» Projekt Sukces » Zarządzanie sobą w czasie » artykuły :: zarządzanie czasem
Zarządzanie sobą w czasie (In Time Management)
- 7 Technik Zarządzania Sobą w Czasie dla absolwentów, studentów i nie tylko
- Jak podwoić ilość czasu i wyznaczyć idealny rozkład dnia?
- 10 największych błędów zarządzania czasem
- Jak zaoszczędzić czas na zdobywaniu wiedzy?
- Poznaj 10 faktów, które pomogą Tobie zdobyć więcej czasu (nawet jeśli myślałeś, że to nie możliwe...)
- Większa efektywność dzięki GTD
- Zasada Pareto (zasada 80/20)
- Prawo Parkinsona: czas
- Co by było gdybyś to zrobił teraz?
- Ceń Swój Czas!
- 10 złotych zasad efektywnego wykorzystania czasu
- nt. najskuteczniejszych (i realnych!!!) technik zarządzania czasem,
- wiedzę jaką zdobył od Ebena Pagana i każdego, kto się na tym rynku liczy,
- wiedzę jaką przetestował na sobie i widział wdrażaną przez innych.
Jedną z najczęściej słyszanych odpowiedzi od ludzi jest „Nie mam czasu”. Odpowiedź ta pada przy niemal każdym rodzaju pytania, zarówno od znajomych, jak i obcych osób. Kiedyś, swego czasu pracując w WWF'ie (World Wide Fund for living planet) miałem za zadanie zatrzymywać i edukować ludzi na tematy związane z ochroną przyrody. 95% osób które starałem się zatrzymać, mówiła „ Nie mam czasu”. Odpowiedź taką spotykamy też, próbując namówić kogoś znajomego aby przeczytał ciekawą książkę, poszedł na kurs czy szkolenie, mogące poprawić jakość jego życia...
Dr Norman Vincent Pierce powiedział kiedyś: „Jedyną osobą która nie ma czasu, jest ta, dwa metry pod ziemią.” Każdy ma 24 godziny i ani więcej czy mniej. Jak to więc jest, że niektórzy ludzie są w stanie robić więcej rzeczy i mieć na wszystko czas, podczas gdy innym ledwie wystarcza go na codzienną pracę? Jak to jest, że pewne osoby potrafią prowadzić kilka biznesów, udzielać się charytatywnie, zajmować się rodziną, spotykać ze znajomymi i robić tysiące innych rzeczy?
Oczywiście nie dysponują magiczną różdżką która zatrzymuje czas, ani nie stosują bilokacji, aby znaleźć się w dwóch miejscach na raz (no chyba że niektórzy, ale to rzadkie przypadki i nie udowodnione naukowo... ;)
Okazuje się, że wszystko zależy od sprawnego zarządzania sobą w czasie. Tak, sobą w czasie a nie zarządzania czasem. Czasem nie da się zarządzać, jednak poczuciem jego upływu i efektywnym wykorzystaniem, jak najbardziej.
Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, jak wiele czasu marnują na co dzień, nawet o tym nie wiedząc. Poniżej opisałem 10 czynności, które warto wyeliminować lub zmienić.
1. Robienie zbyt wielu rzeczy na raz. Ponad ambicję, ponad swoje możliwości i zrozumienie wysiłku potrzebnego aby to wykonać. O wiele skuteczniejsze jest działanie nad jedną czynnością. Poświęć na nią 100% uwagi i dokończ, potem zabierz się za następne.
2. Brak dyscypliny. Pamiętaj, aby przed zabraniem się za przyjemności, najpierw wykonać swoją pracę. Przykładowo, siadając przed komputerem, zrób najpierw pracę jaką masz do wykonania a dopiero jak skończysz, sprawdź maile, odwiedź fora czy portale społecznościowe (jeśli już musisz to robić...).
3. Brak planowania. Zaplanuj swoją pracę. Zrób plan rzeczy, które masz jutro wykonać. Napisz to na kartce, określ godzinę i czas wykonania każdej czynności. Planując, inwestujesz kilka-kilkanaście minut, ale zyskujesz do kilku godzin... Przelicz to na lata!
4. Odkładanie na później. Trzymaj się zasady D.I.N. (Do It Now) Zrób To Teraz. Cokolwiek masz zrobić, a nie zajmie Ci to więcej niż 15 min., zrób natychmiast. Przestań odkładać na jutro... bo jutro, jak niektórzy mawiają, to jedyny dzień który nigdy nie nadejdzie! Wyrzuć ze swojego słownika słówko: później...
5. Nie dokańczanie spraw. Pamiętaj, aby trzymać się kolejnej zasady GTD (Gettnig Things Done), czyli kończenie każdej rozpoczętej sprawy/zadania. Jeśli będziesz zaczynał jakieś zadania, odkładając dokończenie na później, Twój umysł przyzwyczai się do tego i zrobi nawyk. Będzie tych rzeczy coraz więcej i więcej... Rosnące stosy papierów na biurku, zapchane konta mailowe... Dlatego wyrób sobie nawyk dokańczania każdej, rozpoczętej sprawy.
6. Robienie wszystkiego samemu. Niektórzy myślą, że jeśli sami czegoś nie zrobią, to nikt tego dobrze nie zrobi (sam tak kiedyś miałem...). Naucz się delegować sprawy, a zyskasz czas i pieniądze! Jak mówi jedna z zasad NLP, jeśli jedna osoba potrafi coś zrobić, każdy może to zrobić. Kwestia nabrania umiejętności (naucz kogoś lub znajdź taką osobę, która to potrafi i deleguj).
7. Zakłócanie czasu przez czynniki zewnętrzne. Chcąc efektywnie wykonać swoją pracę, pamiętaj o zamknięciu drzwi, wyłączeniu komórki, komunikatora czy programu pocztowego... One tylko czekają, aby Tobie przeszkodzić ;)
8. Brak organizacji przestrzeni. Zorganizuj swoje biurko, przestrzeń w której pracujesz czy komputer. Szukając w stercie papierów lub plików tego, którego akurat potrzebujesz, jest stratą czasu. Używaj segregatorów, koszulek, boksów i półek na dokumenty. Posegreguj je tematycznie lub/i chronologicznie. Usuwaj zbędne maile, pliki czy skróty w komputerze.
