturę mózgu, ale o neurotransmitery, czyli substancje (zazwyczaj aminokwasy), które są niezbędne do właściwego komunikowania się neuronów między sobą. Oczywiście nie muszę chyba przekonywać, że właściwa komunikacja neuronów między sobą to efektywna praca całego mózgu. Pośród setek zidentyfikowanych substancji, podczas uczenia się do egzaminów trzy z nich będą odgrywały ogromną rolę. Pierwsza to acetylocholina (powstaje z grupy acetylowej oraz choliny), która bierze udział w procesie zapamiętywania (zapisywania wiadomości w pamięci długotrwałej). Nasza dieta jest zbyt uboga a intensywność naszej pracy zbyt wysoka, co nieuchronnie musi prowadzić do sytuacji, kiedy nasz mózg pracuje w sytuacji deficytu. Niestety z pustego nawet Salomon nie naleje, toteż źle odżywiony mózg (zbyt mało substratów acetylocholiny) to problemy z zapamiętywaniem i duża ilość czasu spędzonego na powtarzaniu materiału bez gwarancji, że wtedy kiedy będzie to potrzebne (tj. na egzaminie) uda nam się go poprawnie odpamiętać. Co można zrobić? Suplementować substraty acetylocholiny np. preparatami ALC oraz LECYTYNA. Co ważne, nie jest prawdą, iż żeby te naturalne substancje zadziałały trzeba je jeść bardzo długo. To tak jak z wodą - wcale nie musisz pić codziennie po dwa dodatkowe litry płynu przez dwa miesiące, byś mógł powiedzieć, że nie jesteś spragniony. Jeśli brakuje Ci wody odczuwasz to jako pragnienie. Jeśli brakuje Ci acetylocholiny odczuwasz to jako problemy z zapamiętywaniem. I o ile w przypadku pragnienia po prostu sięgasz po szklankę wody i efekt jest natychmiastowy, zupełnie podobnie jest z problemami z zapamiętywaniem sięgasz po ALC i LECYTNĘ, a problemy szybko ustępują.
Różnica polega tylko na tym, że jeśli mózg działa w sytuacji niedoboru substratów acetylocholiny, uczy się sobie radzić inaczej i w momencie, kiedy nagle dostanie bardzo wysoką dawkę substratów z zewnątrz nie traktuje ich poważnie i dalej funkcjonuje w trybie oszczędzania (po prostu nagły przypływ substratów taktuje jako jednorazowy incydent i nie zmienia technologii produkcji acetylocholiny, która w sytuacji niedoboru sprowadza się zasadniczo do wychwytu zwrotnego), tak więc zanim odczujesz, że ALC i LECYTYNA zaczęły działać będzie musiało minąć kilka dni by mózg mógł się przestawić ale kilka dni (maksymalnie tydzień), a nie miesięcy, jak twierdzą sceptycy. Fizjologiczne podstawy do zapamiętywania już mamy, teraz czas na koncentrację i zdolność jasnego myślenia, czyli stan, w którym wszystko jakby wydaje się prostsze i łatwiejsze. Z pewnością zdarzyło Ci się niejednokrotnie, że podczas nauki miałeś okresy kiedy wszystko było proste, a Ty bez większego wysiłku mogłeś zrozumieć nawet najbardziej skomplikowane zagadnienia. Taki stan to nic innego jak praca układu dopaminergicznego na wysokich obrotach.
Co zrobić by zapewnić te wysokie obroty? Przede wszystkim, jak w przypadku acetylocholiny, dostarczyć do mózgu substraty neurotransmiterów odpowiedzialnych za koncentrację i jasność umysłu te substancje do dopamina i noradrenalina, obydwie powstają z jednego, niezwykle cennego (bo rzadkiego w pożywieniu) aminokwasu tzw. TYROZYNY (tu również po szersze informacje odsyłam na www.activebrain.pl). Mechanizm jest zasadniczo identyczny im mniej dostarczamy tyrozyny z pożywiania tym bardziej mózg musi oszczędzać dopaminę i noradrenalinę, a im bardziej je oszczędza tym bardziej jesteśmy ociężali. Od razu przestrzegam wszystkich kombinatorów przed dostarczaniem dopaminy bądź noradrenaliny te substancje, żeby działały jako neurotransmitery muszą być zsyntetyzowane w zakończeniach synaptycznych, ich bezpośrednie podanie do organizmu nie będzie miało, żadnego wpływu na koncentrację, a może doprowadzić do poważnych komplikacji zdrowotnych. Dostarczanie czystej tyrozyny jest natomiast w 100% bezpieczne, po prostu jeśli organizm nie zużyje jej do produkcji dopaminy i noradrenalny w mózgu wykorzysta ją do innych celów. Podsumowując im więcej przyjmiesz tyrozyny w tym większym komforcie będzie pracował Twój mózg (nie opłaca się jednak więcej niż 8 gramów, bo i tak mózg nie będzie w stanie tego wykorzystać i organizm przeznaczy tyrozynę (nadmiar) na inne rzeczy). Tutaj też musisz dać swojemu mózgowi trochę czasu, by się przestawił z trybu oszczędnego na produktywny, tak więc przez pierwszy tydzień suplementacji możesz nie zauważać większej różnicy w jakości pracy Twojego mózgu.
Krok trzeci przygotowanie miejsca pracy.