9. Brak priorytetyzowania czynności. Rób najpierw to, co najważniejsze. Zarządzanie czasem ma często mentalne znaczenie. Jeśli wykonasz rano dwa lub trzy najważniejsze zadania, często będziesz czuł, jakbyś lepiej kontrolował czas tego dnia.
10. Robienie rzeczy zbędnych. Zapytaj siebie, czy na pewno, to zadanie jest dla Ciebie ważne. Co zmieni jeśli je wykonasz, a co się stanie jeśli tego nie zrobisz? Może nie warto robić wszystkiego?
Pamiętaj też, o innych zjadaczach czasu, takich jak telewizja. Co osiągniesz, dzięki spędzeniu kilku godzin przed telewizorem? Czy jest to konieczne? Czy kolejny film lub dziennik zmieni Twoje życie na lepsze? A może warto poświęcić ten czas rodzinie, biznesowi lub samorozwojowi? Zastanów się nad tym...
Staraj się też wykorzystać czas, który spędzasz w podróży, lub podczas wykonywania rutynowych czynności. Może warto kupić audiobooka lub posłuchać jakiegoś wykładu podczas jazdy do pracy? Albo poczytać książkę w pociągu czy autobusie? Może jest to okazja, aby uczyć się języka obcego, na którego naukę nigdy nie miałeś czasu...? Policz, ile czasu tracisz, a ile możesz zyskać w ten sposób...
Pozdrawiam,
Marcin Kijak
Getting Things Done czyli GTD, to po spolszczeniu: efektywne załatwianie swoich spraw". Dla mnie GTD oznacza nic innego jak efektywność działania, czy też produktywność osobistą - skuteczne posuwanie się do przodu w gąszczu rzeczy które muszę zrobić na wczoraj, na dziś i na jutro.
Każdy z nas ma coraz więcej rzeczy do zrobienia i jak się okazuje, coraz trudniej jest się z tym uporać metodami wyłącznie domowymi - przypominające supełki, notatki w telefonie czy zapiski na kartce - to przy obecnej ilości spraw jaką przeciętny Kowalski, Ty czy ja mamy do załatwienia, nie wystarczają i wymagają mocnego wsparcia.
GTD jest metodą sprawnego, efektywnego doprowadzania swoich spraw do końca - zaproponowaną przez Davida Allena. Opisał ją w książce Getting Things Done. The Art of Stress-Free Productivity", a po przetłumaczeniu na nasz ojczysty język książka trafiła pod strzechy jako: "Sztuka efektywności. Skuteczna realizacja zadań"
Jeśli masz kłopoty z ogarnięciem wszystkiego co masz do zrobienia i Twoje domowe metody nie zdały egzaminu - to radzę Ci zapoznać się z GTD.
Jak działa GTD?
Niektórzy mogą mieć wrażenie, że GTD to nic innego jak zebranie do kupy oczywistych rzeczy i żadna to filozofia. I będą mieli rację. Tyle, że jest skuteczna i warto ją stosować - a przecież o to w życiu chodzi, nieprawdaż?
Główne założenia GTD to redukcja Twojego stresu i realizacja Twoich planów, czyli spokojna głowa + skuteczne załatwianie spraw. Tu może parę sensownych słów z naszej pokaźnej encyklopedii wikipedia.pl:
Celem GTD jest zwolnienie z obowiązku pamiętania o wszystkich zobowiązaniach i planach, a jednocześnie zachowanie wysokiej produktywności w pracy i życiu prywatnym.
Według Allena dwa kluczowe elementy w zarządzaniu czasem to kontrola i perspektywa. Kontrolę nad zobowiązaniami zapewnia szczegółowy proces GTD, natomiast na perspektywę pozwala ujęcie bieżących zadań w kontekście sześciu poziomów:
1. Bieżące zadania
2. Bieżące projekty
3. Obszary odpowiedzialności
4. Cele roczne
5. Wizja na 5 lat
6. Całe życie"
Jak widzisz GTD obejmuje swoim zakresem całe Twoje życie, tylko że w przeciwieństwie od metod proponowanych przez Stephena Covey'a (autor 7 nawyków skutecznego działania) czy Anthony Robbinsa (Obudź w sobie olbrzyma i masę wykładów motywacyjnych) - przyjął metodę od szczegółu do ogółu. Najpierw patrzysz na swoje bieżące sprawki i z nimi się zmierzasz - dopiero potem skupiasz się na swoich celach życiowych. Jest to więc sposób bliższa ciału koszula".
OK. To może trochę o praktycznym podejściu: jak zabrać się za usprawnienie swojego codziennego życia?
Allen zaproponował 5 kroków:
1. Kolekcjonowanie
2. Analiza
3. Porządkowanie
4. Przegląd
5. Realizacja
Kolekcjonowanie
Na początek zbierasz wszystkie swoje zadania, obowiązki, pomysły i plany w kupę. Allen proponuje kulturalniejszą nazwę: "koszyk". Może to być skrzynka odbiorcza w Twojej poczcie, notatnik, kartka papieru, lista todo, segregator na dokumenty, czy też cokolwiek innego, co da Ci obraz całości spraw, jakie na Ciebie czekają. Chodzi o to, byś podczas kolekcjonowania przeniósł wszystko z głowy do konkretnego miejsca. W ten sposób nie musisz już więcej pamiętać o wszystkich rzeczach. Takie zapisanie/przeniesienie naprawdę uwalnia spore zasoby umysłu. Mniej stresu!
Oczywiście by stresu było rzeczywiście mniej, musisz zabrać się za rozładowywanie koszyka. Robisz to w kolejnych etapach.
Analiza
Jak już pamiętasz odrzuciliśmy metody domowe, bo się nie sprawdziły. To samo dotyczy analizy. Tu trzeba wdrożyć parę konkretnych reguł by sprawnie przeanalizować cały koszyk spraw.