Efektywna nauka do egzaminu nijak się ma do sielankowych wizji z amerykańskich seriali, na których to młodzi ludzie wylegują na trawnikach przed uniwersytetem i udają, że czytają książki. Trawnik, słoneczko, piękna pogoda to otoczenie do relaksu a nie do nauki, i Twój mózg za nic się nie przekona, by w takim relaksacyjnym otoczeniu marnować czas na naukę. Miejsce, w którym masz się uczyć musi!! Ci się kojarzyć z nauką dla mózgu musi być oczywiste, że jest tu właśnie po to, by coś zapamiętać i zrozumieć. Jeśli nie masz własnego pokoju, możesz korzystać z biblioteki. Kolejny aspekt miejsca pracy to dostępność pomocy naukowych jeśli czytając podręcznik coś Cię zaintryguje musisz mieć łatwy dostęp do innych książek i notatek byś mógł to sprawdzić i tym samym pozwolić, by mózg zajął się następnym tematem. Nazywa się to efektem Zeigarnik i polega na tym, że jeśli nasz mózg nie będzie mógł dokończyć jakiegoś procesu (np. coś go zaintryguje) będzie się zajmował tematem aż znajdzie rozwiązanie dlatego zamiast marnować jego moce obliczeniowe lepiej pomóc mu w rozwiązaniu zagadki, a do tego celu dostępność materiałów dydaktycznych jest wręcz nieodzowna.
Kolejne zagadnienie to spokój nikt nie może Ci wchodzić do pokoju (chyba, że się będzie paliło!!, ale tylko wtedy!), nikt nie może Cię wołać byś zajął się młodszym bratem, prasowaniem pościeli, wynoszeniem śmieci, piciem piwa czy czymkolwiek innym. Twój telefon komórkowy musi być wyłączony (nie wyciszony, tylko wyłączony, tak byś się nie rozpraszał zastanawianiem czy dostałeś SMSa). Radio, magnetofon, telewizor to przedmioty, które w żaden sposób nie przysłużą Ci się do nauki, więc lepiej od razu je sprzedaj, albo przynajmniej wynieś. Dobrze by było, żebyś miał możliwość otworzenia okna, a także wystarczająco miejsca by raz na czas wstać, poruszać się i wykonać proste ćwiczenia. Dodatkowo zadbaj, byś w miejscu przeznaczonym na naukę miał wystarczający zapas wody i glukozy, tak byś nie musiał wychodzić do kuchni każde wyjście do kuchni to niebezpieczeństwo, że kogoś tam spotkasz, włączysz się w dyskusje i zmarnujesz cenny czas. Na koniec jeszcze jedna uwaga nie ucz się w łóżku to miejsce do spania do odpoczynku!
Krok czwarty działanie.
Jak powinien wyglądać optymalny dzień nauki? Ile czasu powinieneś przeznaczyć na naukę? Do której godziny jest sens się uczyć? Na te pytanie nie może być jednoznacznych odpowiedzi, z błahej przyczyny każdy z nas jest inny i swój cykl pracy musi dostosować do swoich indywidualnych możliwości tylko Ty najlepiej znasz swój organizm i tylko Ty możesz ułożyć idealny dla siebie dzień pracy. Mimo to jest kilka uniwersalnych zasad wynikających z neurofzijologii i psychologii uczenia się. Zacznijmy więc od początku. Optymalna pora na wstawanie to 6:00 do 8:00, wtedy organizm budzi się do życia, jeśli śpisz dłużej organizm wprawdzie odpoczywa, ale już na czuwaniu a nie w stanie regeneracji. Na 30 45 minut przed śniadaniem weź aminokwasy (TYROZYNA, TAURYNA, inne), tak by mogły zadziałać w najbardziej wydajny sposób. Jeśli idzie o tyrozynę jest tu bardzo ciekawa sytuacja jeśli tyrozyna dostanie się do mózgu jako pierwsza cały dzień będzie przepełniony energią i jasnością umysłu a także motywacją do działania, jeśli jednak dostanie się tam tryptofan (inny aminokwas zazwyczaj współwystępujący z węglowodanami) dzień spędzisz pod znakiem relaksu, senności i odprężenia, co oczywiście nie będzie korzystne z punktu widzenia realizacji Twoich celów. Śniadanie najważniejszy posiłek w ciągu dnia, dobrze by było, żeby dał Ci dużo energii. Menu zasadniczo dowolne, byle było odpowiednio zbilansowane i zdrowe.
Podczas śniadania warto przyjąć minerały (głównie: cynk, magnez oraz potas) a także Żeń-Szeń, jako preparat ogólnie tonizujący i dodający energię, a także GINGKO, czyli ekstrakt z miłożębu japońskiego źródło substancji warunkujących prawidłowe ukrwienie mózgu. Po śniadaniu masz około 3 godzin czasu, kiedy Twój mózg będzie gotowy do najcięższej pracy warto ten czas poświęcić na czytanie podręczników i próby zrozumienia zagadnień, które są kluczowe dla opanowania materiału niezbędnego do zrealizowania Twojego celu egzaminacyjnego. Kolejny etap dnia to drugie śniadanie, potraktuj je jako okazję do uzupełnienia energii menu dowolne, byle bogate w złożone węglowodany.
Po posiłku ponów suplementację Żeń-Szeniem i GINGKO i wykorzystaj kolejne 2 godziny na opracowywanie materiału robienie notatek, zadawanie (zapisywanie) pytań. Później obiad, a po nim około 30 minut, które z racji odprężenia (naturalny efekt obfitego posiłku) możesz wykorzystać na zapamiętywanie (słówka, regułki, wzory, itp.). Następny etap to obowiązkowy 60 minutowy relaks na świeżym powietrzu możesz ten czas spędzić z przyjaciółmi, możesz jeździć na rowerze, zagrać w piłkę lub po prostu pospacerować pamiętaj, by robić to na świeżym powietrzu. Wrócisz dotleniony i gotowy do kolejnej porcji materiału, Twój mózg nie będzie jednak już tak efektywny jak rano możesz teraz przeglądnąć notatki, albo skoncentrować się na powtarzaniu materiału, ale raczej nie oczekuj już od siebie, że uda Ci się zrozumieć trudne reguły lub rozwiązać ekstremalne zadanie. Około 20:00 odłóż wszystkie książki i zacznij przygotowywać się do regeneracyjnego snu. Zjedz lekką kolację, zrób sobie gorącą kąpiel i połóż się spać (około 22:00).