GTD proponuje Ci kilka istotnych reguł:
1. Rozpocznij od góry kolejki.
Nie zastanawiaj się co najpierw, nie zwlekaj - to tylko wymówki by szukać tej właściwej sprawy do przyjrzenia się najpierw. Na priorytety przyjdzie jeszcze czas, ważne byś już zaczął działać. Zobacz listę rzeczy, którą zgromadziłeś w koszyku i rozpoczynając od pierwszego z góry zadania rozpocznij analizę.
2. Zajmuj się TYLKO jedną sprawą
Nie rozpraszaj uwagi, nie staraj się optymalizować poprzez robienie kilku rzeczy na raz. Bierzesz jedną rzecz i staraj się ją doprowadzić do końcowej decyzji.
3. Nigdy nie wrzucaj ponownie sprawy do koszyka
To właśnie pośrednia rzecz związana z punktem 2. Gdy zajmiesz się już czymś, nie odkładaj tego z powrotem - bo powtórnie stracisz czas na zaznajomienie się z tematem. To bardzo nieefektywne. Doprowadzaj sprawy do końca za pierwszym razem.
4. Reguła dwóch minut
Jeśli zrobienie czegoś zajmuje mniej niż 2 minuty, należy to zrobić od razu, a nie przenosić tego zadania do dalszego etapu.
OK. Masz już zebraną listę wszystkich spraw. Bierzesz pierwszą z rzeczy do rąk i analizujesz. Musisz w tym kroku odpowiedzieć sobie na pytanie:
Czy dana sprawa wymaga jakiegoś działania? (ang. Is it actionable?)
* jeśli nie (np. jest to jakaś informacja), możesz ją:
- przenieść do archiwum
- przenieść na listę "być może / w przyszłości" (ang. someday/maybe)
- usunąć/skasować - niech nie zaśmieca. Nie chomikuj bezsensownych rzeczy
* jeśli tak, odpowiadasz sobie cóż to za następna akcja/zadanie musi być zrobione? (ang. What's the next action?). Teraz podejmujesz decyzję odnośnie tego zadania - wybierz jedno z trzech:
- Zrób to (jeśli zajmuje mniej niż dwie minuty)
- Deleguj dla innej osoby
- Zaplanuj na później (odłóż) - albo umieszczasz w kalendarzu gdy wiesz kiedy musisz/chcesz/możesz się tym zająć (np. konkretna data, lub wolny blok czasowy), albo umieszczasz na liście następnych zadań.
Organizowanie (porządkowanie)
Kontekst
Teraz czas na uporządkowanie tego co zostało Ci do zrobienia w wyniku analizy. GTD proponuje Ci organizowanie spraw w ramach kontekstów (np. praca, dom, nauka, zakupy, telefony do wykonania). Pozwoli Ci to grupować zadania i sprawniej je realizować - np. będąc w pracy zabierzesz się za wszystkie czekające zadania w obrębie tego kontekstu.
Projekty
Kolejnym z przydatnych terminów w GTD są projekty, czyli przedsięwzięcia, które grupują inne zadania a w efekcie przyniosą Ci konkretny rezultat:
* napisanie pracy magisterskiej
* organizacja wesela
* budowa serwisu www
czy też mniejsze sprawki:
* przygotowanie prezentacji
* odnowienie polisy OC/AC (analiza ofert, rozmowy z firmami, wybór oferty, przelew, podpisanie itd.)
Projekty służą lepszej organizacji skomplikowanych zadań: jeśli będziesz miał zadania enigmatycznie opisane np. strategia' albo napisanie pracy magisterskiej' - to właściwie nie wiesz co z tym zrobić. Zadania, które nie są dobrze opisane oraz proste w zrobieniu powinieneś zebrać w projekt, rozbić na mniejsze kawałki i je porządnie opisać. Jeżeli nie jesteś w stanie napisać co masz zrobić, to jak będziesz wiedział w jaki sposób się do tego zabrać? A gdy nie wiesz to zostawiasz na później - tak już to działa (a właściwie nie działa)
Napisanie pracy magisterskiej powinno, więc zostać projektem w ramach którego pojawią się zadania które możesz wykonać np.:
* umówienie wizyty z promotorem
* przygotowanie listy literatury
* wypożyczenie książek
* przygotowanie propozycji tematów pracy
* odszukanie i przejrzenie konstrukcji konspektu pracy
* przygotowanie konspektu (5 stron)
... itd.
Listy
W GTD do dyspozycji masz kilka list, które warto stosować:
1. Zadania oczekujące - czyli takie które delegowałeś komuś innemu i czekasz na rezultat
2. Być może / kiedyś - czyli parking pomysłów, zadań i projektów, które wydają Ci się ciekawe lub warte uwagi w przyszłości, jednak nie musisz nimi się obecnie zajmować. Tu dobrze jest listować Twoje różne błyskotliwe pomysły. Zapisując je na tej liście z jednej strony nie zaśmiecasz sobie dłużej nimi głowy, a z drugiej - nie zapominasz tych genialnych, olśniewających pomysłów.
Przegląd
By posuwać się naprzód z zadaniami do wykonania GTD narzuca Ci rygor codziennego przeglądu listy zadań do zrobienia - tak byś mógł wykonać to co sobie zaplanowałeś. Czyli innymi słowy byś nie przegapił tych ważnych i istotnych spraw. Przeglądanie listy załatwia Ci komfort działania - przeglądając rano listę wiesz co Cię czeka w ciągu dnia i nie zapomnisz np. ważnego spotkania, czy też przygotowania do tego spotkania.
GTD proponuje Ci również przegląd w perspektywie tygodnia. Podobnie jak Stephen Covey w swoim systemie planowania GTD wykorzystuje tydzień do planowania tych ważnych spraw, spojrzenie na swoje projekty z odpowiedniej perspektywy.
Realizacja
Najlepsze plany trzeba realizować, inaczej pozostają jedynie na kartce. Gdy już wiesz co robić (a po poprzednich etapach WIESZ) - nie zwlekaj i zrób to. Just do it!