Tuż przed zaśnięciem, bez wysiłku postaraj sobie przypomnieć wszystko czego dziś się nauczyłeś nie irytuj się jeśli będziesz miał przeświadczenie, że o czymś zapomniałeś, po prostu pozwól, by Twoje myśli swobodnie płynęły taki zabieg będzie dla Twojego mózgu sygnałem, że to co robiłeś cały dzień jest naprawdę bardzo ważne i powinien dobrze uporządkować te informacje. Ostatni etap dnia to sen ostatni, ale najważniejszy. To właśnie teraz, podczas tzw. faz REM, Twój mózg będzie pracował na takich samych obrotach (rytm beta) jak podczas czuwania na jawie, i to właśnie teraz będzie porządkował zdobyte informacje i wiązał je z już posiadaną przez Ciebie wiedzą. Kiedy obudzisz się rano, wiedza będzie już utrwalona i skonsolidowana. Mam nadzieję, że już rozumiesz dlaczego zarywanie nocek jest głupotą prawie tej samej miary co kofeina. Zarywanie nocy to uniemożliwienie Twojemu mózgowi pracy nad zapamiętaniem zgromadzonego w ciągu dnia materiału.
Rytm dobowy Twojego organizmu to o wiele cenniejszy sprzymierzeniec, niż wszystkie inne metody jakie poznasz w poradnikach typu: Jak osiągnąć szczęście w 12 dni i nie stracić przyjaciół te dobre poradniki rozpoznasz właśnie po tym, że będą oparte właśnie na zasadzie rytmu dobowego.
Krok piąty dzień przed bitwą.
Odpoczywaj to właściwie jedyna wskazówka. Wiele się już nie nauczysz, możesz sobie powtórzyć materiał, oglądnąć notatki, przeczytać najważniejsze regułki bez emocji i bez stresu, po prostu uwierz, że Twój mózg nie próżnował i jeżeli nawet wydaje Ci się, że czegoś tam nie wiesz zaufaj. Jeśli masz ochotę, idź z przyjaciółmi do kina, aczkolwiek obawiam się byś kogoś zdołał namówić oni dziś będą zakuwać.
Krok szósty wielka bitwa.
Staraj się pospać w miarę długo, ale nie przekraczaj 10 godzin snu. Jeśli egzamin masz rano, wstań trochę wcześniej (i wcześniej połóż się spać poprzedniego dnia) i bądź na miejscu przynajmniej 15 minut przed egzaminem chodzi głównie o to byś się nie spóźnił widmo spóźnienia to jeden z najskuteczniejszych stresorów. Jeśli masz egzamin później, zjedz lekki posiłek, i jeśli bardzo musisz poczytaj swoje notatki, a właściwie tylko je pooglądaj. Przed samym egzaminem, usiądź na chwilę spokojnie, zamknij oczy i policz w myślach, powoli do 100, a potem raz jeszcze tylko od 100 do 0 już jesteś gotowy. Powodzenia.
Krok siódmy podsumowanie.
Warto poświęcić, może niekoniecznie cały dzień, ale przynajmniej kilka godzin, by zastanowić się, czy byłeś dobrze przygotowany, co poszło nie tak jak byś sobie życzył, a z czego jesteś bardzo zadowolony. Zapisz sobie pytania, które sprawiły Ci trudność, a potem w domu, przeglądając notatki, spróbuj się zastanowić, dlaczego sprawiły Ci trudność. Im więcej wyciągniesz konstruktywnych wniosków, tym lepiej przygotujesz się do następnego egzaminu, być może poprawkowego nie ważne, ważne byś miał świadomość, że tylko Ty jesteś w stanie doskonalić się w sztuce zwyciężania bitew = zdawania egzaminów.
literatura zalecana:
1.) B. K. Gołąb "Anatomia czynnościowa Ośrodkowego Układu Nerwowego", Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa, 1992
2.) A. Longstaff "Neurobiologia", Wydawnictwo Naukowe PWN S.A., Warszawa 2002
3.) J. Vetulani Jak usprawnić pamięć., Platan ,1998
autor: Konrad Szczypczyk - mgr psychologii, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalista z zakresu psychologii polityki i reklamy (certyfikat Uniwersytetu Jagiellońskiego); twórca Teorii Perswazji Temporalnej; prowadzi kursy i szkolenia z zakresu psychologii biznesu, a także warsztaty i treningi z zakresu zarządzania czasem i personelem, negocjacji i psychologii twórczości; prywatnie interesuje się gospodarką, kulturystyką, odżywianiem oraz sportami motorowymi.
--
www.activebrain.pl - portal wiedzy o mózgu
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
To, co będzie głównym tematem artykułu, to czysto techniczne wskazówki pozwalające dobrze przygotować się zasadniczo do każdego egzaminu (maturalnego, na studiach, czy na prawo jazdy). Po przeczytaniu artykułu zachęcam do samodzielnego przemyślenia zawartych tu wskazówek i do odniesienia ich do własnego doświadczenia. Zawarte tu zasady i wiadomości mają swoje źródło w dwóch dziedzinach wiedzy szczególnie związanych z problematyką skutecznego zdawania egzaminów psychologii i neurofizjologii. Starałem się, by język był możliwie prosty i przystępny, a wszystkich tych, dla których takie opracowanie jest niewystarczające odsyłam do zalecanej literatury.
Krok pierwszy strategia i plan.
Jak każde skuteczne działanie tak i zdanie egzaminu musi być dobrze zaplanowane i przemyślane. Bez względu na to, ile czasu Ci zostało (godzina, dzień, tydzień, czy miesiąc) i tak warto poświęcić parę minut na zaplanowanie działań, niż rzucać się w wir bezmyślnych czynności, które zasadniczo mają tylko dać Ci usprawiedliwienie, żeby później nikt nie powiedział, że się nie uczyłeś. Od czego zacząć? Od celu! Zupełnie inaczej będziesz się przygotowywał, jeśli twoim celem będzie ocena celująca (ewentualnie bardzo dobra), inaczej jeśli zadowolisz się ocenę dobrą lub dostateczną a jeszcze inaczej, jeśli Twoim celem będzie po prostu zdanie czyli zadowolisz się oceną dopuszczającą (na studiach dostateczną).