GTD i na ten etap ma dla Ciebie kilka propozycji- tak by Ci było sprawniej, łatwiej i przyjemniej. Jednak po technikalia odsyłam do książki lub do netu.
Narzędzia GTD
Metoda GTD jest już tak popularna, że narzędzi wyrosło sporo. Sam używam:
RememberTheMilk.com - rewelacyjna, spolszczona aplikacja www z masą opcji w wersji darmowej. Jedną z przydatniejszych funkcjonalności jest integracja z google i praca w trybie offline, co umożliwia Ci pracę w samej przeglądarce nawet gdy połączenie jest niedostępne.
Do wyboru masz również takie narzędzia jak choćby:
* Nozbe.com
* Todoist.com
* Vital!st
* etc. rosną jak grzyby po deszczu
Po ich obszerny opis odsyłam tutaj. Szacunek dla autora za wnikliwą analizę i opis.
Miłego używania GTD :)
Jeśli masz jakieś pytania albo przemyślenia na temat GTD - zapraszam na forum dedykowane tematowi GTD.
--
www.dlasiebie.pl - społeczność i forum pasjonatów rozwoju osobistego, właściwej kariery i niezależności finansowej
zapraszam,
Tomasz Zienkiewicz
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
Jeszcze dobrych kilka lat temu dostęp do Internetu mieli nieliczni. Dzisiaj, szczególnie młodzi ludzie coraz częściej korzystają z tego dobrodziejstwa, choć spora część Internautów wykorzystuje tą globalną sieć, jako rozrywkę. Cóż, można i tak, jednak w ten sposób nie zarobimy pieniędzy.
Z czasem wyniki te rozszerzono na inne aspekty naszego życia codziennego a zasada Pareto stała się dziś bardzo popularna w biznesie.
Oto kilka przykładów, do których odnosi się zasada 80/20:
* 80% przychodów przedsiębiorstwa generowanych jest przez 20% jego klientów
* 20% produktów firmy daje jej 80% zysków
* 20% klientów przynosi 80% zysków
* 20% kierowców powoduje 80% wypadków
* 80% efektywności naszej pracy możemy uzyskać dzięki poświęceniu uwagi wybranym 20% zadań, które mamy do wykonania
* 20% powierzchni dywanu przypada na 80% zużycia
* 20% ludzi czyta 80% książek
Można znaleźć dziesiątki, a nawet setki podobnych przykładów, jednak nie to jest teraz ważne. Najważniejsze to zdać sobie sprawę z faktu, że w wielu zjawiskach społecznych, gospodarczych, ekonomicznych i innych, zasada Pareto znajduje swoje odzwierciedlenie i powinieneś to wykorzystać.
Zasada 80/20 Pareto znalazła praktyczne zastosowanie między innymi w biznesie w tzw. metodach portfelowych analizy potencjału strategicznego przedsiębiorstw, jak też w badaniach marketingowych. Ułatwia też organizację pracy w grupie, zależnie od użyteczności i umiejętności jej członków.
Czy zawsze 80/20?
Oczywiście, że nie. Są to wartości przybliżone, można powiedzieć obrazowe. Czasem jest to stosunek 75/25, innym razem 82/18. Chodzi o zrozumienie pewnej zasady, dlatego wrócę do jednego z przykładów.
Zakładam, że masz do wykonania jakąś pracę, np. stworzenie strony o programach partnerskich. Żeby wykonać zadanie skup się na tych najbardziej efektywnych 20% czasu i przenieś je na pozostałe 80% a zapewniam Cię, że strona powstanie znacznie szybciej, niż gdybyś tworzył ją nie zwracając uwagi na to, jak wiele pracy, którą wykonujesz jest po prostu nieefektywna.
Przykładowy efekt pracy, wykonując ją w sposób standardowy oraz stosując zasadę Pareto:
Praca standardowa:
Teoria
100% pracy przynosi 100% efektów
Praktyka
Powstała strona na temat:
* Programów partnerskich
Czas wykonania: 3 tygodnie
Praca stosując zasadę 80/20:
Teoria
Najbardziej efektywne 20% pracy przynosi 80% efektów, dlatego te 20% przenoszę na pozostałe 80%, dzięki czemu praca przynosi 400% efektów pracy standardowej.
Praktyka
Powstały strony na temat:
* Programów partnerskich
* Motywacji i Czasu
* Marketingu / Reklamy
Czas wykonania: 3 tygodnie
Widzisz różnicę? W jaki sposób działasz dzisiaj, a w jaki chciałbyś działać? Odpowiedz sobie na te pytania. Im prędzej tym lepiej. Dla mnie różnica jest olbrzymia, dlatego polecam wdrożenie tej zasady w Twoje życie. Bez jej opanowania trudno będzie Ci osiągnąć dobre efekty swojej pracy.
Choć w codziennym życiu czasem trudno rozpoznać, która jego część w największej mierze odpowiada za wyniki to nie jest to niemożliwe. Jak w większości przypadków, kiedy chciałbyś coś zmienić na lepsze, musisz się troszkę postarać. Na początek wystarczy, że będziesz zwracał uwagę na to co robisz i co z tego wynika, czy mógłbyś zrobić to inaczej, lepiej, szybciej i następnym razem postaraj się zrobić lepiej bądź szybciej. Kiedy nabierzesz wprawy, pewne rzeczy zaczniesz jakby automatycznie wykonywać w sposób bardziej optymalny niż dotychczas mając na uwadze zasadę Pareto.
Naucz się wybierać priorytety ułatwiając jednocześnie organizację czasu, dzięki czemu osiągniesz maksymalne wyniki w minimalnym czasie.
--
Robert Landowski - twórca serwisu eBizness.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
Wiesz co to syndrom studenta"?
Nic innego jak odkładanie nauki przed egzaminem, aż do samego egzaminu. Chyba każdy przez to przeszedł - i to nie koniecznie na studiach. Po prostu lubimy odkładać tak długo, jak się da - aż nadchodzi godzina zero" gdy trzeba się sprężyć.
Cyril Northcote Parkinson zaobserwował to zjawisko maksymalnego rozwlekania czynności przy okazji swoich badań i ... mamy prawo Parkinsona.
Za wikipedią jego prawo brzmi: Praca rozszerza się wprost proporcjonalnie do czasu wyznaczonego do jej wykonania. (oryg. ang. Work expands as to fill the time available for its completion).
Chciałbym pójść za ciosem i w kilku dedykowanych artykułach spojrzeć na to prawo pod kątem nie tylko czasu, ale także pieniędzy i przestrzeni. Według mnie działa i tam.
W tym tekście będzie wersja poświęcona czasowi.
Czy coś z prawem można zrobić, by zyskać więcej czasu?
Spróbujmy :)
Wróćmy więc do przykładu studenckiego - ile razy uczyłeś się tuż tuż przed egzaminem?
Zarwana noc po to tylko by ślęcząc nad książkami, notatkami i powycinanymi ściągami spróbować nadgonić zmarnowany czas - i wbić do głowy wszystko to, co się tylko da.
Jak się wtedy czułeś? Nie miałeś po takich przejściach mocnego postanowienia', że do następnego egzaminu to już na pewno zaczniesz wcześniej, by móc naukę rozłożyć na sensowne i przyswajalne raty?
Tak samo ma się sprawa w pracy - przygotowanie raportu, prezentacji itd. Odkładanie na ostatnią możliwą chwilę jest bardzo ryzykowne. Nie masz wtedy pola manewru i wszystko zaczyna Ci się palić w rękach.
Nie masz wtedy również możliwości na poprawkę, uzupełnienie, czy też spokojne odleżenie przygotowanego materiału - czasami mądre rzeczy przychodzą do głowy już po opracowaniu.
A co, jeśli tego dnia będziesz się źle czuć, albo wpadnie coś, co również MUSISZ zrobić?
Zaczyna być nieprzyjemnie gorąco... a wszystko przez nieumiejętne wykorzystanie mądrości Cyrila Northcote Parkinsona :)
Prawo Parkinsona to nie tylko odwlekanie na później. Mówi też o tym, że faktycznie zużywamy tyle czasu, ile na zadanie sobie wyznaczymy. Jeśli założysz, że przygotujesz materiał w 1 dzień - to tyle Ci to zajmie. Gdybyś za to wyznaczył sobie, że przygotujesz w 1 godzinę - też byś tego dokonał w zadeklarowanym czasie. Skupiłbyś się po prostu na najistotniejszych sprawach i odpuścił resztę.
Kilka sposobów, w jaki możesz wykorzystać prawo na swój użytek - zyskasz czas i rzadziej będziesz się stresował przed godziną zero".
Wyznaczaj terminy. Krótsze terminy
Przede wszystkim określaj, ile na dane zadanie poświęcisz czasu. Nie ma nic gorszego jak zabieranie się za coś, bez jasnego horyzontu czasowego. Słyszałeś pewnie o zasadzie SMART przy określaniu celów. To T' (czyli Terminowy) jest szalenie istotne, bo od razu narzuca ramy czasowe celu/zadania i wtedy możesz podjąć świadome decyzje - na czym się skupić, jakie założyć tempo pracy itd.
A teraz: założ krótsze terminy.
Powiedzmy, że chcesz napisać jakiś tekst (czy też pracę/wypracowanie/raport/prezentację etc). Zamiast założyć sobie 3 godziny na napisanie całości. Wyznacz sobie 15 minut na zrobienie planu, następnie 1h na napisanie według opracowanego planu i na koniec 15 minut na poprawki. Na pewno będziesz zadowolony z rezultatu. I z zyskanego czasu.
Inny przykład? Np. rozliczanie PITów - doskonały obraz prawa Parkinsona. Skoro ostatnim terminem rozliczeń jest 30 kwietnia no to wszyscy zwlekają tak długo jak się da i potem grzęzną w kolejkach. A jak jeszcze przez przypadek zapomną się podpisać... tragedia, bo znowu w kolejkach...
Zamiast więc kwitnąć w kolejkach, wyznacz sobie krótszy termin - przecież możesz rozliczyć się nawet w styczniu, tuż po odbiorze kwitów od pracodawcy, banku itd.
To samo dotyczy celów długoterminowych. Np. chcesz napisać magisterkę - uczelnia daje Ci na to 2 lata. Zamiast trzymać się 2 lat, wyznacz sobie tydzień na konspekt, 2 tygodnie na gromadzenie materiałów, tydzień na .... - w ten sposób najprawdopodobniej Twoją pracę napiszesz w mniej niż pół roku.
Oczywiście bądź realistą przy wyznaczaniu terminów - dziecko rodzi się w 9 miesięcy a nie krócej. Nie da się niektórych zadań skrócić do nierealnie krótkich okresów.
W całym tym procesie skracania terminów chodzi tak naprawdę o 2 rzeczy:
1. Natychmiastowe działanie
Jeśli masz mniej czasu - nie będziesz odkładać na później. Umiejętne wykorzystanie prawa Pareta pomoże Ci uporać się z nawykiem odkładania, czyli po fachowemu prokrastynacji.
Odkładanie to paskudny nawyk - i warto to zwalczyć. Jeśli szukasz jeszcze kilku sposobów pomocnych w walce z prokrastynacją - odsyłam tutaj.
2. Koncentracja na najważniejszym
Im mniej czasu tym bardziej musisz się skupić na na najistotniejszych rzeczach. Przestaniesz odrywać się od pracy, wypełniać czas głupotami, czy też, już pracując nad czymś, nie będziesz marnował czasu na mało ważne aspekty.
Pewnie znana Ci jest zasada Pareto - czyli 80/20? Czyli w naszym przypadku: 80% rezultatów można osiągnąć poświęcając 20% czasu.
Skup się na najważniejszym i zakończ zadanie. Perfekcjonizm w każdym zadaniu nigdzie Cię nie doprowadzi. Liczą się efekty.
--
Autorem tekstu jest Tomasz Zienkiewicz.