Zasadniczo lepiej ustawić sobie poprzeczkę ciut wyżej, niż się jest w stanie skoczyć, bo to pomaga lepiej zmobilizować organizm do walki, ale nigdy, ale to przenigdy nie ustawiaj poprzeczki na pułapie co do którego wiesz, że nie ma takiej możliwości by to osiągnąć jeśli tak zrobisz, lepiej od razu daj sobie spokój i idź na rower zamiast się uczyć! Stara mądrość mówi o tym, by jeść po kawałku, po jednym kęsie a wtedy będziesz mógł nawet pożreć słonia!
OK., masz już cel, teraz przychodzi czas, by zastanowić się jakie masz sposoby jego realizacji nauka to tylko jedna z opcji!! A jakie są inne? Pomijając formy nieetyczne (ściągi, odpisywanie, przekupstwo itp.) masz cały wachlarz strategii. Po pierwsze może się okazać, iż nie musisz się uczyć materiału, gdyż uważałeś, na wykładach, zaliczałeś kolokwia, byłeś na ćwiczeniach i zasadniczo wystarczy, żeby sobie tylko ów materiał powtórzyć (np. poczytać notatki). Po drugie możesz spróbować zrozumieć problem, zamiast wkuwać na pamięć wzory i regułki (ta strategia szczególnie dobrze sprawdza się na studiach technicznych, gdzie można korzystać na egzaminie z tablic). Po trzecie możesz (szczególnie wtedy, kiedy brakuje Ci czasu) zająć się tylko najbardziej prawdopodobnymi tematami i dobrze je opanować, zamiast nauczyć się po łebkach całości, a na egzaminie mieć totalną pustkę. I wreszcie po czwarte, kiedy masz już naprawdę niewiele czasu i każda Twoja aktywność naukowa na nic się nie zda możesz się rozchorować, co oczywiście jest wysoce nieetyczne, ale przynajmniej pozwoli Ci zyskać na czasie, dzięki czemu rzetelnie przygotujesz się do egzaminu, a zdobyta w ten sposób wiedza, być może kiedyś komuś uratuje życie (np. studia medyczne).
Kiedy masz już cel i wybrałeś strategię, wyobraź sobie drogę od punktu, w którym się znajdujesz do momentu egzaminu i zrób listę wszystkiego, co musisz zrobić, żeby Twoja podróż była efektywna. Na liście powinny znaleźć się zagadnienia do egzaminu, planowana ilość czasu na przeczytanie podręcznika, na zrobienie notatek, na wykonanie ćwiczeń, na powtarzanie notatek, na zadawanie pytań, oraz co bardzo ważne na odpoczynek. Oczywiście każdy cel i każda strategia będzie owocowała inną listą i innym sposobem zapisu poszczególnych kroków ważne jednak byś na początku drogi dokładnie wiedział, co musisz zrobić by dojść do celu im precyzyjniej zaplanujesz drogę, tym skuteczniej osiągniesz cel.
Krok drugi przygotowanie organizmu.
Jedynym narzędziem, które może zapewnić Ci sukces (czyli zdanie egzaminu) jest Twój mózg. Z biologicznego punktu widzenia jest on takim samym narządem jak każdy inny, żeby funkcjonować potrzebuje tlenu, glukozy i odpowiednich białek czyli energii i budulca. Ponadto chcąc wycisnąć z niego maksimum możliwości musisz uwzględnić jego naturalny cykl pracy i dostosować się do niego zupełnie tak samo jak np. z mięśniami do bicia rekordu w wyciskaniu leżąc stajesz nie po czterogodzinnym intensywnym treningu siłowym, tylko po lekkiej rozgrzewce.
Jeśli chodzi o odżywianie mózgu (polecam liczne artykuły na ten temat w serwisie www.activebrain.pl) warto zwrócić uwagę na kilka banalnych substancji. Po pierwsze woda pij ją w dużych ilościach i często intensywna praca to duża ilość metabolitów, które dzięki wodzie mogą opuścić organizm i utrzymać go w wysokiej sprawności, a po drugie mózg to w 99% woda, nie warto więc na niej oszczędzać. Staraj się jednak unikać napoi gazowanych, a także kawy i herbaty niech to będzie czysta zwykła woda (nawet choćby z kranu, byleby przegotowana). Napisałem by unikać kawy i herbaty i powtórzę to z całą stanowczością uważam, iż kofeina to jeden z największych wrogów skutecznego przygotowywania się do egzaminów! Wiem, że brzmi to obrazoburczo, bo przecież wszyscy Twoi znajomi nie wyobrażają sobie uczenia się bez kawy. Niestety kawa (czy szerzej kofeina) ma kilka podstawowych wad, które moim zdaniem, wykluczają ją jako produkt przydatny przy nauce do egzaminów. Po pierwsze kofeina rozregulowuje Twój naturalny "rytm dobowy, a jak już powiedziałem mózg jest najefektywniejszy kiedy działa właśnie zgodnie z tym rytmem (o czym szerzej za chwilę). Po drugie kofeina usuwa zmęczenie i daje Ci poczucie, że możesz więcej owszem Ty możesz!, ale Twój mózg NIE!!! a pamiętaj, że to on ma się nauczyć i zapamiętać. Jeśli jest zmęczony i daje Ci o tym znać, to nie walcz z nim tylko się do tego dostosuj zrób sobie krótką przerwę, pobiegaj, lub chociażby pooddychaj świeżym powietrzem przez otwarte okno. Oczywiście jeśli masz mało czasu, może Cię być nie stać na taki luksus jak przerwy wtedy rób je po prostu krótsze (choćby miały polegać tylko na zamknięciu oczu i policzeniu do 15), a żeby delikatnie oszukać układ nerwowy stosuj taurynę (tą co w energy-drinkach, z tym, że takie napoje mają też kofeinę i przez to stają się nieużyteczne) na szczęście taurynę możesz także kupić w kapsułkach. Po trzecie działanie kofeiny jest krótkotrwałe, zazwyczaj zaraz po tym jak skończysz filiżankę kawy przyjemne pobudzenie mija i musisz sięgnąć po następną. Tak więc problem nawodnienia mamy już zamknięty.