Zapraszam na
www.dlasiebie.pl :: rozwój osobisty, kariera, niezależność finansowa - artykuły i forum
www.zieniu.pl - mój blog
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
"Co masz zrobić dziś, zrób po jutrze, będziesz miał 2 dni wolnego"
"Muszę odpocząć"
"Mam za dużo rzeczy do robienia, nie mogę zrobić nic więcej"
"Nie mam na to czasu"
"Zrobię to jutro"
"Zanim to zrobię to posprzątam"
"Nie wiem jak to zrobić"
"Jestem zmęczony"
Pewnie nie raz użyłeś, któregoś z powyższych zdań lub podobnego... Są one niczym innym jak biernością w działaniach, odkładaniem swoich planów, swoich celów na potem.
Czy wiesz że używanie tych sformułowań to jest jeden wielki pożeracz czasu! Wyobraź sobie sytuacje, gdy musisz lub chcesz coś zrobić, odkładasz to ciągle na potem. A przynajmniej zdaje Ci się, że odłożyłeś, a w rzeczywistości ciągle myślisz o tym, że musisz to zrobić. Wprowadzając w ten sposób bałagan myślowy, stwarzając utrudnioną możliwość skupienia się innych czynnościach. Mając świadomość, że jak coś zrobisz i będziesz się z tym czuł lepiej, nie robisz tego... ale myślisz o tym, tracąc na to świadomość.
Czy to jest lenistwo? - czy poprostu "nie chce mi się"? - z czego wynika nasze ociąganie?
Być może rzeczywiście w niektórych, a czasem w większości przypadków ociąganie się to zwykłe lenistwo. Jednak w przypadku większych planów, większych celów, które ustaliłeś, może to być niechęć strach przed nowym, zakłopotanie, niewiedza co do sposobu zrobienia danej rzeczy.
A konsekwencja jest jedna - odkładanie na później - czasem wręcz nie jest to odkładanie (w szczególności przy osobistych celach) na później tylko całkowite odrzucanie, jeśli nie teraz to kiedy? - NIGDY
Jak się zmotywować do działania, gdy i się ociągasz?
Oto kilka możliwych działań:
> Opisz cel na kartce papieru, jak najobszerniej, pozwoli to Ci lepiej zdefiniować problem, oraz wskazać przykładową drogę ku osiągnięciu celu.
> Rozpisz cel na bardziej szczegółowe działania, nie używaj ogólników, zastanów się nad konkretnymi działaniami, które możesz tui teraz podjąć.
> Przekształć pracę nad osiągnięciem celu w zabawę, w pole do osiągnięcia nowych doświadczeń.
> Zacznij choć początek, zrób tyle ile jesteś w tej chwili wstanie zrobić, choćby to miało być niewiele. Raz zaczęta robota, będzie na ciebie czekała, będzie Cię motywować do dalszych działań. W szczególności, gdy wybiegniesz w przyszłość i ujrzysz w wyobraźni wyniki pracy.
> Podziel zadanie na małe części - rób po kawałku, rozpatruj po każdy aspekt po kolei.
> Porozmawiaj z przyjacielem, opowiedz mu o tym, co chcesz zrobić, dyskusja pomoże Ci spojrzeć nieco dokładniej na problem. Jak już mowa o przyjacielu, możesz go również poprosić o pomoc w działaniu, zróbcie to razem.
> Możesz również zabawić się w podpisanie deklaracji (umowa) działania na oczach świadka lub też nawet bez, ("Ja NN deklaruję ze do dnia tego, a tego, zrobię to i to. podpisano NN, świadek XX).
> Poszukaj więcej informacji, jeśli rzeczywiście nie wiesz jak się do czegoś zabrać, poszukaj kogoś kto wie, pytaj, kup poradnik.
> Zleć komuś pracę.
> Wyznacz sobie nagrodę! - tak to bardzo ważne, oprócz samej satysfakcji z osiągniętego celu, możesz np. zaprosić siebie samego do restauracji, w ramach nagrody. Zastanów się, co byś dał obcej osobie za wykonanie podobnej pracy (oczywiście jeżeli byłaby porównywalna), nagródź sam siebie.
AKCJA zamiast REAKCJI!
Znacznie lepiej jest działać, iść do przodu, kierować sobą, niż poddać się otoczeniu. Akcja to kierowanie biegiem wydarzeń, a reakcja to reagowanie na wydarzenia tak jakby gaszenie pożaru, gdy on się już zapali. Reakcja to niejako przeciwdziałanie, podczas gdy akcja to działanie.
To bieg wydarzeń zmusza Cię do reakcji, natomiast do akcji zmuszasz się sam.
Działania reaktywne są przyczyną złego samopoczucia, odczuwania brak wpływu na własne życie, niedoinformowania, umykających okazji. Dlatego też mam propozycje weź sprawy w swoje ręce zacznij działać aktywnie. Nie czekaj z działaniami dopóki otoczenie Cię do nich zmusi, tracisz wtedy poczucie wartości, własnej woli, wtedy to inni nad tobą panują, a życie gdzieś umyka.
Gdy kiedykolwiek, będziesz się zastanawiać, czy powinieneś coś zrobić, czy tez lepiej poczekać, zadaj sobie dwa pytania:
Co by było gdybyś to zrobił teraz?
Co by było gdybyś tego nie zrobił teraz?
Ćwiczenie: dlaczego się ociągasz?
Rozpisz przykładowe działania, z którymi się ociągasz.
zadanie:
................
przyczyna zwłoki:
................
jak będę siebie motywował:
................
np.
zadanie:
- przeczytać ksiażkę "Kod Umysłu"
przyczyna zwłoki:
- nigdy nie mam czasu, zawsze znajdę co innego do roboty, zapominam o książce
jak będę siebie motywował:
- podpiszę umowę o treści:
Od dnia {DATA} nastawiam alarm w zegarku na godzinę {GODZINA}, w czasie gdy budzik zadzwoni siadam i czytam książkę przez najbliższe 30 minut, aż do dnia w którym skończę ją czytać, w tym dniu pójdę do kina z moją sympatią.