Teraz energia jest właściwie tylko jedno idealne źródło energii dla mózgu glukoza. Osobiście polecam, by przed intensywną sesją nauki zjeść posiłek bogaty w węglowodany złożone (np. spaghetti), a w czasie nauki, kiedy Twoja energia spada, albo mieszać z wodą glukozę spożywczą (nie więcej niż 20g czyli 4 płaskie łyżeczki do herbaty) co 30 do 45 minut, albo zjadać kilka kostek czekolady. Glukoza spożywcza zadziała znacznie szybciej (prawie natychmiast), natomiast czekolada da Ci energię na dłużej. Zasadniczo w tak banalny sposób mamy już rozwiązany problem energii pamiętaj, że mózg podczas pracy zużywa 8 razy więcej energii i tlenu niż inne komórki podczas pracy!, a to oznacza, że musisz zadbać o wysokoenergetyczne pożywienie i dobrze wentylowane pomieszczenie do nauki.
Pozostaje nam tylko kwestia budulca nie chodzi tu dosłownie o białka, które tworzą strukturę mózgu, ale o neurotransmitery, czyli substancje (zazwyczaj aminokwasy), które są niezbędne do właściwego komunikowania się neuronów między sobą. Oczywiście nie muszę chyba przekonywać, że właściwa komunikacja neuronów między sobą to efektywna praca całego mózgu. Pośród setek zidentyfikowanych substancji, podczas uczenia się do egzaminów trzy z nich będą odgrywały ogromną rolę. Pierwsza to acetylocholina (powstaje z grupy acetylowej oraz choliny), która bierze udział w procesie zapamiętywania (zapisywania wiadomości w pamięci długotrwałej). Nasza dieta jest zbyt uboga a intensywność naszej pracy zbyt wysoka, co nieuchronnie musi prowadzić do sytuacji, kiedy nasz mózg pracuje w sytuacji deficytu. Niestety z pustego nawet Salomon nie naleje, toteż źle odżywiony mózg (zbyt mało substratów acetylocholiny) to problemy z zapamiętywaniem i duża ilość czasu spędzonego na powtarzaniu materiału bez gwarancji, że wtedy kiedy będzie to potrzebne (tj. na egzaminie) uda nam się go poprawnie odpamiętać. Co można zrobić? Suplementować substraty acetylocholiny np. preparatami ALC oraz LECYTYNA. Co ważne, nie jest prawdą, iż żeby te naturalne substancje zadziałały trzeba je jeść bardzo długo. To tak jak z wodą - wcale nie musisz pić codziennie po dwa dodatkowe litry płynu przez dwa miesiące, byś mógł powiedzieć, że nie jesteś spragniony. Jeśli brakuje Ci wody odczuwasz to jako pragnienie. Jeśli brakuje Ci acetylocholiny odczuwasz to jako problemy z zapamiętywaniem. I o ile w przypadku pragnienia po prostu sięgasz po szklankę wody i efekt jest natychmiastowy, zupełnie podobnie jest z problemami z zapamiętywaniem sięgasz po ALC i LECYTNĘ, a problemy szybko ustępują.
Różnica polega tylko na tym, że jeśli mózg działa w sytuacji niedoboru substratów acetylocholiny, uczy się sobie radzić inaczej i w momencie, kiedy nagle dostanie bardzo wysoką dawkę substratów z zewnątrz nie traktuje ich poważnie i dalej funkcjonuje w trybie oszczędzania (po prostu nagły przypływ substratów taktuje jako jednorazowy incydent i nie zmienia technologii produkcji acetylocholiny, która w sytuacji niedoboru sprowadza się zasadniczo do wychwytu zwrotnego), tak więc zanim odczujesz, że ALC i LECYTYNA zaczęły działać będzie musiało minąć kilka dni by mózg mógł się przestawić ale kilka dni (maksymalnie tydzień), a nie miesięcy, jak twierdzą sceptycy. Fizjologiczne podstawy do zapamiętywania już mamy, teraz czas na koncentrację i zdolność jasnego myślenia, czyli stan, w którym wszystko jakby wydaje się prostsze i łatwiejsze. Z pewnością zdarzyło Ci się niejednokrotnie, że podczas nauki miałeś okresy kiedy wszystko było proste, a Ty bez większego wysiłku mogłeś zrozumieć nawet najbardziej skomplikowane zagadnienia. Taki stan to nic innego jak praca układu dopaminergicznego na wysokich obrotach.
Co zrobić by zapewnić te wysokie obroty? Przede wszystkim, jak w przypadku acetylocholiny, dostarczyć do mózgu substraty neurotransmiterów odpowiedzialnych za koncentrację i jasność umysłu te substancje do dopamina i noradrenalina, obydwie powstają z jednego, niezwykle cennego (bo rzadkiego w pożywieniu) aminokwasu tzw. TYROZYNY (tu również po szersze informacje odsyłam na www.activebrain.pl). Mechanizm jest zasadniczo identyczny im mniej dostarczamy tyrozyny z pożywiania tym bardziej mózg musi oszczędzać dopaminę i noradrenalinę, a im bardziej je oszczędza tym bardziej jesteśmy ociężali. Od razu przestrzegam wszystkich kombinatorów przed dostarczaniem dopaminy bądź noradrenaliny te substancje, żeby działały jako neurotransmitery muszą być zsyntetyzowane w zakończeniach synaptycznych, ich bezpośrednie podanie do organizmu nie będzie miało, żadnego wpływu na koncentrację, a może doprowadzić do poważnych komplikacji zdrowotnych. Dostarczanie czystej tyrozyny jest natomiast w 100% bezpieczne, po prostu jeśli organizm nie zużyje jej do produkcji dopaminy i noradrenalny w mózgu wykorzysta ją do innych celów. Podsumowując im więcej przyjmiesz tyrozyny w tym większym komforcie będzie pracował Twój mózg (nie opłaca się jednak więcej niż 8 gramów, bo i tak mózg nie będzie w stanie tego wykorzystać i organizm przeznaczy tyrozynę (nadmiar) na inne rzeczy). Tutaj też musisz dać swojemu mózgowi trochę czasu, by się przestawił z trybu oszczędnego na produktywny, tak więc przez pierwszy tydzień suplementacji możesz nie zauważać większej różnicy w jakości pracy Twojego mózgu.
Krok trzeci przygotowanie miejsca pracy.
Efektywna nauka do egzaminu nijak się ma do sielankowych wizji z amerykańskich seriali, na których to młodzi ludzie wylegują na trawnikach przed uniwersytetem i udają, że czytają książki. Trawnik, słoneczko, piękna pogoda to otoczenie do relaksu a nie do nauki, i Twój mózg za nic się nie przekona, by w takim relaksacyjnym otoczeniu marnować czas na naukę. Miejsce, w którym masz się uczyć musi!! Ci się kojarzyć z nauką dla mózgu musi być oczywiste, że jest tu właśnie po to, by coś zapamiętać i zrozumieć. Jeśli nie masz własnego pokoju, możesz korzystać z biblioteki. Kolejny aspekt miejsca pracy to dostępność pomocy naukowych jeśli czytając podręcznik coś Cię zaintryguje musisz mieć łatwy dostęp do innych książek i notatek byś mógł to sprawdzić i tym samym pozwolić, by mózg zajął się następnym tematem. Nazywa się to efektem Zeigarnik i polega na tym, że jeśli nasz mózg nie będzie mógł dokończyć jakiegoś procesu (np. coś go zaintryguje) będzie się zajmował tematem aż znajdzie rozwiązanie dlatego zamiast marnować jego moce obliczeniowe lepiej pomóc mu w rozwiązaniu zagadki, a do tego celu dostępność materiałów dydaktycznych jest wręcz nieodzowna.
Kolejne zagadnienie to spokój nikt nie może Ci wchodzić do pokoju (chyba, że się będzie paliło!!, ale tylko wtedy!), nikt nie może Cię wołać byś zajął się młodszym bratem, prasowaniem pościeli, wynoszeniem śmieci, piciem piwa czy czymkolwiek innym. Twój telefon komórkowy musi być wyłączony (nie wyciszony, tylko wyłączony, tak byś się nie rozpraszał zastanawianiem czy dostałeś SMSa). Radio, magnetofon, telewizor to przedmioty, które w żaden sposób nie przysłużą Ci się do nauki, więc lepiej od razu je sprzedaj, albo przynajmniej wynieś. Dobrze by było, żebyś miał możliwość otworzenia okna, a także wystarczająco miejsca by raz na czas wstać, poruszać się i wykonać proste ćwiczenia. Dodatkowo zadbaj, byś w miejscu przeznaczonym na naukę miał wystarczający zapas wody i glukozy, tak byś nie musiał wychodzić do kuchni każde wyjście do kuchni to niebezpieczeństwo, że kogoś tam spotkasz, włączysz się w dyskusje i zmarnujesz cenny czas. Na koniec jeszcze jedna uwaga nie ucz się w łóżku to miejsce do spania do odpoczynku!
Krok czwarty działanie.
Jak powinien wyglądać optymalny dzień nauki? Ile czasu powinieneś przeznaczyć na naukę? Do której godziny jest sens się uczyć? Na te pytanie nie może być jednoznacznych odpowiedzi, z błahej przyczyny każdy z nas jest inny i swój cykl pracy musi dostosować do swoich indywidualnych możliwości tylko Ty najlepiej znasz swój organizm i tylko Ty możesz ułożyć idealny dla siebie dzień pracy. Mimo to jest kilka uniwersalnych zasad wynikających z neurofzijologii i psychologii uczenia się. Zacznijmy więc od początku. Optymalna pora na wstawanie to 6:00 do 8:00, wtedy organizm budzi się do życia, jeśli śpisz dłużej organizm wprawdzie odpoczywa, ale już na czuwaniu a nie w stanie regeneracji. Na 30 45 minut przed śniadaniem weź aminokwasy (TYROZYNA, TAURYNA, inne), tak by mogły zadziałać w najbardziej wydajny sposób. Jeśli idzie o tyrozynę jest tu bardzo ciekawa sytuacja jeśli tyrozyna dostanie się do mózgu jako pierwsza cały dzień będzie przepełniony energią i jasnością umysłu a także motywacją do działania, jeśli jednak dostanie się tam tryptofan (inny aminokwas zazwyczaj współwystępujący z węglowodanami) dzień spędzisz pod znakiem relaksu, senności i odprężenia, co oczywiście nie będzie korzystne z punktu widzenia realizacji Twoich celów. Śniadanie najważniejszy posiłek w ciągu dnia, dobrze by było, żeby dał Ci dużo energii. Menu zasadniczo dowolne, byle było odpowiednio zbilansowane i zdrowe.
Podczas śniadania warto przyjąć minerały (głównie: cynk, magnez oraz potas) a także Żeń-Szeń, jako preparat ogólnie tonizujący i dodający energię, a także GINGKO, czyli ekstrakt z miłożębu japońskiego źródło substancji warunkujących prawidłowe ukrwienie mózgu. Po śniadaniu masz około 3 godzin czasu, kiedy Twój mózg będzie gotowy do najcięższej pracy warto ten czas poświęcić na czytanie podręczników i próby zrozumienia zagadnień, które są kluczowe dla opanowania materiału niezbędnego do zrealizowania Twojego celu egzaminacyjnego. Kolejny etap dnia to drugie śniadanie, potraktuj je jako okazję do uzupełnienia energii menu dowolne, byle bogate w złożone węglowodany.