Podpisano
{IMIĘ I NAZWISKO
dnia {TERAŹNIEJSZA DATA}
Świadek
{IMIE ŚWIADKA}
--
Tomek Urban, właściciel serwisu ebiznes.org.pl oraz twórca Gazetki Kreatywnej
Zapraszam na bloga: Tomek na życiowej ścieżce
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
Nie mam na to czasu.
Chciałbym, ale nie wyrobie się.
Strasznie mi sie to podoba, szkoda że nie moge znaleźć czasu, żeby samemu to zrobić.
Czy brzmi to znajomo?
Warto zadać jednak pytanie, czy faktycznie nie masz tego czasu czy jedynie nie nauczyłeś się go skutecznie tworzyć?
Tak, tak, czas się tworzy. Czy chcesz nauczyć się jak możesz to robić w swoim życiu?
To niemożliwe! Doba ma tylko 24 godziny i tego nie przeskoczę! Zgoda, nie przeskoczysz. Ale możesz obejść. Możesz przyjrzeć się swojemu planu dnia i zobaczyć jakie rzeczy są tam całkowicie zbędne oraz jakie dodajesz tam tylko jako wypychacze czasu.
Czy naprawdę potrzebujesz sprawdzać e-mail, serwisy informacyjne, portale społecznościowe i piętnaście innych rzeczy co pół godziny? Może wystarczy raz, góra dwa razy dziennie? A co by się stało, gdybyś robił to dwa razy na tydzień? Wiem, może się to wydawać szokującym pytaniem - jednak jeśli sprawdzisz to w praktyce, rezultaty mogą Cię pozytywnie zaskoczyć.
Zastanów się poważnie, czy potrzebujesz codziennie czytać prasę i oglądać wiadomości. To, co naprawdę ważne możesz i tak usłyszeć od znajomych podczas luźnych pogadanek, zaś 95% informacji będzie zupełnie bez znaczenia po dwóch trzech dniach (99.5% informacji będzie bez znaczenia po miesiącu). Skoro i tak nie będą one miały znaczenia po co tracić czas na poznawanie tych rzeczy, kiedy w tym samym czasie możesz się np. dokształcić albo pobawić z dziećmi?
Czy naprawdę potrzebujesz tych 10 godzin snu? Może wystarczy Ci osiem a może Twoje ciało zgodzi sie na jeszcze mniej, jeśli w zamian za to dasz mu więcej tlenu i lepszy jakościowo pokarm?
Wyrzucenie zbędnych elementów i wypychaczy da Ci dużo (zaś odpowiedzenie sobie na pytanie czemu potrzebujesz wypychaczy da Ci jeszcze więcej). Będzie to jednak dopiero początek, ponieważ kolejną rzeczą, którą warto abyś sprawdził jest to, które rzeczy możesz połączyć oraz jakie rzeczy chciałbyś robić (lub już robisz, ale chętnie robiłbyś częściej), na które dotąd nie miałeś czasu - a które teraz możesz połączyć z innymi.
Brakowało Ci czasu na codzienny trening? Spraw sobie rowerek albo orbitreka i ćwicz jednocześnie oglądając telewizję, czytając książkę lub nawet doszkalając się prz użyciu kursów na wideo lub w audio.
Brakowało Ci czasu na naukę języka? Od czego lekcje w MP3, których możesz słuchać w drodze do pracy?
Brakowało Ci czasu by spedzać go z dziećmi? Zobacz czy możesz z nimi uczyć się nowego języka lub spróbować razem jakiegoś sportu.
To trzy propozycje. Jak wiele innych sam możesz stworzyć w swoim życiu?
Kolejnym rozwiązaniem, które warto wprowadzić w swoim planie dnia, jest przyjrzenie się różnym zadaniom i zadanie sobie pytania czy ktoś już tego za mnie nie robi lub nie może zrobić?
Być może zamiast poświęcać 5 godzin w tygodniu na sprzątanie warto wynająć pomoc domową raz w tygodniu?
Jeśli czytasz książkę głównie dla wiedzy, a nie dla przyjemności rozejrzyj się po sieci, być może kilka osób zdążyło już ją przeczytać i wyciągnąć najcenniejsze elementy. Co powiesz na 10 minut szukania + 15 minut czytania, zamiast trzech do pięciu godzin czytania, lub zamiast godziny pobieżnego przeglądania?
Jeśli już decydujesz się czytać wiadomosci, może bardziej opłaca się zapisać do jakiejś usługi oferującej wyciąg najważniejszych informacji z danego dnia, zamiast tracić czas na przerzucanie gazety?
Powyżej dostałeś trzy techniki, dzięki którym możesz stworzyć więcej czasu w swoim życiu, oraz po kilka przykładów zastosowania każdej z nich. W zależności od tego jak je zastosujesz, zyskasz dużo lub jeszcze więcej znam osoby które dzięki temu zyskaly dodatkowe dwa, dwa i pół DNIA czasu w każdym tygodniu a jednocześnie ich życie stało się zdecydowanie pełniejsze i bardziej satysfakcjonujące niż wcześniej.
Ile zyskasz Ty zależy tylko od Ciebie.
Artur Król
ChangeMakers
www.krolartur.com
--
Artur Król (www.krolartur.com) zajmuje się wspomaganiem ludzi we wprowadzaniu trwałych, skutecznych zmian w życiu osobistym i zawodowym, ucząc ich wolności na każdym poziomie - emocjonalnym, intelektualnym, społecznym, zawodowym i finansowym.
.:Schowaj artykuł:.
Narzekanie na brak czasu to jedno z bardzo często obecnie występujących zjawisk. Zagonieni ludzie biegają w pośpiechu z jednego miejsca na drugie, nie mając czasu na zatrzymanie się i zastanowienie nad tym, co robią. Jednak istnieją zasady, których stosowanie zaprocentuje w postaci zwiększonej ilości czasu tylko dla siebie, dla rodziny, przyjaciół, na przyjemności, czy po prostu na odpoczynek. Wciel w życie podstawowe zasady zarządzania swoim czasem, a zobaczysz, że odpowiednie podejście do różnych czynności przynosi oczekiwane efekty.