Po posiłku ponów suplementację Żeń-Szeniem i GINGKO i wykorzystaj kolejne 2 godziny na opracowywanie materiału robienie notatek, zadawanie (zapisywanie) pytań. Później obiad, a po nim około 30 minut, które z racji odprężenia (naturalny efekt obfitego posiłku) możesz wykorzystać na zapamiętywanie (słówka, regułki, wzory, itp.). Następny etap to obowiązkowy 60 minutowy relaks na świeżym powietrzu możesz ten czas spędzić z przyjaciółmi, możesz jeździć na rowerze, zagrać w piłkę lub po prostu pospacerować pamiętaj, by robić to na świeżym powietrzu. Wrócisz dotleniony i gotowy do kolejnej porcji materiału, Twój mózg nie będzie jednak już tak efektywny jak rano możesz teraz przeglądnąć notatki, albo skoncentrować się na powtarzaniu materiału, ale raczej nie oczekuj już od siebie, że uda Ci się zrozumieć trudne reguły lub rozwiązać ekstremalne zadanie. Około 20:00 odłóż wszystkie książki i zacznij przygotowywać się do regeneracyjnego snu. Zjedz lekką kolację, zrób sobie gorącą kąpiel i połóż się spać (około 22:00).
Tuż przed zaśnięciem, bez wysiłku postaraj sobie przypomnieć wszystko czego dziś się nauczyłeś nie irytuj się jeśli będziesz miał przeświadczenie, że o czymś zapomniałeś, po prostu pozwól, by Twoje myśli swobodnie płynęły taki zabieg będzie dla Twojego mózgu sygnałem, że to co robiłeś cały dzień jest naprawdę bardzo ważne i powinien dobrze uporządkować te informacje. Ostatni etap dnia to sen ostatni, ale najważniejszy. To właśnie teraz, podczas tzw. faz REM, Twój mózg będzie pracował na takich samych obrotach (rytm beta) jak podczas czuwania na jawie, i to właśnie teraz będzie porządkował zdobyte informacje i wiązał je z już posiadaną przez Ciebie wiedzą. Kiedy obudzisz się rano, wiedza będzie już utrwalona i skonsolidowana. Mam nadzieję, że już rozumiesz dlaczego zarywanie nocek jest głupotą prawie tej samej miary co kofeina. Zarywanie nocy to uniemożliwienie Twojemu mózgowi pracy nad zapamiętaniem zgromadzonego w ciągu dnia materiału.
Rytm dobowy Twojego organizmu to o wiele cenniejszy sprzymierzeniec, niż wszystkie inne metody jakie poznasz w poradnikach typu: Jak osiągnąć szczęście w 12 dni i nie stracić przyjaciół te dobre poradniki rozpoznasz właśnie po tym, że będą oparte właśnie na zasadzie rytmu dobowego.
Krok piąty dzień przed bitwą.
Odpoczywaj to właściwie jedyna wskazówka. Wiele się już nie nauczysz, możesz sobie powtórzyć materiał, oglądnąć notatki, przeczytać najważniejsze regułki bez emocji i bez stresu, po prostu uwierz, że Twój mózg nie próżnował i jeżeli nawet wydaje Ci się, że czegoś tam nie wiesz zaufaj. Jeśli masz ochotę, idź z przyjaciółmi do kina, aczkolwiek obawiam się byś kogoś zdołał namówić oni dziś będą zakuwać.
Krok szósty wielka bitwa.
Staraj się pospać w miarę długo, ale nie przekraczaj 10 godzin snu. Jeśli egzamin masz rano, wstań trochę wcześniej (i wcześniej połóż się spać poprzedniego dnia) i bądź na miejscu przynajmniej 15 minut przed egzaminem chodzi głównie o to byś się nie spóźnił widmo spóźnienia to jeden z najskuteczniejszych stresorów. Jeśli masz egzamin później, zjedz lekki posiłek, i jeśli bardzo musisz poczytaj swoje notatki, a właściwie tylko je pooglądaj. Przed samym egzaminem, usiądź na chwilę spokojnie, zamknij oczy i policz w myślach, powoli do 100, a potem raz jeszcze tylko od 100 do 0 już jesteś gotowy. Powodzenia.
Krok siódmy podsumowanie.
Warto poświęcić, może niekoniecznie cały dzień, ale przynajmniej kilka godzin, by zastanowić się, czy byłeś dobrze przygotowany, co poszło nie tak jak byś sobie życzył, a z czego jesteś bardzo zadowolony. Zapisz sobie pytania, które sprawiły Ci trudność, a potem w domu, przeglądając notatki, spróbuj się zastanowić, dlaczego sprawiły Ci trudność. Im więcej wyciągniesz konstruktywnych wniosków, tym lepiej przygotujesz się do następnego egzaminu, być może poprawkowego nie ważne, ważne byś miał świadomość, że tylko Ty jesteś w stanie doskonalić się w sztuce zwyciężania bitew = zdawania egzaminów.
literatura zalecana:
1.) B. K. Gołąb "Anatomia czynnościowa Ośrodkowego Układu Nerwowego", Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa, 1992
2.) A. Longstaff "Neurobiologia", Wydawnictwo Naukowe PWN S.A., Warszawa 2002
3.) J. Vetulani Jak usprawnić pamięć., Platan ,1998
autor: Konrad Szczypczyk - mgr psychologii, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalista z zakresu psychologii polityki i reklamy (certyfikat Uniwersytetu Jagiellońskiego); twórca Teorii Perswazji Temporalnej; prowadzi kursy i szkolenia z zakresu psychologii biznesu, a także warsztaty i treningi z zakresu zarządzania czasem i personelem, negocjacji i psychologii twórczości; prywatnie interesuje się gospodarką, kulturystyką, odżywianiem oraz sportami motorowymi.
--
www.activebrain.pl - portal wiedzy o mózgu
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
autorem artykułu jest Konrad Szczypczyk
Rynek napojów energetycznych w naszym kraju to bardzo łakomy kąsek dla firm, które tanim kosztem i w krótkim czasie chcą zarobić spore pieniądze. Jak to możliwe?
Produkcja napojów energetycznych jest bardzo tania kilkadziesiąt groszy za puszkę 250ml, ale dzięki doskonałym akcjom marketingowym głównie lidera branży, czyli Red Bulla, popyt niezmiennie utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Jak w każdym biznesie tak i tu lider szybko znajduje naśladowców (XXL, R14, American Bull, Tiger, Burn, itp.) marki mnożą się jak grzyby po deszczu i co ciekawe większość z nich (głównie dzięki niższej cenie) zdobywa klientów. Kiedy już wydawało się, że rynek w końcu się nasycił i nic wielkiego już się nie wydarzy do akcji wkroczył Ice Bull, ze swoimi litrowymi (czytaj ekonomicznymi) opakowaniami i machina ruszyła na nowo.
Kto jest odbiorcą i głównym adresatem napojów energetycznych? Głównie kierowcy i przede wszystkim imprezująca młodzież połączenie kofeiny i tauryny w wysokich dawkach, rzeczywiście może dać kopa na parę godzin, niwelując oznaki zmęczenia i senności. Również wielu młodych ludzi stosuje te napoje jako panaceum na gorsze wyniki w sporcie i nauce. I o ile w sporcie można to jeszcze jakoś zrozumieć i uzasadnić o tyle nauka na energetyku na nie wiele się zda i to właśnie głównie dzięki kofeinie, która chociaż rozjaśnia umysł istotnie podnosi poziom popełnianych błędów i pomyłek, których katastrofalny wpływ widoczny będzie dopiero na egzaminie.
Na zakończenie znów pozwolę sobie wrócić do ekonomii. Red Bull to wydatek około 5 zł, Burn 6 zł, większość, naśladowców to koszt 3 zł góra 4 zł. Przy średnim założeniu, że rocznie wypijamy 300 napojów, czyli średnio mniej niż jeden dziennie, łatwo wyliczyć iż wydajemy na to około 1200 zł rocznie, czyli 100 zł miesięcznie. Niby nie dużo, ale te same efekty możemy osiągnąć znacznie niższym kosztem, wystarczy po prostu w sklepie z odżywkami dla sportowców kupić sobie kofeinę w tabletkach oraz taurynę w kapsułkach. Takie rozwiązanie w przeliczeniu na ilość substancji aktywnych z jednego napoju to niecałe 0,50 zł!!!, czyli 8 razy mniej a to oznacza 87,50 zł oszczędności miesięcznie, czyli 1050 zł rocznie a to już spora kasa, którą można przeznaczyć na coś zupełnie innego. Skoro nie widać różnicy to po co przepłacać?! J
Oczywiście tabletek tak samo jak napojów nie powinno się łączyć z alkoholem!
--
www.activebrain.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
Rynek napojów energetycznych w naszym kraju to bardzo łakomy kąsek dla firm, które tanim kosztem i w krótkim czasie chcą zarobić spore pieniądze. Jak to możliwe?
Produkcja napojów energetycznych jest bardzo tania kilkadziesiąt groszy za puszkę 250ml, ale dzięki doskonałym akcjom marketingowym głównie lidera branży, czyli Red Bulla, popyt niezmiennie utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Jak w każdym biznesie tak i tu lider szybko znajduje naśladowców (XXL, R14, American Bull, Tiger, Burn, itp.) marki mnożą się jak grzyby po deszczu i co ciekawe większość z nich (głównie dzięki niższej cenie) zdobywa klientów. Kiedy już wydawało się, że rynek w końcu się nasycił i nic wielkiego już się nie wydarzy do akcji wkroczył Ice Bull, ze swoimi litrowymi (czytaj ekonomicznymi) opakowaniami i machina ruszyła na nowo.
Kto jest odbiorcą i głównym adresatem napojów energetycznych? Głównie kierowcy i przede wszystkim imprezująca młodzież połączenie kofeiny i tauryny w wysokich dawkach, rzeczywiście może dać kopa na parę godzin, niwelując oznaki zmęczenia i senności. Również wielu młodych ludzi stosuje te napoje jako panaceum na gorsze wyniki w sporcie i nauce. I o ile w sporcie można to jeszcze jakoś zrozumieć i uzasadnić o tyle nauka na energetyku na nie wiele się zda i to właśnie głównie dzięki kofeinie, która chociaż rozjaśnia umysł istotnie podnosi poziom popełnianych błędów i pomyłek, których katastrofalny wpływ widoczny będzie dopiero na egzaminie.
Na zakończenie znów pozwolę sobie wrócić do ekonomii. Red Bull to wydatek około 5 zł, Burn 6 zł, większość, naśladowców to koszt 3 zł góra 4 zł. Przy średnim założeniu, że rocznie wypijamy 300 napojów, czyli średnio mniej niż jeden dziennie, łatwo wyliczyć iż wydajemy na to około 1200 zł rocznie, czyli 100 zł miesięcznie. Niby nie dużo, ale te same efekty możemy osiągnąć znacznie niższym kosztem, wystarczy po prostu w sklepie z odżywkami dla sportowców kupić sobie kofeinę w tabletkach oraz taurynę w kapsułkach. Takie rozwiązanie w przeliczeniu na ilość substancji aktywnych z jednego napoju to niecałe 0,50 zł!!!, czyli 8 razy mniej a to oznacza 87,50 zł oszczędności miesięcznie, czyli 1050 zł rocznie a to już spora kasa, którą można przeznaczyć na coś zupełnie innego. Skoro nie widać różnicy to po co przepłacać?! J
Oczywiście tabletek tak samo jak napojów nie powinno się łączyć z alkoholem!
--
www.activebrain.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
Przejdź do:
Szybka nauka - strona główna
Mapy myśli (Mind Maps)
MMOST - technika nauki na podstawie Map Myśli
Metody i techniki szybkiej nauki
Skuteczna nauka w czterech łatwych krokach
Zapisz się już teraz na kurs „70 skutecznych technik efektwnej nauki”, czyli Efektywna Nauka - tips & tricks!