1. Łącz przyjemne z pożytecznym
Istnieje wiele przyjemnych czynności, które można połączyć z tymi, które już nie są aż tak ciekawe, ale przynoszą wymierne efekty. Jeśli na przykład obiecałeś sobie ćwiczyć kilka razy w tygodniu, ale nie wiesz, jak pogodzić to z tyloma zajęciami w ciągu dnia - zastanów się, jaką czynność robisz dla przyjemności. Oglądasz ciekawy film w telewizji? A może kolejny odcinek fascynującego Cię serialu? Świetnie! Wybierasz też tę porę na ćwiczenia: oglądasz i ćwiczysz - oszczędzasz czas, robiąc jednocześnie to, co sobie zaplanowałeś.
2. Co masz zrobić jutro - zrób dzisiaj
Niekoniecznie każdego dnia musisz wyprzedzać pracę o kilka dni do przodu - nie o to chodzi. Na pewno jednak niejednokrotnie masz jakiś luźniejszy dzień w pracy, który możesz wykorzystać na swoją korzyść. Wystarczy, że zastanowisz się nad tym, co będziesz robić w najbliższych dniach i.. odejmiesz sobie kilka obowiązków na przyszłość. Dzięki temu będziesz mógł bez problemu wybrnąć z sytuacji, kiedy któregoś dnia miałbyś nawał pracy, ale Ty przezornie zająłeś się już tym wcześniej i możesz bez pośpiechu zająć się innymi sprawami.
3. Nie odkładaj!
Wiesz, jak to mówią, że co się odwlecze, to nie uciecze - 100% prawda. Nie odkładaj swoich obowiązków, doprowadzisz tylko do sytuacji, kiedy wszystko Ci się nawarstwi i nie będziesz wiedział, jak pogodzić taki nawał obowiązków. Jeżeli wiesz, że musisz przygotować się na egzamin za 2 tygodnie, a nie masz jeszcze przygotowanych notatek, to zrób je od razu - przed egzaminem będziesz mógł na spokojnie usiąść i się przygotować z gotowych notatek, a nie musieć je najpierw zrobić, a sił na naukę już prawdopodobnie nie wystarczy..
4. Kilka rzeczy jednocześnie? Jak najbardziej!
Podobnie jak łączenie przyjemnego z pożytecznym, tak i tutaj możesz zaoszczędzić trochę czasu poprzez łączenie różnego rodzaju czynności, które musisz wykonać. Szef zlecił Ci przesłuchanie nagrania, do którego masz się ustosunkować kolejnego dnia, a zaplanowałeś sobie jogging dla zdrowia po pracy? Nic prostszego! Słuchawki, odpowiednie urządzenie oraz nagranie i pędzisz do parku biegać, wykonując jednocześnie zlecone Ci zadanie!
5. Planuj, planuj, planuj
Nie, nie musisz swojego życia postawić pod znakiem jednego wielkiego harmonogramu - nie w tym rzecz. Wystarczy, że zaplanujesz sobie podstawowe sprawy, które kolejnego dnia będą miały dla Ciebie znaczenie, ustalisz kolejność wykonywanych zadań i czas potrzebny na ich wykonanie i już będziesz o krok dalej w swoich poczynaniach. Masz pewność, że to, co zapiszesz - nie wypadnie Ci z głowy i jednocześnie nastawisz się pozytywnie do kolejnego dnia i rzeczy, które przypadają Tobie w udziale.
6. Działaj według planu
Gotowy plan? Super! Teraz najważniejsze - stosuj się do niego. Jasne, plan można nieco modyfikować w trakcie działania, kiedy nagle coś niespodziewanego wpadnie Ci w ręce lub okaże się, że wcale nie musisz iść na spotkanie o 14.00 i zaoszczędziłeś godzinę czasu. Trzymaj się jednak podstawowych wytycznych, nie przesuwaj czasu rozpoczęcia jakiegoś zadania tylko dlatego, że wydaje Ci się, że uporasz się z tym szybciej. Przesuniesz czas rozpoczęcia - przesuwasz również i zakończenie.. a świetnie byłoby uporać się ze wszystkim wcześniej i mieć dodatkowe 2 godziny dla siebie, prawda?
7. Nie bądź perfekcjonistą
Nie wszystko, co robisz, musi błyszczeć perfekcją. Przykładaj się do swoich obowiązków, staraj się, aby były wykonane dobrze, ale nie działaj pod wpływem hasła "wszystko albo nic" - są też wartości pośrednie.
8. Deleguj!
Nie bój się dzielić swoimi obowiązkami. Zaufaj innym - oni też potrafią. Zajmij się tym, w czym jesteś naprawdę dobry, a to co niekoniecznie musisz zrobić sam - przekaż i pozwól wykazać się w tym komuś innemu. Nie stosuj zasady, że jeśli sam czegoś nie zrobisz, to nie będzie to wyglądało tak, jak chcesz. Daj innym szansę - warto.
9. Ogarnij miejsce pracy
Porządek jest wbrew pozorom bardzo ważnym aspektem pracy. Jeśli Twoje otoczenie będzie uporządkowane, niezbędne rzeczy, notatki, raporty itd. będziesz miał pod ręką - nie będziesz tracił niepotrzebnie czasu na ich poszukiwanie w trakcie pracy. Nie dość, że stracisz czas, to jeszcze stracisz zapał, wenę i pozytywne nastawienie!
10. Po pracy - nie czas na pracę
Kończąc pracę, zajmij się tym, co lubisz najbardziej. Pracą zajmiesz się w czasie pracy, a po jej zakończeniu - to Twój czas. Odpocznij, pobaw się, spotkaj ze znajomymi. Oderwij myśli od pracy. Uda Ci się rozdzielić życie zawodowe i osobiste - masz sukces w kieszeni! Najważniejsze to cieszyć się zarówno pracą, jak i własnym życiem. Znaleźć równowagę pomiędzy tymi sprawami i cieszyć się tym, co się robi!
--
Netigo.pl - Twoja droga do e-biznesu
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
.:Schowaj artykuł:.
Zdobądź sprawdzoną wiedzę: